dwunajstnica

Natan Gurfinkiel

 


Zastanawiałem się długo, dlaczego dzień po odfajkowaniu stulecia ślicznej naszej niepodległej ma być świętem. leniwy z natury i nieskory do rozmyślań o rzeczach, na które i tak nie mam wpływu, tym razem natężałem swe szare komórki do granic wytrzymałości. wymuszała to sytuacja, bo ten stuletniej dawności event wypada jakoś uczcić, a nikt się do tego jakoś nie kwapi. na zagranicę nie ma co liczyć.  timing jest przeciwko nam. jako że tego właśnie listopadowego dnia w wagonie kolejowym na bocznym torze  w lasku compiègne podpisano kapitulację niemiec i rozejm, kończący WW1. główne uroczystości upamiętniające to wydarzenie odbędą się w paryżu i londynie,  a w kraju też jakoś mało kogo ogarnia euforia.

wiedziano o tym od dawna, więc to uszczknięcie na splendorze miało być skompensowane patriotyczną feerią rodzimej produkcji. wystosowano zatem zaproszenie do byłych konfidentów SB z wałęsą na czele, do zdradzieckich mord i licznych reprezentantów totalnej opozycji. wszyscy oni, do niedawna jeszcze zaciekli wrogowie uzyskali (krótkoterminowe zapewne) przebaczenie w zamian za uświetnienie marszu, w którym wezmą również udział narodowcy – dobrzy przecież polacy, wsparci przez szwedzkich neonazistów.

kiedy już poskładałem te wszystkie puzzle, przejaśniło mi się w pustaku i zrozumiałem po co 12 listopada ma być świętem. ten dzień ma być czymś w rodzaju wczesnoporonnej pigułki, bo a nuż zaproszeni opozycjoniści popadliby w stan błogosławiony i pokochali na zawsze prezesa. toć to przecie wiadomo, że bez wewnętrznego wroga ten rząd wywróci się jak domek z kart.

a jeżeli to wszystko nie wypali, to dzień świąteczny i tak się przyda w leczeniu kaca…

krótkie posłówko: dlaczego 12 listopada? bo póki co mamy tuzinkowych przywódców.

Wszystkie wpisy Natana

TUTAJ

natan gurfinkiel: dwunajstnica

No comments yet... Be the first to leave a reply!

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

%d bloggers like this: