Search results: Marzynski

My name is Marian Marzynski

    Calosc TUTAJ Wszystkie wpisy Mariana TUTAJ

POSZŁA REWOLUCJA!

Marian Marzynski Piszę to z laptopem na kolanach, wpatrzony w ekran, na którym widać, jak w wielu miastach amerykańskich odbywają się demonstracje. Szczególnie w Waszyngtonie, gdzie licealiści z Parkland, Floryda, miejscu masakry 19 uczniów, zebrali ponad milion młodych z lewicy i prawicy, domagających się reformy prawa do prywatnego noszenia broni, co wkrótce powinno doprowadzić do narodowego referendum nad zniesieniem “świętej” poprawki #2 do konstytucji USA, używającej 18-wiecznych słów „ludowa milicja” […]

DORADCA GIEŁDOWY – A SPRAWA ŻYDOWSKA

Marian Marzynski’ W środku naszej rozmowy jak zareagować na decyzję Trumpa o blokadzie celnej Chin, pchającej giełdę w dół, tak powiedział mój od 30 lat doradca, Kenneth: – Nie wiem, czy znajdziemy na to rozwiązanie (kupić czy sprzedać?), ale jestem na 180 stronie twojej książki (tytuł angielskiego wydania „Life on Marz”) i zastanawiam się: dlaczego w 1968 roku nie miałem pojęcia o tym, co działo się wtedy z Żydami w Polsce. Było wśród nas trochę Żydów, […]

Filmowa ucieczka z getta w teatrze

Marian Marzynski Książka Haliny ZawadzkiejUcieczka z getta, to pamiętnik 70-letniej kobiety (dziś 91-letniej) o tym, jak w wieku lat 18 uciekła z getta w Końskich, najpierw do Warszawy, a potem – po okrutnych konfrontacjach z antysemitami w pociągach – na stacjach kolejowych i ulicach polskich miast, do małego miasta Starachowice, gdzie do końca wojny znajduje schronienie u dwóch Polek: matki i córki. Halina Zawadzka jest doktorem chemii, pracowała na uniwersytecie nowojorskim, dziś mieszka […]

STARSZY KOLEGA GURFINKIEL

Marian Marzynski   Wlatach 1953-1956 Wydział Dziennikarstwa Uniwersytetu Warszawskiego był żydowskim interesem założonym przez przedwojennego komunistę, powojennego redaktora „Trybuny Wolności”, Aleksandra Litwina, który słynął z powiedzenia, że burżuazyjną „iskrę bożą” w zawodzie dziennikarskim należy zastąpić służbą na froncie ideologicznym. Formalnie była to placówka akademicka, ale de facto kierował nią Wydział Propagandy Komitetu Centralnego Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej. Dostawały się na te studia dzieci partyjnych robotników […]

MEKSYKAŃSKI DETEKTYW W MUZEUM POLIN

Marian Marzynski Niektóre moje teksty, na ogół  dotyczące spraw zydowskich, przedrukowywane są na stronie REUNION 69,  którą prowadzą w Szwecji emigranci “marcowi”. Nieznany mi Ryszard K. skomentował mój wpis Detektyw w Muzeum Polin relacją o wrażeniach swego kolegi – naukowca, meksykańskiego turysty. Muzeum Polin zostało nagrodzone tytułem najlepszego muzeum europejskiego któregoś tam roku. Sam chciałbym być tak łatwo nagradzanym. Oddaję głos Ryszardowi K. Tak się złożyło, […]

SPRAWIEDLIWOŚĆ W TEATRZE POWSZECHNYM

Marian Marzynski Często myślimy, że emigracja Żydów wyglądała tak: Gomułka powiedział, że możecie wyjechać, a ludzie sobie wyjechali lub nie. Tak nie było, ludzie zostali zmuszeni do wyjazdu przez konkretne, bezprawne działania polityków, pracodawców, administracji państwowej i dziennikarzy. Ta systematyczna praktyka nazywa się zbrodnią przeciwko ludzkości i to jest karalne, i to się nie przedawnia. (Ze spektaklu “Sprawiedliwość” w Teatrze Powszechnym w Warszawie w reżyserii Michała Zadary, według jego scenariusza napisanego z Nawojką […]

Krwawy 2018

Marian Marzynski   Polska nie jest jedynym krajem  żyjącym w absurdzie demokracji na manowcach, wybrany tu większością głosów wyborczych reżym każdego dnia kompromituje się kolejnym gwałtem na elementarnych prawach  człowieka, ale nie ma sposobu parlamentarnego, żeby go się  pozbyć, bo wyjście na ulice przeciwko demokratycznie wybranej formacji politycznej wymaga pewnych elementów bandytyzmu:  od jednego strzału z dubeltówki zaczęła się rewolucja amerykańska, Francuzi zburzyli stary porządek […]

ŚWIĘTO NA DWA STOŁY

Marian Marzynski Wtym roku chrześcijańskie święto Wielkanocy i żydowski Pesach wypadają w tym samym czasie. Wielkanoc kojarzy mi się z wojennym dzieciństwem. Nieprzygotowany przez żydowskich rodziców, świętowałem ją nie mając pojęcia, o co w niej chodzi. Przy sederowym stole siadywałem w wieku dorosłym, ledwo wytrzymując czytanie powtarzającej się do znudzenia Hagady. Dziś patrząc na oba stoły „z lotu ptaka”, nie mam wątpliwości. Wielkanoc jest opowieścią, wymyśloną […]

WSZYSCY JESTEŚMY ŻYDAMI

Marian Marzynski PiS poślizgnie się na żydowskim gównie. Nie chodzi o Żydów. Chodzi o Wielkie Kłamstwo, które łączy PiS z Gomułką i Trumpem. Jeden i drugi poślizgną się na kobietach. Trump, torturowany dzień i noc przez media, nie wytrzyma. Wszyscy robią z niego balona, nawet koreański rakieciarz, który ma mieć mniejszy guzik niż Trump; błazen, wpuszczający Amerykanów w maliny, z których wyprowadził ich Obama, ogłaszając koniec bycia policjantem świata, koniec idiotycznych […]

DETEKTYW W MUZEUM POLIN

Marian Marzynski Napisałem kiedyś, że Muzeum POLIN – poza tym, że jest imponującym zbiorem dokumentów o stosunkach polsko-żydowskich na przestrzeni dziejów, popełnia fatalny błąd w montażu. Ciśnie się do głowy słowo AUTOCENZURA;ale ja wolę myśleć, że tylko zabrakło talentu twórcom. W tej sprawie wyjątkiem na wystawie jest Barbary Engeling i Jacka Leociaka arcydzieło sztuki muzealnej: HOLOKAUST. Dziś rano zgubiłem się po raz drugi w czeluściach tego muzeum. A jest to labirynt nieprzyjazny zwiedzającym, […]

PANI OBWARZANEK

Marian Marzynski Na lotnisku Jana Pawła II jest bar z grillowaną bagietką z serem mozzarella i café latte, razem 30 złotych, ale jest również kiosk z krakowskimi obwarzankami, o którym zupełnie zapomniałem od poprzedniego przylotu. Więc kiedy zjadłem bagietkę i wybrałem się na spacer po lotnisku w oczekiwaniu na Grażynę, lecącą z Bostonu via Monachium, zauważyłem, że kiosk z obwarzankami ukryty jest za rogiem korytarza i w takie słowa odezwałem się do Pani Obwarzanek: – Gdybym was […]

MAŁŻEŃSTWO WKRĘCA ŚRUBY

Marian Marzynski   Według mojej teorii JATYJA – nawet w najbardziej kochających się małżeństwach (nie mówiąc o kiepskich), trwa walka o własne JA. Od kilku dni Grażyna i ja (54 lata po ślubie) toczymy taką batalię na dwudziestym pierwszym piętrze z widokiem na Ocean Atlantycki,  przylegające do niego kanały i miasto Miami, w mieszkaniu, do którego IKEA dostarczyła kilkadziesiąt tekturowych pudeł z elementami naszych mebli,  a w nich  płyty drewniane, metalowe okucia do nich, śrubki i śrubeczki, każda z nich […]

Obcy w domu

Marian Marzynski W dniu, gdy Trump miał przemówić do Kongresu, na budowę naszego nowego gniazda w Miami przychodzi, żeby rozliczyć się za malowanie, Camillo, który z Hondurasu przeprawił się przez dżunglę Gwatemali do Meksyku, nielegalnie przekroczył granicę, a po zatrzymaniu opowiedział, że pięknie potrafi malować i jakimś cudem dostał prawo do pracy po sześciu latach samotnego życia, sprowadził żonę i syna. Po nim pojawia się Pedro z Dominikany, ściągnięty przez wujka 20 lat temu, […]

PŁEĆ WYZWOLONA

Marian Marzynski Wybory do senatu w Alabamie, jednym z najbardziej konserwatywnych stanów amerykańskich, przegrał oskarżony o pedofilię i molestowanie, czyli sexual harassment, ultrakonserwatywny republikanin z krzyżem w klapie.  Gdy oglądałem migające na ekranie liczby oddawanych głosów, krążyły mi przed oczami twarze celebrytów z prasy, radia, telewizji, filmu, muzyki, sportu, biznesu i polityki, a ostatnio twarz jednego z najwybitniejszych sędziów federalnych (o polskim nazwisku Kozinski) – upadłych w ostatnich miesiącach pod naporem wyznań kobiet, […]

KULTURA W WALIZCE cz. 2

Marian Marzynski Jedno z moich spotkań autorskich odbyło się w dawnym dworcu morskim w Gdyni, gdzie mieści się teraz imponujące Muzeum Emigracji, w którym nagrywa się rozmowy z emigrantami. Oto fragmenty mojej rozmowy: ID – Iwona Demska ID: Mamy koniec wojny, 1945 rok, jest pan w końcu z mamą – jak wygląda wasze życie? MM: Matka bardzo szybko spotyka przedwojennego przyjaciela rodziny, Daniela […]

KULTURA W WALIZCE cz. 1

  Marian Marzynski   Jedno z moich spotkań autorskich odbyło się w dawnym dworcu morskim w Gdyni, gdzie mieści się teraz imponujące Muzeum Emigracji, w którym nagrywa się rozmowy z emigrantami. Oto fragmenty mojej rozmowy: Iwona Demska: Proszę powiedzieć coś o korzeniach rodziców, skąd pochodzili mama, tata, może dziadkowie, jak daleko sięga pamięć historyczna pana rodziny? Marian Marzyński: Urodziłem się 12 kwietnia 1937 roku […]

ODWAGA KOBIET

  Marian Marzynski   Podczas wczorajszego obiadu w Dniu Dziękczynienia w rozmowach przy indyku nie można było uniknąć tematu nowej amerykańskiej Watergate: Sexual Harassment at the Workplace.W tym dniu The New Yorker zamieścił na okładce rysunek, który nie wyda się polskiemu czytelnikowi śmieszny bez wyjaśnienia, że w Dniu Dziękczynienia w Nowym Jorku odbywa się coroczna parada balonów, i że jeden z nich, gigantyczna dziewczynka z bajki Disneya, z przestraszonymi oczami […]

NA WARSZAWSKIEJ FALI

Marian Marzynski Był rok 1955. Miałem 18 lat. Debiutowałem reportażem radiowym dla programu „Na Warszawskiej Fali” o konkursie śpiewu kanarków w sklepie zoologicznym przy Nowym Świecie. Korzystałem z wozu transmisyjnego wyposażonego w ciężkie mikrofony i wielkie magnetofony obsługiwane przez przedwojennych techników radiowych. Sklep został zradiofonizowany, mikrofony rozstawione w różnych miejscach. Jeden mikrofon zbierał efekty na ulicy, drugi dźwięki ogólne, trzeci podstawiono pod klatkę z ptakami, […]

WSZYSCY JESTEŚMY SĘDZIAMI (4)

 Marian Marzynski Zachowałem listy pisane do mnie w latach sześćdziesiątych przez widzów telewizyjnych po oglądaniu programów “Wszyscy jesteśmy sędziami” –  serii, w której osądzone już sprawy sądowe, po zmianie nazwisk oskarżonych i świadków, były przedmiotem dyskusji miedzy prawnikami, a przypadkowo zebraną publicznością. Oto kolejny obrazek z życia w Polsce Ludowej. “Nawiązując do audycji “Wszyscy jesteśmy sędziami”, pragnę, aby odbyła się publiczna rozprawa przeciwko mojej żonie, lokatorom domu, […]

WSZYSCY JESTEŚMY SĘDZIAMI (3)

Marian Marzynski Po każdym z programów “Wszyscy jesteśmy sędziami” listy pisane do telewizji na sypiącym się dzisiaj, marnym PRL-owskim papierze, większość atramentem, niektóre długopisami nazywanymi wtedy piórami “kulkowymi”, albo płowiejącymi już “kopiowymi” ołówkami, pokazują Polskę sprzed pięćdziesięciu lat. Czy bardzo się od tego czasu zmieniła? Ponieważ nie mieszkam tu od lat czterdziestu, trudno mi na to pytanie odpowiedzieć. Oto jeden z listów: Kraków, 10 VIII 60r. Do redakcji […]

WSZYSCY JESTEŚMY SĘDZIAMI (2)

 Marian Marzynski   Minęło ponad 50 lat od czasu gdy w warszawskim Klubie Książki i Prasy (dzisiejszym Empiku) na rogu Nowego Światu i Alej Jerozolimskich, na przeciwko KC PZPR, zaproszeni z ulicy ludzie osądzali “na żywo” przed kamerami telewizyjnymi proces kobiety skazanej na 5 lat wiezienia za zabójstwo męża – alkoholika. Miałem wtedy 23 lata. Był to mój telewizyjny debiut. Seria nazywała się “Wszyscy jesteśmy sędziami” i przetrwała do roku […]

WSZYSCY JESTEŚMY SĘDZIAMI (1)

 Marian Marzynski   Kilka dni temu dostałem e-mail: “Witam. Nazywam się Andrzej. Sprawa dotyczy mojej mamy. Czy to Pan realizował na początku lat sześćdziesiątych program „Wszyscy jesteśmy sędziami”, w miejscowości Wieliszew, pod Warszawą?. Chodziło o wypadek samochodowy, w którym zginęła mała dziewczynka. Proszę o kontakt “.Odpowiedziałem mu: “Panie Andrzeju, tak to ja, niech Pan sobie wyobrazi, że właśnie porządkuję w Bostonie swoje archiwa, a część dotyczy “Wszyscy jesteśmy […]

MEDYCYNA BEZ PROFESORA

Marian Marzynski   Gdy któryś z moich polskich przyjaciół pójdzie na operacje, to zawsze wykona ja „najlepszy profesor”. Tymczasem, ja, mieszkając w Bostonie, stolicy światowej medycyny, nigdy jeszcze na profesora nie trafiłem. Jest tak dlatego, że w szpitalach uniwersyteckich, a takich jest tu najwięcej, każdy lekarz ma cos ze studentami do czynienia, wiec może każdy jest profesorem? Chociaż przy żadnym z ich nazwisk nic poza MD nie stoi… Od czasu do czasu […]

CUKIER KRZEPI

Marian Marzynski Po wygraniu pierwszej potyczki w Cetniewie (cukier – 0, sól – 0, tłuszcz, gdy się da –  0), moja batalia żywnościowa, inaczej zwana zmaganiem się z ciałem, przeniosła się do Warszawy, a tam, z powodu miejsca zamieszkania, znalazła się w samym środku gastronomicznej orgii. Walki toczą się pomiędzy Placem Trzech Krzyży i rynkiem Starego Miasta na osi północ – południe i od Nowego […]

NUDA

Marian Marzynski   Od kiedy pamiętam – wystrzegam się nudy. W wojennym dzieciństwie bywało to niebezpieczne. Pomyślałem o tym, gdy 91-letnia Halina Zawadzka, o której ucieczce z getta chcę zrobić fabułę, tak mi powiedziała: – Nie dziw się, że w mojej książce nie ma dialogów. Żeby przeżyć, trzeba było mieć usta zamknięte, nuda otoczenia przedłużała życie. U księży w Łaźniewie nudziłem się tylko wtedy, gdy – msza za mszą – klęczałem jako ministrant […]

ZACZAROWANA DOROŻKA

Marian Marzynski   Noc szumi. Grucha kochany z kochaną, ale niestety, co rano przez barokową bramę, pełną sznerklów i wzorów wszystko znika na amen in saecula saeculorum: ZACZAROWANA DOROŻKA ZACZAROWANY DOROŻKARZ ZACZAROWANY KOŃ. Konstanty Ildefons Gałczyński   Gdy wybija północ i zbity tłum pod pijalnią wódki, euro za kieliszek, nie przestaje skandować puuuu–buuuu–muuuuu, a moja bezsenność wliczona jest […]

NIEZŁE ŻYCIE

Marian Marzynski   „Po dwóch miesiącach depresji znów czuje się doskonale”, mówi 77-letnia Ola, na którą medycyna już trzy lata temu wydala wyrok śmierci, „od czasu zakończenia wszystkich terapii komórki rakowe w mojej krwi osiągnęły taki poziom, że przestały już lekarzy interesować, oglądają tylko MRI, ostatnio guz zajmował jedną trzecią wątroby, zaczyna mnie to wszystko bawić”. Okazja żeby wrócić do życiorysu Oli, […]

MARCOWI W MUZEUM

Marian Marzynski       Droga Justyno, Dziękuję za rozmowę na Skypie. Cieszę się, że mój film SKIBET/HATIKVAH, jedyny dokument zrealizowany w czasie emigracji „marcowej”, chcielibyście włączyć do waszej wystawy pod nazwa OBCY W DOMU w Muzeum POLIN, która ma się otworzyć w marcu 2018. Szkoda, że wystawa jest na etapie „wykonawczym” i że mój glos marcowego emigranta nie będzie miał wpływu na jej kształt. Współczesne muzealnictwo coraz częściej opiera się […]

LAS SPRAWIEDLIWYCH

Marian Marzynski   Jest to list do Profesora Aleksandra Skotnickiego, kierownika kliniki hematologii UJ, twórcy krakowskiego DIALOGU POLSKO-ŻYDOWSKIEGO i biografa Oskara Schindlera. Drogi Panie Aleksandrze, ostatnie godziny przed odlotem do Bostonu spędziłem w lesie pod Krakowem, w zrujnowanej dziś leśniczówce, w której w 1942 roku pewien leśniczy odznaczony potem wraz ze starszym synem medalem SPRAWIEDLIWYCH, ukrywał żydowską rodzinę – w zbudowanym przez siebie podziemnym bunkrze połączonym korytarzami z leśniczówką. […]

DZIWNA KSIĄŻKA, DZIWNY AUTOR

Dziwną książkę napisał Marian Marzyński.   Dziwną, bo szalenie nietypową. Nie jest to właściwie klasyczna książka, ale – bo ja wiem? – „książkofilm”, i to w dodatku autobiograficzny. Mianowicie jest to rodzaj albumu fotograficznego, zestawu zdjęć (głównie klatek, pochodzących z kilkudziesięciu Marianowych filmów dokumentalnych – ale i zwykłych zdjęć z archiwum), do których dobrano podpisy. Na ogół są to dialogi z owych filmów, ale nie zawsze. Bywa to też po prostu komentarz autora. […]

SŁOŃ NA UCHU LECHA K.

Marian Marzynski   – Czy to prawda, że mąż gra na pianinie i jest miłośnikiem Chopina? – zapytałem Marię Kaczyńską, gdy wspólnie czekaliśmy na ukazanie się przed Muzeum Powstania Warszawskiego ówczesnego kandydata na Prezydenta RP. – Nieporozumienie – uśmiała się Maria Kaczyńska, na którą – jak się później okazało – mówiono w domu Maryla. – To mnie kiedyś mamusia zmuszała do pianina, i to ja grałam Chopina. Jeśli […]

KRÓLOWA EUROPY

Marian Marzynski Duchowny komentator państwowej telewizji: – Maryja ma dobry słuch. Nie naciska, ale jest blisko Boga, więc mówi Jezusowi na weselu: „oni nie mają już wina”. Tak jak im brakowało wina, tak nam brakuje przemienienia naszych serc. To on, owoc żywota jej świętego, przemienił wodę w wino, a teraz prowadzi nas do królestwa bożego, […]

ZNÓW ROBIĘ W CHOPINIE

Marian Marzynski   Zainteresują was być może moje zabiegi w sprawie zawieszenia na fasadzie uspołecznionej ostatnio kawiarni Nowy Świat prześcieradła do wyświetlenia mojego filmu DO YOU SPEAK CHOPIN?, który odnosi sukcesy w amerykańskiej telewizji publicznej. Ponieważ lubię opisywać zdarzenia od podszewki – posyłam list do pewnej pianistki, z którego wynika, że w moich pomysłach, od czasu „Turnieju Miast”, wiele się nie zmieniło. Droga Anno pianistko, napisz mi szczegółowo :co się dzieje w tych […]

SPOTKANIA AUTORSKIE

Marian Marzynski Marian Marzyński będzie znowu (bywa często) w Polsce. W związku z publikacją swojej nowej książki odbędzie szereg spotkań autorskich: 20 sierpnia o godzinie 15:00 w MUZEUM EMIGRACJI w GDYNI 21 sierpnia o godzinie 18:00 w Muzeum POLIN w WARSZAWIE 27 sierpnia o godzinie 17:00 w JCC KRAKÓW (na Kazimierzu) Inne spotkania w drodze…   Poniżej dwie laurki z okładki książki: W latach 60. ubiegłego wieku Marian Marzynski należał do najpopularniejszych ludzi […]

OPŁAKIWANI SYNOWIE EUROPEJCZYKÓW

Marian Marzynski   Nie mając pojęcia, że pani Szydło, popierana przez większość Polaków, stała się europejską oratorką w sprawie uchodźstwa, w ciągu ostatnich dni przeżyłem uchodźczy epizod. (Do jasnej cholery przestańcie wreszcie prać mózgi „emigrantami ekonomicznymi”. Niech Szydło sama spróbuje być uchodźcą i wysłucha argumentu policji, że ucieczka od skrajnej nędzy nie jest uchodźstwem. A co jest? Opozycja w parlamencie, który nie istnieje?) Epizod sięga koszmaru Czeczenii, o której […]

CELEBRYCI I KASA-NIEMOWA

Marian Marzynski   W amerykańskim reality show, dla mnie głupawym, a dla Grażyny tak idiotycznym, że nie do oglądania, pary startują do wyścigu dookoła świata, zdobywając punkty za harcerskie sprawności; awansują, lub z płaczem odpadają z konkurencji. Wszystkie pochodzą z „ludu”: dwie lesbijki, rozwiedziona para, która spotyka się tu po latach, dwaj emeryci, którzy przed występem stracili po 20 kilo, siostry albo bracia-bliźniacy, małżeństwo, które kłóci się w życiu, a więc i przed kamerami, […]

DZIENNIKARZ CZY DRUKARZ?

 Marian Marzynski   Tak mnie pytał mój ojczym Daneczek, gdy ja, 17-letni redaktor techniczny wydania hiszpańskiego gazety festiwalu zlotu młodzieży świata, w roku 1954 o świcie wracałem z drukarni, – Drukarzem, odpowiadałem i z oparami drukarskiej terpentyny, mojego pierwszego zawodowego narkotyku w nozdrzach, skonany, kładłem się spać.Studiowałem dziennikarstwo, ale nie interesowało mnie pisanie dla cenzora, chciałem tworzyć i produkować gazety. A później, kto wie? Może książki? Po 60 […]

ROZMOWY O ZDROWIU NIEKONTROLOWANE

Marian Marzynski   Ostatnio odbieram telefony o chorobach w rodzinie i wśród przyjaciół. Są to rozmowy, których nie daje się skrócić, bo opowiadający wie wszystko, a zadając pytanie słuchający może się medycznie skompromitować – więc słucham i robię notatki. …i tak rosło dalej… gorączka się pojawiła, jadą do MG, będzie tam kilka dni na pickline, […]

Trump w Alejach Jerozolimskich

Marian Marzynski   Przed chwilą wysłuchałem jednego z największych politycznych bełkotów jakich doświadczyłem w życiu. Na tym tle bledną nawet majaczenia Władysława Gomułki o wzroście cen na sery tylżyckie. Król Ameryki przemawiał na tle pomnika Powstania Warszawskiego, ale komentator NBC był pewien, że działo się to na tle pomnika Bohaterów Getta, bo tylko o tym powstaniu wiedział. Dotychczasowi prezydenci amerykańscy składali kwiaty przy tym pomniku żeby przestrzec […]

DYREKTOROWA ŻABIŃSKA

Marian Marzynski Grażyna, na której „Ida” nie zrobiła większego wrażenia, bo niezależnie od tego czy film jest „oparty na prawdziwych wydarzeniach”, czy nie, żona szuka w kinie wzruszenia, a „Ida” nie wzruszyła jej ani przy odkopywaniu żydowskiej czaszki (dokument o ekshumacji kości ojca pisarza Henryka Grynberga zamordowanego przez chłopów, zrobił na nas wstrząsające wrażenie), ani gdy bohaterka wchodzi na parapet okna, (które Grażyna łatwo […]

CYTRYNKI LATAJĄ

  Marian Marzyński   Pojawił się na parkingu ośrodka olimpijskiego w Cetniewie jak zjawa: odrestaurowany do ostatniej klamki czarny samochód, którym zaraz po wojnie jeździła francuska policja, a w jego luksusowym wydaniu ministrowie socjalistyczno-komunistycznego rządu francuskiego.   Citroen BL 11, znany z francuskich filmów kryminalnych, na który w Polsce mówiło się „cytrynka”, trafił również do garaży polskiej ubecji; tymi ośmiocylindrowymi, hebanowymi gazelami, 160 kilometrów na godzinę, goniono […]

I’M NO LONGER

Marian Marzynski   Art Buchwald (1925-2007) amerykański felietonista, który na spółkę z Gombrowiczem zachęcał mnie do pisania, ostatnia książkę zatytułował “Too Soon To Say Goodbye”. Opisał w niej swoje życie w pensjonacie dla ludzi oczekujących śmierci, które z planowanych przez lekarzy kilku miesięcy.  przedłużyło się do całego roku. Był to niezwykły rok: przyjaciele, których nie widział od lat, a nawet czytelnicy jego książek, odwiedzali go niemal codziennie, […]

NIENASYCENI – NIEDOKOŃCZONA ROZMOWA Z TADEUSZEM ROLKE cz. 4

Z Tadeuszem Rolke, wybitnym polskim fotografikiem, znamy się od ponad pół wieku, ale przez większość tych lat się nie widzieliśmy: on najpierw na emigracji w Niemczech, po „Solidarności” wrócił do Polski – ja, po emigracji marcowej, najpierw w Danii, potem w Stanach. Któregoś dnia w Warszawie usiedliśmy przy stoliku i zaczęliśmy nagrywać. Oto fragmenty rozmowy. […]

ROZMOWA Z TADEUSZEM cz. 3

Z Tadeuszem Rolke, wybitnym polskim fotografikiem, znamy się od ponad pół wieku, ale przez większość tych lat się nie widzieliśmy: on najpierw na emigracji w Niemczech, po „Solidarności” wrócił do Polski – ja, po emigracji marcowej, najpierw w Danii, potem w Stanach. Któregoś dnia w Warszawie usiedliśmy przy stoliku i zaczęliśmy nagrywać. Oto fragmenty rozmowy. […]

Rozmowa z Tadeuszem cz. 2

  Marian Marzynski   MM: Przeczytam ci coś z okładki mojej książki „Sennik Polsko – Żydowski”: „Świadectwo ocalającej mocy humoru, dzięki której pamięć historii przestaje być niebezpieczna, staje się inspiracją do tworzenia alternatywnych scenariuszy własnego życia, mitów i snów” … … i mój cytat: „Życie jest jedną wielką rozmową ze sobą. Próbuję ją rejestrować”. Ty rozmawiasz ze sobą zdjęciami. Nie mieszkając w Polsce, nigdy […]

ROZMOWA Z TADEUSZEM cz. 1

Marian Marzynski Z Tadeuszem Rolke, wybitnym polskim fotografikiem, znamy się od ponad pół wieku, ale przez większość tych lat się nie widzieliśmy: on najpierw na emigracji w Niemczech, po „Solidarności” wrócił do Polski – ja, po emigracji marcowej, najpierw w Danii, potem w Stanach. Któregoś dnia w Warszawie usiedliśmy przy stoliku i zaczęliśmy nagrywać. Oto fragmenty rozmowy. MM: Zacznijmy od zdjęcia, którego nie zrobiłeś. Miałeś 13 lat. Mieszkałeś […]

KRÓL AMERYKI

Marian Marzynski   Hiun Su Li, 35 letnia autorka wstrząsającej książki o swojej ucieczce z Korei Północnej i ja, uciekinier z warszawskiego getta, spotykamy się w audytorium koreańskiej Chadwick International School, gdzie uczy nasza Anya, na konferencji praw człowieka zorganizowanej przez maturzystów ze szkol w Arabii Saudyjskiej, Argentynie, Chin, Korei, Indonezji i Tajlandii. Hiun Su opowiada im, że tylko jeden człowiek w Korei Północnej korzysta ze wszystkich […]

MIŁOŚĆ I ZDRADA ŻEGLARZA ZVI

Marian Marzynski   Matka była piękna i nie wyglądała na Żydówkę. Kochał się w niej kolejarz spod Krakowa, któremu oboje zawdzięczają życie: matka i jej kilkuletni chłopiec. Ojciec ukrywał się pod Lublinem; ktoś, kto chciał mu zabrać cegielnię, wydał go Niemcom. Rysio miał 8 lat, gdy wyjechali do Izraela. – Za dużo tu Żydów – mówiła matka-malarka, która syna zostawiła w internacie i wyjechała do Paryża, aby pod okupacyjnym […]

WSIĄKANIE Z MAĆKIEM

Marian Marzynski     Było to 6 kwietnia 1937 roku: Maciek wyszedł pierwszy. Tydzień później – po porodzie kleszczowym, bo nie mieściła mi się głowa – wygramoliłem się ja. Poznaliśmy się 30 lat później w redakcji „Kultury” na Wiejskiej, gdzie on był redaktorem, a ja autorem, który przyniósł mu na enerdowskiej maszynie i marnym peerelowskim […]

PISARZ JAKO PUDEL

MARIAN MARZYŃSKI Przeczytałem wstrząsającą książkę: „Pamiętniki i listy Michała Bułhakowa”. Polecam ją tym Polakom, którzy wolność słowa wypili z mlekiem matki i nie potrafią sobie wyobrazić, że może im jej kiedyś zabraknąć. Autor genialnej książki „Mistrz i Małgorzata”, którą wydano dopiero po jego śmierci w wieku lat 49, Bułhakow przeżył stalinowski terror lat międzywojennych unikając zesłania na Syberię podobno dlatego, że Józef Wissarionowicz lubił oglądać […]

AMERYKA „ÜBER ALLES”

Marian Marzynski   Pytanie: czy karykatura, przedstawiająca Trumpa ze ściętą głową Statuy Wolności jest w dobrym guście, traci sens, gdy ukazuje się w kraju, gdzie w słowach i czynach amerykańskiego prezydenta brzmią echa „Mein Kampf”. Żeby przeciwstawić się władzy opartej na kłamstwie, demagogii i manipulacji — w epoce Hitlera, karykatura, parodia, wolna prasa, plakaty na ulicznych demonstracjach, były niedostępne myślącym Niemcom. Teraz nowe pokolenia ofiar […]

OSKAREM W TRUMPA!

Marian Marzynski       Trump nie wie jeszcze – czy spodoba mu się pan Putin, nie zna jeszcze tego dżentelmena, czasem udaje mu się zrobić interes z kimś, kogo nie lubi, a czasem z lubianym mu nie wychodzi. Trump ujmuje rękę brytyjskiej premierki; wprowadzając ja do Białego Domu, obiecuje „umocnić stosunki”. Trump mówi przez telefon prezydentowi Meksyku, że o tym […]

DOM PALESTYŃSKI

Marian Marzynski       Porozumienie w Oslo przed 22 laty miało doprowadzić do niepodległości palestyńskiej, a w rzeczywistości zamieniło Zachodni Brzeg w plaster szwajcarskiego sera: dziury przypadły Palestyńczykom, otaczający je ser – izraelskim okupantom. Moja kamera znajduje się w środku jednej z takich dziur; przed nią, na krawędzi szczątków swego domu zdemolowanego przez wojskowy buldożer 7 lat temu Salim z trudem powstrzymuje łzy, opowiadając nam […]

PAŃSTWO TRUMP

W swojej florydzkiej rezydencji, którą kiedyś chciał sprzedać za sto milionów (a teraz pewnie za dwieście), Pan Donald obudził się jak zwykle przed piątą rano, sprawdził stan swego członka i zaczął tweetować: Nie żądałbym od Chińczyków zwrotu podwodnego drona, kosztował zaledwie sto pięćdziesiąt tysięcy, niech się nim udławią, to mi pomoże w negocjacjach ze złodziejami – w ważniejszych sprawach. Pani Melania obudzi się w pozłacanej sypialni Trump […]

co robic zeby nie przyjac uchodzcow

Marian Marzynski Przypomnieć Polakom o Kościuszce, Puławskim, Anglii, Tobruku, Monte Cassino i wszystkich innych okazjach, gdy Polacy poświęcali się innym, a potem nie byli doceniani – zapomnieć o 10 milionach „za chlebem” przygarniętych przez świat. Jeżeli już wydawać pieniądze na uchodźców, to zacząć od Polaków w Kazachstanie, marzących o powrocie do ojczyzny; Sprawdzić, jakiego wyznania są ci uchodźcy, sporządzić listę chrześcijan, muzułmanów pozostawić w Niemczech, ateistom nie […]

UCHODŹCA NA STATKU DO NIKĄD

Marian Marzynski   Natan Gurfinkiel i ja spędziliśmy w latach 1969/1970 szereg miesięcy (ja z żoną, dwuletnim synem i moimi rodzicami – aż sześc), na skibecie, zakotwiczonym w porcie kopenhaskim statku dla uchodźców, służącym nam za obóz przejściowy (warunki mieszkaniowe w Cetniewie są dużo lepsze). Dzięki tym długim miesiącom nawiązaliśmy przyjaźnie z innymi uchodźcami; niektóre z nich do dziś podtrzymywane, ale przede wszystkim, od pierwszego dnia, uczyliśmy się […]

SIĘ IDZIE

Marian Marzynski   Idzie Szydło podskakując, jak dziewczynki bawiące się w klasy, po lewej stronie krzykacza ma lepszego niż ten, który pojawi się koło Kopacz, która swoje 58-letnie ciało niesie z naturalnością mocno zajętego premiera. Co za diabeł wymyślił te „młodzieżówki”, co to ma wspólnego z wyborami? Świat zapożyczony z amerykańskiego show-biznesu, scena należąca do „Tańca z gwiazdami”: polityk jako koń na wybiegu. Wprawdzie jeden z amerykańskich kandydatów […]

W ŁÓŻKU Z TRUMPEM

Napisal i przyslal Marian Marzynski   Gdy o drugiej and ranem Donald Trump wlazł nam do lóżka, dla co najmniej połowy z nas – była to scena z koszmarnego snu. Intelektualna i moralna wrażliwość Baracka Obamy, którą Hillary Clinton chciała przedłużyć o następne cztery lata, rozpuściła nas do tego stopnia, że zapomnieliśmy o cynizmie naszych sąsiadów; tak jak większości Brytyjczyków, nie starczyło wyobraźni na bycie „Europejczykami”, […]

JAJKO PO POLSKU

Marian Marzynski Powiedzenie Polaków odwiedzjących nas w Bostonie, że „w Polsce jest wszystko”, przypomina mi się w jadalni wielogwiazdkowego hotelu w Warszawie, gdy patrzę na stoły śniadaniowe wypasione światowym jadłem. Wśród uwijających się tu kilkunastu młodziutkich kelnerów, wyczuwa się debiutantką nerwowość: gdy w środku jedzenia podejdę znów do bufetu, wracając znajdę mój talerz i filiżankę z niedopita kawa sprzątnięte, a gdy pożalę się kelnerce, twarz jej wypełni się […]

%d bloggers like this: