Historia Zydow Borysławia cz1 ( 2)

Jerzy Taubman

 


Na początku dziewiętnastego wieku Borysław to była mała podkarpacka wioska leżąca nad rzeczką Tyśmienica, będącą dopływem Dniestru, niedaleko Drohobycza. W pierwszej połowie XIX wieku znaleziono tam ciecz o dziwnym zapachu. Była to ropa naftowa, z którą nie wiadomo było co robić. Później odkryto, że jak się ją bije dostatecznie długo kijami to ona się zagęszcza i ta pozostała maść nadaje się do smarowania osi kół wozów konnych. Napełniano nią beczki i wywożono na targ do Drohobycza i innych miejscowości. Odkryto także, że jak się kopie nieduże i niezbyt głębokie jamy to znajduje się tam często „miękkie kamienie”, z których po oczyszczeniu otrzymuje się wosk nadający się do produkcji świec, będących  wówczas głównym źródłem oświetlenia. Poprzednio takie świece robiono z wosku pszczelego, który był znacznie droższy. Zaczęto poszukiwać tego wosku na większą skalę i po pewnym czasie znaczna część ludności Borysławia z tego się utrzymywała. Można to nazwać początkiem przemysłu naftowego w Borysławiu. Po wynalezieniu lampy naftowej przez Ignacego Łukasiewicza w połowie dziewiętnastego wieku i po wydestylowaniu nafty z ropy naftowej narodził się w Borysławiu już „prawdziwy” przemysł naftowy. Nastąpił też „boom” naftowy i Borysław w szybkim tempie zaczął się rozwijać. Stał się on wkrótce największym zagłębiem produkującym ropę naftową w Polsce. Charakter tego miasta ukształtowała także ropa naftowa. Miasto charakteryzowało się swoistym zapachem jaki wydzielała ropa naftowa i towarzyszące jej gazy.

 

W roku 1870 w Borysławiu i okolicznych wsiach było już ponad 4,300 szybów wydobywających ropę naftową i 10 destylarni produkujących naftę. Ilość szybów i destylarni bardzo szybko zaczęła się zwiększać. W 1873 było tam już 12,000 szybów wydobywających ropę naftową i wosk ziemny. Zajmowało się tym 75 większych i 779 mniejszych przedsiębiorstw, które zatrudniały 10,500 robotników. Miasto zaczęło bardzo szybko się rozrastać. W tym okresie mieszkało w Borysławiu około 5,300 mieszkańców z czego ponad 60% stanowili Żydzi. Po tym ilość mieszkańców Borysławia zaczęła gwałtownie rosnąć. Przybywali tam ludzie, którzy liczyli na szybkie wzbogacenie się. Pojawiło się też szereg grup przestępczych. Pierwsze poważniejsze próby wydobycia ropy naftowej na skalę przemysłową zaczęły się w latach dziewięćdziesiątych dziewiętnastego wieku. Wkrótce Borysław i okolice pokryły się wieloma wieżami wydobywającymi ropę naftową. W roku 1909 w wydobywano tam około 2 milionów ton ropy naftowej. Był to trzeci pod względem wydobycia ropy naftowej region na świecie. Nazywano go czasami „Galicyjską Kalifornią” lub „Karpacką Oklahomą”. Miasto zaczęło się rozrastać powierzchniowo i ludnościowo. W 1931 roku tzw. Wielki Borysław zajmował około 7,000 hektarów i był trzecim pod względem obszaru, po Warszawie i Łodzi, miastem w Polsce. W 1939 ludność Borysławia wynosiła 45,000, z czego około 30% stanowili Żydzi, 30% Ukraińcy a reszta to Polacy.

 

Początkowo rdzennymi mieszkańcami wiosek koło Borysławia i samego Borysławia byli ukraińscy chłopi. Część tych ziem i wiosek należała do miejscowej polskiej szlachty. Utrzymywali się oni z rolnictwa i polowania. Później gdy zaczął się „boom” woskowy osiedlali się tam Żydzi, którzy zajmowali tereny nieurodzajne i na ogół utrzymywali się z wydobycia i sprzedaży wosku ziemnego. Gdy zaczął rozwijać się tam przemysł naftowy zaczęli tam osiedlać się nowi mieszkańcy licząc na pracę i szybki zysk. Byli to przeważnie Polacy i Żydzi. Zaczęto masowo wykupywać ziemię od chłopów i posiadaczy ziemskich licząc, że będzie tam ropa naftowa. Czasami to się udawało.

 

 

Borysław w 1905 Ulica Pańska

Wosk ziemny (zwany także ozokerytem) wydobywano początkowo z dość płytkich jam (studzeń) kopanych ręcznie. Później zaczęto kopać głębsze i większe jamy dochodzące do głębokości 40 a nawet 70 metrów a w końcu kopalnie wydobywające wosk. W latach trzydziestych dwudziestego wieku budowano już kopalnie głębokie na 250 metrów i wydobywano tam około 40,000 kg wosku miesięcznie. 

 

W pierwszym okresie wydobyciem wosku zajmowali się indywidualni mieszkańcy Borysławia, którzy z tego utrzymywali swoje rodziny. Byli to przeważnie Żydzi. Później już tym zajmowały się się większe kompanie. Ponieważ teren Borysławski był bogaty w ropę naftową zalegającą dość płytko, często przy wydobyciu wosku ziemnego, szczególnie w pierwszym okresie jego dość prymitywnego wydobycia, wydzielał się gaz ziemny (metan), który powodował dość częste wybuchy i pożary ciężko kalecząc tam pracujących ludzi. 

 

Gdy zapotrzebowanie na naftę używaną do oświetlenia w lampach naftowych silnie wzrosło, w Borysławiu powstało szereg drobnych producentów ropy naftowej. Producenci ci silnie zanieczyszczali ropą okoliczne strumyki i rzeczki oraz Tyśmienicę. Powstała wówczas grupa ludzi, która zajmowała się wyłapywaniem ropy z tych rzeczek i z tego zajęcia utrzymywała swoje rodziny. Nazywali się oni „łebacy” i byli to na ogół Żydzi. Praca ich polegała na tym, że robili warkocze z długiej trawy, które rozrzucali na powierzchni wody. Do tych warkoczy przylepiała się płynąca na powierzchni wody ropa naftowa. Następnie tą „przylepioną” ropę ściągali dłońmi do wiader (po ukraińsku „łebanie”). Wiadra te nosili na ramionach na noszach tak zwanych „koromysłach”, ropę zlewali do beczek i sprzedawali do małych prywatnych „rafineryjek”. Było to dość uciążliwe zajęcie i przynosiło niezbyt wysoki dochód.

 

Drugą grupą charakterystyczną w tym czasie dla Borysławia byli tak zwani „baraby z mostu”. Byli to biedni, bezrobotni, często bezdomni ludzi, którzy zbierali się na moście nad Tyśminicą czekając na jakieś zajęcie lub chwilową pracę na ogół za kilkadziesiąt groszy. W Borysławiu było w tym czasie wielu biednych i bardzo biednych ludzi.

 

Łebacy w Borysławiu

 

W późniejszym okresie powstały w Borysławiu już większe kompanie wydobywające ropę naftową i jej wydobycie poważnie się zmodernizowało. Borysław był jednak miastem gdzie dużą część stanowili robotnicy. Miasto było podzielone na dość zamożną niedużą grupę mieszkańców i większość dość biedną. Początkowo, w końcu wieku dziewiętnastego, Borysław był dość zapuszczonym miastem. Nie był dobrze zaplanowany. Ulice nie były brukowane a dość grząskie błoto utrudniało po nich chodzenie. Wybudowano wówczas drewniane chodniki, które ułatwiały poruszanie się po nim. Deski te jednak dość często łamały się utrudniając chodzenie po nich. W latach dwudziestych i trzydziestych dwudziestego wieku, Borysław będąc największym producentem ropy naftowej w Polsce poważnie się zurbanizował i zmodernizował. Ulice zostały wybrukowane. Położono płyty chodnikowe. Zbudowano szereg większych domów, urzędów, szkół, kin, pocztę i inne gmachy użyteczności publicznej. Zbudowano tam także kościoły, cerkwie i synagogi. Pozostał jednak miastem dość  chaotycznym i robotniczym.

 

W drugiej połowie dziewiętnastego wieku większość robotników pracujących w przemyśle naftowym stanowili Żydzi. Wosk ziemny wydobywano już z głębszych studzien w dość prymitywny sposób. Pracowało przy tym około 3000 robotników w tym 500 kobiet. Mężczyźni wykopywali w studniach ziemię z woskiem i przy pomocy kołowrotków, w wiadrach wyciągali ją na powierzchnię. Tam kobiety ręcznie oddzielały ziemię od wosku. Następnie wosk ten oczyszczano. Robotnicy żydowscy pracowali także przy wierceniu szybów, wydobyciu ropy i w małych destylarniach ropy naftowej.

 

Pod koniec dziewiętnastego wieku powstały tam większe przedsiębiorstwa przemysłu naftowego finansowane przez austriackie banki. Ustanowiono też ostrzejsze przepisy techniczne, którym nie mogły sprostać mniejsze przedsiębiorstwa przemysłu naftowego. Szereg małych firm upadło. W latach 1896-1898 nastąpił tam kryzys. Straciło wówczas pracę 6000 robotników Żydowskich. Nowe przedsiębiorstwa naftowe nie przyjmowały już Żydów do pracy. Wielu z nich cierpiało straszną biedę i przymierało głodem. Żydzi zwrócili się o pomoc do żydowskich organizacji syjonistycznych w Europie. Zaczęto tam zbierać pieniądze aby im pomoc. Pomogli w ten sposób wyemigrować do USA 500 rodzinom żydowskim i szeregu rodzinom do Palestyny. Ludność żydowska w Borysławiu poważnie się zmniejszyła. Przybywało natomiast szereg robotników chrześcijańskich.

 

 

Ortodoksyjni Żydzi w Borysławiu

 

Żydzi stanowili pokaźną część mieszkańców Borysławia. Pierwsi Żydzi zaczęli się osiedlać w Borysławiu prawdopodobnie w siedemnastym wieku. W 1890 mieszkało ich tam ponad 7300 co stanowiło 79% mieszkańców miasta. Liczba ta zaczęła spadać po ich emigracji do USA, Palestyny i innych krajów w końcu dziewiętnastego i na początku wieku. W 1910 mieszkało ich am 5750 (45% mieszkańców).

 

W okresie międzywojennym w Borysławiu mieszkały trzy grupy narodowe: Polacy, Żydzi i Ukraińcy. Każda z tych grup miała swoje ugrupowania, sanktuaria, stowarzyszenia kulturalne i partie polityczne. Każda miała bogatych i biednych. Inteligencja miejska wywodziła się grup ludnościowych polskich i żydowskich. Ukraińcy przeważnie byli chłopami i robotnikami. Grupy te żyły na ogół w symbiozie. Dopiero druga wojna światowa i Holokaust to wszystko zmieniło i Borysławskich Żydów, za wyjątkiem małej garstki, całkowicie zlikwidowano.

 

Do tego Borysławia gdzieś w dziewiętnastym wieku lub na początku dwudziestego wieku zawędrowała rodzina Kleinerów (Klajnerów), przodkowie mojej mamy.

 

Ciag dalszy juz jutro

 

One Response to “Historia Zydow Borysławia cz1 ( 2)”

  1. 1. Ozokerit
    Ozokerit, czyli wosk ziemny byl juz dobrze znany w starozytnosci – mumie faraonow egipskich byl pokryte ozokeritem, a w Boryslawiu mowiono, ze ozokerit z kopalni zapotrzebowano w Moskwie do zabalzamowania towariszcza Stalina.zuzyty

    Ozokerit z boryslawskiej kopalni byl zuzyty do oslony pierwszego podwodnego kabla pomiedzy Europa i Ameryka Pln.

    Ozokeritem nie interesowalem sie zbytni podczas zycia w Boryslawiu – jezdzilimy na nartach po haldach pozostawionych po kopalnich, i kapalismy sie w bajorku solanki pozostawionym po zamknieciu kopalni przy ul. Drohobyckiej.

    Wiele lat pozniej, gdy pracowalem w rafineriach ropy naftowej w Kanadzie, nie moglem sie pozbyc wosku ziemnego, ktory powstawal w procesie termicznym i zatykal na amen rury.

    2. Kto wynalazl lampe naftowa?

    Pierwszego destylatu ropy dokonal boryslawiak Abram Schreiner, ktory pozniej dostarczyl beczulke swojego destylatu do apteki Mikolascha we Lwowie, gdzie pracowali Ignacy Lukasiewicz i Jan Zeh.

    W jakis dziwny sposob to Lukasiewicz zostal oficjalnie ojcem lampy naftowej, chociaz to Jan Zeh otrzymal patent z Wiednia, a sama zas lampe skonstruowal blacharz lwowski Adam Bratkowski.

    „T. Estreicher, Jan Zeh zapomniany pionier przemysłu naftowego, Warszawa 1935”

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

%d bloggers like this: