Uncategorized

Prośba

Zenon Rogala


– Wiedziałam, że tutaj cię zastanę. Mówią, że tak trudno jesteś uchwytny, ale żeby  poznać cię bliżej, to trzeba poznać  twoje słabe jak i mocne strony. I dopiero to gwarantuje, że  dla tak upartych kobiet jak ja, zawsze znajdziesz choć chwilę. Dawno już miałam ci to powiedzieć, z początku byłam nieśmiała, potem przyszły sprawy normalnego rozkwitu uczucia do ciebie i teraz kiedy jestem pewna swego uczucia, zmuszasz mnie bym wyartykułowała swoje przemyślenia na temat naszych relacji.

Z moim uczuciem do ciebie jest jak z istotą twojej osobowości. Niby jesteś wyłącznie dla mnie, ale przecież wiem, że masz jeszcze wiele kobiet i choć nie chełpisz się ich uwielbieniem i choć nie wszystkie one robią to ostentacyjnie wiem, że nie oczekujesz ode mnie coraz większych dowodów miłości. Mnie możesz być pewny, na mnie na pewno się nie zawiedziesz. A teraz najważniejsze: boję się, że zaczynam tracić miłość do ciebie. Już nie wystarczy, że ja ciebie kocham, musisz i ty dać mi dowody swojej miłości.

Nie podsycasz jej od długiego czasu, nie zabiegasz o moje względy, nie patrzysz na mnie kiedy ja wpatruję się w ciebie, twoją piękną twarz, ten mądry i lekko zmarszczony teren nad oczami. Oczy. To właściwie dla nich zapomniałam się w miłości do ciebie. To one wskazały mi drogę donikąd, czyli do ciebie, do mej miłości i zapomnienia. Kiedy dotykam twoich-moich włosów doznaje jakby elektrycznego podrażnienia. Jest ono tak delikatne i tak ledwo wyczuwalne, że nawet ty nie wiesz, jak bardzo czekam na  te chwile obcowania z twoim dotykiem. Nawet lepiej, że nie odwzajemniasz tego gestu, wolę sama, wolę panować nad przebiegiem tego kontaktu. Wiem, że na tobie też robi to wrażenie, ale w swojej wzniosłości, nie schylisz się żeby dać mi satysfakcję, że to dzięki mnie przebiega cię również dreszcz zwykłego podniecenia. Tak fizycznego, tak namacalnego, że tłumię go w zarodku, żeby nie eksplodował zwyczajnie, żeby nie został spostponowany wrażeniem pospolitości i żenującej prostoty. Żeby został czysty. 

Wiem, że w głębi nie masz nic przeciw tym naturalnym reakcjom, ale boję się, że jesteś trochę ponad nie i brak takiego samoistnego porozumienia w tej sprawie niweczy wzajemne nasze uczucie. Dlatego jak już powiedziałam, tracę swoją miłość. Ona musi być wzmacniana, musi być podsycana.  Inaczej stanie się jałowa i bezwartościowa. Pusta. Pusta w tobie. A jak wiesz miłość to bogactwo, to przepych, to nadmiar, to dosyt, to rozrzutność szczęścia, to poczucie bezgranicznego bezpieczeństwa. A póki co zaczyna dominować niepewność, zwątpienie, refleksja pustki. Więc proszę cię, daj mi tę satysfakcję, tę pewność, to przekonanie,  że dotarła do ciebie istota mojego problemu jaki mam w relacjach z tobą. Chcę zatem mieć wiarę i wierzyć, chcę mieć nadzieję, dająca siłę, chcę dawać i brać miłość, oraz mieć przekonanie, że to wszystko ma jakiś sens – słyszysz ty, zawarty między Alfą i Omegą ?


Wszystkie wpisy Zenka TUTAJ

Kategorie: Uncategorized

Leave a Reply

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.