Ultraortodoksyjna Żydówka: Zrobię tę rewolucję

 

Przyslala Rimma Kaul

 


Mam dość słuchania, co mi wolno, a czego nie. Dlaczego ultraortodoksyjna Żydówka nie może być deputowaną w Knesecie ani występować w radiu? – zastanawia się reżyserka Rachel Elitzur.

AGNIESZKA ZAGNER: – Dlaczego zamężna Żydówka musi zakrywać włosy?
RACHEL ELITZUR: – Zgodnie z prawem należy wyłącznie do mężczyzny. We włosach zawiera się intymność, do której dostęp ma tylko mąż. Kobieta dowodzi, że jest na wyłączność, i manifestuje swoją skromność. Muzułmanki też zakrywają włosy, ale nie jest to zarezerwowane dla mężatek, lecz dotyczy każdej dziewczyny czy kobiety, która zaczyna miesiączkować. W judaizmie to wynika z Tory, a ściśle z historii o zamężnej kobiecie, której za karę odsłania się włosy. To kwestia religii, ale i środowiska: mama zakrywa włosy, nauczycielka, każda mężatka. Małe dziewczynki na całym świecie chcą być pannami młodymi, a żydowskie marzą jeszcze o pięknej peruce.

Pani też marzyła?
Oczywiście. Zanim kupiłam perukę, byłam u stylistki, przymierzałam różne wersje, kolory. Nie mogłam się doczekać. Chociaż to bardzo droga sprawa – dobra peruka kosztuje nawet 20 tys. szekli.

Pani babcia mówi, że wydałaby na perukę najwyżej 100 szekli.
Babcia nigdy nie nosiła peruki – wolała zakryć włosy czapką. Pochodzi z Węgier, pamięta Holokaust i golenie głów – to jej się po prostu źle kojarzy. Przyjechała do Izraela po wojnie i mimo że ma ortodoksyjne korzenie, poślubiła mężczyznę ze świeckiej rodziny egipskich Żydów. Tworzyli wspaniałą parę, wychowali czterech synów, wszyscy są haredim – jeden z moich wujków jest dyrektorem szkoły religijnej, a mój ojciec to bodek szatnez, tzn. sprawdza, czy w naszych ubraniach nie ma niedozwolonej mieszanki wełny i lnu. Też studiował w jesziwie, jego ślub z matką został zaaranżowany. Ona urodziła się w Kanadzie, przyjechała do Izraela jako dziecko, pochodzi z religijnej, ale nie ortodoksyjnej rodziny. Kiedy miałam 17 lat, przeprowadziliśmy się w okolice Bnei Brak – do bardzo konserwatywnego środowiska. Tam też uczyłam się w seminarium.

Dorastała pani w ultrakonserwatywnym domu, bez telewizji?
Bez telewizji, radia, gazet. Jeśli była muzyka, to chasydzka, na męskie głosy. Mogliśmy czytać książki, ale tylko dla ortodoksów. Sama zaczęłam pisać: opowiadania, wiersze. Jedno z opowiadań pokazałam nauczycielce. Stwierdziła, że skądś je przepisałam. Ale nie zabiło to we mnie pasji pisania. Chyba najbardziej pamiętam opowiadanie o dziewczynce, która bardzo chciała zostać Żydówką – nie wiem, skąd mi się to wzięło, przecież w ogóle nie znałam „innego”, nieżydowskiego świata.

Czy tak jak mama skorzystała pani z pomocy swatki?

Calosc TUTAJ

No comments yet... Be the first to leave a reply!

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

%d bloggers like this: