Uncategorized

Kto zwyciężył: Izrael czy Hamas

Daniel Pipes

Kto wygrał ostatnią rundę walk Hamas czy Izrael? W wojnie na słowa, która nastąpiła po bitwach powietrznych, głosy proizraelskie są głęboko podzielone, a antyizraelskie twierdzą, że Hamas odniósł słynne zwycięstwo. Ale jest jeszcze za wcześnie, by to stwierdzić.

Po stronie proizraelskiej, na przykład, Efraim Inbar i Dan Schueftan przedstawiają swoje racje odnośnie sukcesu odniesionego przez Izrael, sukcesu w oparciu o ból, jakiego doświadczył Hamas. Doron Matza, Seth Frantzman i Hanan Shai uznają, że Izrael odniósł porażkę, czynią to w oparciu o kwestie pozamilitarne, takie jak zjednoczenie Palestyńczyków przeciwko Izraelowi i znalezienie międzynarodowego współczucia. Rząd izraelski twierdzi, że wszystko poszło zgodnie z planem, podczas gdy jego prawicowi przeciwnicy, tacy jak Itamar Ben Gvir i Gideon Sa’ar, określają zawieszenie broni jako „poważną kapitulację” i „kompromitację”.


Parada zwycięstwa w Khan Yunis, Gaza, 27 maja.

Z kolei strona antyizraelska, prawie jednogłośnie zgadza się, że Hamas wygrał. Już dwa dni po rozpoczęciu walk przywódca Hamasu Ismail Haniyah ogłosił, że jego organizacja „osiągnęła zwycięstwo w bitwie o Jerozolimę”. Takie twierdzenia mnożyły się po wejściu w życie zawieszenia broni 21 maja, kiedy to Haniyah stwierdził „strategiczne, boskie zwycięstwo”, a także ogłosił, że Hamas „pokonał iluzje negocjacji, pokonał układ stulecia, pokonał kulturę porażki, pokonał projekty rozpaczy, pokonał projekty osadnictwa, pokonał projekty współistnienia z syjonistyczną okupacją i pokonał projekty normalizacji [stosunków] z syjonistyczną okupacją”.

Podobnie przywódca Hamasu, Khalil al-Hayya, oświadczył na masowym wiecu w Gazie, że „w miastach Palestyny odbywają się uroczystości… ponieważ wspólnie odnieśliśmy to zwycięstwo”, dodając: „Mamy prawo się cieszyć. … To jest euforia zwycięstwa”. Ziad al-Nahala, przywódca Palestyńskiego Islamskiego Dżihadu, cieszył się ze zwycięstwa swojej organizacji i zagroził zbombardowaniem Tel Awiwu w odwecie za „każdy zamach wymierzony w naszych bojowników lub przywódców.”


Bojownicy Hamasu biorą udział w antyizraelskim wiecu w Rafah, w Strefie Gazy, 28 maja.

Zagraniczni zwolennicy również świętowali. Hassan Nasrallah z Hesbollahu określił ataki Hamasu na Izrael jako „wielkie zwycięstwo”, irański Ajatollah Ali Chamene’i przesłał gratulacje za „historyczne zwycięstwo”, a dowódca Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej Quds Force, Esmail Ghaani, okrzyknął walki za „zniszczenie dumy syjonistycznej armii”. (Z kolei rzecznik PU podziękował rządowi Iranu za to, że jest „partnerem w naszym zwycięstwie”). Nawet premier Saad Eddine El Othmani, który kilka miesięcy wcześniej podpisał porozumienie o normalizacji stosunków z Izraelem, pogratulował Haniyehowi „zwycięstwa narodu palestyńskiego”.

Ludność palestyńska była najwyraźniej również przekonana. Rzeczywiście, jak tylko o godzinie 2 w nocy zawieszenie broni weszło w życie, „na ulice Gazy powróciło szaleństwo życia. Ludzie wychodzili z domów, niektórzy krzyczeli 'Allahu Akbar' lub gwizdali z balkonów. Wielu strzelało w powietrze, świętując koniec walk. Wielkie tłumy „świętowały koniec konfliktu, skandując pochwały dla Hamasu”. Uroczystości w środku nocy rozprzestrzeniły się szeroko:

Mieszkańcy Gazy wiwatowali ze swoich tarasów. Nad ciemnymi dzielnicami rozbrzmiewały uroczyste wystrzały, kilka klaksonów rozbrzmiewało z samochodów przedzierających się przez ulice usłane kraterami po pociskach, a z meczetów w całym mieście Gaza rozbrzmiewało uwielbienie dla Boga. Mieszkańcy Gazy paradowali wzdłuż plaży, trzymając w górze lampki swoich telefonów.

W następnych dniach Hamas i jego mniejszy sojusznik, Palestyński Islamski Dżihad, zorganizował publiczne uroczystości na wielką skalę.


Obchody zwycięstwa w Al-Bureij, Gaza, 28 maja.

Te szaleństwa mają implikacje polityczne. „Reputacja Hamasu wśród Palestyńczyków wzrosła dramatycznie”, zauważa Khaled Abu Toameh, „z powodu wystrzeliwania przez niego tysięcy rakiet i pocisków w kierunku Izraela”. Palestyńczycy, konkluduje, „uważają przywódców Hamasu za prawdziwych bohaterów Palestyńczyków i dążą do zaangażowania się w walkę zbrojną przeciwko Izraelowi”; nie mają czasu nie mają czasu dla Mahmouda Abbasa i Autonomii Palestyńskiej. Innymi słowy, porażka na polu bitwy przyniosła Hamasowi duże korzyści polityczne.

Ten entuzjazm beztrosko lekceważy to, co agencja Associated Press nazwała „przerażającym żniwem, jakie wojna zebrała w niezliczonych palestyńskich rodzinach, które straciły bliskich, domy i firmy” i potwierdza reputację Palestyńczyków jako zradykalizowanych antysyjonistów, którzy pomijają normalne formy samoobrony.

Wracając do centralnego pytania „Kto wygrał?”: werdykt zależy nie od izraelskich wątpliwości czy palestyńskich przechwałek, ale od tego, co nastąpi w kolejnych latach. W tym kontekście, szef izraelskich operacji wojskowych, Aharon Haliva, został sparafrazowany jako mówiący, że konflikt „byłby uznany za sukces Izraela, gdyby przyniósł pięć lat spokoju w Gazie.” Nie zgadzam się z tym: raczej sukces lub porażka zależy od tego, czy Hamas zainicjuje kolejną rundę walk przeciwko Izraelowi. Jeśli tak, to Hamas wygrał; jeśli nie, to Izrael wygrał. Mówiąc inaczej, jest za wcześnie na ocenę tych jedenastu majowych dni.

Mieszkańcy Gazy wiwatowali ze swoich tarasów. Nad ciemnymi dzielnicami rozbrzmiewały uroczyste wystrzały, kilka klaksonów rozbrzmiewało z samochodów przedzierających się przez ulice usłane kraterami po pociskach, a z meczetów w całym mieście Gaza rozbrzmiewało uwielbienie dla Boga. Mieszkańcy Gazy paradowali wzdłuż plaży, trzymając w górze lampki swoich telefonów.

Daniel Pipes jest prezesem Forum Bliskowschodniego.


Oryginał angielski: Who Won, Israel or Hamas?
Tłumaczenie: Magda Keitz


Kto zwyciężył: Izrael czy Hamas

Kategorie: Uncategorized

3 odpowiedzi »

  1. Ten konflikt bez watpienia wygrali Hamasnicy w Gazie. Kazda ich recznie robiona rakieta kosztowala 100 dolarow.
    Czesc spadla do morza, czesc tam gdzie sa nieasiedlone przestrzenie a tylko czesc na Izraelskie miasts. Koszt kazdego Izraelskiego pocisku, ktory specializuje sie w „dokladnisci” wynosi 50000 dolarow.
    Po zmombardowaniu kilku pustych budynkow z dokladnioscia, aby tam nie bylo zywej dyszy, palestynczycy dostali projekt budowy na nastepne dwsa lata z oplata dzienna 800 szekli i zapewnione miejsce pracy.
    Wiec pytanie, „kto zwyciezy”l jest raczej zbedne.

  2. Opinie ludzi nie mieszkajacych w Izraelu czesto biora w obrone ”slabsza strone”. Prawda jest inna. Ta slabsza strona czyli palestynska czyt. Hamas teroryzowala swoja ludnosc cywilna pozbawiajac ja podstawowych srodkow do zycia. Wykorzystywali cynicznie ich domy mieszkania skwery na wyrzutnie rakiet lub jako magazyny amunicki. W tym rejonie w tej arabskiej rzeczywistosci kto sie sprzeciwia jest uznawany za wroga lub kolaboranta i wyrok u nich jest jeden.
    Po wszystkich wojnach arabskich lacznie z wojna 6 dniowa i wojna sadnego dnia w calym rejonie mimo bezpodwazalnej kleski krajow arabskich organizowano pochody zwyciestwa. To juz jest u nich tradycja. Dlatego myslenie europejskimi kategoriami jest tu bledem. A ci co w Europie demonstrowali pojednanie lub poparcie palestynskiej organizacji Hamas sa po prostu antysemitami bo w ten sposob wylewaja swoja nieenawisc do Zydow. Poparli by nawet diabla aby nie poprzec Izrael. Autor tego artykulu albo nigdy nie byl w Izraelu albo bazuje na mediach o watopliwej reputacji.

  3. Jezeli palestynczycy w Gazie ciesza sie po bombardowaniu Gazy, to Izrael powinien dalej ich bombardowac zeby znowu mogli sie cieszyc.

Leave a Reply

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.