Kto ma prawo jeść mięso z uboju rytualnego? Potrzebny rejestr żydów i muzułmanów

Dawid Warszawski


Ustawowe ograniczenie uboju rytualnego tylko na użytek krajowych związków wyznaniowych niemal na pewno stanie się prawem. Stoi za nim większość Sejmu, zapewne też większość Senatu, opinia publiczna, a przede wszystkim stalowa wola prezesa wszech czasów gwarantująca zwycięstwo przed Trybunałem Konstytucyjnym w mało prawdopodobnym przypadku, gdyby prezydent zdecydował się ustawę tam do sprawdzenia wysłać. To jednak, jak to prawo będzie wprowadzane w życie, zależeć będzie od przepisów wykonawczych – i tu właśnie zaczynają się schody.

To, że państwo polskie decyduje się z przyczyn etycznych zrezygnować z 2 mld zł rocznie, które jakoby z eksportu mięsa halal i koszernego płyną do jego kasy, godne jest najwyższego uznania. Przestaniemy w sferze etyki eksportu kojarzyć się jedynie z eksportem broni do Mjanmy czy min do Sudanu. Nie jest wprawdzie jasne, jak państwo członkowskie UE może zakazać eksportu czegokolwiek, co jest w UE legalne, do innego państwa członkowskiego, a stamtąd do Izraela czy krajów muzułmańskich, ale to co najwyżej problem konsumentów, którzy taki manewr będą musieli sfinansować. Nie jest natomiast tak, by związki wyznaniowe – a przynajmniej Związek Gmin Wyznaniowych Żydowskich – miały stracić jakieś znaczące z tego powodu dochody, bo ich nie czerpią.

Poniosą one natomiast na skutek tej regulacji znaczną szkodę moralną: przyjmując tę ustawę, państwo oficjalnie potwierdza, że ubój rytualny jest niehumanitarny i dlatego należy go ograniczyć. Tymczasem nie jest to prawda. Celem uboju rytualnego jest zadanie śmierci możliwie bezboleśnie; odmowa stosowania znieczulenia wynika z tego, że strzał znieczulający uszkadza zwierzę, co sprawia, że jego mięso nie może już być koszerne; z halal jest podobnie.

Podczas sejmowej debaty podnoszono, że nieprawdą jest, jak twierdzą obrońcy uboju rytualnego, że zwierzę zabija się jednym pociągnięciem noża: „czasami potrzeba aż 60”. Wdzięczny byłbym za podanie konkretnych informacji: mięso ze zwierzęcia zabitego więcej niż jednym pociągnięciem noża nie może bowiem być koszerne. Rzezak, który by tak postąpił, nie tylko naruszyłby istniejącą ustawę o ochronie zwierząt, ale także oszukał konsumentów, sprzedając im mięso trefne jako koszerne. Powinien wylecieć z zawodu i ponieść odpowiedzialność karną.

Zainstalujmy kamery w każdej rzeźni

Takie wypadki jednak zapewne się zdarzają. Dobrym sposobem na zapobieżenie im byłby ustawowy obowiązek rejestracji wideo każdego uboju, udostępniania tej rejestracji na żywo (że tak powiem) oraz jej archiwizowania przez stosowny czas. Zarazem każda porcja mięsa powinna być oznakowana w sposób pozwalający na odnalezienie właściwego nagrania. W ten sposób uniknie się i oszukiwania konsumentów, i okrucieństwa wobec zwierząt, a przy okazji każdy będzie mógł sprawdzić, czy ubój rytualny jest istotnie mniej humanitarny od zwykłego.

W tym celu jednak widzowie muszą mieć możliwość porównania nagrań – i dlatego proponowana rejestracja wideo winna być stosowana w każdej rzeźni. Oglądanie nagrań, na przykład przy obiedzie, zaowocuje wzrostem liczby jaroszy – jako wegetarianin od ponad 30 lat jestem gotów za to ręczyć. Jeśli zaś Polska na skutek tych nagrań wprowadzi jako pierwszy kraj na świecie zakaz zabijania zwierząt na pokarm, to poprę to entuzjastycznie, z zakazem uboju rytualnego włącznie. Tora nie nakazuje żydom jedzenia mięsa; stwierdza jedynie, że jeśli jedzą mięso, to musi być ono koszerne.

Taki zakaz to jednak śpiew przyszłości; na razie trzeba będzie ustalić, co to znaczy „na użytek krajowych związków wyznaniowych”. Z całą pewnością nie może to oznaczać, że jedynie członkowie Związku Gmin Wyznaniowych Żydowskich i Muzułmańskiego Związku Religijnego w RP mają prawo jeść mięso z uboju rytualnego, bowiem można być żydem czy muzułmaninem przestrzegającym tego wymogu, a zarazem do nich nie należeć. Ktoś może mieć spór doktrynalny z którymś z tych związków, komu innemu mogą nie podobać się władze, a ktoś inny jeszcze po prostu nie lubi organizacji jako takich. Uniemożliwienie wiernym niebędącym ich członkami dochowania zasad wiary nie obroniłoby się, jak sądzę, nawet przed obecnym TK.

Niech państwo rejestruje uprawnionych

Musi więc powstać instytucja decydująca o tym, kto ma prawo do spożywania mięsa z uboju rytualnego, i instytucji tej nie mogą, z powyższych powodów, utworzyć wymienione związki, które zresztą, będąc przeciwnikami ustawy, nie chciałyby tego czynić i nie ma jak ich do tego zmusić. Skoro zaś państwo chce regulować dostęp do mięsa z uboju rytualnego, to państwo musi ten obowiązek wziąć na siebie.

Musi więc powstać coś w rodzaju Państwowego Urzędu Rejestracji Muzułmanów i Żydów, który decydowałby, kto ma prawo spożywać mięso z uboju rytualnego, a także w jakiej ilości, bowiem dopiero wiedząc, ilu jest konsumentów i jakie jest ich zapotrzebowanie, można spełnić ustawowy wymóg. PURMiŻ będzie musiał przyjąć obiektywne kryteria tego, kto jest przestrzegającym przepisów rytualnych muzułmaninem lub żydem: sama deklaracja nie wystarczy, gdyż otwierałoby to drogę do rozmaitych nadużyć.

Niezbędne będą więc inspekcje weryfikacyjne, żeby sprawdzić, czy w domu są np. dwa zlewy, na naczynia mięsne i mleczne, ewentualnie egzaminy: „Czy w drugi dzień święta wolno korzystać z ognia, by przyrządzać posiłki?”.

Konieczność zatrudnienia i wyszkolenia odpowiedniego korpusu urzędniczo-kontrolnego wymagać będzie państwowych nakładów i długiego vacatio legis. Alternatywą byłoby puszczenie sprawy na żywioł i uznanie, że każdy, kto deklaruje się jako konsument mięsa z uboju rytualnego, nim jest, bez dodatkowej kontroli. Wówczas jednak nie sposób zabronić rzeźni produkcji tysięcy ton takiego mięsa w oczekiwaniu na popyt krajowy – i eksportowaniu go, na razie powiedzmy via Litwa, do Izraela czy krajów muzułmańskich.

Można też puknąć się w głowę, odczepić od muzułmanów, żydów i uboju (choć kamerki we wszystkich rzeźniach, dla publicznej edukacji, chętnie bym wprowadził). To jednak wymagałoby zdrowego rozsądku, który nawet w starciu z PURMiŻ skazany jest na klęskę.


https://wyborcza.pl/7,75968,26324534,kto-ma-prawo-jesc-mieso-z-uboju-rytualnego-potrzebny-rejestr.html#S.main_topic-K.C-B.2-L.1.glowka

5 komentarzy to “Kto ma prawo jeść mięso z uboju rytualnego? Potrzebny rejestr żydów i muzułmanów”

  1. Dziekuje Viktorowi za pouczenie. To jednak nie zmienia postaci rzeczy i faktu ze decyzje w Polsce dotyczace uboju rytualnego maja wiadomy cel i antyzydowskie podloze.

  2. Jerzy Bander 30/09/2020 at 18:38

    Ten straszny dziadunio Kaczyński wykończy całą hodowlę bydła, trzody i drobiu -podstawę utrzymania setek tysięcy rodzin. Proponuję mianować go głównym specjalistą od domowej hodowli kotów bo na tym się zna-chyba?

  3. Do Wlodka -Pojecie „anty-semityzm” lub „antysemityzm”,co na jedno wychodzi ,wymyslone zostalo przez Niemca Marra jako eufemizm slowa „Judenhass”-nienawisc do Zydow.Pojecie narod semicki pochodzi z lingwistyki.W tym pojeciu Arabowie mowiacy jezykiem arabskim,Zydzi mowiacy jezykiem arabskim,etiopscy chrzescijanie mowiacy po amharsku i Beta Israel mowiacy po amharsku sa semitami ,na rowni z Zydami izraelskimi.Natomiast Zydzi askenazyjscy mowiacy jezykiem jidysz wg. kryteriow lingwistycznych sa germanami,zas Zydzi sfaradyjscy lingwistycznie sa latynami.Antysemityzm jest pojeciem politycznym i jednoznacznie dotyczy tylko Zydow.

  4. Okolo 30 lat temu szla gorace debata o uboju koszer. Koalicja neofaszystów, antysemitów, antyizraelczyków / propalestynczyków i – jako zakladników prawdziwych przyjaciól zwierzat (którzy to oczywiscie czesto nie rozumieli o cu tu wlasciwie chodzi), krytykowala gwaltownie ten ubój, tzn w praktyce; krytykowano i oskarzano Zydów. Bralem udzial w tej debacie na lamach naszej lokalnej gazety. Nie dlatego ze jadalem koszer, ale nie podobaly mi sie jawne klamstwa, oblud i przesady. Tudziez zwykle nieporozumienia.

    No wiec i m.in. czytalem kilka expertyz (utredningar) które to szwedzcy weterynarze i specjalisci od uboju napisalo w tym czasie, na polecentie rzadu.

    Pamietam, ze np expertyze pod kierunkiem prof Kerstin? Olsson. Coz, experci mówili ostroznie, przypuszczam ze nie chcieli narazic sie na krytyke dajac OK na ubój koszer. Ale tez byli umiarkowani z krytyka… Stwierdzili natomiast, ze odpowiednio przeprowadzony ubój koszer jest mniej zly niz zle przeprowadzony ubój standardowy. I np, w szczególnych przypadkach gdzie nie mozna bylo przeprowadzil normalnego ubóju, dobrym rozwiazaniem czesto bylo ciecie typu koszer. Za przyklad podali cielaka z dwiema glowami.
    To bylo w pierwszej polowie sprawozdania.

    W drugiej polowie sprawozdania, bylo kilkanascie stron, jak zapobiegac blednym praktykom w standardowym uboju, i jakie pomylki moglyby sie zdarzyc.

    Ale przeciez eksperyza nie byla o uboju standardowym jako takim. Expertyza miala byc o uboju koszer… Moje konkluzje i wnioski? Najwyrazniej czeste byly takie braki, pomylki, zle zastosowane rutyny, itd… Oczywiscie, gwoli prawdy, i rzeznik koszer moze chybic. Ale wtedy mieso nie jest koszer i nie da sie sprzedac za pelna cene.
    A jak w zwyklej rzezni zabija kure parzac ja zywcem goraca woda, to sie nic nie staje… Chyba ze prasa sie o tym dowie, i jest skandal.

    Jeden z moich oponentów pisal z patosem ze jest on ze starej chlopskiej rodziny. Ze dla nich dobro zwierzat bylo zawsze najwazniejsze, itd. Tzn, Zydom to takie rzeczy to raczej nieistotne… No dobrze.

    Kilka tygodni pózniej okazal sie skandal… Okazalo sie ze caly szereg chlopów, hodowców i innych przedsiebiorstw zajmujacych sie hodowla, transportem i ubojem zwierzat, maltretowal je poprzez zla opieka, nieodpowiednie warunki, itd, itp…
    Okropnosci wyszly na jaw.

    Teraz zgadnijcie trzy razy: czy tenze nasz przyjaciel zwierzat odezwal sie, i komentowal?

  5. Ubuj rytualny jest najbardziej humanitarnym i wszystkie proby jego zaprzestania sa jawnym aktem i przejawem antysemityszmu nie tylko w stosunku do Zydow ale i Muzulmanow bo ci ostatni tez sa semitami. Takie proby byly juz czynione przed wojna kiedy w Polsce zylo 3.5 mln. Zydow i nawet udalo sie to wowczas rzadzacej partii narodowcow. W wielu krajach lacznie z USA udowodniono poziom wysokiego humanitaryzmu uboju rytualnego. Nikt na swiecie nie dziwi sie ze w Polsce uchwalane sa tego typu prawa a Zydzi w szczegolnosci.

Leave a Reply

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

%d bloggers like this: