Uncategorized

Iran i Turcja są pół kroku od wojny

Ankara i Teheran mają wielkie plany dotyczące Bliskiego Wschodu, które są coraz bardziej sprzeczne


Tlumaczyl Sir Google Translate

Sytuacja w Iraku i Syrii stała się testem wytrzymałości dla stosunków między Turcją a Iranem. Niedawne operacje wojskowe Ankary przeciwko elementom kurdyjskim w Iraku wstrząsnęły Teheranem. Również twarde oświadczenia na temat Syrii wygłoszone przez irańskiego ministra spraw zagranicznych Muhammada Dżawada Zarifa nie pomogły uspokoić sytuacji. Pomimo tego, że w ostatnich latach eksperci mówili o ścisłym partnerstwie taktycznym między dwoma krajami, widać wyraźnie, że ich ścieżki zaczynają się rozchodzić.

Irak znalazł się pośrodku, a politycy w Bagdadzie wyrazili frustrację transgranicznymi tureckimi nalotami, pozornie sprzymierzając się z Republiką Islamską.

Teraz zaczyna się nowy spór po tym, jak irańscy urzędnicy oskarżyli Turcję o podważanie suwerenności Iraku. Ambasador Iranu w Iraku Iraj Masjedi potwierdził, że jego kraj kategorycznie sprzeciwia się wszelkim tureckim interwencjom na irackiej ziemi i zażądał, aby prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan przestrzegał granic międzynarodowych.

„Zasadniczo odmawiamy przyjęcia – niezależnie od tego, czy jest to Turcja, czy jakikolwiek inny kraj – interwencji wojskowej lub zagranicznej obecności wojskowej w Iraku” – powiedział Masjedi.

W odpowiedzi Turcja wezwała ambasadora Iranu w Ankarze, Mohammada Farazmanda, aby go ułaskawił, i publicznie oświadczyła, że ​​Teheran jest ostatnim reżimem, który ma jakiekolwiek uprawnienia do wykładania innym na temat poszanowania granic międzynarodowych.Tomer Neuberg / Flash90

Na Bliskim Wschodzie Kurdowie są nienawidzeni przez wszystkich, z wyjątkiem Izraela. Narody kurdyjskie i żydowskie mają długą historię prawdziwej przyjaźni.

Tureckie siły zbrojne systematycznie atakują pozycje należące do Partii Pracujących Kurdystanu, czyli PKK, w północnym Iraku. Pomimo tego, że jest to naruszenie jego suwerenności, Irak do niedawna odpowiadał jedynie stłumioną krytyką. Według niepotwierdzonych doniesień Iran do niedawna nawet wspierał te tureckie ataki na PKK. Iran ma własne problemy z Kurdami, ale postrzega PKK jako ból głowy Turcji i dlatego jest teraz skłonny do współpracy z ugrupowaniem w celu osłabienia pozycji Ankary.

Wraz z tym, jak Turcja zdobywa coraz mocniejsze przyczółki w północnym Iraku, a wraz z ambicjami Erdogana dotyczącymi ożywienia tureckiego imperium muzułmańskiego , Iran zmienił kurs i stał się główną przeszkodą dla planów Ankary, wysyłając milicję szyicką do wzmocnienia PKK na niektórych obszarach.EPA-EFE / ABEDIN TAHERKENAREH

Iran pozostaje głównym zagrożeniem dla Izraela i regionu

Macki Iranu sięgają coraz dalej na Bliski Wschód. Ale czy tureckie przejęcie naprawdę byłoby lepsze?

Nie wróżyło to dobrze Kurdyjskiemu Regionalnemu Rządowi Iraku (KRG) z siedzibą w Erbilu, który niedawno osiągnął porozumienie z rządem centralnym w Bagdadzie w sprawie usunięcia PKK i milicji lojalnej wobec Iranu z terytorium Iraku. Turcja wspierała ten ruch, ale Iran i PKK zdecydowanie się sprzeciwiały i wydaje się, że milicje nie zostaną wykorzenione bez silnej siły militarnej.

Sytuacja jest tym bardziej niepokojąca, że ​​narastające napięcia między Turcją a Iranem nie ograniczają się do Iraku i kwestii kurdyjskiej. Wszyscy wiedzą, że Iran jest wraz z Rosją głównym zwolennikiem reżimu syryjskiego, podczas gdy Turcja w dużej mierze poparła bardziej umiarkowane siły syryjskiej opozycji. Turcja przeprowadziła liczne transgraniczne operacje wojskowe w północnej Syrii w celu wsparcia tych ugrupowań, coraz bardziej zbliżając ją do bezpośredniego konfliktu z Iranem i jego agendą.Ali Syria / Flash90

Turecka zbroja wtacza się do Syrii. Ile czasu minie, zanim dojdzie do konfliktu z siłami wspieranymi przez Iran?

Mimo że Turcja i Iran utworzyły sojusz taktyczny i wraz z Rosją wpisują się w „formułę Astany” na rozwiązanie sytuacji w Syrii, stosunki między dwoma regionalnymi mocarstwami wyraźnie się zacieśniają. Żaden kraj nie szuka bezpośredniego konfliktu z drugim, ale oba mają bardzo jasne i ambitne cele regionalne, które są w dużej mierze sprzeczne ze sobą i znacznie zwiększają prawdopodobieństwo pożaru.

Jest też fakt, że znaczna część świata, aw szczególności świat muzułmanów sunnickich, jest zainteresowana zmniejszeniem wpływów Iranu na Bliskim Wschodzie. Ale jest to prawie niemożliwe bez interwencji siły zewnętrznej. Jest mało prawdopodobne, aby Stany Zjednoczone pod rządami prezydenta Joe Bidena zaangażowały się w kolejną regionalną przygodę wojskową, a głównym celem Izraela jest zabezpieczenie własnych granic. To pozostawia Turcję jako jedyną potęgę militarną z motywacją i zdolnością do przeciwstawienia się szerzeniu się hegemonii Iranu. Jeśli sytuacja będzie się dalej toczyć, bezpośredni konflikt między nimi jest nieunikniony.

Rami Dabbas


Iran -Turcja

Kategorie: Uncategorized

1 odpowiedź »

  1. Rami Dabbas nasz chłop ,syjonista całą gębą. Ale zapomniał ważnej doktryny która zahamuje każde działania wojenne między Iranem i Turcją. Doktryna która postuluje „Israel first”. Czyli najpierw trzeba rozwiązać „problem syjonistyczny”, a rozrachunki miejscowe potem.

    Turcja i Iran nie zrobią nam przysługi wojny między sobą. A istnieje przecież wielka szansa że nie uda im się zwyciężyć Izraela w najbliższym czasie, a jeszcze większa szansa że w tym samym czasie jeden lub oboje watażków straci władzę i zmienią się także doktryny ich następców.

Leave a Reply

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.