Wiersz na dzisiejszy wieczór – odc. 83

Jarek

 


 

Prowadzenie strony literackiej daje unikalną możliwość poznawania przez Internet bratnich duszy zafascynowanych poezją. Chodzi o osoby wrażliwe na piękno ukryte w słowach, ludzi dla których – jak mawiał Oscar Wilde – „życie nie zamyka się tylko między stołem a łóżkiem”. Jednocześnie otrzymuję listy od samych twórców – młodych poetów i pisarzy…

Dziś chciałbym Wam przedstawić kolejną, niezwykłą postać. Jerzy Kielech jest absolwentem technikum elektronicznego w Częstochowie. Następnie studiował matematykę w tym mieście. Dwukrotnie był laureatem konkursu poetyckiego im. Haliny Poświatowskiej. Wydał własny tomik poezji pt. „Tabliczka dodawania”. W sympatycznym liście napisał: „później porwał mnie w otchłań ze sobą biały wieloryb świata i dopiero teraz nieco piszę ponownie…”. Nasza korespondencja zaczęła się od pięknego przekładu na język polski – dokonanego przez pana Jerzego – jednego z wierszy Sergieja Jesienina.

Po stokroć wybacz mi kochana,
Że mnie uwiodły ludzkie sprawy
Najbardziej byłem z nich ciekawy
niepowtarzalnych, nienazwanych

Jak Ty i ja i nasza miłość.
A kiedy nagle dni przygasną;
Powiesz – nam tylko się zdarzyło
Tak kochać, żyć i być… na własność.

Spośród wielu niezwykłych, autorskich wierszy Jerzego Kielecha, wybrałem dziś dla Państwa dwa utwory: „Wigilijne życzenia” i „Jesteśmy”. Jeszcze raz dziękuję serdecznie ich Autorowi, za udostępnienie tych tekstów…

Wigilijne życzenia

Jerzy Kielech

gdy usiądziemy za świątecznym stołem
zbyt pełni świata
choć nadal – pragnący
czy nas w ubóstwie sytości połączy
szczęście pasterzy
gwiazda co upada
ostatkiem światła spełniona – gdy kona

czy zatrwożeni spłoniemy
jak wielu
tysiące nocy i mil od Betlejem
tysiące modlitw i marzeń od celu
tak jak się traci ostatnią nadzieję
niepostrzeżenie
jak traci się siebie
nie wypatrując śmierci gwiazd na niebie
zliczając lata
te rzadkie motyle
upływające nad łąką istnienia

odważmy słowa
w świąteczne życzenia
chwilę schwyconą włóżmy
niech odmienia
pustkę

* * *

Jesteśmy

Jerzy Kielech

bo wszechświat zapytać chce siebie
o wieczną samotność
konieczność wytrwania
w nadziei że mogą się błąkać w bezkresie
tak samo samotne
mnożące pytania – wszechświaty

z twych pytań
nasz wszechświat posmutniał – spadamy
z galaktyk jak liście wśród jego jesieni
a później nas spali
i światłem płomieni
nakarmi
istoty co po nas nastaną

tymczasem jesteśmy
i wieczór się zdarzył cholernie uroczy
spytałaś w zadumie
dlaczego

milczałem do świtu
bo coraz mi trudniej
nie pytać
dlaczego pragniemy
zrozumieć

* * *

Ostatni z cytowanych powyżej wierszy przypomniał mi słowa rosyjskiego historyka i pisarza fantastyki naukowej – Kira Bułyczowa (1934-2003), pochodzące z opowiadania „Wielki Guslar i okolice”:

„Wszechświat jest tak wielki. Tak wypełniony bezgwiezdną samotnością. że pierwsze istoty, które go przemierzą by nas odnaleźć będą pewnie marzyć tylko o tym, aby ktoś je przytulił.”

PS. Lubię literaturę s-f, ponieważ nie ma tam polityki… 😊

Miłych snów…

Jarosław Kosiaty

Wszystkie wpisy Jarka

TUTAJ

„Listy z krainy snów” – www.wiersze.co

One Response to “Wiersz na dzisiejszy wieczór – odc. 83”

  1. Bardzo dziekuje Jerzemu Kielechowi i jak zawsze – naszemu Jarkowi.
    Wszystkiego co sie dobrem zwie, Wam zycze.

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

%d bloggers like this: