A w Pruchniku trenują pogrom Żydów

Jan Hartman

 

 

Przyslala

Katharina Dr.Gasinska-Lepsien


Wielki Piątek, katolickie święto Męki Pańskiej – udręczony i wyszydzony Żyd Jezus umarł na krzyżu jako zdrajca prawdziwej wiary. W 2019 r. tego samego dnia przypada rocznica wybuchu powstania w warszawskim getcie. A także kulminacja żydowskiego święta Pesach – Żydzi na całym świecie spożywają uroczystą kolację (seder), wspominając exodus i wyzwolenie Żydów z egipskiej niewoli pod przewodem Mojżesza.

Tysiące ludzi w całej Polsce przypina sobie papierowe żonkile na znak pamięci o powstaniu. W Warszawie świąteczny nastrój – katolicy idą do kościołów, inteligencja nosi papierowe żonkilki, Ukraińcy grillują na Polu Mokotowskim… Każdemu wedle jego kultury. Jest miło i przyjemnie.

W Pruchniku na Podkarpaciu też jest miło i kulturalnie – tam hołota, jak to hołota, okłada kijami słomianego Żyda, obcina mu głowę, pali, topi w rzece. Bo taką tam mają religię i taką kulturę. Tak się w Pruchniku manifestuje pokój i chrześcijańskie miłowanie wroga. Piękne stare tradycje – zarzucone na kilka lat, lecz teraz szczęśliwie odrodzone.

Czasami budzą wątpliwości, bo być może nawiązują do obrzędów „pogańskich”. W końcu jednak księża uznają, że są wystarczająco katolickie, by je zaakceptować. Przecież pali się Żyda-Judasza, a nie jakąś tam pogańską poczwarę. Żyd-Judasz ma wielki nos, czapkę i pejsy. Kiedyś miewał czerwony krawat, bo wiadomo – skoro Żyd i zaprzaniec, to komunista. Za rok może dostanie tęczowy kaftanik?

Nie po raz pierwszy „palą Judasza” w Pruchniku, ale film z tegorocznych ekscesów przy ul. Jana Pawła II, uchodzących za „kultywowanie starych tradycji wielkotygodniowych”, jest szczególnie wstrząsający, bo widać na nim grupę dzieci bawiących się, z poduszczenia dorosłych, w bicie człowieka. Podobnie jak film sprzed dwóch lat, na którym naziści palą kukłę Żyda na wrocławskim rynku, ten materiał zobaczą miliony ludzi na całym świecie. I dowiedzą się z niego, że zgodnie z doktryną rządową nie ma już w Polsce antysemityzmu.

Oto i dziecięce ćwiczenia z przemocy, jakie znamy dotąd z reporterskich relacji o konfliktach w Afryce i na Bliskim Wschodzie. Tym razem z Polski. A w Polsce ofiara może być tylko jedna – pejsata. Żyd i tylko Żyd może występować w tym kraju w roli kozła ofiarnego, obiektu, na który lud przenosi swą frustrację i nienawiść. Tylko wymordowani współmieszkańcy, przez stulecia pogardzani i prześladowani, a wreszcie wygubieni w komorach gazowych przez najeźdźcę, nadal mogą pobudzać wyobraźnię polskiego postchłopa.

Dopóki Polacy będą się zabawiać w bicie Żydów słomianych, dopóty żaden Żyd w tym kraju nie może się czuć bezpiecznie. Od bicia słomianej kukły do bicia człowieka jest tylko jeden krok. Dzieci uczone nienawiści do pejsatego Judasza, chwalone za przemoc, zawsze już będą nosić w sobie ukrytą gotowość…

Gdy okoliczności będą sprzyjające, gdy zabraknie państwa i policji, a za to będzie Żyd lub jego substytut (Arab?), kułaki prostaczka dosięgną żywego ciała w miejsce słomianej kukły. Nie mam żadnych wątpliwości, że to właśnie ci ludzie, którzy przez kilka pokoleń zabawiali się tak jak ta hołota w Pruchniku, urządzali prawdziwe pogromy Żydów. Pruchnik był jednym z bardzo wielu miasteczek, gdzie odprawiano rytuały nienawiści do Żydów, a w kościołach dzień za dniem sączono religijną i etniczną nienawiść.

A Jedwabne było jednym z bardzo wielu miasteczek, gdzie mordowano Żydów. Pamiętajmy: niejeden Pruchnik, niejedno Jedwabne. Za to jedna Polska – z żonkilami i pejsatym Judaszem. Jedna, choć o podwójnym obliczu.

https://hartman.blog.polityka.pl/2019/04/22/a-w-pruchniku-trenuja-pogrom-zydow/?nocheck=1

22 komentarze to “A w Pruchniku trenują pogrom Żydów”

  1. Polecam wszystkim 2 ksiazki -autorka BARBARA ENGELKING

    „JEST TAKI PIEKNY SLONECZNY DZIEN”

    „DALEJ JEST NOC”

    Ksiazki dla tych co chca zapomniec skad wyjechali i co przezyli nasi rodzice
    i dlaczego Izrael jest miejscem dla narodu zydowskiego.

    Tylko wczoraj „ktos” strzelal do zydow w synagoce

  2. W ostatnich wpisach zboczyliscie z tematu i zaczęliscie o polityce. My tu o skandalu w Pruchniku. Nie nalezy lekcewazyc tego wydarzenia i mówic ze to marginalne wiejskie obrzedy ludowe. Z tego moze wyrosnąc morze nienawisci w calym kraju pt. Polska. Juz teraz spójrzcie na wpisy na ten temat w mediach spolecznosciowych. Własnie zaczelo sie, tak jak przed rokiem po ogloszeniu nowelizacji IPN. Nie badzmy naiwni jak wiele lat temu gdy na na Zydow pluli a ci mowili ze deszcz pada.

  3. kasia z göttingen 27/04/2019 at 17:11

    Panie Nanes!
    Zagubilam sie w Pana wypowiedziach.

    Nad kim albo z jakiego powodu Pan tak ubolewa?

    Jezeli trudno sie Panu wypowiedziec w polskim jezyku to moze otrzymam odpowiedz w angielskim.
    Jezeli zyje Pan w kraju swoich przodkow , w Israelu, to jedynym uczuciem dla tego kraju
    powinna byc z Pana strony gleboka milosc.
    Dla ludzi budujacych i chroniacych Israel nalezy sie podziw i szacunek.

  4. Izrael to panstwo dla narodu zydowskiego.
    Arabowie(hamas i ”palestyczycy”). nie chca to uznac ze tu mieszka narod zydowski .
    Chce przypomniec tym wszystkim co tu pisza przeciwko Izraelu ze za kilka lat beda szukac w Izraelu domu, bo arabowie w Europie tez powiedza ze ona nalezy do nich.
    Europa tak dzisiaj nie rozwiaze problemu z muzulmanami – jest na drodze do popelniena samobojstwa

  5. Można zobaczyć te dokumenty, panie Abramie? Jakis adres ,tytuł artykułu czy numer katalogowy źródła? Nagrania świadków tej ‚rzezi” z Haify? Język obojętny. Oświeć maluczkiego.

  6. Małgorzata Koraszewska 27/04/2019 at 09:53

    Historia jest zazwyczaj polem walki o umysły współczesnych. Jeśli chce się widzieć Izrael w roli złoczyńcy, to można sobie wszystko interpretować tak, by pasowało. Można nawet fałszować dane i ogłaszać istnienie masakr dokonanych przez Żydów, których w rzeczywistości nigdy nie było. Jeśli chce się traktować Arabów palestyńskich jako ofiary, to można uważać, że biedny Jaser Arafat w 1999 roku chciał tylko przeprosin (czy rozpoczął krwawą drugą intifadę w rok później, bo już nie mógł dłużej czekać na te przeprosiny?) Można zapomnieć, że była to wojna o przeżycie niedobitków Shoah i uciekinierów z krajów arabskich z regularnymi armiami arabskimi, zdecydowanymi na dokończenie dzieła Hitlera, a wojna to jednak coś innego niż kulturalna herbatka u cioci. Można zamykać oczy na wszystko, co robiła strona arabska (i na jej cele) i tylko patrzeć na ręce każdemu żołnierzowi Hagany. Można.

    Prawdziwe badanie historii tak jednak nie wygląda.

  7. Abram Nanes 27/04/2019 at 09:36

    Szanowna pani Koraszewska
    Archiw Panstwa Izralel w 50 lecie zostal zmuszony opublikowac czesc archiwow. Reszte odlozyl na jeszcze 20 lat. I te minely. Wiec dowiedzielismy sie, ze specjalne jednostki podporzadkowane osobiscie Ben Gurionowi wykonywaly ten rozkaz. W 1968 opowiadali nam swiadkowie. A co do Hajfy, w tej ksiazke sa trzy kropki. Ale dowiedzialem sie z innego zrodla ze z Hajfy, po ataku bombowym Lechi, do idacych do pracy robotnikow arabskich, zabito 23 osoby. Co bogatsi chrzescianie zaczeli wyjezdzac na swieta, I nie wrocili. Ale mamy mieszkancow Hajfy …, co zmusili Brytyjczykow otworzyc ogien z portu na wojsko Hagany. W 1919 roku melody Ben Gurion powiedzial, ze bez transferu nie obejdzie sie. On nie jedyny. Co chcial Arafat w 1999? Przeprosin.
    Abram

  8. Małgorzata Koraszewska 27/04/2019 at 08:20

    Nie umiem zrozumieć mentalności ludzi, którzy biją się we własne piersi za winy popełnione przez innych i dokładają wielkich starań,by jakoś jednak (czasem fałszerstwami) udowodnić, że winy były własne. P.. Abram Nanes wyraźnie do takich należy i za nic nie chce widzieć współczesnych wydarzeniom dokumentów ani wypowiedzi autentycznie winnych arabskich przywódców, ale woli ufać znacznie późniejszym historykom, którzy małą ideologiczne motywacje obwiniania Izraela. Tutak jest mały zestaw nieco innych informacji:
    https://pl.scribd.com/document/21367168/Arab-leaders-tell-Palestinians-to-Flee-in-1948

  9. Abram Nanes 26/04/2019 at 21:35

    Tych w zalobie tez wygnal. Ale dowodca frontu Galilei, tych z Galilei, czesc, zawrocil. Wszystkich innych wygnal. Zostaly jednostki co sie ukryly. Zostalo 17 wiosek. Ukryli sie. Nazwano ich „nieìstniejacy obecni”. Dopiero dwa lata temu pozwolo o podlaczac ich do pracy. Nikt z przywodcow arabskich nie wezwal ich do ucieczki. To izraelska bajka. Zawsze ich wyganiano. Zaoszczedze szczegolow. Znasz je z historii innych narodow. Sa wstydliwe dokumenty. Nadal utajnione. Podatek najbardziej znana ksiazke ma ten temat wydaja przez izraelskie history at. Masz ja w hebrajskim I angielskim. The Birth of tha Plestinian Refugee Problem , 1947 – 1949.
    Jeszcze. na nocy umow w Rodos, otrzymalismy dòdatkowe tereny od Jurdanij z ich ludnosci z warunkiem, ze ich nie wygnami.
    W 1967 bylem przekonany, ze Izrael osìedli na stale uchodzcow z Zachodniego Ale on juz wtedy, pod inna wladza, mieli inne plany.
    Z poszanowaniem.

  10. Abram Nanes:
    Tych w żałobie nie wygnano, ale akurat zostali. Ich żałoba nie jest z powodu jakiegoś wygnania, ale z powodu powstania państwa żydowskiego.
    Prawo mówi że mogą się smucić ile chcą, ale nie oficjalnie i nie w dzień deklaracji państwa Izrael, bo to obraża uczucia narodowe Żydów. To prawo zresztą jest całkiem demokratyczne, bo jest sporo Żydów co smucą się z Arabami. Większość uchodźców uciekła zresztą sama, zachęcona przez atakujące armie arabskie.
    71 lat po powstaniu Izraela, arabscy obywatele Izraela biorą udział w polityce, gospodarce ,nauce i sztuce i są dziedziny w których ich udział jest wyższy od ich procentu w demografii, jak wyższe studia. W ostatnich wyborach Arabowie izraelscy wypięli się na swoich polityków i przynajmniej troje z nich wysłali do domu.
    Większość Arabów izraelskich, siedząc w kwitnących wsiach przed ekranem telewizyjnym w nowych domach, wnoszą ciche podziękowanie syjonistom że w 1948 uratowali ich przed losem Syryjczyków, Irakijczyków, Jordańczyków, Libańczyków, Kurdów , Jazydów, Maronitów, Koptów i Asyryjczyków.
    Niektórzy nawet dziękują głośno.

  11. Julia Słowacka 25/04/2019 at 23:14

    Jestem inteligentką od pokoleń, noszę co roku papierowy żonkil i idę do kościoła na drogę krzyżową w Wielki Piątek. Razem z tym przypiętym do płaszcza żonkilem.

  12. Zastanawiam się czemu i komu ma służyć nagłaśnianie w mediach takich głupich, wiejskich incydentów. To jakiś swoisty sadomasochizm. W pełni zgadzam się z opinią Ewy Korulskiej. Pokazywanie podobnych wygłupów i ich rozpowszechnianie stanowi jedynie zachętę dla innych, mało rozgarniętych intelektualnie osobników, aby i oni znaleźli swoje „pięć minut” na zaistnienie w środowisku lokalnym, mediach czy sieciach społecznościowych. Żadne inne wydarzenie kulturalne czy edukacyjne w Polsce nie cieszy się takim zainteresowaniem (np. z cytowaniem wypowiedzi przedstawiciela amerykańskiej organizacji żydowskiej na stronie głównej WP.pl). Ciekawe festiwale filmów dokumentalnych, unikalne pozycje wydawnicze, tysiące ludzi odwiedzających muzea (nie tylko Polin, ale także placówek w Krakowie, Płocku, Tykocinie, Lesku, Włodawie, itd.), studia judaistyczne na wyższych polskich uczelniach, liczni młodzi (i starsi) ludzie na lekcjach języka hebrajskiego… Byłem ostatnio w księgarni i trafiłem przypadkiem na kolejne, interesujące polskie tytuły oraz przekłady. „Na rozdrożu Żydowskość i krytyka syjonizmu” – Judith Butler. W jednym ze swoich esejów w „London Review of Books” autorka książki pytała: „Co mamy zrobić z Żydami, którzy nie identyfikują się z Izraelem, a przynajmniej z izraelskim państwem?”. Książka jest próbą odpowiedzi na to pytanie. Zarówno poszukiwaniem pozycji, z których Żydzi mogą krytykować politykę swojego państwa wobec Palestyny, jak i osobistym świadectwem autorki wypisania się z poparcia dla poczynań Izraela. Druga książka to piękny przewodnik „Piotrkowskie judaika” Daniela Warzochy: „Żydzi mieszkali w Piotrkowie Trybunalskim przez kilkaset lat. W pewnym czasie stanowili niemal połowę jego mieszkańców. Uczestniczyli w życiu społecznym, politycznym, kulturalnym i gospodarczym. Byli aktywni nie tylko w handlu i rzemiośle. Zakładali pierwsze w Piotrkowie zakłady przemysłowe. Wydawali kilkanaście czasopism drukowanych w jidysz. W wyborach samorządowych wystawiali niekiedy więcej list kandydatów niż liczniejsi przecież Polacy. Gdzie miały siedzibę żydowskie stowarzyszenia, partie polityczne, drukarnie i redakcje prasowe. Gdzie udzielali porad żydowscy lekarze i adwokaci, którzy znani w Polsce i na świecie (z reguły poza rodzinnym miastem) Żydzi urodzili się lub spędzili dzieciństwo w Piotrkowie Trybunalskim.” To tylko dwa skromne przykłady z listy ponad 100 książek o tej tematyce, które ostatnio kupiłem (gorzej z przeczytaniem, mam już długą kolejkę :-). Ale przecież to nie jest żaden temat na artykuł dla pana Jana Hartmana. Kto by to przeczytał i skomentował. To jest „nudne jak flaki z olejem”. Lepiej pokazać światu Polskę przez pryzmat bandy wieśniaków tłukących przy okazji Wielkanocy kukłę Judasza-Iskarioty. Dzięki temu przy okazji następnych Świąt Wielkanocnych takich „gejzerów intelektu” obnoszących się po wsi z kukłami Żydów będzie na pewno więcej. Szczere gratulacje. Jan Pietrzak powiedział kiedyś w czasie jednego z występów kabaretowych: „Gdybym nie wiedział że głupota, to bym pomyślał, że prowokacja.”

  13. Shlomo Adler 25/04/2019 at 10:50

    Niestety wszystkie komentarze są niestety dokładne. Polsko Polsko Quo Va-dis_

  14. Ewo,
    masz racje ze wspominasz o tej drugie Polsce, dla której mamy tyle sympatii i życzliwości, mówi o tym również prof. Harman:

    „Za to jedna Polska – z żonkilami i pejsatym Judaszem. Jedna, choć o podwójnym obliczu”.

  15. RE: Abram, Nakba Day Law,
    A co ma śledź do pompki rowerowej ? Poza tym, chlapiesz bez sensu,

    „On 23 March 2011, the Knesset approved, by a vote of 37 to 25,[35] a change to the budget, giving the Israeli finance minister the discretion to reduce government funding to any non-governmental organization (NGO) that commemorates the Palestinian Nakba instead of the Israeli Day of Independence”

    Możesz sobie protestować ile chcesz ale nie licz na państwowe subwencje.

  16. Abram Nanes 25/04/2019 at 08:12

    W Izraelu jest prawo, ze Arabom nie wolno byc w zalobie z powodu 2ygnan8a ich z domow przez Zydow w 1948.

  17. Ryszard K. 25/04/2019 at 07:40

    To co sie dzialo w Pruchniku ma miejsce nie czesciej niz raz w roku. Lecz to co dizeje sie na kazdym prawie poslkojezycznym forum internetowym, dzieje sie dzien i noc, 24 godziny na dobe i 365 dni w roku. Wystarczy zajrzec do jakiejkolwiek dyskusji o czymkolwiek, a juz po kilku, lub najwyzej kilkunastu wpisac, pojawil sie watek antysemicki, najpierw jak niewielki plomyczek, lecz juz po paru nastepnych wpisach rozpalony jak ognisko do ktorego nieustannie podrzuca sie suche galezie, zeby lepiej i wyzej strzelal ogien i lecialy iskry na wszystkie strony.

  18. Jerzy Holcman 25/04/2019 at 06:49

    A dlaczego nie? Polska jest i była państwem europejskim. Europa jest i była antysemicka. To w Europie stworzono tak zwaną kwestię żydowską, To dlatego Hitler stał się bożyszczem Europy bo dal Europejczykom nadzieję na ostateczne załatwienie kwestii żydowskiej.
    W takt wzrostu znaczenia Holokaustu tak moralnego jak i politycznego Europejczycy zaczeli, z narażeniem swojej własnej egzystencji, sprowadzać do siebie muzułmanów, jedynych po wojnie autentycznych nosicieli zarazy antysemickiej… wszystko po to aby cudzymi rękami i demokratycznie dokończyć „rozwiązywania kwestii żydowskiej”.
    W tym ogólnym obrazie Pruchnik i Polska z „antysemicką gębą” to pokryte kurzem zabytki muzealne….

  19. Festiwale „kultury” żydowskiej są groszoróbstwem i tak autentyczne jak stragan rekwizytów w rezerwacie indiańskim. Muzeum „Polin” nie służy interesom Żydów ale interesom Polaków, finansowym i politycznym. Kultura żydowska wygląda całkiem inaczej i kwitnie gdzie indziej. Polskie cwaniaczki nic z niej nie mają, dlatego jej bardzo nie lubią.
    Festiwale żydowskie nie stanowią przeciwwagi festiwalu w Pruchniku. Bo te są fałszywe a ten jest autentyczny.

  20. Friederick Litwar 24/04/2019 at 17:02

    ciemnota polska prowincja wstyd dla Polski

  21. Ewa Korulska 24/04/2019 at 08:29

    Prochnik to małe miasteczko. W takich małych społecznościach kościół, szkoła i sąsiedzi maja ogromny wpływ na opinie publiczna. Jaka była ich rola gdy paru niewyżytych idiotów podniecało grupę dzieciaków do „ bicia Żyda” ? Czy zareagowali ?
    Podobno „ proboszcz był przeciw”.. . Czy cos wygłosił z ambony na wielkanocnej mszy ?
    A nauczyciele ? A władze miasta ?
    A „obojętni” sąsiedzi ? Obrządek ten byl skrzyżowaniem pogańskiego „topienia Marzanny” i latynoskiej „ Piniaty” czyli bicia kijami w pakunek z którego wylatują słodycze.
    Obydwa zwyczaje brutalne i trochę głupawe, ale jednak niewspółmierne od bicia wizerunku człowieka z narodu który żył w Polsce i został wymordowany na jej ziemi.
    I to niedawno.. Starsi mieszkańcy Pruchnika zapewne pamiętają ..
    A cały świat znów przyprawi Polsce „antysemicka gębę” na długie lata. Niezasłużenie ! Lecz niestety wiesci o pięknych i ogromnych festiwalach kultury żydowskiej w Polsce, o jej bezpieczeństwie, o budowaniu muzeów, porządkowaniu cmentarzy żydowskich i wydawaniu olbrzymiej literatury, nie sa tak „chodliwe” i sensacyjne jak ten jeden glupi incydent. Szkody dla wizerunku Polski sa ogromne.
    Podziekowania dla Pruchnika.

  22. Ta pruchnicka ludowa tradycja kultywowana od wielu lat i od wielu pokoleń posiada dwie nazwy – antysemityzm i żydożerstwo. Problem w tym, że ta „tradycja ludowa” kultywowana jest nie tylko w Pruchniku bo takich Pruchników jest w Polsce zbyt wiele.

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

%d bloggers like this: