Wiersz na dzisiejszy wieczór – odc. 146

Jaroslaw

-Wiersze, piosenki i opowiadania zbieram od czasów szkolnych. Wyszperane z najbardziej zapomnianych zakamarków opuszczonych strychów oraz zakurzonych bibliotecznych półek, znalezione przypadkowo w starych czasopismach i książkach… Wpisywane mozolnie do zeszytów aż do 1996 roku, kiedy to postanowiłem „wrzucić” je do Internetu. Tak powstała strona „Listów z krainy snów…” (www.wiersze.co). Niech ponownie ożyją i będą źródłem nadziei i siły dla innych…

 


W listopadzie ubiegłego roku ukazało się polskie wydanie książki Shaun Usher „Speeches of Note” („Przemowy niezapomniane. Słowa, które zmieniły bieg historii”). Na 436 kartach tej publikacji możemy znaleźć m.in. wypowiedzi Sokratesa, Pabla Picassa, Virginii Woolf, Victora Hugo, Richarda Nixona, ale nie tylko… Czytelnicy mogą zapoznać się również z:

– homilią papieża Jana Pawła II w czasie pierwszej podróży apostolskiej do Polski w 1979 roku,

– przemówieniem Ryana White’a, chłopca chorego na AIDS, dyskryminowanego i odrzuconego przez kolegów, koleżanki, nauczycieli i mieszkańców swojego miasteczka,

– mową Malali Yousafzai do Zgromadzenia Młodzieży w siedzibie ONZ, zawierającą słowa: „Umarły słabość, strach i beznadzieja. Narodziły się siła, moc i odwaga”,

– przemówieniem Nicka Cave’a w Royal Festival Hall na temat pisania piosenki miłosnej 

i wieloma innymi…

Czy w kolejnym wydaniu tej książki znajdzie się miejsce na wystąpienie Mariana Turskiego, byłego więźnia Auschwitz, na temat dodania do Dekalogu jedenastego przykazania: Nie bądź obojętny?

* * *

 

Szanowni zgromadzeni, przyjaciele, jestem jednym z tych jeszcze żyjących i nielicznych, którzy byli w tym miejscu niemal do ostatniej chwili przed wyzwoleniem. 18 stycznia zaczęła się moja tzw. ewakuacja z obozu Auschwitz, która po sześciu i pół dniach okazała się Marszem Śmierci dla więcej niż połowy moich współwięźniów. Byliśmy razem w kolumnie 600-osobowej. Wedle wszelkiego prawdopodobieństwa nie doczekam już następnego jubileuszu. Takie są ludzkie prawa.

Dlatego wybaczcie mi, że w tym, co będę mówił, będzie trochę wzruszenia. Oto, co chciałbym powiedzieć przede wszystkim mojej córce, mojej wnuczce, której dziękuję, że jest tu na sali, mojemu wnukowi: chodzi mi o tych, którzy są rówieśnikami mojej córki, moich wnuków, a więc o nowe pokolenie, zwłaszcza najmłodsze, zupełnie najmłodsze, młodsze nawet od nich.

Kiedy wybuchła wojna światowa, byłem nastolatkiem. Mój ojciec był żołnierzem i został ciężko postrzelony w płuca. To był dramat dla naszej rodziny. Moja matka pochodziła z pogranicza polsko-litewsko-białoruskiego, tam armie się przewalały, tam i nazad łupiły, grabiły, gwałciły, paliły wioski, żeby nie zostawić nic tym, którzy przyjdą po nich. A więc można powiedzieć, że wiedziałem z pierwszej ręki, od ojca i od matki, co to jest wojna. Ale mimo wszystko, chociaż to było tylko 20, 25 lat, wydawało się to tak odległe jak polskie powstania XIX w., jak rewolucja francuska.

Kiedy dzisiaj spotykam się z młodymi, zdaję sobie sprawę, że po 75 latach wydają się troszkę znużeni tym tematem: i wojna, i Holokaust, i Shoah, i ludobójstwo. Rozumiem ich. Dlatego obiecuję wam, młodzi, że nie będę opowiadał wam o moich cierpieniach. Nie będę wam opowiadał o moich przeżyciach, moich dwóch Marszach Śmierci, o tym, jak kończyłem wojnę, ważąc 32 kilogramy, na skraju wyczerpania i życia. Nie będę opowiadał o czymś, co było najgorsze, czyli o tragedii rozstania z najbliższymi, kiedy po selekcji przeczuwasz, co ich czeka. Nie, nie będę o tym mówił. Chciałbym z pokoleniem mojej córki i pokoleniem moich wnuków porozmawiać o was samych. (…)

Moja córko, moja wnuczko, rówieśnicy mojej córki, rówieśnicy mojej wnuczki – możecie nie znać nazwiska Primo Levi. Primo Levi był jednym z najsłynniejszych więźniów tego obozu. Primo Levi użył kiedyś takiego sformułowania: „To się wydarzyło, to znaczy, że się może wydarzyć. To znaczy, że się może wydarzyć wszędzie, na całej ziemi”. (…)

Bądźcie wierni przykazaniu. Jedenaste przekazanie: nie bądź obojętny. Bo jeżeli będziesz, to nawet się nie obejrzycie, jak na was, na waszych potomków jakieś Auschwitz nagle spadnie z nieba.”

* * *

Pełny tekst przemówienia Mariana Turskiego umieściłem w serwisie literackim „Listów z krainy snów…” na stronie: http://bit.ly/2OfIM1L 

Mam nadzieję, że Shaun Usher nie zapomni umieścić go w kolejnym wydaniu książki „Przemowy niezapomniane. Słowa, które zmieniły bieg historii”.

Jarosław Kosiaty

„Listy z krainy snów” – www.wiersze.co


Wszystkie wpisy Jarka

TUTAJ

No comments yet... Be the first to leave a reply!

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

%d bloggers like this: