Dlaczego jego mama powiedziała nagle: „Jestem Żydówką, wyjeżdżamy”?

Maciej Zaremba-Bielawski o swoim życiu

 

 


Czy banan może być narzędziem buntu? Czy jeden skok w dal, w podstawówce, może zmienić czyjeś życie? Czy ktoś, kto przeżył wojnę w sanatorium, może żyć z tym, który doświadczył piekła? Dlaczego mama gardziła dziadkiem? Dlaczego powiedziała nagle: – Jestem Żydówką, wyjeżdżamy. Jeśli nasze życie jest opowieścią, to o czym opowiada i jak je zrozumieć? W Studiu DF gościem Włodka Nowaka jest Maciej Zaremba-Bielawski, szwedzki i polski reporter. Autor reportaży, m.in. o przymusowej sterylizacji w Szwecji, problemach globalizacji czy o wojnie w Kosowie. W Szwecji właśnie ukazała się jego najnowsza autobiograficzna książka, dzięki której poznał swoich przodków.

Przyslala

Katharina Dr.Gasinska-Lepsien

3 komentarze to “Dlaczego jego mama powiedziała nagle: „Jestem Żydówką, wyjeżdżamy”?”

  1. Ja uważam że matka autora zdradziła synu tajoną tajemnice pochodzenia, ale tym razem uciekła spod rynny na deszcz. Szwecja też niezbyt lubi Żydów. Jak Żyd to w Izraelu.
    Shlomo Adler

  2. Z szacunkiem dla komentarza Dr.Kape zrozumialam,ze najwidoczniej nie miala mozliwosci lub okazji albo rozmawiac z tymi ludzmi,ktorzy przezyli okupacje w ukryciu albo nie czytala na ten temat aby byc w stanie poznac psychologie strachu.
    To nie ma nic wspolnego ze wstydem–podloze psychologiczne traumatycznych przezyc jest zupelnie inne.
    Kazda historia naszych rodzicow byla inna i kazdy czlowiek reaguje inaczej po tragicznych doswiadczeniach wojennych , gdy jedyna ”wina” to bylo byc urodzonym jako Zyd lub Zydowka.
    Nasze spojrzenie na poczucie przynaleznosci ksztaltowalo sie w zaleznosci w jakiej atmosferze rodzinnej wyroslismy i jakie otoczenie mielismy na podworku czy w szkole.
    Jedni z nas widza to TAK a drudzy INACZEJ.

  3. Ciekawy, nie codzienny wywiad, ktory odnosi sie glownie do przymusowej emigracji i konca historii Zydow w Polsce. Byla to mala ilosc Zydow, ktorych wygnano po chamsku, bezwstydnie i bez litosci w 1968 roku. Mama autora nareszcie sie obudzila ze snu o ojczyznie i postanowila zostac Zydowka. Ja lepiej rozumiem antysemitow w Polsce, ktorzy poprostu chcieli sie nas pozbyc niz tych ” malowanych” Zydo-Polakow, ktorzy chcieli swe pochodzenia wymazac. „Jestem Zydowka, wyjezdzamy” jest okrzykiem rezygnacj i zakonczeniem dramatu zydowskiego. Mama chce takze dzieci uchronic od „wstrzasu” pochodzenia zydowskiego i wysyla najstarszego syna, by te straszliwa wiesc przeslac. To sie dzieje w latach 1968 i ten wstyd – nie strach- byc Zydem jest dla mnie nie do strawienia. To klasyczny przyklad niecheci , nawet obrzydzenia i wstydu do wlasnej narodowosci co takze mnie do czytania nie zacheca.

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

%d bloggers like this: