DROGA DONIKĄD ?

Jerzy Klechta

 

 

 


 

Najwyższy czas się ruszyć choćby donikąd. Oni swoje, inni swoje i my swoje: wespół albo w pojedynkę. Takiego bałaganu dawno nie było. Polska nie dzieli się wg porządku, który dyktuje demokracja. Rządzi nie demokracja a autokracja (system sprawowany przez wybrańców głównodowodzącego ).  Kraj został poszatkowany wzdłuż, wszerz , na wszystkie możliwe strony, wg wybrańców.

Autorytety albo śpią, żeby przeczekać, albo po prostu ich nie ma. Tacy jak pani prof. Barbara Skarga, profesorowie Aleksander Gieysztor i Leszek Kołakowski, długa jest lista, których już nie ma wśród nas. Dziś – posucha na mądrość. Moda na głupotę i nienawiść.

Polska dryfuje. Pod każdym prawie względem. Autorytety poumierały albo schowały się w domowych pieleszach. Wygrywają krzykacze. W polityce, nawet w gospodarce, którą rujnują.

Tymczasem nadchodzi kryzys w Europie. Nikt, słownie nikt nas nie bierze poważnie. Polityków mamy od siedmiu boleśni. A wrogów – na własne życzenie – coraz więcej z Niemcami,  Francuzami i Żydami na czele. Liczenie na pana wujka z Ameryki to bzdura. A Putin zaciera ręce.

No comments yet... Be the first to leave a reply!

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

%d bloggers like this: