Autor Becia Elonowa

Podsumowanie w jednym zdaniu
Publikacja ukazuje, jak dziesięcioletni syn lidera Hamasu jest wychowywany w radykalnej i pełnej przemocy atmosferze, a także krytykuje rolę Turcji jako bezpiecznego schronienia dla kierownictwa Hamasu i ich rodzin.
Siły Obronne Izraela ujawniły dzisiaj list, który Ibrahim Sinwar – syn Jahji Sinwara, obecnie przebywającego w Turcji – napisał do niego na początku wojny, wraz z rysunkiem.
„Drogi tato, bardzo za tobą tęsknię i żywię nadzieję, że będę mógł cię przytulić i zobaczyć cię zwycięskim. Żebym tylko mógł dorosnąć, chwycić za kałasznikowa i strzelać do Żydów. Robię pistolety, czołgi i karabiny z papieru i kartonu. Oby wojna się skończyła i bym mógł zobaczyć cię zdrowego i całego. Niech Allah cię chroni, tato”.
Dokument ten został przejęty przez izraelską armię w Strefie Gazy w 2024 roku, a oficjalne upublicznienie materiałów przez IDF miało miejsce dzisiaj, w połowie października 2026 roku, co zbiegło się z drugą rocznicą eliminacji lidera Hamasu, Jahji Sinwara (został zabity przez izraelskie siły w Rafah w październiku 2024 roku).
Rysunek dołączony do listu przedstawia m.in. rakiety wystrzeliwane w stronę Izraela oraz izraelski czołg oznaczony hebrajskimi napisami w pobliżu ogrodzenia granicznego. Dokumenty te stanowią jaskrawy przykład systemowej radykalizacji oraz edukacji opartej na nienawiści i przemocy, jakiej poddawane są dzieci w Strefie Gazy.
Analitycy bliskowschodni, komentujący ten list po jego upublicznieniu, podkreślają, że postawa chłopca nie wynika z „wrodzonej choroby”, ale z radykalnego i systemowego programu edukacyjnego, który Hamas wprowadził w Strefie Gazy w ciągu ostatnich kilkunastu lat. Od najmłodszych lat dzieci w tamtejszych szkołach, obozach letnich i programach telewizyjnych są poddawane intensywnej indoktrynacji. Przemoc i walka zbrojna są przedstawiane jako jedyna właściwa droga życiowa i najważniejsza, a pojęcie wroga jest dehumanizowane. W efekcie dla 10-letniego dziecka słowa o „strzelaniu” stają się naturalnym elementem codziennego słownictwa, podobnie jak zabawa klockami czy rysowanie u dzieci w normalnym społeczeństwie.
Ewakuacja rodziny lidera Hamasu była ściśle tajną i bardzo kosztowną operacją zorganizowaną przez struktury polityczne Hamasu. Matka chłopca wykorzystała sfałszowany paszport należący do innej palestyńskiej kobiety oraz podrobioną dokumentację medyczną. Rodzina wydostała się z Gazy przez przejście graniczne w Rafah do Egiptu, zanim jeszcze siły izraelskie przejęły pełną kontrolę nad tą strefą graniczną. Z Egiptu, dzięki wsparciu logistycznemu i finansowemu ze strony biura politycznego Hamasu działającego w Katarze, zostali przetransportowani drogą lotniczą do Turcji.
Cała operacja wymagała ogromnych nakładów finansowych (łapówki i opłaty za przerzut) oraz zaangażowania wysokich rangą urzędników. Według raportów wywiadowczych głównym organizatorem ucieczki rodzin przywódców Hamasu był Fathi Hammad, wyższy członek biura politycznego Hamasu.
Obecnie Ibrahim wraz z rodzeństwem mieszka w Turcji pod ochroną tamtejszych struktur. Raporty wywiadowcze dodają, że po potwierdzonej śmierci Jahji Sinwara w październiku 2024 roku jego wdowa ułożyła sobie życie na nowo i wyszła w Turcji za mąż za innego członka struktur Hamasu. Szybko się otrząsnęła z żałoby.
Fakt, że rodzina lidera została bezpiecznie ewakuowana na samym początku konfliktu za gigantyczne pieniądze, wywołał ogromne oburzenie i wściekłość wśród mieszkańców Strefy Gazy, którzy zostali pozostawieni w strefie działań wojennych bez żadnej pomocy ze strony Hamasu, który tę wojnę wywołał.
Turcja oficjalnie nie uznaje Hamasu za organizację terrorystyczną. Erdoğan publicznie określa ich mianem „bojowników o wolność” i ruchu oporu. Po silnych naciskach międzynarodowych na Katar w latach 2025–2026 Hamas przeniósł lwią część swojej działalności organizacyjnej i politycznej właśnie do Turcji. Kraj ten stał się nowym bezpiecznym schronieniem dla liderów politycznych ruchu – tak jak Argentyna dla zbiegłych nazistów.
Z perspektywy izraelskich i zachodnich służb wywiadowczych zlokalizowane w Turcji tzw. „biuro ds. Zachodniego Brzegu” koordynuje przesyłanie funduszy dla struktur bojowych oraz zarządza legalnymi biznesami (np. na rynku nieruchomości), które służą jako fasada do prania pieniędzy. Turcja masowo wydaje paszporty, dokumenty tożsamości oraz zapewnia de facto immunitet członkom klanów najważniejszych przywódców Hamasu (w tym rodzinom zlikwidowanych Haniyeha i Sinwara).
Egipt podchodzi do roli Turcji oraz obecności struktur Hamasu w Ankarze z bardzo dużą rezerwą, chłodem i obawami o własne bezpieczeństwo. Kiedy w 2026 roku wzrosła presja na relokację politycznego biura Hamasu, lider organizacji Khalil al-Hayya oficjalnie prosił Kair o możliwość przeniesienia głównej siedziby do Egiptu. Władze egipskie kategorycznie odrzuciły tę prośbę, nie chcąc u siebie stałej, oficjalnej bazy struktur polityczno-terrorystycznych.
Władze w Kairze od lat zaciekle zwalczają Bractwo Muzułmańskie, z którego wywodzi się Hamas. Egipt postrzega islamistyczną ideologię Hamasu – podzielaną otwarcie przez partię prezydenta Turcji Erdoğana – jako bezpośrednie zagrożenie dla stabilności całego Bliskiego Wschodu.
Katar, który przez kilkanaście lat gościł polityczne biuro Hamasu w Doha, znalazł się w bardzo trudnym położeniu geopolitycznym, co zmusiło go do ustąpienia i cichego wspierania przenosin do Turcji. Po fiasku kolejnych rund negocjacji w sprawie zawieszenia broni i uwolnienia zakładników administracja USA wywarła na Dohę gigantyczny nacisk, żądając wydalenia liderów Hamasu z terytorium emiratu.
Turcja dziś to beczka prochu z dorastającymi nowymi liderami morderczego Hamasu, którzy lekarzami raczej nie zostaną. Oni będą podążać drogą swych psychopatycznych ojców, mając bezpośredni i swobodny dostęp do całej Europy.
Odkryj więcej z Oficjalny blog emigracji 1969
Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.
Kategorie: Uncategorized

