
Ze smutkiem zawiadamiam ze zmarla Luba (Lubov) Pretka, zamieszkała od przyjazdu 1969 roku w Lundzie. Luba urodziła sie w Czerniowcach, w 1947 roku. Przed emigracja mieszkała z rodzicami w Warszawie. Pierwsze miesiące pobytu bylysmy razem na obozie językowym w Örenäs Slott i Glumslöv.
Luba ukończyła politechnikę w Lundzie na oddziale elektrotechniki.Jedna z nielicznych w tym czasie kobiet na wydziale. Luba miala niezwykly talent do rysowania i malowania. Opisana w prasie jako jedna z czołowych szwedzkich pionierek i projektantek w dziedzinie zaawansowanej sztuki elektronicznej i multimediów. Wraz z innymi prowadziła firmę Disqatto w Lundzie, firma koncentrowała się na tworzeniu interaktywnego oprogramowania, łączącego zaawansowane programowanie z ekspresją artystyczną.
„Podróż na dno Ziemi ” (1995): Uznane dzieło sztuki multimedialnej i program na CD-ROM o Antarktydzie, które Luba sama wyprodukowała i zaprogramowała. Brała również udział w międzynarodowych projektach artystycznych i jest reprezentowana między innymi w globalnym projekcie artystycznym Art Money.
Tak oto opisalo DN w 1997 roku Lube i jej program „Kejsarens kungarike”.
Cytuje -„Ett ambitiöst och heltäckande uppslagsverk om Antarktis och dess invånare,och en poetisk och storslagen episk berättelse om världens sjätte kontinent. Regissören och programmeraren Luba Pretki, som kom från Ryssland i slutet av sextiotalet, är en av Sveriges främsta konstruktörer av avancerad elektronisk utrustning. Verksam i Lund, är hon en ovanlig blandning av humanist och dataexpert, examinerad både vid Lunds universitet och vid Forums Konsthögskola i Malmö. Det är kanske dessa skilda egenskaper som gör „Kejsarens kungarike” så ovanligt.”
Malowanie bylo duza czescia zycia Luby. Swoje prace wystawiała na roznych wystawach w Lundzie i w innych pobliskich miastach.
Zostanie na zawsze w naszej pamieci.
Dorota Gruszka
Kondolecje na adres
Wszystkie smutne wiadomosci
Odkryj więcej z Oficjalny blog emigracji 1969
Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.
Kategorie: Uncategorized

