Uncategorized

Ludwik Janion -kacik poezji cz.58

Ludwik Janion

Mieszka w Warszawie. Autor opowiadań, poezji, książek dla dzieci także publicystyka i krytyka literacka. Z ważniejszych: powieść „Zwijanie świata ”słowo/obraz terytoria” 2007, dwa tomy „Antologii poezji – Cogito”, antologie poezji młodych autorów: „Zanim wypełni się wiek” i „Dziesięć razy rok”.

Poezje publikuje w „Twórczości”, „Toposie”, „Odrze”, w przeszłości także w „Literaturze”, „Fantastyce”, „Nowej Okolicy Poetów”, „Kresach”, „Akcencie” i in. Współpracował z wieloma pismami, od „Szachów” poczynając, na „Kocich Sprawach” kończąc. Od 20 lat prowadzi w pismach „Cogito” i „Victor” działy poświęcone twórczości młodych autorów.

W drugim programie Polskiego Radia przez dwa lata prowadził audycję: „Czas na debiut”. Autor słuchowisk radiowych dla dzieci, a także czterech części cieszącej się powodzeniem książki dla dzieci „Adaś i Słoń’, ponadto: „Paca i podróż dookoła świata” oraz zbiór wierszy ilustrujących arcydzieła światowego malarstwa: „Siła wyobraźni”.

W latach 2010 – 2015 ghostwriter w Kancelarii Prezydenta Bronisława Komorowskiego. Eksszachista, belfer, radiowiec, scenarzysta ,

 niedawno wydał w oficynie Słowo/Obraz terytoria tom wierszy

„A jednak”


Trzy
*  *  *
Nie jest przepaścią śmierć
Nie są i narodziny
Przepaść cmentarna pojawia się między słowami
był i jest
Wpada w nią  nasz los pusty miałki znikomy żaden 
Przepaść ta jest przepaścią gramatyczną, 
koniugacyjną mianowicie
Trudno o większy nonsens niż
Jest wciąż wśród nas choć go nie ma 
A jednak czepiamy się tego
albo
czepialiśmy 
*  *  *
Koncesja na życie przyznawana jest raz
Odbierana wiele razy
czy to z powodu praw państwowych
czy to z powodu praw biologicznych
praw społecznych
czy też bez powodu
Koncesje na  życie wydają trzewia i wyobraźnia
Koncesje na śmierć wypisują przekupne gremia, szaleńcy, zbawcy
narodu i pospolite szczurołapy
Ci, którzy uczą innych powtarzania haseł,
koncesji na śmierć nie wydają
Oni zabierają koncesje na życie
Są jak strażnicy w Auschwitz 
Nie daje a odbiera czego nie dał 
Dlatego nie oglądaj się za tymi, co wydają koncesje 
Są jak cymbały brzmiące a miedź brzęcząca co noc wypada im 
z niedołatanych kiec 
Bo za nimi tylko 
cień czarnej świni nad głową 
*  *  * 
Starcy czekają na imieniny
Nie czekają na urodziny, bo o tych pamiętają jedynie rodzice
Starcy nie mają rodziców
Czekaja na imieniny, by raz w roku doznać życzeń od najbliższych
To nic, że najbliżsi są już najdalej jak można
Najbliżsi są w innych światach
W innym czasie
Starcy czekają
Ich czas biegnie od imienin do imienin jak grecki czas olimpiad
A kiedy ty już zdejmiesz ze swej twarzy odcisk twarzy dzieci
A one zdjęły twój już dawno
Przekaż starca
nowemu pokoleniu

Kategorie: Uncategorized

Leave a Reply

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.