Uncategorized

Lanzmann – ostatni niesprawiedliwy

Nadeslala

marysia stauber 2

Marysia Stauber

reunion68

Długą owacją zakończył się w Cannes niedzielny pokaz dokumentu Claude’a Lanzmanna „Le dernier des injustes”. 87-letni autor zamyka tym filmem cykl świadectw Zagłady, którego fundamentem był „Shoah”.
Claude-Lanzmann (1)

Ironiczny tytuł jest aluzją do powieści Andre Schwarz-Barta „Ostatni sprawiedliwy” – sagi o żydowskim rodzie, który w każdym pokoleniu wydawał cadyka, czyli „sprawiedliwego”. Lanzmann z przekorą opowiada o „ostatnim niesprawiedliwym” – antybohaterze, uznawanym za kolaboranta rabinie Benjaminie Murmelsteinie. Bierze go w obronę. Poprzez jego los ukazuje straszliwą perwersję Zagłady, która sprawia, że wciąż z nieoczekiwanych stron (jak ostatnio u nas od profesora PAN Krzysztofa Jasiewicza) powracają głosy powielające hitlerowską propagandę o „współodpowiedzialności Żydów za Holocaust”.

„Byłem świadomy kontrowersji – mówi Lanzmann w wywiadzie dla „Libération”. – Ale tacy ludzie jak Murmelstein nie szli na współpracę z własnej woli. Chciałem pokazać, że tak zwani kolaboranci żydowscy nie byli żadnymi kolaborantami. Nie chcieli zabijać Żydów, nie podzielali ideologii nazistowskiej. Byli zmuszeni do tego, co robili. A kto był prawdziwym mordercą – wiemy”.

Cały tekst:

KLIKNIJ TUTAJ

Kategorie: Uncategorized

1 odpowiedź »

  1. Chyba dobrze, ze robi sie takie filmy. Daja duzo do myslenia. Jak my sami bysmy sie wtedy zachowali. Czy bylibysmy bohaterami czy kujonami. Urodzilem sie po wojnie i nie jestem wstanie aby przeniknac caly wachlarz grozy tamtych dni.Dlatego nikogo nie bede potepial ani wydawal wyroki nad nim. Historia polityzuja politycy, a sama historia nie jest w stanie sie obronic.

Leave a Reply

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.