Największy zdecentralizowany pomnik pamięci na świecie

Przyslala

Katharina Dr.Gasinska-Lepsien


Najmłodsza jest Jiřina Pfefferova, która miała zaledwie osiem miesięcy, kiedy deportowano ją do Terezina. Rodzice mojej babki także byli deportowani do Terezina w tym samym tygodniu co niemowlę Jiřina — to były 75 urodziny mojego dziadka — a później zostali zamordowani w Treblince…

Do 14 roku życia cudowne dziecko, Petr Ginz, napisał pięć powieści i sam je ilustrował rysunkami. Został zabity w wieku 16 lat. Petr marzył o dotarciu na księżyc i kopię jego rysunku „Ziemia widziana z Księżyca” zabrał ze sobą izraelski astronauta Ilan Ramon, którego matka i babka ocalały z Auschwitz, do amerykańskiego wahadłowca kosmicznego  Columbia. Wahadłowiec rozpadł się przy ponownym wchodzeniu w atmosferę Ziemi 1 lutego 2003 roku, niszcząc kopię rysunku Petra.

Kafka, urodzony i wychowany w historycznym, żydowskim getcie Pragi na krótko przed tym, jak zostało zdemontowane, zmarł przed wojną. Jednak jego trzy siostry (Gabriele, Valerie i Ottilie) zamordowano w komorach gazowych.


Milena Jesenska (kochanka Kafki), zdjęcie powyżej, chociaż nie była Żydówką, odmówiła opuszczenia swojego kręgu żydowskich pisarzy i redaktorów, i została z nimi deportowana do Ravensbrück, gdzie zmarła 17 maja 1944 r.

Anna Jaretzki była nieżydowską prawnuczką pruskiego księcia, którego portret (powyżej) wisi w Londynie w Wallace Collection. Książę miał romans z piętnastolatką o imieniu Emilie, ku dezaprobacie królewskiej rodziny. Dlatego ich córka, Charlotte, została zarejestrowana pod nazwiskiem żydowskiego krawca księcia, Isadore Gottschalka. Chociaż Charlotte nie była Żydówką, naziści uznali, że była nią jej wnuczka, Anna. Tak więc, w lipcu 1942 roku, 104 lata po „niepoprawnym” zarejestrowaniu, deportowali Anne jako „częściowo Żydówkę” do Terezina, gdzie zmarła na tyfus. Kilku krewnych Anny było wysoko postawionymi nazistami, którzy uczestniczyli w ludobójstwie europejskich Żydów. Takie było kompletne szaleństwo tego, co było Holocaustem.

Oddawanie czci martwym, kamień za kamieniem

Praga cierpi na godną ubolewania publiczną amnezję w kwestii Holocaustu, ale maleńkie prywatnie pomniki utrzymują przy życiu pamięć o żydowskiej kulturze tego miasta

Praga, jak wie każdy odwiedzający, jest oszałamiająco piękna. Na szczęście nieruszona przez wojenne bombardowania ani przez komunistyczne niszczenie, zachowuje swoją architektoniczną wspaniałość. Jej zakręty i kamienie brukowe, kopuły i iglice, ozdoby Art Nouveau i habsburski splendor nadają jej baśniową jakość. Z wyjątkiem Franza Kafki, jak pisze Milan Kundera w Księdze śmiechu i zapomnienia, Praga jest także „miastem bez pamięci”, gdzie „nikt niczego nie pamięta”. Jest to szczególnie prawdziwe, jak mi się wydaje, w sprawie Holocaustu.

W pewnym momencie Praga miała proporcjonalnie trzecią najwyższą populację żydowską na świecie. Wiele wybitnych postaci w świecie kultury, w handlu, przemyśle i bankowości na obszarze będącym obecnie Republiką Czeską było Żydami; wielu z nich lub ich krewnych zabito w czasie Holocaustu.

Kafka, urodzony i wychowany w historycznym, żydowskim getcie Pragi na krótko przed tym, jak zostało zdemontowane w 1890 latach, zmarł jeszcze przed wojną. Jednak jego trzy siostry (Gabriele, Valerie i Ottilie) zamordowano w komorach gazowych.

Sigmund Freud, urodzony w czeskiej prowincji Morawy w rodzinie o długiej linii rabinów, przeniósł się do Wiednia na studia medyczne, a potem uciekł do Londynu w 1938 roku. Ale cztery siostry Freuda zginęły w obozach: Mitzi, lat 81 i Paula, lat 78, zostały przetransportowane do Theresienstadt (Terezin, po czesku) na północ od Pragi i zabrane stamtąd do obozu zagłady Mały Trościeniec w pobliżu Mińska. Dolfi, lat 80, zmarła w Terezinie z powodu wewnętrznego krwotoku wywołanego przez zagłodzenie, a Rosę, 82, zabito w Treblince.

Kompozytor Gustav Mahler, urodzony w żydowskiej rodzinie w Czechach, zmarł przed wojną. Ale jego siostrzenica, Alma Rose, określana jako jedna z najznakomitszych i najmniej znanych muzyków Europy, została zmuszona do prowadzenia kobiecej orkiestry w Auschwitz zanim ją zabito. Była deportowana jako Żydówka, mimo że nawróciła się na katolicyzm.

Niemniej niewielu Czechów wie o tym lub jest świadoma losu dziesiątków tysięcy czeskich Żydów zamordowanych w Zagładzie – często przy kolaboracji Czechów. Nigdzie w Pradze nie ma oficjalnego pomnika upamiętniającego ich, nawet tablicy upamiętniającej, nie mówiąc już o muzeum lub centrum tego rodzaju, jakie ma teraz większość stolic Europy oraz miasta w Argentynie, USA, Australii, Brazylii, Chinach, Meksyku, Południowej Afryce i innych.

Jest płyta upamiętniająca w synagodze Pinkas w Pradze, ale nie jest to publiczna tablica, ale prywatna inicjatywa żydowskiej społeczności, za obejrzenie której trzeba zapłacić za bilet wstępu. Jest także pomnik na stacji kolejowe przedstawiający Nicholasa Wintona, Brytyjczyka, który pomógł uratować 669 czeskich dzieci w Kindertransport. Nie zastąpi to jednak prawdziwego pomnika ofiar Holocaustu w centrum Pragi, tego rodzaju, jaki jest w Berlinie, Wiedniu i gdzie indziej. Jedynym publicznym upamiętnieniem ofiar Holocaustu w Pradze są stolpersteine (“kamienie pamięci”), wielkości kostki brukowej, pokryte mosiądzem kamienie, które są osadzone jako część chodnika przed domami, gdzie żyły ofiary. Za te kamienie płacą rodziny lub przyjaciele ofiar i mogą kosztować do 250 euro za sztukę, włącznie z miejscowymi opłatami.

Rozpoczął ten projekt niemiecki artysta Gunter Demnig w 1996 roku w dzielnicy Berlina, Kreuzberg, a obecnie zwyczaj rozprzestrzenił się w całej Europie. Każdy kamień ma ten sam format, podaje nazwisko ofiary i daty urodzenia, deportacji i śmierci. Każdy stolperstein robi ręcznie w Berlinie jeden człowiek, Michael Friedrichs-Friedländer. Robi do 450 kamieni co miesiąc. Dzisiaj jest ponad 70 tysięcy stolpersteine zainstalowanych w 2000 miast w 24 krajach w Europie. Szwecja i Dania zostaną dodane w tym roku, podnosząc całość do 26 krajów. Jest to największy na świecie zdecentralizowany pomnik pamięci.

Stolpersteine są umieszczane pojedynczo lub po dwa i dla całych rodzin. W jednym wypadku, przed żydowskim sierocińcem w Hamburgu, jest 34 kamieni ułożonych razem, za które zapłacił ktoś dobry, kto chciał upamiętnić dzieci deportowane z tego sierocińca.

W Pradze jest 311 stolpersteine rozrzuconych po mieście i 41 innych zostanie dodanych w tym roku. Tylko mały odsetek żydowskiej populacji miasta ma te kamienie pamięci: według spisu powszechnego z 1930 roku w tym, co obecnie jest Republiką Czeską, było 117 551 Żydów. Niektórzy uciekli, ale olbrzymia większość została zabita. Ponieważ nie ma szczątków ofiar, którzy zostali zagazowani i spaleni, stolpersteine stały się w praktyce zastępstwem grobu lub kamienia nagrobnego. Niemniej władze miejskie pozostawiają je w brudne i zaszargane, co często opłakiwałem, przechodząc obok nich. To nie wydaje się być wynikiem antysemityzmu – Czesi należą do najmniej antysemickich narodów w Europie – ale braku zainteresowania.

Dodała mi otuchy wiadomość, że Trevor Sage, emerytowany Brytyjczyk, który mieszka w Pradze, był tak zaniepokojony ich marnym stanem i faktem, że niektóre zniknęły, że postanowił czyścić je i się nimi opiekować, kamień po kamieniu. Sage, który ma 59 lat, nie jest Żydem i ma żadnych osobistych lub rodzinnych związków z Holocaustem. W ostatnich miesiącach jednak stolpersteine stały się jego pasją. Mówi mi, że uważa to za swój „obowiązek utrzymywanie ich w dobrym stanie i zachowanie ich pamięci”, bo wielu krewnych, którzy pomogli je umieścić, to starsi ludzie, którzy żyją za granicą: w Ameryce, Wielkiej Brytanii lub Izraelu.

Utrzymuje każdy kamień szczególnie czysto w dniu urodzin ofiary, a na tegoroczny Jom HaSzoah (żydowski dzień pamięci Holocaustu, który w tym roku przypada na 1-2 maja) po raz pierwszy zwerbował zespół wolontariuszy, głównie spośród zagranicznej populacji Pragi, by wyczyścić wszystkie 311 kamieni. Mówi, że zainspirował go człowiek z Salzburga, który robi to samo.

Trevor założył stronę Facebooka, Stolpersteine Prague, gdzie są szczegóły i lokalizacja każdego stolperstein w mieście i fotografie 195 ofiar, które udało mu się znaleźć z pomocą ich rodzin.

Najmłodsza jest Jiřina Pfefferova, która miała zaledwie osiem miesięcy, kiedy deportowano ją do Terezina 23 lipca 1942 roku, i dwa lata i jedenaście miesięcy, kiedy zabrano ją do Auschwitz i zagazowano 6 października 1944 roku. Jej siostra, Alena, zabita z nią razem, miała siedem lat. Rodzice mojej babki także byli deportowani do Terezina w tym samym tygodniu co niemowlę Jiřina — to były 75 urodziny mojego dziadka — a później zostali zamordowani w Treblince. Najstarsza osobą upamiętnioną przez kamień jest Berta Krumpelesova, która miała 83 lat, kiedy zamordowano ją w Terezinie.

Wśród innych stolpersteine, które poszedłem zobaczyć, był kamień dla Petra Ginza, bardzo utalentowanego chłopca – między ósmym a czternastym rokiem życia napisał pięć powieści i zilustrował je własnymi rysunkami – deportowano go do Terezina i potem zabito w Auschwitz.

Jego pamiętnik, pisany kiedy miał 13 i 14 lat, opublikowany po angielsku jako The Diary of Petr Ginz 1941-1942, porównuje się do pamiętnika Anne Frank. Petr marzył o dotarciu na księżyc i kopię jego rysunku „Ziemia widziana z Księżyca” (za pozwoleniem Jad Vaszem) zabrał ze sobą izraelski astronauta Ilan Ramon, którego matka i babka ocalały z Auschwitz, do amerykańskiego wahadłowca kosmicznego  Columbia. Wahadłowiec rozpadł się przy ponownym wchodzeniu w atmosferę Ziemi 1 lutego 2003 roku, niszcząc kopię rysunku Petra.

Wśród innych stolpersteine są kamienie dla Mileny Jesenskiej (kochanki Kafki)  i Gideona Kleina, młodego czeskiego kompozytora. Klein został deportowany do Terezina w grudniu 1941 roku wraz z dwoma innymi utalentowanymi muzykami żydowskimi, Pavlem Haasem (który był uczniem Janáčka) i Viktorem Ullmannem (uczniem Schoenberga). W 1944 roku Klein został deportowany do Auschwitz, gdzie pracował jako niewolnik i umarł w styczniu 1945 roku. Milena Jesenska, chociaż nie była Żydówką, odmówiła opuszczenia swojego kręgu żydowskich pisarzy i redaktorów, i została z nimi deportowana do Ravensbrück, gdzie zmarła 17 maja 1944 roku.

Najbardziej chyba niezwykły stolperstein w Pradze jest dla Anny Jaretzki. Anna była nieżydowską prawnuczką pruskiego księcia, Księcia Augusta, którego portret (powyżej) wisi w Londynie w Wallace Collection. Książę miał romans z piętnastolatką o imieniu Emilie, ku dezaprobacie królewskiej rodziny. Dlatego, dla uniknięcia jakichkolwiek możliwych roszczeń do majątku rodziny królewskiej – książę był jednym z najbogatszych ludzi w Europie – ich córka, Charlotte (urodzona w 1838 roku), została zarejestrowana pod nazwiskiem żydowskiego krawca księcia, Isadore Gottschalka. Chociaż Charlotte nie była Żydówką, naziści uznali, że była nią jej wnuczka, Anna. Tak więc, w lipcu 1942 roku, 104 lata po „niepoprawnym” zarejestrowaniu, deportowali Anne jako „częściowo Żydówkę” do Terezina, gdzie zmarła na tyfus. Kilku krewnych Anny było wysoko postawionymi nazistami, którzy uczestniczyli w ludobójstwie europejskich Żydów. Takie było kompletne szaleństwo tego, co było Holocaustem.

http://www.listyznaszegosadu.pl/m/notatki/najwiekszy-zdecentralizowany-pomnik-pamieci-na-swiecie
Pierwsza publikacja w : Standpoint


The largest dencedntralized memorial in the world

1 maja 2019

Tłumaczenie: Małgorzata Koraszewska

Tom Gross

Były korespondent gazety „Sunday Telegraph” w Jerozolimie.

No comments yet... Be the first to leave a reply!

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

%d bloggers like this: