Uri Kurlianchik

Oto zdjęcie wietnamskiego uchodźcy w izraelskiej czapce. Kryje się za nim historia.
Podsumowanie w jednym zdaniu
Tekst przedstawia historię nieżydowskich uchodźców – od wietnamskich „boat people” i Bałkanów po Libańczyków i Ukraińców – którym Izrael udzielił schronienia na przestrzeni lat.
10 czerwca 1977 roku izraelski frachtowiec „Yuvali” natknął się na łódź rybacką z 66 wietnamskimi uchodźcami, którzy dryfowali po morzu od wielu dni. Kapitan Meir Tadmor zabrał ich na pokład i skierował się w stronę Tajwanu.
Statek dotarł do celu w kolejnym tygodniu, jednak tamtejsze władze odmówiły Wietnamczykom zejścia na ląd. Następnie jednostka przepłynęła przez Japonię i Hongkong, gdzie uchodźcy spotkali się z równie chłodnym przyjęciem.
Ostatecznie premier Izraela Menachem Begin zdecydował, że kraj przyjmie uciekinierów. W przemówieniu wygłoszonym przed Knesetem wspomniał, że wciąż prześladuje go pamięć o statkach przepełnionych żydowskimi uchodźcami, odsyłanych przez zachodnie mocarstwa prosto do obozów śmierci.
W kolejnych latach Izrael przyjął setki następnych wietnamskich „uprzykrzonych losem” uchodźców morskich (boat people). Osoby te pomogły ujawnić potworne zbrodnie komunizmu w Azji, a przy okazji wzbogaciły lokalną kulturę o zupełnie nową kuchnię.
Większość z nich przeniosła się z czasem do Europy i Stanów Zjednoczonych, ale niektórzy postanowili zostać – w tym poetka Vaan Nguyen oraz krytyczka literacka Sabine Huynh.
Gdy byłem chłopcem, chodziłem do chińskiej restauracji otwartej przez jednego z tych uchodźców. Co ciekawe, spotkałem kiedyś córkę wietnamskiego uciekiniera, która pracowała w Izraelu – ze wszystkich możliwych zawodów – właśnie jako nauczycielka języka hebrajskiego.
Choć był to pierwszy znaczący przypadek przyjęcia przez Izrael uchodźców niebędących Żydami, z pewnością nie ostatni.
W latach 90. Izrael przyjął setki muzułmańskich uchodźców z wojen bałkańskich, w tym 84 bośniackich muzułmanów oraz 120 kosowskich Albańczyków. Większość z nich po czasie powróciła do swoich domów.
Izrael udzielił również schronienia dwóm dużym grupom uchodźców chrześcijańskich.
Po wycofaniu się wojsk izraelskich z Libanu w 2000 roku, sześć tysięcy żołnierzy Armii Południowego Libanu wraz z rodzinami przeniosło się do Izraela w obawie przed represjami ze strony Hezbollahu. Izrael zapewnił im pełne obywatelstwo oraz pomoc w przesiedleniu. Wielu z nich zamieszkało na północy kraju, zaledwie kilka kilometrów od swoich dawnych domów.
Szczególnie znanym uchodźcą z Libanu jest były członek Hezbollahu, który przeszedł na judaizm, został ortodoksyjnym rabinem, a jego synowie służą dziś w Siłach Obronnych Izraela (IDF). Ta szalona historia zasługuje jednak na osobny artykuł…
Tak się złożyło, że moje główne kontakty z libańskimi uchodźcami również miały miejsce w restauracjach. Wydaje mi się, że wzbogacenie kulturowe naprawdę ma sens – o ile uchodźcy są prawdziwymi uciekinierami przed wojną, a nie barbarzyńcami zawłaszczającymi to miano, by forsować bramy miast w celu gwałtów i grabieży.
Chodziłem też na uniwersytet z Libanką, której ojciec był byłym oficerem Armii Południowego Libanu. Miała niesamowite opowieści! Wątpię, by choć połowa z nich była prawdziwa, ale dobra historia to w końcu dobra historia.
Chrześcijanie z Libanu nie stanowią jednak obecnie największej grupy nieżydowskich uchodźców mieszkających w Izraelu.
Po rosyjskiej inwazji na Ukrainę w 2022 roku Izrael wprowadził specjalne rozwiązania dla Ukraińców uciekających przed wojną. W 2026 roku w Izraelu legalnie przebywało około 23 000 Ukraińców, którzy nie kwalifikowali się do uzyskania izraelskiego obywatelstwa.
Nie jesteś Żydem, ale i tak jesteś mile widziany
Odkryj więcej z Oficjalny blog emigracji 1969
Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.
Kategorie: Uncategorized

