Uncategorized

Wiersz na dzisiejszy wieczór – odc. 208


Jaroslaw Kosiaty

Wiersze, piosenki i opowiadania zbieram od czasów szkolnych. Wyszperane z najbardziej zapomnianych zakamarków opuszczonych strychów oraz zakurzonych bibliotecznych półek, znalezione przypadkowo w starych czasopismach i książkach… Wpisywane mozolnie do zeszytów aż do 1996 roku, kiedy to postanowiłem „wrzucić” je do Internetu. Tak powstała strona „Listów z krainy snów…” (www.wiersze.co). Niech ponownie ożyją i będą źródłem nadziei i siły dla innych…


Witam serdecznie. Niedawno obchodziłem urodziny (nie pytajcie które). To dobra okazja na chwilę refleksji: gdzie jestem, co zostawiłem (już) za sobą i gdzie (jeszcze) zmierzam. Często patrzymy wtedy również na innych, poszukując motywacji i dowodów, że tyle jeszcze ważnego i ciekawego przed nami. W sieci znalazłem poniższy cytat:

„I was 43 when I got PH.D.
I was 51 when I started my dream job.
I was 54 when I married the love of my life.
I was 55 when I ran my first marathon.
I was 67 when I self-published my first book.
I turn 70 next year, and I can’t wait!”

 "Miałem 43 lata, kiedy zrobiłem doktorat.
Miałem 51 lat, kiedy rozpocząłem swoją wymarzoną pracę.
Miałem 54 lata, kiedy poślubiłem miłość mojego życia.
Miałem 55 lat, kiedy przebiegłem swój pierwszy maraton.
Miałem 67 lat, kiedy samodzielnie wydałem swoją pierwszą książkę.
W przyszłym roku kończę 70 lat i już nie mogę się doczekać!"

Autorem powyższych słów jest amerykański pisarz Douglas Lumsden. Zrobił doktorat z historii średniowiecznej Europy na Uniwersytecie Kalifornijskim w Santa Barbara. Pracował jako nauczyciel historii świata na kilku uczelniach, zanim osiadł w prywatnej szkole średniej w Monterey. Po przejściu na emeryturę zaczął pisać serię „urban fantasy” z prywatnym detektywem Alexandrem Southerlandem, który przemierza podłe ulice Yerba City i wchodzi w interakcje z trollami, femme fatale, zmiennokształtnymi, wiedźmami i skorumpowanymi urzędnikami miejskimi. Twórca tych niezwykłych powieści jest prywatnie szczęśliwym mężem Rity, z którą razem biega. Mają także kota o imieniu Kopciuszek (który nie biega, za to chętnie przebywa w domu). A ja muszę jeszcze tyle lat czekać, aby poznać i poślubić miłość mojego życia. Pierwszy maraton przebiegłem już trzy lata temu, ale wolałbym odwrotną kolejność… 

Równie pasjonujące są historie innych ludzi. Szkocka piosenkarka Susan Boyle zdobyła w 2009 roku drugie miejsce w III brytyjskiej edycji show „Britain’s Got Talent” („Mam talent”). Zyskała sławę w wieku 48 lat brawurowym wykonaniem piosenki „I Dreamed a Dream” z musicalu „Les Misérables” („Nędznicy”). Często wracam do tego filmu na YouTubie.

Les Miserables - Wyśniłam sen

Był taki czas, kiedy męski głos
Tak wytworny miał ton
Miłe słowa szeptał
Był taki czas, kiedy serca głos
Tak pogodny miał ton 
Lekkie słowa śpiewał 
Był taki czas, lecz ten sen już zgasł... 

Wyśniłam sen, pogodny sen 
Był czas nadziei, czas miłości 
A miłość we śnie wieczna jest 
I Bóg wybacza nam słabości 

Za młodych lat nie bałam się 
Że sny radosne się rozpłyną 
Bo ceny jeszcze nie znał nikt 
Śpiewano pieśni, lano wino 

Ale wilki szczerzą kły 
W oczach mają błyskawice 
Beznadzieja drzemie w nich 
Rozrywają dobry sen
 
On całe lato ze mną śnił 
Wypełniał noc cudownym drżeniem 
Dzieciństwo słodkie z ust mych spił 
A na jesieni nagle znikł 

I wraca sen – znów ze mną jest 
Razem spędzamy długie lata 
Lecz to trucizna jest nie sen 
A burza każdą tęczę zmiata 

Ja los wyśniłam, który jest 
Tak inny niż to piekło wkoło 
Tak inny niż ten nędzny świat 
Życie zdeptało 
Dobry sen  

Inne przykłady? Amerykański farmaceuta John Pemberton miał 55 lat, gdy w 1886 roku stworzył recepturę nowego napoju o ciemnej barwie. W pierwszym roku produkcji sprzedawano zaledwie 9 szklanek tego produktu dziennie. Dziś nazwę Coca-Cola zna chyba każdy mieszkaniec naszej planety. Pisarz Miguel de Cervantes, który wcześniej służył w hiszpańskiej marynarce wojennej i podejmował się rozmaitych prac, swoje najsłynniejsze dzieło o przygodach Don Kichota z La Manchy wydał w wieku 58 lat. Tyle samo lat miał producent zabawek Ole Kirk Christiansen, który kupił w 1947 roku pierwszą w Danii maszynę do odlewów z tworzyw sztucznych i uruchomił sprzedaż prototypowych zabawek plastikowych. Wcześniej, w czasach kryzysu, zmarła jego żona, a pożar strawił jego warsztat. Dziś marka Lego jest warta 1,6 mld dolarów. Nikt jednak nie przebije Gladys Burrill, która była pilotką, alpinistką i podróżniczką. Swój pierwszy maraton Gladys Burrill przebiegła w 2004 roku w wieku… 86 lat. Sześć lat później wpisała się do księgi rekordów Guinessa jako najstarsza kobieta, która ukończyła maraton (biegnąc w Honolulu miała 92 lata). Można? Można!

Miłego weekendu.

Jarek Kosiaty

Listy z krainy snów…  www.wiersze.co 

Wszystkie wpisy Jarka TUTAJ

Kategorie: Uncategorized

Leave a Reply

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.