Dzwony

Edward Zweifler

cropped-12401_372766541624_372764146624_4316281_7761944_n2.jpg
Shalom! Kochani…………. Kiedy fabryki nie mogly pogodzic sie z rzeczywistoscia, jak wymeczac pracujacych ludzi, by zaoszczedzili sobie na chleb, to bylo bardzo na czasie. Zadna fabryka nie szyla modnych spodni tzw. „dzwonow” – chodzilo sie z taka potrzeba do prawdziwego krawca, u ktorego mozna bylo posiedziec przy herbatce, pogadac i pozaciagac sie „sportem” za zloty piecdziesiat za paczke. Jak sie przynioslo swoj material do skrojenia – bylo git!
Najlepsze bylo „plotno zeglarskie” trudne do zdobycia dla Proletariatu, jednak odrebnymi drogami i niepojetym do dzis sposobem, mialo sie takie „szczescie” byc posiadaczem najpierw materialu a pozniej po zaplaceniu za szycie, spodni. Jedni sie obrazali , jak krawiec bral miare „na dzwon” tylko na dlugosc buta, twierdzac, ze inaczej nic z tego nie wyjdzie! Ja prosilem aby poza butem bral dla mnie miare w powietrzu. W taki sposob mialem dzwony 30 – tki z kancikiem ostrym jak „brzytwa”, nie zagrazajac nikomu niebezpieczenstwa. Serdecznie Was wszystkich pozdrawiam. Edi – byly rockman

dzwon

No comments yet... Be the first to leave a reply!

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

%d bloggers like this: