Wiersz na dzisiejszy wieczór – odc. 126

 

 

 

Jaroslaw

-Wiersze, piosenki i opowiadania zbieram od czasów szkolnych. Wyszperane z najbardziej zapomnianych zakamarków opuszczonych strychów oraz zakurzonych bibliotecznych półek, znalezione przypadkowo w starych czasopismach i książkach… Wpisywane mozolnie do zeszytów aż do 1996 roku, kiedy to postanowiłem „wrzucić” je do Internetu. Tak powstała strona „Listów z krainy snów…” (www.wiersze.co). Niech ponownie ożyją i będą źródłem nadziei i siły dla innych…

 


Byłem ostatnio na uroczystościach związanych z Festiwalem Singera w Warszawie (dziękuję serdecznie Michałowi – autorowi bloga Reunion69 za zaproszenie). To było niezapomniane przeżycie… Odwiedzając później targ staroci na Placu Grzybowskim kupiłem kilka przedwojennych książek oraz pewien obraz, który urzekł mnie swoim pięknem (niestety, nie mogę ustalić jego autora – może ktoś mi pomoże, zdjęcie poniżej). Na Festiwalu rozmawiałem w gronie Przyjaciół m.in. o przedwojennych polskich kołysankach, pamiętanych z czasów dzieciństwa (udało się nam nawet razem jedną z nich wspólnie zaśpiewać).

„Ach, śpij kochanie” to jedna z najbardziej znanych polskich kołysanek. Została napisana w 1938 roku przez Henryka Warsa (muzyka) i Ludwika Starskiego (tekst). Pierwszy raz została wykonana przez Adolfa Dymszę i Eugeniusza Bodo w filmie „Paweł i Gaweł” (z 1938 roku).

Ach śpij kochanie

W górze tyle gwiazd,
W dole tyle miast,
Gwiazdy miastu dają znać,
Że dzieci muszą spać

Ach śpij, kochanie.
Jeśli gwiazdkę z nieba chcesz – dostaniesz.
Czego pragniesz, daj mi znać.
Ja Ci wszystko mogę dać.
Więc dlaczego nie chcesz spać?

Ach śpij, bo nocą,
Kiedy gwiazdy się na niebie złocą,
Wszystkie dzieci, nawet złe,
Pogrążone są we śnie,
A Ty jedna tylko nie.

Ref.:
Aaaa, aaa
Były sobie kotki dwa.
Aaa, kotki dwa.
Szaro-bure, szaro-bure obydwa.

Ach śpij, bo właśnie
Księżyc ziewa i za chwilę zaśnie.
A gdy rano przyjdzie świt,
Księżycowi będzie wstyd,
Że on zasnął, a nie Ty.

Ref.:
Aaaa, aaa
Były sobie kotki dwa.
Aaa, kotki dwa.
Szaro-bure, szaro-bure obydwa.

Ach śpij, bo właśnie
Księżyc ziewa i za chwilę zaśnie.
A gdy rano przyjdzie świt,
Księżycowi będzie wstyd,
Że on zasnął, a nie Ty.

* * *

Poniżej obraz zakupiony w czasie Festiwalu Singera w Warszawie.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Miłych snów…

Jarosław Kosiaty

„Listy z krainy snów” – www.wiersze.co


Wszystkie wpisy Jarka

TUTAJ

No comments yet... Be the first to leave a reply!

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

%d bloggers like this: