Nemezis, czyli zemsta matki ziemi

 

Stanislaw Obirek

 


Mój najstarszy brat Ryszard jest człowiekiem pobożnym, podobnie zresztą jak większość mojego rodzeństwa z moją mamą Cecylią na czele. Jak większość obywateli naszego globu staram się zachowywać racjonalnie i nie kusić złego. Zgodnie z zaleceniami różnych władz przebywam przeważnie w domu, do koniecznego minimum ograniczając wyjścia. Nie przychodzi mi to z trudem, bo lubię siedzieć w domu i czytać, czasem też piszę, jak choćby ten felieton.

Czas zarazy, czy jak czas wirusa-celebryty korona, jest ciekawym momentem, by z jednej strony obserwować zachowania bliźnich, a z drugiej pomagać im zachować zdrowy rozsądek w tych na pewno trudnych dniach, a może nawet tygodniach. Mam nadzieję, że nie miesiącach.

Jednym ze sposobów racjonalnego podejścia do koronawirusa jest namawianie pobożnych członków mojej rodziny, by pozostawali tak jak ja w domu i do minimum ograniczali wychodzenie. Chyba że w celu zaopatrzenia się w rzeczy do życia konieczne. Nie uważam, że do takich należy uczestnictwo w kościelnych nabożeństwach.

Najtrudniej było mi przekonać mamę, która nie do końca wierzy swemu bezbożnemu synowi. Więc oprócz argumentów odwołujących się do zdrowego rozsądku powołałem się na autorytet papieża Franciszka i kolegi jezuity, którego mama zna i ceni. Myślę, że wszystko razem sprawiło, że mama zaprzestała chodzenia do kościoła.

Mój siostrzeniec Michał zaskoczył mnie telefonicznym pytaniem, czy czegoś mi nie potrzeba kupić, bo zdał sobie sprawę, że jego wujek jest w grupie ryzyka i może potrzebuje pomocy. Gdy zapewniłem, że dajemy sobie radę, ucieszył się. A gdy ja ze swej strony zapytałem, jak on sobie daje radę odparł, że on i owszem, ale mają wielu pracowników pracujących na zlecenie (to branża gastronomiczna) i o nich się martwi, jak oni dadzą sobie radę i właśnie będą mieli naradę jak zmniejszyć skutki braku zleceń i pracy.

To napawa optymizmem, że jednak społeczeństwo nie zatraciło instynktu solidarnościowego i sobie wzajemnie pomaga.

Najbardziej zaskoczył mnie jednak brat Rysiek, który nie tylko nie zamierzał chodzić do kościoła, ale zrobił mi długi wykład na temat koronawirusa jako zemsty matki ziemi za głupotę ludzką i nieumiarkowaną dewastację jej zasobów. Być może, jak wywodził, ludzie przypomną sobie, że są tylko stworzeniami obok pająków i komarów i nie mają żadnego prawa, by bezmyślnie zaśmiecać i niszczyć zasoby Ziemi. Jest przy tym przekonany, że niebawem wszystko wróci do normy i być może ludzie przyjdą po rozum do głowy i zaczną się zachowywać bardziej racjonalnie.

Rysiek nie zna mitologii greckiej i zapewne nie miał świadomości, że przywołał funkcję, którą starożytni Grecy przypisywali bogini zemsty Nemezis. To ona, ich zdaniem przywracała należyty porządek w świecie, naruszony przez ludzką pychę, czyli hybris.

O tym samym napisał w „New York Timesie” Bret Stephens 14 marca, wieszcząc, że to właśnie ta bogini położy kres aroganckim rządom Donalda Trumpa. Jego zdaniem koronawirus obnaża nie tylko arogancję, ale i brak kontaktu Trumpa ze społeczeństwem — podobnie jak to było w przypadku katastrofy w Czarnobylu, która w całej jaskrawości pokazała niewydolność systemu sowieckiego. Czy powoli nie pokazuje się, że i u nas najbardziej arogancka retoryka polityczna, której jedynym celem jest wykluczanie całych grup społecznych z obszaru państwa, staje się bezsilna wobec koronawirusa?

Jestem przekonany, że Nemezis upomni się również o tych polskich polityków, którzy od lat mają za nic nie tylko zdrowy rozsądek, ale również Konstytucję naszego kraju, której najważniejszym zaleceniem jest społeczna solidarność i szacunek dla każdego. Również oponenta politycznego.

Zemsta może być dotkliwa, a Nemezis już wkracza do akcji.


Nemezis, czyli zemsta matki ziemi

One Response to “Nemezis, czyli zemsta matki ziemi”

  1. Ryszard K. 29/03/2020 at 10:27

    …”Jestem przekonany, że Nemezis upomni się również o tych polskich polityków…”
    – czy aby nie o wszystkich bez wyjątku?

    ”POLONIUSZ
    Potraktuję ich, jak na to zasługują, książę.
    HAMLET
    Na Boga, człowieku, lepiej, znacznie lepiej! Gdyby każdego traktować, jak na to zasługuje, któż by uniknął chłosty?”
    (William Shakespeare, ”Hamlet”, przeklad St. Barańczaka).

Leave a Reply

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

%d bloggers like this: