Wiersz na dzisiejszy wieczór – odc. 115

Jaroslaw

-Wiersze, piosenki i opowiadania zbieram od czasów szkolnych. Wyszperane z najbardziej zapomnianych zakamarków opuszczonych strychów oraz zakurzonych bibliotecznych półek, znalezione przypadkowo w starych czasopismach i książkach… Wpisywane mozolnie do zeszytów aż do 1996 roku, kiedy to postanowiłem „wrzucić” je do Internetu. Tak powstała strona „Listów z krainy snów…” (www.wiersze.co). Niech ponownie ożyją i będą źródłem nadziei i siły dla innych…

 


Upał. Siedzę w pracy w betonowym biurowcu (na szczęście klimatyzacja zapewnia miły chłód) i przez szklaną ścianę obserwuję przechodzących w dole ludzi i spieszące się gdzieś samochody…

Andrzej Kotański – poeta i prozaik, absolwent filologii romańskiej Uniwersytetu Warszawskiego. Zadebiutował zbiorem opowiadań „Czterdzieści siedem tysięcy bankietów”, wydał także tomy wierszy: „Elegia o płaszczu skórzanym”, „Jutro będzie wiosna”, „Wiersze o moim psychiatrze”.

„Pisze i leczy się w Warszawie” – przeczytałem o Kotańskim w notce biograficznej, umieszczonej w jednym z serwisów literackich. Poniżej kilka utworów tego nietuzinkowego poety i prozaika (z tomiku „Wiersze o moim psychiatrze”), z moim ulubionym „Canto”. Często przypominają mi się strofy „Canto”, gdy siedzę dłużej w pracy… 😊

Rozmowa o życiu

czyli tak
życie seksualne ma pan nieudane
życie zawodowe ma pan nieudane
i życie towarzyskie też
ma pan nieudane

czy jest jeszcze jakieś życie
które może się panu nie udać

życie po śmierci

* * *

Wracając do tu i teraz

pana traumy dotyczą tylko przeszłości
a pana lęki dotyczą tylko przyszłości
jedyne co dotyczy tu i teraz
to tylko nuda

a o czym nas ta nuda informuje
proszę pana
ano o tym nas ta nuda informuje
że pan się wcale nie koncentruje
na tu i teraz

tylko znowu jest pan myślami
w Buenos Aires

* * *

Canto

Człowiek nie powinien spędzać życia w pracy
bo to grzech
Bóg dał nam Paryż, Wenecję
architekturę secesyjną, zegarki
i zegary Art deco
dał nam poziomki
zamglone świty za oknem kawiarni
sklepy
dał nam Tomasza Manna oraz Prousta
a także wrzosowiska Irlandii
oraz wymyślił bilard i nastolatki
i tysiąc innych rzeczy
jak wodospady, Boską Komedię,
fajki, wiersze Rilkego,
ulice wysadzane plantami
na południu, amerykańskie
samochody z lat czterdziestych,
pióra Mont Blanc, przewodnik
po Grenadzie oraz
Koniaki Giny Whisky I Bordeaux
na pewno nie w tym celu
żebym siedział
przez osiem godzin dziennie
w pracy
jak jakiś chuj.

* * *

Miłych snów…

Jarosław Kosiaty

„Listy z krainy snów” – www.wiersze.co


Wszystkie wpisy Jarka

TUTAJ

One Response to “Wiersz na dzisiejszy wieczór – odc. 115”

  1. Szczescie mozna osiagnac tylko wtedy, jezeli bedziemy sie cieszyli z tego co mamy, bywa, ze i z chuja.

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

%d bloggers like this: