Krótka (bardzo) historia Zachodniego Brzegu

Napial i przyslal

Marek Eyal-Fajtlowicz

 


Wędrując po Internecie nie można nie przekonać się że termin „Zachodni Brzeg” odnosi się
jednoznacznie do specyficznego miejsca na ziemi i jest nawet pokryty szacowną patyną historii.
Wskazuje na to wspólna opinia Wikipedii, witryn i wypowiedzi polityków.
W rzeczywistości ten termin powstał dopiero w 1948, w brytyjskim ministerstwie spraw zagranicznych.
Aby udzielić legitymacji podbojowi Judei i Samarii przez Legion Arabski i wygnaniu Żydów z
Jerozolimy.

Tylko Brytania uznała aneksję tego „Zachodniego Brzegu” do królestwa jordańskiego. Sytuacja podobna
do”Tureckiej Republiki Cypru”, która też jest uznana przez jedno państwo, Turcję.
Mimo że podbój jordański nie został uznany przez państwa świata, termin „‚Zachodni Brzeg” chwycił jak
pożar. Nienawiść do państwa żydowskiego była silniejsza od faktów i od map.

Biblia, historia i mapy nazywają ten obszar z uporem pijaka Judeą i Samarią, i nawet ojczyzną Żydów ale
gazety i politycy i nawet historycy nazywają go „Zachodnim Brzegiem”.
Znowu widzimy analogię. Ze zmianą nazwy ‚Judea i Samaria” na „Palestynę”, przez Rzym, około 20
wieków temu.

Wspólną dla obu tych chwytów politycznych jest próba delegitymacji obecności Żydów w ich ojczyźnie.
Poniżej moja uwaga do redaktora kanału i24, który wysłałem kilka godzin temu w reakcji na
systematyczny użytek terminu ” Zachodni Brzeg” w ich reportażach.

I24 jest uważany za kanał TV pro syjonistyczny i zatrudnia dziesiątki Izraelczyków.

The use of the term ‚West Bank” is improper. The term was invented by the British and the
Jordanians to provide a political excuse to Jordanian invasion and subsequent occupation of
Jerusalem and Judea in Israeli-Arab War in 1948. The occupied area was recognized as
Jordanian property only by Britain and named „West Bank of Jordan”.
The name does not make sense as a label of geographical unit, since it already has name
„Judea and Samaria”, recognized by all humanity already 3000 years now. Moreover, it is
under israeli control almost 52 years, not under Jordanian control.
If reporters of i24 do not wish to name this land by its natural name, they may call it „Palestinian
Authority”, its current administrative name. Still better than by absurd and anachronistic name
„West Bank”.


Dodaje

Katharina Dr.Gasinska-Lepsien

Drogi Misiu! Wstaw ta mapke pod artykulem Marka o tzw.” zachodnim brzegu” prosze.

I Text.:
Ta mapka jest z ksiazki autorstwa Gustava Flaubert ktory odbyl podroz orientalna w 1849 roku ze swoim przyjacielem i jednym z pierwszych Fotografow na swiecie,  Maxime du Camp ,ktory dokladnie fotografowal zwiedzane przez nich miejsca.Byl zainteresowany archeologia i wykopaliskami na terenie od Egiptu az po Damaszek.Ksiazka w tlumaczeniu z francuskiego na niemiecki ukazala sie w 1985 roku.
Kropkowany obszar to trasa Flauberta!
Prosze zwrocic uwage na Samarie. Nablus, Nazareth.
Z Ramleh do Jerusalem zatrzymuje sie w Gazerel-Karum i pisze”…ogrod,drzewa cytrynowe,winorosla, zydowska rodziny rozklada dla nas dywany. Kobiety nosza kapelusze.Kobieta mlodszego mezszczyzny, ktory nas z wielka uprzejmoscia przyjal, troche przesadnie wystrojona, jej piersi kompletnie obnazone, mozna to bylo widziec, Byla w trakcie karmienia swojego dziecka”
Panie Nanes ( Nanesa uwagi )- prawie 200 lat temu francuski pisarz odpoczywal w drodze do Jerusalem u zydowskiej rodziny.I to opisal.
Nikt tego swiadectwa nie wymaze.

12 komentarzy to “Krótka (bardzo) historia Zachodniego Brzegu”

  1. MEF: Staram się, jak mogę… Ale pomysł nie jest mój, pochodzi z Pisma Świętego w Przekładzie Nowego Świata. Jak napisano „Świadkowie Jehowy na ogół nazywają te części Biblii odpowiednio Pismami Hebrajskimi i Chrześcijańskimi Pismami Greckimi — żeby nie stwarzać wrażenia, że któraś z nich jest przestarzała lub mniej ważna.” Bo „wierzą, że całe Pismo Święte „jest natchnione przez Boga i pożyteczne.””

  2. Kalina: Dobry pomysł. Teraz jeszcze pozostaje przekonać resztę chrześcijan.

  3. Rozumiem oburzenie, jakie wywołuje termin „Stary Testament,” sama staram się go nie używać, żeby nie ranić czyichś uczuć. Czy podział Pisma Świętego na Pisma Hebrajskie i Chrześcijańskie Pisma Greckie jest do przyjęcia? Jestem chrześcijanką i na codzień posługuję się Biblią, używając takiego podziału…

  4. Katharina Dr.Gasinska-Lepsien 10/05/2019 at 21:51

    Demographics of Israel: Population of Jerusalem
    (1844 – Present)

    https://www.jewishvirtuallibrary.org/population-of-jerusalem-1844-2009

  5. A.N:
    Krzesło to nie Tora i nazywanie filaru kultury żydowskiej ‚Starym Testamentem”, jakby to był jakiś zakurzony manuskrypt egipski na półce w muzeum, jest osobistą obelgą dla każdego Żyda. Pełną analizę semantyczną mogę dostarczyć przy innej okazji.

    Co do demografii Jerozolimy 1854 z artykułu Marxa, pełna analiza wygląda tak:
    Wszystkich mieszkańców: 15,500
    Z czego 8000 Żydów czyli 52%
    Z czego 4000 muzułmanów czyli 26%
    Z czego domyślne 3,500 chrześcijan czyli 22%.
    Marx wspomina że muzułmanie w Jerozolimie składali się z 3 grup etnicznych, Turków, Arabów i Maurów. Czyli Arabów na pewno było mniej niż 26%.

    Co jest sprzeczne z Twoją tezą jakoby wtedy było więcej Arabów niż Żydów w Jerozolimie.

    Aby Ci dalej popsuć humor, wspomnę że Żydzi w Jerozolimie przeszli w tamtych latach eksplozję populacji. W 1860 zbudowali pierwszą dzielnicę poza murami ‚Miszkenot Szaananim” i w 1891 drugą „Yamin Mosze” ( honorując pamięć filantropa Mojżesza Montefiori). Rosnąca populacja żydowska ustaliła większość żydowską w Jerozolimie na progu mandatu brytyjskiego i tak pozostaje do dzisiaj.

  6. Mark. Jezeli Stary Testament jest dlaciebie obrzydliwa nazwa, to tò jaka nazwy jest krzeslo? Moze antycemicka? Co do ilosci muzulmanow I Zydow w 1854 to raczej bylo ma odwrot. A jeszcze byli tez chtzescianie. Czyli nienawidzi caly swiat w tym polowe Zydow. Pracowales w NKWD?

  7. WST: Narracja palestyńska język polski.
    Ostrzeliwanie wsi nie jest wynalazkiem izraelskim, powiedziałbym nawet Izrael robi to bardzo nieudolnie bo jakoś wszyscy ostrzelani wychodzą z tego żywcem. Arabowie śmieją się z tych metod już sto lat. Oficjalnie oczywiście skarża się gorzko Europejczykom na bestialstwo syjonistów.
    Jeśli chcesz zobaczyć jak ostrzeliwuje się wieś popatrz na sprawozdania ze wsi i miast w Syrii, Libanie, Jemenie, Sudanie, Nigerii, Libii, Indonezji (lista skrócona z braku miejsca)…
    Wspólnych mianownikiem tych państw jest że są muzułmańskie i że tam w odstrzelonych wsiach nie pozostaje żywa dusza.
    Innymi słowy jeśli twierdzisz ludobójstwo przeciw Arabom palestyńskim, przytocz dowody. Pogłoski że jakoby Peres powiedział coś Ben Gurionowi nie jest żadnym dowodem. Pogłoski mogą odnosić się do faktów i mogą odnosić się do wrogiej propagandy. Dowód na piśmie proszę, bo dowodów w terenie nie ma.
    Aby wymazać Judeę i Samarię z pamięci narodowej, musisz wymazać kilka miliony tytułów książek i wymordować wszystkich Żydów, wszystkich chrześcijan i kilku niezaangażowanych historyków.
    Inaczej nie zdusisz wrażej propagandy jakoby Jezus urodził się w Judei.

  8. Do dyskusji z Abramem.
    Dzisiejsi ignoranci nie są świadomi faktu ze wielu syjonistów generacji Ben Guriona, Peres, Sharona nie miała żadnych problemów z opisywaniem wyganiania i niszczenia arabskich wiosek i miasteczek. W filmie ” 50 lat wojny…” Peres mówi o niszczeniu wiosek w czasie walki z blokada, plan Dalet tez mówił niszczeniu strategicznych wiosek. Te akcje można zrozumieć w logice wojskowej , była wojna domowa, Izrael walczył o przeżycie.
    Nasi ignoranci nie zadają sobie pytania dlaczego arabscy wieśniacy nie wrócili po zakończeniu wojny, bo we wszystkich innych znanych mi konfliktach wracali.
    Odpowiedz można znaleźć w wielu wspomnieniach i oczywiscie opracowaniach izraelskich historyków (Pappe, Morris etc), Joseph Weitz, prezes of Jewish National Land Fund z duma i uznaniem opisuje jak izraelscy osadnicy niszczą wioskę. Skala i systematyczność tych zniszczenie była taka, ze „wszyscy” o tym wiedzieli, brało w niej udziale tysiące żołnierzy czy osadnikowi. Wyganiano Arabów ale zostawiano Druzów.Ben Gurion w ostatniej chwili zatrzymał rozkaz ewakuacji Nazaretu, bojąc się reakcji świata chrześcijańskiego. Izraelscy historycy nie maja żadnych wątpliwości co do faktów, archiwa są otwarte i znane (mala część jest nadal tajna i mam nadzieje ze zostanie tajna do końca mojego życia…).
    Wydarzenia historyczne można rozpatrywać z przyjemniej trzech aspektów, faktów (co, kto kiedy), zrozumienia w logice tamtych czasów i mentalność i dążeń aktorów, i w końcu, oceny z naszej perspektywy i znaczeniu dla nas dzisiaj.

    Fakty, trudno dyskutować z archiwami i z jednoznacznymi i zgodnymi z sobą wspomnieniami bezpośrednich uczestników i świadków. Czytałem informacje o tym a w „Jerusalem Post” w latach 70-80tych.

    Wspomnienia, wywiady z uczestnikami etc świetnie oddają mentalność i niuanse poglądów tamtych lat. Można bez trudu znaleźć wspomnienia Weitza (wiki?).
    Trzeci aspekt, hm…. nie mam ambicji przedstawienia możliwości i istniejących poglądów, zmieniały się rowniez w zależności od potrzeb propagandowych i tego co zwykli zjadacze chleba byli w stanie zaakceptować. Nie będę nikomu oferował gotowych pomysłów na to jak sobie dać rade z tymi bolesnymi faktami.
    Warto zapoznać się z pojęciem dysonansu poznawczego ( https://pl.wikipedia.org/wiki/Dysonans_poznawczy ).

    Wielu uczestników tego forum jest a pierwszym stadium dysonansu, zaprzeczaniu faktów.

    Co do „Westbanku”.
    Marku, mam niestety świetną pamięć, termin West Bank (warto przynajmniej przeczytać artykuł w wiki) jak i Cisjordania czy „tereny okupowane” był używany w Izraelu i na świecie przez przynajmniej pierwsze 20 lat po wojnie 67ego. Jako czytelnik Jerusalem Post, nie pamiętam używania terminu Judei i Samarii. W tamtych latach Izrael nie miał ambicji aneksji tych ziem, w filmie „50 Lat…” Eszkol mówi po zakończeniu wojny 48, „Izrael nie ma roszczeń terytorialnych”. Równocześnie zaczęto intensywne wysiłki dyplomatyczne w perspektywie „ziemia za pokój”. Wiele lat później udało się z Egiptem, pokój zawarto z Jordania po „czarnym wrześniu”, a Golan starano się oddać Syrii wiele razy, bez skutku, w ostatniej probie brał nawet udział BiBi..

    „Judea i Samaria” w dzisiejszej propagandzie to próba tworzenia nowego mitu podstawowego i usprawiedliwienia osiedli i aneksji; jak widać nieźle to funkcjonuje.

  9. Abram, zapisz sie do jednostki propagandy Hamas. Tam Cie przyjma z otwartymi ramionami.

  10. ST to Stary Testament? Dawno już nie słyszałem Żyda który stosował tą obelżywą nazwę.
    Mimo to Twoja uwaga jest bardzo interesująca. Masz jakieś źródło które dowodzi że Żydzi wyrzucili ze starego miasta 10 razy tyle Arabów co Arabowie wyrzucili Żydów? Podziel się z nami tą wiedzą. Chyba że nie zrozumiałem Twojego tekstu. W takim wypadku wyjaśnij.

    A co do obecności Arabów w Jerozolimie to bywało różnie. Za Osmanów oni byli w Jerozolimie mniejszością. Jeszcze w 1854 muzułmanów było w Jerozolimie około 4,000 i Żydów około 8,000. Czyli muzułmanów było około 30% a reszta Żydzi. Te 30% muzułmanów była też dziwna zbieranina, ale większość z nich była Turkami, mniejszość Arabami ( źródło Karl.Marx korespondencja dla Herald Tribune, 1854 https://www.marxists.org/archive/marx/works/1854/03/28.htm).
    Czekam cierpliwie na twoją wersję.

  11. Abram Nanes 08/05/2019 at 09:03

    Zydzi w Samarii nigdy nie mieszkali. Nawet wedle ST. W 1948 wygnalismy z Jerozolimy 10 razy wiecej Arabow niz na odwrot. Teraz wyganiamy tych co juz raz wygnalismy. Prosze uzupelnic luki w historìi.

  12. Brawo Marek!

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

%d bloggers like this: