Uncategorized

Tygodniowy przegląd nowości z Izraela

Hamutal Gouri, Anat Saragusti i Ian Joseph

Izrael w stanie wojny: 371. dzień od zawieszenia broni w Strefie Gazy, 191. dzień od zawieszenia broni między Izraelem a Iranem przy udziale USA, 227. dzień wojny izraelsko-libańskiej

Podsumowanie w jednym zdaniu

Przegląd omawia najważniejsze wydarzenia w Izraelu, w tym zbliżające się wybory parlamentarne, eskalację przemocy osadników na Zachodnim Brzegu, napięcia wokół Iranu, rezygnację Benny’ego Gantza z wyścigu wyborczego oraz poparcie Donalda Trumpa dla premiera Netanjahu.


Pięć kluczowych wydarzeń

1. Rozpoczęły się wybory powszechne. Data głosowania: 27 października

Ruszyło głosowanie w wyborach krajowych. Izraelczycy służący państwu za granicą – w ambasadach oraz innych delegacjach – mogą oddawać głosy zdalnie. Żołnierze przebywający na misjach wojskowych, którzy nie będą mogli zagłosować w lokalach cywilnych, robią to w swoich bazach i obozach, do których trafiło 850 urn wyborczych. Karty są pieczętowane i przekazywane do centralnej komisji wyborczej w Knesecie.

Izraelskie prawo nie zezwala na zdalne głosowanie w wyborach powszechnych obywatelom przebywającym prywatnie za granicą – nie ma możliwości wysłania głosu pocztą. Aby wziąć udział w wyborach, wyborca musi znajdować się w kraju i posiadać zarejestrowany adres zamieszkania.

W wyścigu bierze udział 38 partii, jednak prognozy wskazują, że próg wyborczy wynoszący 3,25% przekroczy zaledwie około 12 z nich. W poprzednich wyborach oznaczało to konieczność zdobycia ponad 150 000 głosów. Głosy oddane na ugrupowania, które nie osiągną progu, ulegają odrzuceniu, natomiast pozostałe są przeliczane proporcjonalnie na 120 mandatów w Knesecie. Szacuje się, że w tegorocznych wyborach zagłosuje około 70% z 7,3 miliona uprawnionych obywateli. W efekcie jeden mandat będzie odpowiadał około 40 000–45 000 głosów, przy progu wejścia na poziomie 160 000–180 000 głosów.

Izraelczycy głosują na zamknięte listy kandydatów, na czele których stoi lider ugrupowania. Liczba posłów wprowadzonych do parlamentu jest wprost proporcjonalna do wyniku procentowego partii i miejsca na liście. Przykładowo, wynik 20% głosów przekładający się na 24 mandaty oznacza wejście do Knesetu pierwszych 24 kandydatów z listy.

Wszystkie 12 018 lokali wyborczych w kraju zostanie otwartych we wtorek 27 października o godzinie 7:00 i zamkniętych o 22:00. Frekwencja okaże się kluczowym czynnikiem – w poprzednich wyborach wyniosła ona 70,63%, co dało 4 794 593 oddane głosy. Oficjalne, ostateczne wyniki Centralna Komisja Wyborcza opublikuje 4 listopada, jednak wstępne rezultaty poznamy już w środę 28 października.

2. Izrael planował atak na Iran przed wyborami, a sekretarz obrony Pete Hegseth odbył tajne rozmowy z Netanjahu

Według doniesień opartych na informacjach od wysokich rangą urzędników w USA i Izraelu, izraelskie siły powietrzne rozpoczęły na początku tygodnia loty szkoleniowe kierujące się na wschód, w stronę Iranu. Część źródeł sugeruje, że premier Benjamin Netanjahu dążył do sprowokowania irańskiego odwetu, co uzasadniłoby rozpoczęcie kolejnej wojny. Zdaniem analityków mogło to wynikać z kalkulacji politycznych – słabe wyniki w sondażach stwarzają realne ryzyko porażki wyborczej, a konflikt z Iranem mógłby posłużyć jako narzędzie do odwrócenia uwagi lub odłożenia wyborów w czasie.

W tym samym czasie z wizytą w Izraelu przebywał sekretarz obrony USA Pete Hegseth, który odbył tajne rozmowy z premierem w bazie sił powietrznych na południu kraju. W spotkaniu nie uczestniczył szef Sztabu Generalnego Sił Obronnych Izraela (IDF), generał Eyal Zamir. Nie jest jasne, czy misja amerykańskiego sekretarza miała na celu powstrzymanie Netanjahu przed eskalacją.

Jednocześnie w Waszyngtonie nie jest tajemnicą, że prezydent Donald Trump przychylnie patrzy na perspektywę decydującego starcia z Iranem. Administracja USA rozważa zainicjowanie działań militarnych przeciwko irańskiemu reżimowi po amerykańskich wyborach uzupełniających zaplanowanych na 3 listopada.

3. Eskalacja przemocy osadników podczas zbiorów oliwek na Zachodnim Brzegu

Na okupowanym Zachodnim Brzegu doszło do drastycznego nasilenia przemocy ze strony ekstremistycznych osadników, których celem stali się również zagraniczni dziennikarze i dyplomaci. W miejscowości Abu Falah koło Ramallah grupa około 80 zamaskowanych i uzbrojonych w pałki osób zaatakowała Palestyńczyków zbierających oliwki. Poważnie ucierpiała doświadczona fotoreporterka „The Washington Post” Heidi Levine, która miała na sobie wyraźnie oznaczoną kamizelkę prasową. Lekarze zdiagnozowali u niej złamania żeber i kręgów oraz konieczność operacji niemal odciętego palca. W wywiadzie ze szpitala Levine wskazała, że z relacji świadków wynika, iż obecni na miejscu żołnierze IDF nie interweniowali, by powstrzymać napastników.

Dzień później doszło do kolejnego incydentu w chrześcijańskiej wiosce Taybeh, gdzie zaatakowano europejską delegację dyplomatyczną. Wśród poszkodowanych znaleźli się m.in. konsul generalny Belgii, dyplomaci z Francji i Polski oraz 78-letni mer francuskiego miasta Aulnoye-Aymeries, Bernard Baudoux, który został pobity pomimo posiadania opasek identyfikacyjnych. Izraelska policja aresztowała w związku z tymi sprawami dziesięć osób.

W tym samym tygodniu wojsko zatrzymało w pobliżu Betlejem około 90 wolontariuszy organizacji „Rabbis for Human Rights” – w tym amerykańskiego kandydata do Kongresu Brada Landera oraz byłego zastępcę prokuratora generalnego Yehoshuę Schoffmana. Lander został szybko zwolniony dzięki rozpoznawalności medialnej, jednak wielu innych uczestników pozostało w areszcie. Według IDF zatrzymanie miało podłoże bezpieczeństwa i wynikało z braku koordynacji zbiorów w pobliżu izraelskiej społeczności.

Z danych Biura ds. Koordynacji Pomocy Humanitarnej ONZ (OCHA) wynika, że od 1 września odnotowano już ponad 200 ataków na palestyńskich rolników i kradzieży plonów, co przewyższa statystyki z całego sezonu 2025. Sytuacja wywołała ostrą reakcję międzynarodową. Sekretarza stanu USA Marco Rubio wezwał Izrael do stanowczego ukrócenia bezprawia, a ambasador USA w Izraelu Mike Huckabee nazwał atak na dziennikarkę „nikczemnym aktem terroru”. Z kolei minister spraw zagranicznych Izraela Gideon Sa’ar potępił przemoc, zarzucając jednak dyplomatom brak koordynacji wizyty z wojskiem, podczas gdy biuro premiera określiło doniesienia o incydentach mianem „rzekomych”.

W odpowiedzi na skandaliczne wydarzenia grupa ponad 600 byłych wysokich rangą oficerów IDF, Mossadu, Szin Betu i policji zrzeszona w ruchu „Dowódcy Bezpieczeństwa Izraela” (w tym Moshe Yaalon, Tamir Pardo i Ami Ayalon) skierowała do Heidi Levine oficjalny list z wyrazami głębokiego wstępu i przeprosinami za działania żydowskich ekstremistów.

4. Gantz rezygnuje z wyścigu, sondaże wskazują na polityczny impas

Lider partii „Niebiesko-Biali” Benny Gantz ogłosił wycofanie się z kampanii wyborczej na osiem dni przed głosowaniem. Decyzja ta zapadła po miesiącach sondaży wskazujących, że jego ugrupowanie nie przekroczy progu wyborczego. Gantz przyznał, że nie udało mu się zmobilizować wystarczającego poparcia, choć zadeklarował dalszą walkę o jedność sceny politycznej z boku.

Najnowsze badania opinii publicznej wskazują na wyraźny impas. Blok opozycyjny nieznacznie prowadzi, lecz żaden obóz nie ma szans na samodzielne zdobycie wymaganej większości 61 mandatów. Sondaże dają ugrupowaniu Gadiego Eisenkota („Yashar”) około 22–23 mandaty, Likudowi 19–20, nowemu blokowi Bennetta i Lapida 14, a Partii Demokratycznej 9. Łącznie obóz antynetanjahu (wraz z potencjalnym wsparciem partii rezerwistów) może liczyć na około 54–58 mandatów, podczas gdy koalicja wokół Netanjahu oscyluje wokół 48–51 mandatów. Partie arabskie mają zagwarantowane około 14 mandatów. Badania pokazują również, że większość Izraelczyków w przypadku braku rozstrzygnięcia opowiada się za utworzeniem rządu jedności narodowej.

5. Prezydent Trump udziela zdecydowanego poparcia premierowi Netanjahu

Prezydent USA Donald Trump opublikował w mediach społecznościowych (Truth Social) mocne poparcie dla Benjamina Netanjahu w nadchodzących wyborach. Nazwał go „Wielkim Wojownikiem” i „Partnerem Pokoju”, podkreślając, że jest jedynym przywódcą, któremu ufa w kontekście ewentualnych przyszłych operacji militarnych przeciwko Iranowi i zabezpieczenia swobody żeglugi w Cieśninie Ormuz. Trump zaznaczył, że wygrana kogokolwiek innego mogłaby negatywnie wpłynąć na relacje sojusznicze i współpracę wojskową z USA. Choć interwencja zagranicznego przywódcy w wewnętrzną kampanię wyborczą budzi kontrowersje, analitycy zauważają, że ruch ten może nie wystarczyć, by odwrócić sondażowe trendy na korzyść obecnego premiera.

Tygodniowy przegląd nowości z Izraela


Odkryj więcej z Oficjalny blog emigracji 1969

Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.

Kategorie: Uncategorized

1 odpowiedź »

  1. „600 byłych wysokich rangą oficerów IDF, Mossadu, Szin Betu i policji zrzeszona w ruchu „Dowódcy Bezpieczeństwa Izraela” (w tym Moshe Yaalon, Tamir Pardo i Ami Ayalon) skierowała do..”

    Gdzie byla ta zgraja przed Oct. 7 ?

    Wrzeszczla ze najwiekszym niebezpieczenstwem dla Izraela jest ukrocenie Sadu Najwyzszego..

Zostaw odpowiedź Czekam na Twoje przemyślenia! Napisz w komentarzu.

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.