Uncategorized

Izrael a Palestyńczycy. Wojna i okupacja jako rozwiązanie? cz.5/5

5. Zakończenie 

Generalizując, omawiany konlikt może ewoluować w dwóch – ujmowanych modelowo, z wieloma stanami pośrednimi – kierunkach. Kierunek pierwszy, wbrew pesymistycznym głosom – jeśli można wyrazić umiarkowaną nadzieję – istnieje wiele narzędzi, których można użyć, aby zakończyć konlikt palestyńsko-izraelski. Warto się im przyjrzeć, podążając za diagnozą Spangler (skądinąd córką ocalonych z Zagłady Żydów). Po pierwsze, edukacja – szerzenie wiedzy, która pozwoli ludziom zrozumieć racje wszystkich stron konliktu. Po drugie, prawo – użycie międzynarodowych standardów, aby zabezpieczyć prawa wywłaszczonych.

Po trzecie, asysta humanitarna – pomoc ludziom, którzy ucierpieli w wyniku konliktu. Po czwarte, opór – mobilizowanie jednostek i grup, które odważnie zmagają się z istniejącymi niesprawiedliwościami bądź próbują zapobiec nowym. Po piąte, narzędzia ekonomiczne – posługiwanie się siłami rynkowymi, aby działać na rzecz sprawiedliwości społecznej. Rozwiązanie powinno obejmować: Palestyńczyków na Zachodnim Brzegu, we Wschodniej Jerozolimie i Streie Gazy; palestyńskich obywateli Izraela; palestyńskich uchodźców; palestyńską diasporę; żydowskich Izraelczyków; społeczność międzynarodową. Trzeba pamiętać, że od lat są wdrażane odpowiednie projekty [Spangler 2015: 237].

Kierunek drugi, w przewidywalnej przyszłości Izrael, dysponując jedną z najpotężniejszych armii na świecie, będzie próbował użyć jej do rozwiązania – przynajmniej doraźnego – konliktu z Palestyńczykami. Byłoby to w jakimś stopniu odwrócenie słynnej tezy Carla von Clausewitza o wojnie jako przedłużeniu polityki: byłoby to przedłużenie braku polityki. Gdyby tak się stało, to w całej rozciągłości trafna będzie konstatacja Franciszka Ryszki: „Sam sukces militarny, osiągnięty w krótszym lub dłuższym przedziale czasu, wygranie bitwy, kampanii lub całej wojny, nie jest jeszcze legitymacją dostateczną, by zaszeregować wynik po dodatniej lub ujemnej stronie skali wartości. Cel militarny jest wszak podporządkowany celowi politycznemu. Określa się go w naszych czasach z perspektywy szerszej niż korzyści doraźnego beneicjenta zdarzeń” [Ryszka 1975: 97].


Calosc jak i spis literatury w linku ponizej

Kategorie: Uncategorized

4 odpowiedzi »

  1. MEF – zgadzam sie za wyjatkiem tego ze ewolucja zmienia nie tylko Palestynczykow ale i tez Muzulmanow plus wszystkich z nas. Zeby przewidziec rezultaty ewolucji nie jest wystarczajacym, jak twierdzisz, przygladanie sie „wolnym od okupacji obywatelom panstw muzulmanskich…” gdzie, w koncu, zachodzi jakis postep, wolny bo wolny, ale dostrzegalny (Turcja, Tunezja, Morocco, Jordan, Egipt, Indonezja, Malaysia, i ostatnio UAE, Bahrain, i moze nawet Arabia Saudyjska). Mozemy tylko miec nadzieje ze te ewolucyne trendy zmienia swiatopoglad. Przewidywanie tych zmian jest nemozliwe. Zauwaz ze mamy problemy z przewidywaniem przeszlosci, nie mowiac nawet o przyszlosci.

  2. Aby przewidzieć los ”Palestyńczyków” po ”wyjściu z bagna nienawiści i biedy” ( według definicji karol4684), wystarczy przypatrzeć się wolnym od okupacji obywatelom państw muzułmańskich na BW, na Maghrebie, w państwach Europy i ogólnie w państwach muzułmańskich na świecie. Razem około 1.5 miliarda ”ludu Islamu”.

    Ich wspólną charakterystyką są:
    1. Nienawiść do innego, w tym do każdego wyznawcy innego nurtu Islamu. Dla muzułmanów ”inny” to praktycznie każda inna istota ludzka.
    2. Bieda. Bo nienawiść najważniejsza i absorbuje uwagę 24/7. Muzułmanin ma ledwie czas na pobranie zasiłku w najbliższym banku i już wraca do swojego centralnego powołania – nienawiści.
    3. Jeśli muzułmanin przestaje nienawidzić i nawet wychodzi z biedy, przestaje być praktykującym muzułmaninem.

    A tzw ”Palestyńczycy” są przede wszystkim muzułmanami. To ich jedyna tożsamość.

  3. Stare kowbojskie przyslowie twierdzi ze „you can bring the horse to water, but you cannot make him drink”. Wydaje mi sie ze ono bardzo trafnie okresla obecna sytuacje z Palestynczykami – wiele szans bylo stworzonych dla nich zeby mogli wyjsc z bagna nienawiscii biedy,ale zadna z tych szans nie byla przez nich przyjeta i wykorzystana. Jedynym rozwiazaniem jest przedluzanie status quo z nadzieja ze ewolucja zmieni ich swiatopoglad. Niestety ewolucja jest wolnym procesem i moze to zajac setki lat. Musimy uzbroic sie w cierpliwosc.

  4. „Po drugie, prawo – użycie międzynarodowych standardów, aby zabezpieczyć prawa wywłaszczonych. ”
    Rozumiem, Slawomirek chce zapewnic prawa wywlaszczonych Niemcow i Ukraincow w Polsce.
    Nie mowiac juz o prawach wywlasczonych w tejze Polsce Zydow.
    IPN , Morawiecki , uchwaly ichnich sadow czy sejmikow nie wystarcza….,…..

Leave a Reply

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.