„Sprawiedliwość” jest dla lewicy antyizraelskim wytrychem. Nie ma nic wspólnego z prawdziwą sprawiedliwością.

Przyslala Katharina Dr.Gasinska-Lepsien

 

 


W każdym sporze są dwie strony, każda z nich ma własny pogląd na to, co będzie znaczyła sprawiedliwość. Kiedy lewica używa tego słowa przeciwko Izraelowi, nie interesuje ich, co Izrael uważa za sprawiedliwe. Nie chcą pozwolić Żydom na swobodne osiedlanie się i odwiedzanie ich świętych miast Hebronu, Betlejem, Szechem (Nabluzu) i Jerycho. Nie chcą, by roszczenia Żydów wobec krajów arabskich, które dokonały czystki etnicznej wobec nich, były częścią konwersacji. Nie chcą, by Żydzi mieli własne państwo równe wszystkim innym państwom świata. Chociaż wszystkie te rzeczy są sprawiedliwe, nie podpadają one pod fałszywą definicję „sprawiedliwości”, jakiej używają antyizraelscy aktywiści.

Alexandria Ocasio-Cortez tweetowała:

 

“True peace is not the absence of tension; it is the presence of justice.”

Thankful for the wide, intergenerational coalition of communities coming together – Israeli & Palestinian, Jewish & Muslim, American & around the world – seeking to advance that peace and justice. https://twitter.com/jstreetdotorg/status/1156562483584348160 …

[“Prawdziwy pokoj nie jest nieobecnością napięć; jest obecnością sprawiedliwości”.
Wdzięczna za szeroką, międzypokoleniową koalicję społeczności zbierających się razem – izraelskiej & palestyńskiej, żydowskiej & muzułmańskiej, amerykańskiej & z całego świata –by dążyć do tego pokoju i sprawiedliwości]

[“Szczerze mówiąc, krytykowanie okupacji nie czyni cię antyizraelskim. Nie znaczy, że jesteś przeciwko istnieniu narodu” – argumentuje @AOC. “Znaczy, że wierzysz w prawa człowieka”.]

Przytoczony przez Ocasio-Cortez cytat z Martina Luther Kinga Jr., jest tylko kolejnym przykładem, jak słowo „sprawiedliwość” stało się bronią i słowem-kluczem, by zniszczyć Izrael jako państwo żydowskie.

Pisałem już wcześniej o oszukańczym używaniu słowa „sprawiedliwość”. Kiedy antyizraelscy aktywiści używają tego słowa, nie chodzi im o rzeczywistą sprawiedliwość. Chodzi im o to, by Palestyńczycy byli sędzią i ławą przysięgłych i tylko oni decydowali, kiedy  sprawiedliwości stanie się zadość – czyli sprawy nie będą rozwiązane aż Izrael nie zostanie zastąpiony przez kolejne państwo arabskie.

W każdym sporze są dwie strony, każda z nich ma własny pogląd na to, co będzie znaczyła sprawiedliwość. Kiedy lewica używa tego słowa przeciwko Izraelowi, nie interesuje ich, co Izrael uważa za sprawiedliwe. Nie chcą pozwolić Żydom na swobodne osiedlanie się i odwiedzanie ich świętych miast Hebronu, Betlejem, Szechem (Nabluzu) i Jerycho. Nie chcą, by roszczenia Żydów wobec krajów arabskich, które dokonały czystki etnicznej wobec nich, były częścią konwersacji. Nie chcą, by Żydzi mieli własne państwo równe wszystkim innym państwom świata. Chociaż wszystkie te rzeczy są sprawiedliwe, nie podpadają one pod fałszywą definicję „sprawiedliwości”, jakiej używają antyizraelscy aktywiści.

Przez nadużywanie tego słowa piorą mózgi źle poinformowanym odbiorcom przekazu. Kto nie popiera sprawiedliwości? Kto mógłby być jej przeciwny? Nikt – chyba że ta wymieniana „sprawiedliwość” jest wewnętrznie niesprawiedliwa.

Judaizm dawno temu zauważył napięcie między pokojem a sprawiedliwością. Sprawiedliwość jest niewybaczająca. Jedna strona wygrywa, a druga przegrywa. Gdyby Bóg rządził światem ze sprawiedliwością nieutemperowaną miłosierdziem, nie byłoby świata.

Prawdziwy pokój oznacza, że obie strony muszą pójść na kompromis. Obie strony uznają człowieczeństwo przeciwników i są gotowe zrezygnować z pewnych rzeczy w imię większego interesu jakim jest pokój.

Kompromis nie jest zgodny ze sprawiedliwością w ścisłym sensie tego słowa. Żadna ze stron nie uważa, że prawdziwej sprawiedliwości stało się zadość. Izrael zawsze utrzymywał, że pokój jest ważniejszy od absolutnej sprawiedliwości i dlatego zrezygnował z tak wielu rzeczy dla pokoju.

Pokój nie jest jednak ważniejszy od ”sprawiedliwości” dla antyizraelskiego tłumu i dla większości Palestyńczyków.

Antyizraelscy aktywiści nie udają już nawet dłużej, że chcą rozwiązania w postaci dwóch państw – dla nich istnienie Izraela jest wewnętrznie niesprawiedliwe, a więc bezprawne . To właśnie wielu z nich ma na myśli, kiedy mówią „sprawiedliwość”. (J-Street ma inną definicję sprawiedliwości, ale kto jest sędzią? ONZ? Międzynarodowy Trybunał Sprawiedliwości?  Czy Palestyńczycy, którzy traktują każde ustępstwo jako powód wysuwania dalszych żądań)

Palestyńscy przywódcy przechwalali się przy wielu okazjach tym, że nie zmienili swojego stanowiska od 1988 roku – żadnego ustępstwa podczas Oslo, podczas Camp David, podczas Taba, podczas planów pokojowych lat 2000 i początku lat 2010. Ich nieustępliwość jest oparta na wypaczonej idei „sprawiedliwości”, która zgrabnie pasuje do nadużywania tego słowa przez antyizraelski tłumek.

Izrael dowiódł wielokrotnie, że marzy o pokoju, ale nie o pokoju, który grozi bezpieczeństwu Izraela. Antyizraelski tłumek nie jest skłonny pójść na kompromis, by Izraelczycy byli bezpieczni i żyli w pokoju. Bariera obronna, punkty kontrolne, Żelazna Kopuła – dosłownie wszystko, co robi Izrael, by jego obywatele byli bezpieczni, jest potępione przez ludzi, którzy twierdzą, że chcą „pokoju”.

Jeśli jednak spytasz ich, jak Izrael może otrzymać sprawiedliwość dla tysięcy zabitych w atakach terrorystycznych, zmienią temat. Ich sprawiedliwość” nie jest żadną sprawiedliwością, a tylko wytrychem.

Przynajmniej jeszcze nie zawłaszczyli słowa ”pokój”. Ale próbują.

_______________
Jak już jesteśmy przy temacie sprawiedliwości: wielu żydowskich, antyizraelskich aktywistów uwielbia cytować Torę, Księgę Powtórzonego Prawa 16:20, która mówi: „Dąż wyłącznie do sprawiedliwości”.

Właściwie, słowo „cedek” prawdopodobnie lepiej przetłumaczyć jako „prawość”. Poprawnym słowem hebrajskim na czystą sprawiedliwość byłoby „miszpat” i „din”. Rabin Jonathan Sacks mówi:

Cedek/cedakah jest niemal niemożliwe do przetłumaczenia, ponieważ ma tak wiele odcieni znaczeniowych: sprawiedliwość, dobroczynność, prawość, równość, uczciwość i niewinność. Z pewnością znaczy więcej niż czysto prawna sprawiedliwość, na którą Biblia używa takich słów, jak miszpat i din.

Antyizraelski tłumek ignoruje prawdziwe znaczenie słowa „cedek” i ignoruje to, że użyte jest w kontekście mianowania sędziów o nieskazitelnym charakterze.

Szczególnie jednak ignorują resztę tego wersetu: „byś żył i posiadł ziemie, którą ci daje Pan, Bóg twój”.

Ten werset jest tak syjonistyczny jak to możliwe w Torze i zawłaszczenie tego wersetu przez antyizraelski tłumek jest absurdalne, ale nie jest dziwne. Dla nich sama Tora musi stać się bronią przeciwko Izraelowi, tak samo jak słowo „sprawiedliwość”.

 

„Justice” is a left-wing anti-Israel dogwhistle. It has nothing to do with real justice.

Elder of Ziyon, 1 sierpnia 2019

Tłumaczenie: Małgorzata Koraszewska

Elder of Ziyon

Amerykański bloger, który wielokrotnie zmuszał media amerykańskie do prostowania publikowanych przez nie kłamstw na temat Izraela.

http://www.listyznaszegosadu.pl/m/notatki/sprawiedliwosc-jest-dla-lewicy-antyizraelskim-wytrychem-nie-ma-nic-wspallnego-z-prawdziwa-sprawiedliwoscia

2 komentarze to “„Sprawiedliwość” jest dla lewicy antyizraelskim wytrychem. Nie ma nic wspólnego z prawdziwą sprawiedliwością.”

  1. kasia z göttingen 01/10/2019 at 13:22

    Podziekowania naleza sie Malgorzacie Koraszewskiej- niestrudzonej tlumaczce swietnych tekstow roznych autorow analizujacych sprawy BW.
    Ja jestem tylko” listonoszem”.
    Za pozwoleniem przesylam te artykuly dlatego ze wyrazaja rowniez moja opinie o faktach
    Ktore pozwalaja analizowac sytuacje na BW.
    A autorzy tych analiz mieszkajacy w Izraelu znaja te fakty najlepiej.

  2. Dzieki Kasiu, tak trzymac…zdrowka zycze !

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

%d bloggers like this: