Dlaczego wszyscy nienawidzą?

Michael Laitman


Gdziekolwiek dziś się nie spojrzy, wygląda na to, że nienawiść zawładnęła światem. To nie jest tak, jakby wcześniej nie było nienawiści, ale w ostatnich miesiącach wydaje się, że nie ma od niej ucieczki.

Z jednej strony nienawiść została uznana za najbardziej elementarną cechę człowieka, jeśli można tak powiedzieć. Nawet Biblia pisze: „Skłonność serca człowieka jest zła od jego młodości” (Rdz 8,21), więc teoretycznie nie możemy oczekiwać od ludzi czegoś więcej. Z drugiej strony sądząc po niedawnej eskalacji przemocy spowodowanej rasizmem (i protestach przeciwko niemu), wygląda na to, że nienawiść stawia Amerykę na krawędzi przepaści.

Dlatego rozwijanie miłości nie jest reliktem z lat 60. XX wieku; jest to jedyny sposób, w jaki możemy naprawdę zrozumieć świat, w którym żyjemy, ponieważ jest to jedyna strefa nie objęta równowagą przyrody i jedyne dzieło, którego natura sama nie dopełni, nam pozostawiła to zadanie.

Nienawiść jest unikalną cechą człowieka. Żadne zwierzę nie nienawidzi innego zwierzęcia, nawet gdy się nim żywi lub, gdy pada jego ofiarą. Na pewno istnieje strach, ale nie ma nienawiści. Ludzie są inni: ich nienawiść przejawia się w zachwycie nad czyimś bólem lub upokorzeniem.

Ale jest dobry powód, dla którego człowiek posiada tak nikczemny element w swojej naturze: jest jedynym gatunkiem, stworzonym z potencjałem osiągnięcia powstania i celu stworzenia. W stworzeniu wszystko istnieje poprzez dynamiczną równowagę, tzw. homeostazę, pomiędzy przeciwieństwami. Przeciwieństwa są niezbędne dla naszej percepcji. Nie możemy wykryć światła bez ciemności, ciepła bez zimna, nasycenia bez głodu, szczęścia bez smutku i dobra bez zła.

Na wszystkich poziomach natury równowaga zachodzi w sposób naturalny. U ludzi, równowaga jest utrzymywana w sposób naturalny tylko na poziomie biologicznym. Na poziomie ludzkim, społecznym, nic nie jest utrzymywane w sposób naturalny. Jeśli spojrzysz na życie społeczne zwierząt, przekonasz się, że są one doskonałe dla swojego gatunku: stabilne i prawie całkowicie niezmienne. Nie ma zasadniczej różnicy, na przykład, między sposobem, w jaki zachowywały się psy dwa wieki temu, a tym, jak zachowują się dzisiaj. Ale porównajmy ludzi sprzed dwóch stuleci z ludźmi dzisiaj, a prawie nie znajdziemy niczego, co pozostało takie samo.

Różnica między zwierzętami a ludźmi polega na tym, że natura rządzi życiem społecznym zwierząt, dyktuje im, jak mają się zachowywać. Są one posłuszne swoim naturalnym instynktom i wszystko przebiega gładko. Natomiast ludzie, nie mają wewnętrznego kompasu. Musimy nauczyć się wszystkiego, szczególnie jeśli chodzi o społeczeństwo. W momencie narodzin natura obdarza nas jedynie zwierzęcym pragnieniem przetrwania, które w miarę rozwoju przekształca się w pragnienie czerpania przyjemności z bólu i upokorzenia innych ludzi.

Ale jest ku temu powód: jeśli rozwiniemy w sobie cechę pozytywną, przeciwną do posiadanej cechy negatywnej, odkryjemy jak działa cała natura, ponieważ cała natura działa również poprzez równoważenie przeciwieństw. Jest to wielki dar, który natura dała tylko człowiekowi: zdolność do budowania równowagi, która zadziała w całej naszej rzeczywistości. Dlatego właśnie natura dała nam połowę – część negatywną – i zostawiła nam możliwość zbudowania części pozytywnej. Gdybyśmy dostali od natury obydwie części od początku, żylibyśmy instynktownie jak wszystkie inne zwierzęta.

Dlatego rozwijanie miłości nie jest reliktem z lat 60. XX wieku; jest to jedyny sposób, w jaki możemy naprawdę zrozumieć świat, w którym żyjemy, ponieważ jest to jedyna strefa nie objęta równowagą przyrody i jedyne dzieło, którego natura sama nie dopełni, nam pozostawiła to zadanie. Kiedy to zrobimy, zrozumiemy naturę i będziemy wiedzieć, jak kierować naszym życiem w sposób spójny i pokojowy.

Spójrzmy na sfery w których nie potrafimy zachowywać się instynktownie: rodzicielstwo, relacje, relacje społeczne z rówieśnikami w szkole, w pracy, czy w towarzystwie obcych. We wszystkich obszarach obcowania potrzebujemy kodeksów, aby zrekompensować brak miłości między nami. A ponieważ nasza nienawiść do siebie nawzajem stale rośnie, musimy stale „aktualizować” nasze zasady i przepisy, które nadal nie są w stanie naprawdę zrekompensować braku miłości. Gdyby tak było, nie bylibyśmy świadkami tak oszałamiającej eskalacji wskaźników depresji, narkomanii, samobójstw i przemocy.

Gdybyśmy kochali się nawzajem w społeczeństwie, nie potrzebowalibyśmy kodeksów moralnych ani nawet zasad czy policji. Co więcej, stworzylibyśmy przeciwieństwo nienawiści, równowagę, która rządzi całą przyrodą z wyjątkiem ludzkości. Nie tylko moglibyśmy z powodzeniem nawigować naszym życiem, ale naprawdę moglibyśmy zrozumieć powstanie i cel stworzenia.


Dlaczego wszyscy nienawidzą?

6 komentarzy to “Dlaczego wszyscy nienawidzą?”

  1. Trudno mi uwierzyć że tak źle zdefiniowane uczucie jak nienawiść ma jakiś związek z cywilizacją.
    To raczej poważna część genomu ludzkiego i jest dużo starsza od miasta i nawet wsi. Prawdopodobnie też cecha ewolucyjna zwiększająca szansę przeżycia.

    Umowa społeczna to już całkiem inna para kaloszy. Ta wymaga od jednostek umiaru, w celu lepszego przeżycia grupy. Oczywiście umiaru w stosunku do rozpoznawalnych członków grupy.

    Dobry kontrakt społeczny umożliwia współpracę wewnątrz grupy za cenę nienawiści do innej.

    Agresji i nienawiści nie można wyeliminować, można je tylko skierować w inną stronę.

    Współczesne ideologie globalistyczne postulują że można wyeliminować nienawiść między wielkimi grupami.
    Nie wierzę.

  2. Obserwator 29/07/2020 at 23:06

    Ola , twój dowód to raczaej postulat ….Historia ludzkiej cywilizacji raczej twego postulatu nie potwierdza , sama piszesz „człowiek tylko wie więcej, uczuciowo chyba nie zmienił się przez tysiące lat.” Terroryści , postacie takie jak Hitler Itd grają na najgorszych uczuciach ludzkich , wzbudzając właśnie nienawiść . Nasze osiągnięcia cywilizacyjne są wręcz fantastyczne , oblicze moralno etyczne ludzkości natomiast od czasów jaskiniowców raczej sie nie zmieniło….

  3. Jezusek No.2 ? Gdyby wszystcy sie kochali, kazda Julia by miala mnostwo Romeo i Romeo by mial bez liku Julii, zanudzilby sie na smierc albo znienawidzil Julie.

  4. Uważam, że człowiek z natury jest dobry. Nawet najpodlejsi ideolodzy terroryzmu grają na dobrych strunach swoich zwolenników. (Co było do udowodnienia.)

  5. ”Dlatego właśnie natura dała nam połowę – część negatywną – i zostawiła nam możliwość zbudowania części pozytywnej.”
    Jedyne co powoduje naturą to nieświadomy instynkt przetrwania, wyrażający się w tym, że co jest mniej przystosowane, ma mniejszą szansę na pozostawienie potomstwa.
    ”Żadne zwierzę nie nienawidzi innego zwierzęcia, nawet gdy się nim żywi lub, gdy pada jego ofiarą. Na pewno istnieje strach, ale nie ma nienawiści.” – no właśnie.

    ”Ale porównajmy ludzi sprzed dwóch stuleci z ludźmi dzisiaj, a prawie nie znajdziemy niczego, co pozostało takie samo.” Także z tym się nie zgadzam: człowiek tylko wie więcej, uczuciowo chyba nie zmienił się przez tysiące lat.

    Co za ogromny pesymizm:
    ”A ponieważ nasza nienawiść do siebie nawzajem stale rośnie, musimy stale „aktualizować” nasze zasady i przepisy, które nadal nie są w stanie naprawdę zrekompensować braku miłości.”
    Nienawiść jest odbiciem sytuacji w zakresie gospodarczym. W latach prosperity niknie, wzrost nienawiści jest zawsze związany z brakiem stabilności ekonomicznej, bo bieda to choroby i wojny.
    Obecnie jesteśmy w trudnym okresie, ale nie traćmy nadziei, historia spiralą się toczy i po złych czasach, następują dobre. No i nadzieja zawsze jest w nauce, która rozwija się, nawet często szybciej – w złych czasach.

    A wzrost przepisów jest odbiciem wzrostu administracji, co zresztą ma wpływ na spadanie po spirali.

  6. Obserwator 29/07/2020 at 12:29

    Zawiłym, często wręcz niezrozumiałym językiem (wadliwe tłumaczenie …?) autor przedstawia jedno z najstarszych , bardzo oczywistych zjawisk – nienawiść .
    Dużo prostszą analizą jest fakt , że nienawiść jest spowodowana unikalnymi cechami człowieka , który w odróżnieniu od wszystkich innych gatunków w przyrodzie, potrafi odczuwać :
    1. Zazdrość
    2. Kompleks niższości
    3. Strach przed „innością”
    Antysemita jest antysemitą dlatego , że
    1 . Zazdrości żydowi tego czego sam nie ma w bardzo szerokim znaczeniu tego słowa
    2. Odczuwa ( często bezpodstawnie) , że nie potrafi dokonać czegoś co (jakiś) Żyd potrafi
    3. Nie znając i nie rozumiejąc pewnych zachowań i sposobu myślenia Żyda zniekształca je w swoim wyobrażeniu uważając , że są zagrożeniem wymierzonym przeciwko nie Żydom
    Oczywiście możliwa jest też nienawiść ze wszystkich tych powodów jednocześnie .
    Przekonajcie antysemitę , że jakiś „goj” , którego nienawidzi tak naprawdę jest Żydem i wtedy wszystko dla niego „stanie się jasne”. Choć i przedtem i tak go nienawidził z powyższych powodów !
    Najsmutniejsze w tym wszystkim jest fakt , że niewiele tu sie da zrobić , bo powyższe cechy ludzkości są równie nieodmienne jak inne abstrakcyjne myślenie i odczuwanie , czego wynikiem jest sztuka , muzyka , postępy w medycynie , technice itd . To ta druga strona medalu pojęcia „ludzkość”. Niestety…..

Leave a Reply

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

%d bloggers like this: