Moj brat Zygmunt Gruszka

Napisala i przyslala
Dorota Gruszka


19 kwiecien to dzien urodzin mojego kochanego brata, Zygmunta ktory odszedl z tego swiata 14 grudnia 2018. Zygmus by dzisiaj skonczyl 72 lata. To tez dzien pamieci powstania w Gettcie Warszawskim, bohaterskim oporem przed zaglada. I tak sie sklada ze w tym roku obchodzimy Pesach , swieto w ktorym wspominamy wyzwolenie z niewoli. i czcimy wolnosc.

Ciezko na duszy i sercu gdy tracimy bliskich. Ich brak jest nie do zastapienia. Z drugiej strony smierc jest w wielu wypadkach tez wyzwoleniem od cierpien. Moj brat o wielkim sercu i duzej madrosci zyciowej potrafil widziec wiecej mozliwosci niz przeszkod w zyciu mimo wielu trudnosci zdrowotnych. Zawsze gotowy do pomocy i wsparcia innych. Chcialabym dzisiaj podzielic sie z wami wierszem ktory dostalam od Zygmusia przyjaciolki i ktory nam przypomina jak istotne i wazne jest

“zdazyc przed Panem Bogiem” i przekazac naszym bliskim co dla nas dla nas znaczyli. Mnie sie to udalo. RIP kochany bracie.

Spieszmy sie (Jan Twardowski)

Śpieszmy się kochać ludzi tak szybko odchodzą
zostaną po nich buty i telefon głuchy
tylko co nieważne jak krowa się wlecze
najważniejsze tak prędkie że nagle się staje
potem cisza normalna więc całkiem nieznośna
jak czystość urodzona najprościej z rozpaczy
kiedy myślimy o kimś zostając bez niego

Nie bądź pewny że czas masz bo pewność niepewna
zabiera nam wrażliwość tak jak każde szczęście
przychodzi jednocześnie jak patos i humor
jak dwie namiętności wciąż słabsze od jednej
tak szybko stąd odchodzą jak drozd milkną w lipcu
jak dzwięk troche niezgrabny lub jak suchy ukłon
żeby widziec naprawde zamykają oczy
chociaż większym ryzykiem rodzić się niż umrzec
kochamy wciąż za mało i stale za późno

Nie pisz o tym zbyt często lecz pisz raz na zawsze
a bedziesz tak jak delfin łagodny i mocny

Śpieszmy się kochać ludzi tak szybko odchodzą
i ci co nie odchodzą nie zawsze powrócą
i nigdy nie wiadomo mówiac o miłosci
czy pierwsza jest ostatnią czy ostatnia pierwszą


Kondolencje na adres

dorgru@gmail.com


Dorota

10 komentarzy to “Moj brat Zygmunt Gruszka”

  1. Dorota Gruszka 25/04/2019 at 00:44

    Dziekuje wszystkim za cieple slowa. Dbajmy o siebie .Pozdrawiam

  2. Zofia Pankowski 21/04/2019 at 11:09

    Dorotko kochana, piękne słowa o Zygmuncie i jego odejściu, piękne słowa wiersza.
    Serdecznie współczuję straty, serdecznie przytulam. Zosia P.

  3. Maja Salsbäck 20/04/2019 at 20:43

    Dorotko,
    Pięknie potrafisz wyrazic swój ból i poczucie osierocenia po utracie Zygmunta. Nie znałam go, ale wiele od Ciebie o nim słyszałam. Wiersz Twardowskiego uzmysławia nam co w życiu jest ważne i jak mało czasu jest na właściwe wykorzystanie życia.

  4. Dorotko kochana – ciezko jest stracic tych ktorzy nam sa najbliziej i tych ktorych kochamy. A najbardziej ciezko jak zostajemy calkowicie osamotninieni i juz nikt nas nie pamieta z lat dzieciecych i lat mlodzienczych.
    Zdazylas byc z nim do ostatniej chwili – on wiedzial ze go kochasz, zdarzylas „przed Bogiem”.
    Jestesmy blizko Ciebie – przyjdz, zadzwon – nie musimy sie umawiac, tylko byc.
    Sciskam goraco – placze z Toba
    Hanna Tenenbaum

  5. Ewa Korulska 20/04/2019 at 17:02

    Przesyłam najgłębsze wyrazy współczucia z powodu utraty Brata.
    Dziękuje za podzielenie się pieknym i mądrym wierszem.
    Pozdrawiam serdecznie.

  6. Olek Berger 20/04/2019 at 15:02

    Dorotka, wspolczuje odejscia Braciszka. Napisalem do Ciebie na dawny adres ale wyglada ze juz przestarzaly. Prosze napisz na moj stary (nadal dziala) i przesle jeszcze raz. Dzieki! – Olek syn Luby.

  7. Michał Potok 20/04/2019 at 14:46

    A ja znałem Twego brata. Studiowaliśmy razem matematykę w Lund , zanim przeniósł się do Sztokholmu, choć on był na wyższym już roku, chyba nawet pisał wtedy pracę magisterską. Nie wiem , bo jestem agnostykiem , ale wcale nie wykluczam , że jest Zygmunt teraz w równoległym świecie o którym nie mamy i nigdy nie będziemy mieli pojęcia póki żyjemy i rozwiązuje teraz problemy matematyczne o których nam sie nawet nie śniło ! No i oczywiście w tamtym świecie nie ma ani chorób ani cierpienia ani zła i ze spokojem oczekuje tam sie na przybycie swoich bliskich.

  8. Iwona Gerber 20/04/2019 at 14:43

    Dzieki za madre slopa , Dorota.. Momenty ktore daja nam mozliwosc do refleksji sa bardzo wazne i potrzebne.
    Zygmunta pamietam z czasu kiedy mieszkal w Lund.
    Pamietam tez jak jego stan zdrowotny radykanie sie poprawil po przyjezdzie do Szwecji, co bylo wielkim szczesciem dla niego jak i jego i najblizszych

  9. jozef stern 20/04/2019 at 14:40

    Droga Dorotko! Spotkalismy sie w Uppsali w grudniu 2018, på wielu latach, mowilismy o Zygmuncie. Umarl pare dni pozniej. Straszne. Ostatnie wspomnienia o nim mam chyba z Örenäs, prawie 50 lat temu. Pamietam go jako madrego, inteligentnego a jednoczesnie skromnego mlodzienca. Przyjmij wyrazy wspolczucia – Jozek.

  10. Dorota! Pieknie napisalas o swoim bracie. Nie znalam jego. Dzięki za wiersz J Twardowskiego, otworzyłaś mi oczy na poezję tego księdza, literata i poety. Pozdrawiam Zosia Hollenberg

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

%d bloggers like this: