Antysemityzm to nie pogląd, to zbrodnia

 

 

 


 

Dawid Warszawski

 

Antysemityzm już od starożytności jest częścią europejskiej spuścizny kulturowej. Wówczas był jednak tylko jednym z wielu uprzedzeń; dopiero chrześcijaństwo nadało mu wyjątkowy status i metafizyczny wymiar. Żydzi, zabójcy Boga, stali się uosobieniem zła, a nienawiść do nich – moralnym obowiązkiem.

Zdumiewać jednak musi, że nawet ludobójstwo, do którego doprowadziła ta nienawiść, zdelegitymizowało antysemityzm jedynie na kilka dekad. Kościoły odżegnały się wprawdzie odeń po Zagładzie ze szczerą na ogół zgrozą, ale pozostali mu wierni wszyscy ci, dla których zło nie jest jedynie nieuchronną częścią ludzkiej egzystencji, lecz skutkiem nienawistnych działań jakichś potężnych a skrytych wrogów ludzkości. A któż bardziej od bogobójców nadawał się do tej roli?

Nowożytny antysemityzm przejął więc z chrześcijaństwa nienawiść do Żydów, lecz jej teologiczne uzasadnienie zastąpił zbiorem równie niesprawdzalnych, co przerażających twierdzeń. Żydzi, z Rothschildami na czele, mieli więc finansować wojny i rewolucje, szerzyć rozpustę, a nawet budować koleje podziemne, by z ich tuneli wysadzać miasta w powietrze. Gdy dokumenty, na które się antysemici powoływali, okazywały się, jak „Protokoły mędrców Syjonu”, fałszywkami, odpowiadali: niech będzie – ale co, może nie ma wojen i rozpusty?

Co więcej, na pewno jacyś Żydzi – podobnie jak, powiedzmy, jacyś katolicy czy jacyś Duńczycy – finansowali jakieś wojny czy uwodzili jakieś dziewice. Z antysemityzmem, podobnie jak z teorią płaskiej Ziemi, nie da się prowadzić racjonalnej polemiki. Ale inaczej niż antysemityzm teoria płaskiej Ziemi nie spowodowała wymordowania milionów.

To właśnie ta sprawdzona zdolność powodowania ludobójstwa sprawia, że z antysemityzmem należy walczyć bardziej niż z innymi uprzedzeniami: nie jest on postawą czy poglądem, ale zbrodnią.

To szczególne zło antysemityzmu nie implikuje zresztą jakiegoś szczególnego dobra jego ofiar: Żydzi nie są lepsi, szlachetniejsi czy mądrzejsi od innych ludzi i nie trzeba kochać „Skrzypka na dachu”, żeby się antysemityzmowi przeciwstawiać.

Wystarczy uważać ludobójstwo za zbrodnię, która zagraża wszystkim ludom i ludziom niezależnie od tego, czy się lubi jego ofiary.

W antysemityzmie XXI w. Rothschildów zastąpił George Soros, groźbę rewolucji – strach przed migracją, zaś obawy przed bombami w metrze – lęk, np. przed wszczepianiem czipów. Przedmiot nienawiści pozostał jednak ten sam i nie zmieniło tego nawet, wbrew oczekiwaniom i Żydów, i ich wrogów, powstanie Izraela. Żydowskie państwo demonizowane jest dzisiaj tak, jak demonizowany był i nadal bywa żydowski naród. Nienawidzący państwa często zresztą, jak antysyjonistyczna lewica zachodnia, ostentacyjnie bronią narodu, i odwrotnie: środkowoeuropejscy populiści z reguły Izrael uwielbiają, tylko Żydów nie znoszą. Tyle że tak zmajstrowane alibi wyrasta z tego samego pnia co antysemityzm: lubienie Żydów pod jedną postacią nie usprawiedliwia nienawidzenia ich pod inną. Żydów w ogóle nie musi się lubić, ale antysemityzmu tolerować nie wolno.

Wiecej TUTAJ

7 komentarzy to “Antysemityzm to nie pogląd, to zbrodnia”

  1. MEF:
    Rozumiem tok argumentacji. Po przejrzeniu dostępnych w internecie informacji odnoszę wrażenie, że prawdziwość lub nieprawdziwość opowieści o Jezusie zawartych w Talmudzie i Toledot Jeszu jest tak samo trudna do udowodnienia, jak prawdziwość lub nieprawdziwość opowieści zawartych w ewangeliach.
    Natomiast gwoli sprostowania: według apostołów Jezus nie został ukrzyżowany, a powieszony na pionowo wbitym w ziemię słupie albo palu, przez przybicie dłoni i stóp gwoździami do pala, i nie za miłość do ludzkości, a za bluźnierstwo – twierdził przecież, że jest Mesjaszem. Paranie się magią zarzucano mu wcześniej, ze względu na zdolność uzdrawiania i wypędzania demonów, ale ewangelie nie wspominają, jakoby powtórzono te zarzuty w trakcie procesu.
    Być może fakty jako takie nie zawsze są tak rozbieżne, jak się może wydawać, cały szkopuł w ich interpretacji…

  2. Kalina:
    Co do Jezusa (Jeszu) tak twierdzą źródła talmudyczne ( 3-4 wiek n.e). Jeszu też został powieszony a nie ukrzyżowany i nie za miłość do ludzkości ale za czarną magię.
    Czyli narracje apostołów i mędrców talmudycznych były bardzo rozbieżne. Ja osobiście wolę narrację Żydów od narracji przechrztów. Refleks plemienny.

    Co do kar za cudzołóstwo… W źródłach żydowskich nie wspomina się kary kamieniowania poza kilkoma wypadkami we wczesnej historii przed okresem pionierskim ( do 13 wieku pne) . Sądy żydowskie rzadko stosowały jedną z czterech kar śmierci polecanych przez Torę i jeśli Sanhedrin mimo to wydał karę śmierci był uważany za ”morderczy” ( ”katlani”).
    Ja wierzę że kamienowanie w okresie okupacji rzymskiej było dalekim wspomnieniem i jeśli było karalne to tylko rozwodem i odszkodowaniem.

    Ale autorzy tego artykułu o jezusie sugerowali coś innego. Nie cudzołóstwo ale gwałt albo stosunki przed ślubem. Józef nie jest wspomniany w Talmudzie tak że nie wiemy nic o mężczyźnie który Jezusa adoptował. Według tradycji żydowskiej dzieci ofiary gwałtu były i są do dzisiaj adaptowane przez gminę jako Żydów. Adaptacje były wtedy powszechne u Rzymian i u Żydów.
    Tutaj ostatecznie zgadzają się apostołowie i mędrcy talmudu: Nie ważne kto był ojcem Jezusa. Jezus wyrósł w żydowskiej tradycji w normatywnej rodzinie żydowskiej.

  3. MEF: Drogi Panie Marku, z całym szacunkiem, ale trudno mi się z Panem zgodzić.
    Że chrześcijaństwo z Jezusem nie ma nic wspólnego – zgoda i święta prawda. Że w źródłach żydowskich brak pozytywnych wzmianek o Jezusie i jego uczniach – logiczne, dziwne, gdyby było inaczej. Czy ewangelie były zmyślone – to temat na dłuższą rozmowę.
    Ale: jakim cudem Jezus miałby być bękartem, skoro jego matka była zamężna, a Prawo śmiercią karało cudzołóstwo? Na mocy jakiego prawa bękart mógłby w sabat czytać fragmenty Pisma w synagodze?
    I szczerze, czy rzymski bękart byłby w stanie przekonać tylu bogobojnych Żydów ze wszystkich warst społecznych, że jest obiecanym Mesjaszem, i to tak głęboko, że poświęcali życie dla idei?
    W dzieworództwo czy, jak kto woli, niepokalane poczęcie, można sobie wierzyć albo nie, ale Jezus napewno nie był z nieprawego łoża. Nie w tamtych czasach i w tamtym społeczeństwie. Bo gdyby był – to dziś nikt nie wiedziałby o jego istnieniu.

    Pozdrawiam,
    Kalina.

  4. J.H:
    Chrześciajństwo to nie produkt żydowski ale antyżydowski.. Chrześcijaństwo jest groteskową mieszanką sfabrykowanych ewanagelii i mitologii greckiej i powstało aby walczyć z judaizmem.
    Podobnie zresztą jak inna ponura karykatura judaizmu, Islam. Żydzi nie wymyślili chrzescijaństwa i do dzisiaj rocznica przekłądu Tory na grekę jest dniem postu i żałoby. Jezus w Talmudzie i MIsznajot jest oszutem i złodziejem i bękartem Żydowki i rzymskiego żołnierza. Nigdzie nie znajdziesz w źródłach żydowskich sympatii do sekty Jezusa. A ta nawet nie była chrześcijaństwem przez pierwsze 200 lat. Stałą sie chrzescijaństwem po dodatku Trójcy z Olimpu i ”niepokalanego” poczęcia, w wyniku czego Jezów awansował na syna boskiego, jak inni bohaterowie w mitologii greckiej.
    Żydzi nie są odpowiedzialni że reformatorzy religii monoteistycznych nie byli zdolni wymyslić czegoś oryginalnego i poprzestali na plagiacie i porfidnych wypaczeniach pojęć i zwyczajów żydowskich.

  5. Jak nie da się inaczej to można przywalić antysemityzmem komuś kogo nie lubimy.Tyle w temacie

  6. Jerzy Holcman 15/07/2019 at 12:08

    „Wówczas był jednak tylko jednym z wielu uprzedzeń; dopiero chrześcijaństwo nadało mu wyjątkowy status i metafizyczny wymiar. Żydzi, zabójcy Boga, stali się uosobieniem zła, a nienawiść do nich – moralnym obowiązkiem.”

    Jak mozna wypisywac takie glupstwa. A co teraz juz nie jest jednym z wielu uprzedzen?!
    To uporczywe bladzenie po slepej uliczce nigdy i nigdzie nas nie doprowadzilo.. A co np.: z japonskim antysemityzmem?!

    Chrzescijanstwo to produkt czysto zydowski, przyswojony przez innych za darmo, sic!
    To juz lepiej chyba rozejrzec sie po DNA i zastanowic sie czy w genach ludzkich nie ma korzeni antysemityzmu. Przynajmniej to wyjasniloby rozsadnie wielka liczbe „self hating Jews”
    Chyba ci w Warszawie nie sa w tym temacie zbybyt madrzy?Co!?
    JH

  7. PRZYKRE ale prawdziwe

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

%d bloggers like this: