Antyizraelskie prawa zaproponowane przez Dublin: złe dla Irlandii, gorsze dla Palestyńczyków, straszne dla wszystkich

 

Leinster House w Dublinie w Irlandii, siedziba irlandzkiego parlamentu.

(Zdjęcie: Jean Housen/Wikimedia Commons)


Irlandzki premier, Leo Varadkar i jego rządząca partia Fine Gael sprzeciwia się propozycji prawa, które uczyniłoby przestępstwem importowanie lub sprzedawanie czegokolwiek wyprodukowanego przez Izraelczyków w Judei i Samarii (na Zachodnim Brzegu). Varadkar może naciskać na polityków, którzy głosowali za Prawem o Kontroli Działalności Gospodarczej (Okupowane Terytoria), by zbadali negatywne konsekwencje przyjęcia tego prawa dla narodowych interesów Irlandii.

 

Projekt prawa, przedstawiony przez irlandzką senator, Frances Black, ma nakładać karę więzienia do lat pięciu lub grzywny w wysokości 250 tysięcy euro na każdego irlandzkiego obywatela, który je łamie, i jest obecnie badane przez wspólną komisję obu izb ciała ustawodawczego Irlandii. Partia Varadkara prawdopodobnie liczy na argumenty przedstawione przez irlandzkie organizacje, które sprzeciwiają się uchwaleniu tego prawa, by przekonać tych, którzy je popierają, by zmienili swój pierwotny głos. W dodatku, być może Varadkar i Fine Gael będą w stanie przekonać wystarczającą liczbę spośród 14 senatorów, którzy wstrzymali się od głosu w Wyższej Izbie – gdzie podczas głosowania w lipcu 2018 roku głosy rozkładały się 25-20 za uchwaleniem prawa, i pod koniec stycznia 2019 roku w Niższej Izbie (Dáil) 75-45 za – by zagłosowali przeciwko.

Wszystkie duże partie opozycyjne — Fianna Fáil, Sinn Féin i Niezależni — popierają uchwalenie prawa. Niedawno grupa irlandzkich aktywistów wzywała Irlandię do zbojkotowania konkursu Eurowizji 2019, goszczonego w tym roku przez państwo żydowskie.

Jednym z głównych zwolenników tego prawa jest Gerry Adams, były szef Sinn Féin, politycznego skrzydła Irlandzkiej Armii Republikańskiej (IRA), która posługiwała się taktyką terroru, by zmusić Brytyjczyków do wyjścia z Irlandii Północnej. Adams poprzednio wzywał do wydalenia ambasadora Izraela z Irlandii za to, że Izrael próbował nie dopuścić do przerwania swojej granicy – w celu porwania lub zabicia izraelskich żołnierzy i cywilów – w pełnych przemocy próbach organizowanych regularnie od ponad roku przez rząd Hamasu w Strefie Gazy.

Sprzeciwia się temu prawu przede wszystkim minister spraw zagranicznych Simon Coveney. Coveney argumentuje, że Irlandia ryzykuje swoją pozycją w Unii Europejskiej, ponieważ ten projekt jest wątpliwy z prawnego punktu widzenia. Ma rację. Z Brukseli pracownik UE zajmujący się sprawami handlu ostrzegł rząd irlandzki, że „to prawo będzie naruszało kompetencje UE w sprawach handlu”, jako że Traktat Handlowy UE żąda jednolitości polityki handlu państw członkowskich. Ponadto w dokumencie przedstawionym Wspólnej Komisji Irlandzkiej Legislatury do Spraw Zagranicznych i Handlu przez Ireland Israel Alliance (IIA), mieszczący się w Nowym Jorku Lawfare Project „zwraca uwagę na potencjalnie olbrzymie straty korzyści podatkowych USA dla firm USA z filiami w Irlandii, jeśli ta propozycja zostanie uchwalona jako prawo. Może to potencjalnie prowadzić do wycofania z Irlandii dużych firm USA oraz innych firm, które rozważają przeniesienie się do Irlandii, do zaniechania tego”.

Irlandzcy politycy, którzy uchwaliliby to prawo, będą prawdopodobnie uważani za rasistów, szczególnie w świetle niedawnej rezolucji niemieckiego parlamentu uznania BDS (ruchu Bojkot, Dywestycje i Sankcje przeciwko Izraelowi) za antysemicki. To prawo może również zaszkodzić staraniom Irlandii o uzyskanie miejsca w Radzie Bezpieczeństwa ONZ (UNSC) w głosowaniach 2020-2021 przez regionalne państwa członkowskie na Zgromadzeniu Ogólnym. Kanada i Norwegia konkurują z Irlandią o dwa miejsca przyznane przez UNSC regionowi Europy Zachodniej/Ameryki Północnej. Dublin może być zaniepokojony, że Stany Zjednoczone i inni sojusznicy Izraela w grupie Europy Zachodniej/Ameryki Północnej zmobilizują się przeciwko Irlandii w głosowaniu do UNSC.

Przeciwnicy proponowanego prawa próbują zgromadzić argumenty, by pokazać, że będzie ono miało negatywny wpływ na ekonomiczne interesy Irlandii.

Ireland Israel Alliance, z oddziałami w Republice Irlandii i w Irlandii Północnej, jest znanym proizraelskim lobby, które działa przeciwko tej propozycji prawa argumentując, że to prawo zaszkodzi interesom Palestyńczyków – około 30 tysięcy Palestyńczyków jest zatrudnionych przez izraelskie przedsiębiorstwa na Zachodnim Brzegu. Lobby twierdzi, że ci pracownicy mają „znacznie wyższe płace niż te, jakie mieliby od Autonomii Palestyńskiej”.

IIA oskarża także zwolenników tego prawa o hipokryzję i przytacza fakt, że nie potępiają analogicznych sytuacji, gdzie irlandzkie firmy inwestują w firmy międzynarodowe, które inwestują, handlują i produkują na innych okupowanych terytoriach na świecie. W recenzji w „American Thinker” z książki Martina Blechera, Israeli Settlements: Land Politics Beyond the Geneva Convention, Michael Curtis podaje konkretne przykłady wyższego standardu moralnego, jakiego wymaga się od Izraela, w odróżnieniu od sytuacji takich jak okupowanie przez Rosję ukraińskiego Krymu oraz części Gruzji i Mołdawii, turecka okupacja północnego Cypru i marokańska okupacja Sahary Zachodniej.

Nie tylko fakt, że wobec Izraela stosuje się wyższe standardy niż wobec innych krajów, powoduje, że leżące u podstaw tej propozycji założenia są błędne. Ważniejsze jest to, że terytoria zajęte w 1967 roku zostały wzięte w wyniku zwycięstwa nad agresywnymi najeźdźcami z państw arabskich, którzy chcieli wymazać Izrael z mapy. Podczas gdy rozpoczynane przez Arabów wojny przeciwko Izraelowi wynikały z ich nieuznania Planu Podziału Palestyny ONZ z 1947 roku, trwająca osiem stuleci brytyjska okupacja Irlandii była próbą zintegrowania całej ziemi irlandzkiej – do której Zjednoczone Królestwo nie miało żadnego prawa – i wymazania irlandzkiej kultury, irlandzkiej tradycji religijnej i irlandzkiego języka. To może pomóc w wyjaśnieniu, dlaczego irlandzka klasa polityczna identyfikuje się, błędnie, z Palestyńczykami i skłania ku popieraniu propozycji prawa, które w rzeczywistości nie leży w interesie Irlandii, interesie Palestyńczyków ani w niczyim interesie.


Dublin’s Anti-Israel Boycott Bill: Bad for Ireland, Worse for Palestinians, Terrible for Everyone

Gatestone Institute, 2 lipca 2019

Tłumaczenie: Małgorzata Koraszewska

http://www.listyznaszegosadu.pl/brunatna-fala/antyizraelskie-prawa-zaproponowane-przez-dublin-zle-dla-irlandii-gorsze-dla-palestynczykalw-straszne-dla-wszystkich?fbclid=IwAR0yoD0s6x8pvOPyp7jBXT8s8qkvGk-sgelhwvBQpTmlu0btOx1eg-_ptFA

Lawrence A. Franklin

Amerykański analityk, emerytowany pułkownik lotnictwa, były pracownik ministerstwa obrony w administracji prezydenta Busha. W styczniu 2006 roku został skazany na 13 lat więzienia za ujawnienie Izraelowi tajnych informacji o amerykańskiej polityce w Iranie. Franklin przyznał się do winy. W drugiej instancji wyrok został zmieniony na 10 miesięcy aresztu domowego. (Jak komentował jeden z amerykańskich publicystów „skazany za ujawnienie sojusznikowi informacji o naszych konszachtach z wrogiem”.)

No comments yet... Be the first to leave a reply!

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

%d bloggers like this: