Uncategorized

20 mrocznych lat konferencji w Durbanie

Antysemicki smród Durban IV jest jeszcze gorszy niż od lat. Ale chociaż 31 krajów bojkotuje ją w solidarności z Izraelem, nie jest to prawdziwy znak postępu.


 

 Michael Laitman


Przetlumaczyl Sir Google Translate

Durban to globalne miasto portowe w RPA, miasto przesiąknięte wpływami wielu krajów i zanurzone w mieszance różnych kultur. To miasto kontrastów: nowoczesne drapacze chmur wzdłuż miejskich terenów otoczonych targowiskami, ozdobiona palmami promenada wzdłuż ciemnych dróg.

Pomimo całej obfitości i wielokulturowej atmosfery, jaką to miasto ma do zaoferowania, nazwa „Durban” niesie ze sobą gorzkie skojarzenia dla Żydów. W szczególności słowa „Konferencja w Durbanie”. Dwadzieścia lat temu, we wrześniu 2001 roku, pierwsza konferencja w Durbanie, która miała być wydarzeniem mającym na celu walkę z rasizmem, dyskryminacją i ksenofobią, szybko stała się potężnym nawozem na gruncie nienawiści do Żydów, aw szczególności do Izraela.

Oczywiste jest, że ziarna antysemityzmu nie zaczęły się wtedy, ale forum z pewnością przyspieszyło i rozszerzyło jadowite oskarżenia wobec Izraela jako „państwa apartheidu”, napędzało deligimityzację państwa Izrael i jego późniejszy bojkot poprzez globalne ruchy, takie jak BDS (Bojkot, Divest i Sankcje.)

W tym miejscu rozpoczął się nowy antysemityzm i wrogie traktowanie Żydów i Izraela ponownie wybuchło z pełną siłą. Syjonizm stał się także synonimem rasizmu, a holokaust był przedstawiany nie jako okrucieństwo mające na celu zniszczenie europejskiego żydostwa, ale jako usprawiedliwienie „nieprawidłowości Izraela”.

22 września 2021 r. w Nowym Jorku w ramach dorocznego Zgromadzenia Ogólnego ONZ odbędzie się wydarzenie z okazji 20. rocznicy Konferencji Durbańskiej, ale niestety w ciągu ostatnich dwudziestu lat nic się nie zmieniło na lepsze. To te same wilki w owczej skórze.

Również w tym roku, kiedy 34 krajów wykazuje poparcie dla Izraela i bojkotuje to wydarzenie z powodu jego antysemickiego smrodu jeszcze bardziej niż na poprzednich konferencjach – nie jest to prawdziwy znak postępu. Ani przez chwilę nie wierzę, że te kraje mają tendencję do faworyzowania państwa Izrael lub sympatii do Żydów, gdziekolwiek się znajdują.
Możesz kupić fałszywe uśmiechy za pieniądze, ale świat się przez to nie przewróci i nie zmieni. Na konferencjach nie da się rozwiązać zjawiska odwiecznego antysemityzmu.

Można zbierać się od konferencji do konferencji, ale poza pieniędzmi i rozgłosem w celu promowania programów politycznych lub zaznaczenia, że ​​coś z tym zrobiliśmy, żadne realne korzyści z takich wydarzeń nie przyniosą.

Jedynym warunkiem zmiany jest samoświadomość narodu izraelskiego i nowe podejście do naszego losu. Naród żydowski powstał ze zbioru przedstawicieli różnych narodów, z kompozycji różnych elementów, jednakowo oddanych jedności i miłości innych.

Antysemityzm to uraza ze strony narodów świata. Uważają, że Żydzi kryją tajemnicę lepszej przyszłości, ale że nie otwieramy rury, aby dobroć popłynęła do wszystkich narodów. Podświadomie świat oczekuje od nas Żydów połączenia się, zjednoczenia i silnego uczucia miłości do innych. Jeśli tak postąpimy, będziemy światłem dla narodów, będziemy szerzyć światło, a nie ciemność, miłość zamiast nienawiści. Tylko w ten sposób wykorzenimy wrogość przeciwko nam.

20 mrocznych lat konferencji w Durbanie ( wersja angielska )

Kategorie: Uncategorized

Leave a Reply

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.