220 nalotów na Palestyńczyków; świat ziewa

Przyslal Adam Mer


Podczas gdy wszystkie oczy utkwione są w cotygodniowe demonstracje organizowane przez Hamas i inne palestyńskie frakcje wzdłuż granicy między Strefą Gazy a Izraelem pod hasłem tak zwanego Marszu Powrotu, palestyński obóz dla uchodźców w pobliżu Damaszku stoi przed wielką ofensywą militarną i czystką etniczną dokonywanymi przez armię syryjską i jej sojuszników.

Zbrodnie wojenne popełnione przeciwko Palestyńczykom w obozie Jarmouk nie wywołały jak dotąd ani cienia oburzenia, nie mówiąc już o takich krzykach protestu, jakie urządza społeczność międzynarodowa w reakcji na wydarzenia ostatnich czterech tygodni na granicy miedzy Strefą Gazy a Izraelem.

Społeczność międzynarodowa wydaje się czynić różnicę między Palestyńczykiem zastrzelonym przez izraelskiego żołnierza i Palestyńczykiem zastrzelonym przez syryjskiego żołnierza.

W tym pierwszym wypadku Hamas i kilka grup palestyńskich wzywają Palestyńczyków do maszerowania ku granicy z Izraelem, a niektórzy z nich próbują zniszczyć barierę bezpieczeństwa i ciskają kamieniami i bombami zapalającymi w żołnierzy izraelskich. Organizatorzy demonstracji w Gazie mówią, że ich celem jest „zdobycie prawa powrotu i odzyskanie całej Palestyny”.

Dziesiątki miejscowych i zagranicznych dziennikarzy okazują wielkie zainteresowanie „Marszem Powrotu”. Reporterzy z różnych części świata zgromadzili się z Strefie Gazy i na granicy z Izraelem, by informować o cotygodniowych demonstracjach i starciach między Palestyńczykami a izraelskimi żołnierzami.

Ilu dziennikarzy jednak pojechało do Syrii, by relacjonować o losie Palestyńczyków w tym kraju? Zaledwie kilku. Dlaczego? Bo Palestyńczycy okaleczani i mordowani w Syrii są ofiarami arabskiej armii – nie ma to nic wspólnego z Izraelem.

Obóz Jarmouk mieścił kiedyś 160 tysięcy Palestyńczyków. Od początku wojny domowej w Syrii jednak liczbę mieszkańców pozostałych w obozie szacuje się teraz na kilkuset.

19 kwietnia syryjska armia i jej sojusznicy, włącznie z Rosjanami, rozpoczęli olbrzymią ofensywę przeciwko grupom opozycyjnym i terrorystom Państwa Islamskiego, którzy mają bazę w Jarmouk.

Od tego czasu 5 tysięcy spośród 6 tysięcy mieszkańców pozostałych w Jarmouk uciekło z obozu, według ONZ i organizacji praw człowieka. Większość domów w obozie została zniszczona w ciągu ostatnich kilku lat walk między syryjską armią a grupami opozycyjnymi, które znalazły schronienie w Jarmouk.

Jarmouk jest w pełni oblężony przez syryjską armię od 2013 r. i ta sytuacja spowodowała kryzys humanitarny dla mieszkańców. Według doniesień, sytuacja jest tak zła, że żyjący tam mieszkańcy są zmuszeni do jedzenia psów i kotów, żeby przeżyć.

W zeszłym miesiącu w Jarmouk co najmniej 15 Palestyńczyków zginęło w wyniku nalotów i ostrzału artyleryjskiego.

Kłęby dymu unoszą się nad obozem Jarmouk w Damaszku, kiedy syryjska armia prowadzi ostrzał obozu 20 kwietnia 2018 r. (Zrzut z ekranu z Ruptly)

Według działającej z Londynu Action Group for Palestinians of Syria, 3722 Palestyńczyków (w tym 465 kobiet) zginęło od początku wojny domowej w Syrii w 2011 r. Kolejne 1675 zostało zatrzymane przez władze syryjskie, a dalszych 309 uważa się za zaginionych.

Ponad 200 palestyńskich ofiar zmarło z braku żywności i opieki medycznej, większość z nich w Jarmouk. Od początku wojny domowej około 120 tysięcy Palestyńczyków uciekło z Syrii do Europy. Dodatkowe 31 tysięcy uciekło do Libanu, 17 tysięcy do Jordanii, 6 tysięcy do Egiptu, 8 tysięcy do Turcji i tysiąc do Strefy Gazy.

24 kwietnia syryjskie i rosyjskie samoloty wojenne przeprowadziły ponad 85 nalotów na Jarmouk, i zrzuciły 24 beczki z materiałami wybuchowymi; na obóz wystrzelono 24 rakiety i dziesiątki pocisków.

Dzień wcześniej syryjskie i rosyjskie samoloty przeprowadziły 220 nalotów na Jarmouk. Samoloty zrzuciły na obóz 55 beczek z dynamitem oraz 108 rakiet i pocisków.

Według UNRWA konflikt w Syrii „nadal niszczy życie cywilów, niosąc śmierć i rany, utratę domów, rozległe uszkodzenia cywilnej infrastruktury i trwającą potrzebę pomocy humanitarnej. Społeczności dotknięte konfliktem doznają przemocy, ograniczenia swobody ruchu i stałe łamanie międzynarodowych praw humanitarnych i praw człowieka. Palestyńczycy należą do najbardziej dotkniętych tym konfliktem”.

UNRWA powiedziała, że z około 438 tysięcy palestyńskich uchodźców pozostających w Syrii ponad 95% (418 tysięcy) znajduje się w pilnej potrzebie pomocy humanitarnej. Niemal 254 tysiące to ludzie wewnętrznie przesiedleni, a 56 600 ludzi jest uwięzionych w miejscach, do których trudno dotrzeć lub w ogóle nie jest to możliwe.

Milczenie społeczności międzynarodowej wobec zbrodni wojennych popełnianych przeciwko bezbronnym Palestyńczykom w obozie uchodźców w Syrii jest obelgą.

Zrzucanie beczek z dynamitem na domy i szpitale w palestyńskim najwyraźniej nie stanowi przedmiotu zainteresowania tych, którzy udają, że są orędownikami Palestyńczyków na całym świecie. Ani nie jest to kwestia, która porusza Radę Bezpieczeństwa ONZ.

Ale granica między Strefą Gazy z Izraelem jest ciekawsza: dla świata tam właśnie rozgrywa się prawdziwa historia. Z pewnością nie w Syrii, gdzie Palestyńczycy na co dzień stoją wobec czystki etnicznej.

A przywódcy Palestyńczyków na Zachodnim Brzegu i w Strefie Gazy? Są zajęci czymś innym. Autonomia Palestyńska Mahmouda Abbasa i Hamas są zbyt zajęci rzucaniem się sobie wzajemnie do gardła i walką z Izraelem, by zwracać uwagę na cierpienia ich ludzi w Syrii.

Przez ostatnie cztery tygodnie te dwie rywalizujące partie palestyńskie ostro ganiły Izrael za jego działania wzdłuż granicy ze Strefą Gazy. Wzywały także społeczność międzynarodową, by pociągnęła Izrael do odpowiedzialności za „zbrodnie” wobec Palestyńczyków.

Kiedy jednak chodzi o potworności popełniane przeciwko ich ludziom w kraju arabskim, przywódcy palestyńscy milczą. Assad i jego armia mogą masakrować Palestyńczyków i dokonywać nalotów powietrznych na palestyński obóz bez jednego pisku protestu ze strony Hamasu lub Autonomii Palestyńskiej. W rzeczywistości, wszystko, co słychać, to grobową ciszę.

https://pl.gatestoneinstitute.org/12359/nalotow-na-palestynczykow

7 komentarzy to “220 nalotów na Palestyńczyków; świat ziewa”

  1. ​Urywek z artykulu w „Listach z naszego sadu” :

    „​Postawiliśmy na szali naszą reputację. Wyjaśniam dlaczego”

    Richard Justin Kemp
    Były dowódca sił brytyjskich w Afganistanie,​…​

    …”Następnym razem, kiedy zdecydujesz, że problemem jest zbójecki Izrael, nie zaś finansowana, wspierana, zbrojona, wyposażona i motywowana przez Iran grupa terrorystyczna w Gazie, pamiętaj, że szeroka i obiektywna ekspertyza militarna HLMG jednoznacznie mówi coś odwrotnego. Oczywiście, krytykuj Izrael, ale nie rób tego na podstawie tej starannie zorganizowanej, systematycznej kampanii nienawiści, której celem jest zdyskredytowanie państwa żydowskiego i zlikwidowanie go.”…

  2. teresapollin 31/05/2018 at 13:49

    „Jest jedna podstawowa roznica pomiedzy zaglada Palestynczykow przez Syrie czy przez Izrael.”
    Zaglada Palestynczykow przez Izrael???? Nie rozumiem w jaki sposob patrzysz sie na caly konflikt, ale to zdanie napisales niefortunnie.

  3. W dobrym świecie diaspory Żydzi naprawiają świat i są za to bici. Taki jest porządek świata według tych lepszych.
    Ci źli żyją na kawałku pustyni, we własnym domu i pracują na siebie. Przeważnie nie dają się bić bezkarnie. To bezczelne zachowanie jest surowo ganione przez tych dobrych.
    Według bieżących statystyk demograficznych narodu, dobrzy Żydzi roztopią się w ich dobrym otoczeniu w ciągu następnych 2-3 pokoleń.

  4. Ala Goldblum Elczewska 27/05/2018 at 07:50

    Niezalenie od tego kim jestesmy………….nikomu nie wolno.
    Syria od lat torturowala Palestynczykøw i swiat niestety milczal. Wiele lat temu, robili to za przyzwoleniem Arafata zarøwno w Syrii jak i w Libanie, gdzie panowali do niedawna. Swiat, organizacje NGO oraz ONZ z jakis niezrozumialych dla mnie przyczyn milczy od wielu pokolen ……….Kraje arabskie nie daja Palestynczykom zadnych praw obywatelskich i caly swiat milczy. Hamas i Abbas a Arafat przed nimi ” siedza i jedza tluste kielbasy” podczas gdy ich wspølplemiency gloduja. Swiat to wszystko wie i milczy, dziennikarze niestety tez! Izrael nie moze byc zwolniony od odpowiedzialnosci . O tym pisze uri Avery w swoich czestych kronikach.
    A my niezaleznie od tego kim jestesmy musimy protestowac gdzie sie da.

  5. Winkler Anna 26/05/2018 at 21:00

    Rysiu, a gdzies Ty wyczytal, ze Zydzi musza byc lepsi od nie Zydow? Nie wystarczaja Ci zaslugi Zydow w nauce? A zeby zostac przy Syrii: Nie wystarcza pomoc lekarska w czasie trwania dzialan wojennych dla ludnosci syryjskiej? Jaki kraj sasiedzki leczyl przez te lata wojny tam trwajacej ich obywateli? Liban? Jordania? Iran czy Irak? Nie, zaden z wymienionych. I CALY SWIAT MA GDZIES TAKA SYRIE, bo tam niewieje jest dla obcego kapitalu do wyciagniecia wiec patrza sie jak tam ludzie gina.
    Skonczmy z mentalnoscia galutowego Zyd, ktory chce byc za wszelka cene kochany- Rysiu, to nie jest wazne ile sobie zada trudu wojsko zeby jak najmniej bylo strat – wojna ma na celu zniszczenie wroga. To ja Tobie mam tlumaczyc? Ty sluzyles w wojsku i wiesz to lepiej niz ja.
    I wlasnie dlatego, ze IDF tak sie stara zeby nie mieli sie do czego przyczepic na calym swiecie Hamas organizuje kociol liczac sie z tym, ze beda ofiary i Izrael bedzie na pregierzu.

  6. chce tylko przypomnec ze 50 zabitych „palestynczykow” to sa terorysci z hamasu.
    to oswiadczyl dowodzca hamas.
    i jeszcze jedno przypomnienie:
    CO BY SIE STALO Z LUDNOSCIA MIESZKAJACA NA GRANICY ‚ JAK BY SIE „WIOJOWNIKOM WOLNOSCI” UDALO DOTRZEC DO ICH DOMOW.

  7. Ten artykol po prostu mowi, jezeli im wolno to wolno nam rownierz. Jest jedna podstawowa roznica pomiedzy zaglada Palestynczykow przez Syrie czy przez Izrael. naszym, Zydowskim obowiazkiem jest byc lepszymi. Nie wolno nam byc jak oni. My Zydzi, z nasza przeszloscia i historia przesladowania, z nasza wysoka kultura i swiadomoscia dobra i zla, musimi byc innymi, lepszymi. Jezeli nie bedziemy, to naprawde pomiedzy narodem Zydowskim i Arabskim w Syrji zadnej roznicy nie ma. My zawsze sie chwalimy ze jestesmy „Or la Goyim” to znaczy swiatlo dla nie-Zydow. Chyba sie pan zgodzi ze mna ze co sie stalo na granicy Gazy to przedstawia tego odwrot, przedstawia ze jestesmy tacy sami jak oni, a moze nawet gorsi.

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

%d bloggers like this: