Uncategorized

Pokojowa Nagroda Nobla w służbie totalitaryzmów

Autor Becia Elonowa


Podsumowanie w jednym zdaniu

Artykuł ostro potępia przyznanie Pokojowej Nagrody Nobla Navi Pillay, ujawniając jej udział w przekazywaniu danych chińskich dysydentów reżimowi w Pekinie oraz zestawiając tę kontrowersyjną decyzję z historycznym uwikłaniem dawnych noblistów, takich jak Nelson Mandela i Jaser Arafat, w terroryzm i przemoc.


Świat obiegła wiadomość o przyznaniu tegorocznej Pokojowej Nagrody Nobla dla Navi Pillay, byłej szefowej Biura Wysokiego Komisarza Narodów Zjednoczonych ds. Praw Człowieka (OHCHR).

Na pierwszy rzut oka – piękna karta z przeszłości. W czasach apartheidu Pillay była odważną prawniczką broniącą praw człowieka i praw więźniów politycznych. Dziś jednak ta nominacja wywołała gigantyczny skandal międzynarodowy i odsłoniła przerażające, drugie oblicze nowej noblistki.

Wydanie aktywistów w ręce reżimu

Była pracownica ONZ, prawniczka Emma Reilly, ujawniła, że biuro pod kierownictwem Pillay regularnie przekazywało władzom w Pekinie listy nazwisk chińskich dysydentów i ujgurskich aktywistów. Chińskie służby na podstawie tych danych namierzały ich rodziny – ludzie ci trafiali do obozów koncentracyjnych, byli torturowani, a część z nich zmarła w niewyjaśnionych okolicznościach.

Z zeznań sądowych oraz oficjalnych oskarżeń przedstawionych przez Emmę Reilly wynika dramatyczny bilans tych działań:

  • Choć pełna, imienna lista ofiar i ich rodzin nie została podana do publicznej wiadomości ze względów bezpieczeństwa, przed trybunałami ujawniono, że część aktywistów i członków ich najbliższych rodzin zmarła w chińskich obozach po tym, jak ich dane przekazano Pekinowi przez biuro Navi Pillay.
  • Emma Reilly ujawniła, że gdyby nie immunitet dyplomatyczny chroniący urzędników ONZ, bezpośrednie ofiary tego procederu (lub ich spadkobiercy) złożyłyby natychmiastowy pozew sądowy przeciwko noblistce.
  • Rodziny ponad 50 zidentyfikowanych aktywistów (głównie Ujgurów, Tybetańczyków i dysydentów z Hongkongu) złożyły pod przysięgą oficjalne zeznania przed sądami. Opisały w nich, że natychmiast po przekazaniu nazwisk przez ONZ do chińskiej dyplomacji ich bliscy na terenie Chin byli zastraszani i nękani przez policję polityczną, brutalnie zatrzymywani bez wyroków, poddawani torturom w ośrodkach śledczych oraz umieszczani w obozach koncentracyjnych (tzw. obozach reedukacyjnych w prowincji Sinciang).
  • Ofiary były skazywane na wieloletnie więzienia pod fałszywymi zarzutami separatyzmu lub zdrady stanu.

Przekazywane przez biuro Pillay listy zawierały dokładne dane osób, które miały zeznawać w Genewie przeciwko łamaniu praw człowieka przez Chiny. Pekin wykorzystywał te informacje jako gotową listę proskrypcyjną, uderzając w rodziny uchodźców, aby zmusić przebywających na Zachodzie aktywistów do milczenia.

W Europie, a w szczególności w Szwajcarii, gdzie mieści się Rada Praw Człowieka ONZ, dochodziło do bezpośredniego przekazywania tych list. Przejęte przez Pekin dane były natychmiast wykorzystywane do operacji na terenie państw europejskich, tworząc mechanizm tak zwanej represji transgranicznej. Chińskie służby stosowały wobec przebywających w Europie aktywistów i ich rodzin brutalne metody nacisku.

Szantaż telefoniczny i infiltracja Europy

Chińskie Ministerstwo Bezpieczeństwa Państwowego zmuszało uwięzionych w Chinach krewnych, aby dzwonili do aktywistów mieszkających m.in. w Niemczech, Francji czy Wielkiej Brytanii. Podczas rozmów wideo pokazywano im torturowanych rodziców lub rodzeństwo, żądając natychmiastowego wycofania się z zeznań na forum ONZ lub podjęcia współpracy szpiegowskiej.

Dzięki wiedzy o tym, kto z Europy planuje pojawić się na sesjach ONZ, Pekin rekrutował agentów i „wtyczki” wewnątrz europejskich organizacji dysydenckich. Głośnym echem odbiły się m.in. śledztwa w Niemczech oraz we Włoszech, gdzie tamtejsze służby bezpieczeństwa odkryły tajne chińskie komórki szpiegowskie i nakazały wydalenie agentów infiltrujących środowiska ujgurskie i tybetańskie.

Aktywiści, których nazwiska ONZ przekazało Chinom, zgłaszali, że byli fizycznie śledzeni i fotografowani na ulicach europejskich miast przez nieznanych sprawców, a także doświadczali zmasowanych cyberataków mających na celu przejęcie ich skrzynek mailowych i komunikatorów. Ofiary tego procederu wprost podkreślają, że najbardziej przerażający był fakt, iż Pekin nie musiał ich namierzać sam – gotowe listy osób z ich europejskimi powiązaniami i adresami podawano chińskim dyplomatom „na tacy” w biurach ONZ.

Zamiast ochrony prawniczka Emma Reilly została uciszona nakazem milczenia, a następnie zwolniona dyscyplinarnie ze struktur ONZ za to, że odważyła się bronić ludzkiego życia i dążyła do ukrócenia tego procederu.

W 2010 roku Navi Pillay uległa naciskom Pekinu i zbojkotowała ceremonię wręczenia Nagrody Nobla dla chińskiego dysydenta Liu Xiaobo. Przez miesiące milczała również, gdy w 2009 roku irański reżim krwawo tłumił protesty obywateli, zamykając oczy na jawne zbrodnie reżimu na własnych obywatelach, w tym na nieletnich. Choć rzecznicy ONZ próbowali tuszować sprawę, przekazywanie danych Chinom zostało oficjalnie potwierdzone przez rządy państw trzecich (m.in. Holandię).

Kontrowersyjni laureati: Od Mandeli do Arafata

Tegoroczny werdykt wywołał skrajne oburzenie. Choć władze ONZ świętują sukces, środowiska obrońców praw człowieka mówią wprost o „groteskowej weaponizacji nagrody” i legitymizacji zbrodni reżimów na obywatelach. Navi Pillay dołączyła tym samym do elitarnego, lecz skrajnie kontrowersyjnego grona noblistów – tuż obok postaci takich jak:

  • Nelson Mandela, którego zachodnie rządy przez dekady oficjalnie uznawały za terrorystę (na amerykańskiej liście terrorystów figurował aż do 2008 roku za akty sabotażu i walkę zbrojną, w której ginęli cywile).
  • Jaser Arafat, megaterrorysta odpowiedzialny za śmierć mas ludzi w zamachach terrorystycznych na całym świecie.

Historia po raz kolejny zatoczyła koło w najbardziej cyniczny sposób. Najwyższe międzynarodowe laury, które miały promować pokój, humanizm i moralną czystość, trafiają w ręce osób uwikłanych w krew niewinnych ofiar, układki z totalitarnymi reżimami i polityczne wyrachowanie. Definicje praw człowieka stały się tak płynne, że granica między katem a ofiarą została całkowicie zatarta. Kiedy instytucje powołane do ochrony słabych stają się wspólnikami oprawców, a komitety nagradzają hipokryzję, nie ma już miejsca na złudzenia.

Aneks historyczny: Działalność Nelsona Mandeli i Jasera Arafata

Nelson Mandela

W historii RPA Nelson Mandela był stawiany przed sądem wielokrotnie. Rząd RPA oraz zachodni sojusznicy (w tym USA i Wielka Brytania) oficjalnie oskarżali go o terroryzm, sabotaż oraz spisek w celu obalenia władzy państwowej. Podczas słynnego procesu w Rivonii (1963–1964), w którym został skazany na dożywotnie więzienie, postawiono mu m.in. następujące zarzuty:

  • Działalność sabotażowa: Przeprowadzenie 221 aktów sabotażu (głównie wysadzanie infrastruktury rządowej, elektrowni i linii telefonicznych) przez Umkhonto we Sizwe (MK) – zbrojne ramię Afrykańskiego Kongresu Narodowego (ANC), którego Mandela był współzałożycielem.
  • Spisek i komunizm: Planowanie wojny partyzanckiej, obalenia rządu oraz przyjmowanie zagranicznych funduszy na finansowanie rewolucji.
  • Przed procesem w Rivonii Mandela był sądzony m.in. za podżeganie do nielegalnych strajków (skazany w 1962 roku na 5 lat więzienia) oraz nielegalne opuszczenie kraju w celu szukania wsparcia wojskowego.

Jaser Arafat

Przez dekady łączył rolę przywódcy politycznego z kierowaniem strukturami bojowymi i terrorystycznymi. Jako założyciel ruchu Al-Fatah oraz wieloletni przewodniczący Organizacji Wyzwolenia Palestyny (OWP) – organizacji wyjętej spod prawa – stał na czele struktur odpowiedzialnych za setki zamachów, w których ginęli cywile. Choć w 1994 roku otrzymał Pokojową Nagrodę Nobla za podpisanie porozumień z Oslo, międzynarodowe raporty wywiadowcze oskarżały go o wspieranie terroryzmu aż do śmierci w 2004 roku.

  • Czarny Wrzesień i Monachium 1972: Frakcja ściśle powiązana z Al-Fatahem zamordowała 11 izraelskich sportowców podczas Igrzysk Olimpijskich w Monachium.
  • Zamachy i porwania: W latach 70. i 80. podległe mu grupy przeprowadziły dziesiątki zamachów, w tym serię porwań samolotów (1970 r.), masakra w szkole w Ma’alot (1974 r., gdzie zginęło 25 zakładników, w tym dzieci) oraz porwanie statku Achille Lauro (1985 r.).
  • Druga Intifada (2000–2005): Izrael przedstawił dowody z przejętych dokumentów potwierdzające, że Arafat osobiście autoryzował wypłaty pieniędzy dla terrorystów z „Brygad Męczenników Al-Aksa” oraz finansował szkolenie zamachowców-samobójców, w tym nieletnich.
  • Destabilizacja krajów arabskich: Działalność OWP doprowadziła do krwawej wojny domowej w Jordanii (Czarny Wrzesień 1970) oraz w Libanie (od 1975 roku), gdzie bojownicy palestyńscy dopuszczali się m.in. masakr na chrześcijanach.
  • Arafat przeznaczał międzynarodową pomoc humanitarną z UE i USA na zakup nielegalnej broni, produkcję rakiet, budowę tuneli oraz wypłacanie pensji rodzinom tzw. „męczenników”, tolerując jednocześnie systemową korupcję i budując monopole gospodarcze.

Nadszedł czas, by komitet Nobla zaczął nagradzać także pośmiertnie. Adolf Hitler, Józef Stalin, Hasan Nasrallah, Ali Chamenei czy Jahja Sinwar i wielu innych światowych „pokojowych” działaczy już ustawili się w kolejce po tę prestiżową nagrodę światowej farsy.

https://www.facebook.com/becia.elonowa


Odkryj więcej z Oficjalny blog emigracji 1969

Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.

Kategorie: Uncategorized

Zostaw odpowiedź Czekam na Twoje przemyślenia! Napisz w komentarzu.

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.