Damian Nawarecki -Kacik poezji cz.36

Damian Schwimmer Nawarecki ur. w 1961 r. w Katowicach. Wyjechal z rodzicami i rodzenstwem do Danii w 1969 r. Ojciec Eliasz Schwimmer uciekajac przed Shoah przekroczyl Bug i zostal aresztowany przez Sowietow i zesłany na Sybir. Jest po studiach językowych w Danii i Francji, tłumacz przysięgły, pisze wiersze od wczesnej młodości tak jak matka i babcia. Obecnie spędza polowe czasu w Kopenhadze a druga polowe w Gdańsku, gdzie powoli wraca do korzeni..


ślady

pada marcowy śnieg
kiszki marsza grają
nierównym rytmem
marcowy marsz

rowy już pełne
pustych spojrzeń
tam gdzie droga powrotna
tam skąd powrotu nie ma
tam gdzie zostali rodzice
pada marcowy śnieg

nie tylko

Johanna Ringel Rousseau 1927-2012 in memoriam

arytmetyka

ilość kroków z Nawarry do Mazowsza
równa się godzinom
pod gołym niebiem
w drodze z Chemnitz do Zbąszynia
latami przeżytych w Tarnowie
krewnymi w Auschwitz
szuwarom nad Bugiem
stopniom gorączki w Kazachstanie
warstwom śniegu
i wyrąbanymi drzewami w Workucie
trupom pod Lenino
strachowi na strychu pod Czortkowem
gruzami w Berlinie
sadzą w Katowicach
mrozom marcowym
mgle w Kopenhadze
kwiatom w Tel Awiwie

ilością kroków niepodjętych
ilością słów niewypowiedzianych
ilością bliskich nieznanych
ilością czasu niedokonanego
ciszy niezmierzonej

 


Wszystkie wpisy Damiana

TUTAJ

No comments yet... Be the first to leave a reply!

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

%d bloggers like this: