Tablice z dekalogiem na szkołach. To bardziej żydowskie niż polskie

O powieszenie tablic na szkołach poprosił wójt Tuszowa Narodowego. I choć pewnie nie to miał na myśli, wyszedł na wielkiego Żyda.

Jan Hartman


Od gminy noszącej dumne miano Tuszów Narodowy należy wymagać więcej. Tak też zapewne pomyślał sobie jej wójt Andrzej Głaz z PiS, gdy poprosił o umieszczenie u wejścia do każdej z pięciu podległych mu szkół marmurowych tablic z dekalogiem. A właściwie z jego nieco przekręconą wersją, bo w miejsce przykazania trzeciego, mówiącego o obowiązku przestrzegania szabatu, czyli soboty, zapisano katechetyczne „Pamiętaj, abyś dzień święty święcił”.

Odwzorowanie tablic z dekalogiem bardziej powszechne u Żydów

Poza tą, zapewne związaną z katolickim wyznaniem wójta, ingerencją cenzorską w tekst hebrajski, wymowa całego artefaktu jest bardzo żydowska. W świecie katolickim nie często odwzorowuje się tablice mojżeszowe (choć czasami zdarza się to – zwłaszcza na malowidłach o treści biblijnej), za to pośród Żydów jest to nader powszechne. Wizerunek kamiennych tablic z przykazaniami religii mojżeszowej jest jednym z najbardziej typowych znaków żydowskiej tożsamości miejsc ozdobionych w ten sposób oraz ludzi, którzy w tych miejscach przebywają. Być może właśnie dlatego duchowni katoliccy obchodzą się z tym symbolem dość ostrożnie.

W rezultacie szkoła z tablicami mojżeszowymi wygląda bardziej po izraelsku niż po polsku. Pan wójt wyszedł na wielkiego Żyda – i choć zapewne nie to miał na myśli, w dobie szalejącego antysemityzmu trzeba by mu tę niezręczność zapisać na plus. Chciał pewnie po katolicku, a wszyło bardziej po żydowsku. Cóż, starsi bracia w wierze zostawili w spadku Panu Andrzejowi również swoje kamienne tablice i swoje religijne przykazania…

Co z tych przykazań zrozumieją dzieci

Dekalog jest jednym z najstarszych zabytków świadczących o próbach kodyfikacji elementarnych dla danej społeczności norm etycznych, prawnych i religijnych. Jest to tekst bardzo archaiczny i bardzo silnie związany z kontekstem religijnym i kulturowym starożytnego Izraela. Napomnienie, byśmy „nie mieli bogów cudzych” odnosi się do Jahwe i z pewnością z puntu widzenia autorów i adresatów dekalogu oddawanie boskiej czci jakiemukolwiek człowiekowi wyczerpuje znamiona oddawania czci cudzym bogom, czyli idolatrii.

Niemniej jednak kilka innych przykazań ma charakter uniwersalny. Tak jest z zakazem mordowania (w oryginale jest mowa o mordowaniu, a nie zabijaniu – tu znowu przeinaczono sens tekstu hebrajskiego), kradzieży i krzywoprzysięstwa. I chociaż tuszowska dziatwa z pewnością nie weźmie sobie do serca sprawy wierności Jahwe, to może poczuć się mniej skora do mordowania, widząc tak piękną dekorację swojej szkoły.

Nie wiem za to, co sobie dzieci pomyślą, czytając codziennie, by nie cudzołożyły i nie pożądały żony swoich bliźnich. Ja rozumiem że dziesięcioletnim, a już zwłaszcza piętnastoletnim chłopcom może się coś takiego przydarzyć i lepiej te grzeszne myśli o mamach kolegów od razu zdusić w zarodku, zanim przeistoczą się w arcygrzech cudzołóstwa, niemniej jednak niepokoją mnie odczucia dziewczynek, którym zapewne bardzo rzadko zdarza się pożądać czyichkolwiek żon, a za to brak wzmianki o pożądaniu mężów mógłby zostać przez nie zinterpretowany jako przyzwolenie. Czy Pan Wójt Głaz byłby skłonny przystać na taki efekt wychowawczy dekalogu u bram narodowej, polskiej szkoły? Jeśli nie, to powinien dodać jakiś przypis, na przykład „męża bliźniego swego też nie wolno pożądać”. Kolejne przypisy mogłyby dotyczyć pożądania mężczyzn i kobiet niezamężnych oraz zasad, którymi powinno się kierować niesforne pożądanie osób nieheteronormatywnych.

Warto by było również wyjaśnić słowo „cudzołożyć”. Większość dzieci go bowiem nie zna. Na użytek szkół podstawowych uciekłbym się do definicji cudzołóstwa jako spania w cudzym łóżku, natomiast młodzieży licealnej podpowiedziałbym znakomity przepis na przestrzeganie VI przykazania: „Gdy do swego łoża cudzą żonę złożę, to nie cudzołożę”.

Calosc TUTAJ

Przyslala Rimma Kaul

2 komentarze to “Tablice z dekalogiem na szkołach. To bardziej żydowskie niż polskie”

  1. Dziesiec Przekazan jest tylko dla Zydow.
    Dla wszystkich innych narodow obowiazuja Szewa Mizwot Noach – tylko Siedem przekazan. (poczynajac od Przekazania czwartego)

  2. Między „Nie będziesz miał bogów cudzych przede mną” a „nie będziesz brał imienia Pana Boga twego nadaremno” jest jeszcze jedno przykazanie: „Nie wolno ci robić sobie rzeźbionego wizerunku ani postaci podobnej do czegokolwiek, co jest w niebiosach w górze, lub tego, co jest na ziemi na dole, lub tego, co jest w wodach pod ziemią. Nie wolno ci kłaniać się im (…)”
    Ze zrozumiałych względów „katolickie” Dziesięć Przykazań go nie zawiera.

    Przykazanie o dniu sabatu jest czwartym w kolejności, a to o pożądaniu cudzych żon i rzeczy zawarte jest w jednym (dziesiątym) przykazaniu, które KK rozdzielił na dwie części, żeby im się suma zgadzała.

    Całość można przeczytać w dowolnym przekładzie Biblii (także katolickich), ja zacytowałam z „Przekładu Nowego Świata” z Księgi Wyjścia 20:4,5.

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

%d bloggers like this: