Wiersz na dzisiejszy wieczór – odc. 152

Jaroslaw

-Wiersze, piosenki i opowiadania zbieram od czasów szkolnych. Wyszperane z najbardziej zapomnianych zakamarków opuszczonych strychów oraz zakurzonych bibliotecznych półek, znalezione przypadkowo w starych czasopismach i książkach… Wpisywane mozolnie do zeszytów aż do 1996 roku, kiedy to postanowiłem „wrzucić” je do Internetu. Tak powstała strona „Listów z krainy snów…” (www.wiersze.co). Niech ponownie ożyją i będą źródłem nadziei i siły dla innych…

 


Witam. Poniższy wiersz znalazłem na stronie internetowej „Polacy we Włoszech„. Wcześniej byłem pod dużym wrażeniem zdjęcia, przedstawiającego kolumnę ciężarówek wojskowych w Bergamo na północy Włoch. Pojazdy te wywoziły w nocy do innych miast trumny z ofiarami koronawirusa, ponieważ miejscowe zakłady pogrzebowe nie nadążały z kremacją ciał…

Wiersz „Nadeszła ta chwila” został napisany przez polską mamę żyjącą we Włoszech, w okolicach Bolonii. Jak przeczytałem o Autorce: „Tak jak wielu z nas boryka się z realiami życia. Ciągle w biegu, pracuje, prowadzi dom, opiekuje się dziećmi, które oprócz włoskiej szkoły uczęszczają także do polskiej i ma niewiele wolnych chwil dla siebie.”


Nadeszła ta chwila…
Dalida Aouadhi

Nadeszła ta chwila i zatrzymał się świat
Na tę jedną chwilę… Której zawsze brak
Na ten jeden uśmiech… jeden czuły gest
Na wytarcie łez, starej piosnki tekst

Zatrzymał się świat, bo za szybko biegł
Już nie widział traw, nie szanował drzew
W pośpiechu, bez uczuć, gestów i słów
Biegał do wieczora i od rana znów

Bez bajki dla dziecka, bez kwiatka dla mam
Na dzwonek budzika, w inny wymiar bram…
Sam bez słowa otuchy i ślepy na ból
Gdzie pieniądze Bogiem, gdzie mobilny król

I nastała cisza… Przebudzenia czas
Gdy docenisz siebie i dostrzeżesz nas
Gdy na moment przystaniesz i odnajdziesz tę chwilę
Utulisz matkę… Docenisz dziewczynę

Z dzieckiem porozmawiasz nareszcie w realu
Dziadka uściskasz, nie kawałek metalu
Z babcią pożartujesz też bez klawiatury
W mózgu pozalepiasz niepamięci dziury

Zatrzymał się świat w obliczu trucizny
Bo ziemia – nasz świat musi leczyć blizny
Gdy morowy smog wypływa z czeluści
I tym razem ziemia… już nam nie przepuści

Zapomniały dzieci, że podorastają
Że tu gośćmi są i wciąż długi mają
Teraz przyszła chwila i nas zatrzymała
By ludzka istota wreszcie pomyślała…

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

* * * 

Życzę Wszystkim Siły, Zdrowia i Wytrwałości w tych trudnych dniach…

Pozdrawiam serdecznie

Jarosław Kosiaty

„Listy z krainy snów” – www.wiersze.co


Wszystkie wpisy Jarka

TUTAJ

No comments yet... Be the first to leave a reply!

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

%d bloggers like this: