Uncategorized

Międzynarodowy Dzień Kobiet, antysemityzm i lewicowa hipokryzja


Ruthie Blum

Izraelskie feministki doskonale pasują do grup zajmujących się trudną sytuacją kobiet, o ile nie są niewłaściwymi Żydami.

Międzynarodowy Dzień Kobiet to coroczna farsa, która została przyjęta przez Organizację Narodów Zjednoczonych w 1975 roku i poświęcona sprawom, które nie robią nic, aby złagodzić udrękę prawdziwie ujarzmionych kobiet. W świetle masowych nadużyć seksualnych popełnianych przez Hamas podczas i po inwazji na południowy Izrael w 2023 r., temat zeszłorocznego IWD – „Inspire Inclusion” – wyniósł absurd na nowe wyżyny.

Tytuł obecnego festiwalu poświęconego tematyce intersekcjonalności, „Dla WSZYSTKICH kobiet i dziewcząt: prawa i równośći. Empowerment” – sam w sobie opisany jako »podkreślający pilną potrzebę przyspieszenia postępu w kierunku parytetu płci« – jest nie mniej godny pogardy.

Matki izraelskich żołnierzy protestują przeciwko wojnie w Strefie Gazy

Jeśli już, to podkreśla hipokryzję „feministycznych” aktywistów, polityków i naukowców na całym świecie, którzy w najlepszym wypadku milczeli, a w najgorszym lekceważyli okrucieństwa popełnione na ich izraelskich odpowiednikach podczas Black Sabbath 17 miesięcy temu. I to po wysłuchaniu opowieści ocalałych z masakry i uwolnionych zakładników.

Niektórzy „postępowcy” zignorowali te zeznania, w tym gdy dowody kryminalistyczne zebrane od setek ofiar, które nie przeżyły, aby opowiedzieć swoje historie o gwałcie, potwierdziły brutalność. Inni posunęli się nawet do usprawiedliwiania tych okropności tym, że prawdziwym winowajcą jest izraelska „okupacja” Palestyńczyków.

Takich postaw nie można tłumaczyć ignorancją czy brakiem odpowiedniego izraelskiego public relations. Są one wyrazem antysemityzmu wymierzonego w Żydów, tak po prostu.

Jednak w wywiadzie dla JNS żona izraelskiego prezydenta Izaaka Herzoga zdecydowała się pominąć specyfikę tego zjawiska. Zapytana o milczenie kobiet za granicą – o czym pisała w Newsweeku kilka tygodni po masakrze – Michal Herzog zdecydowała się przekazać bardziej ogólne przesłanie.

„Musimy mówić o tym nie tylko z izraelskiego punktu widzenia, ale z uniwersalnej perspektywy, chroniąc kobiety na całym świecie, ponieważ z pewnością stanie się to podczas kolejnego konfliktu” – oświadczyła. „Z tego, co widzieliśmy przez cały czas i od specjalistów w tej dziedzinie, wiem, że 7 października był nowym poziomem przemocy wobec kobiet i niestety w kolejnych konfliktach na całym świecie istnieje tendencja do posuwania się jeszcze dalej”.

Powtórzyła: „Mówimy nie tylko w imieniu izraelskich kobiet, ale kobiet na całym świecie i musimy zapobiegać stosowaniu przemocy seksualnej w nadchodzących konfliktach”.

Oczywiście przemoc wobec kobiet, podobnie jak każda inna przemoc, jest kwestią globalną. Ale przestępstwa seksualne popełnione 7 października przez terrorystów i „cywilów” ze Strefy Gazy były wymierzone w Żydówki , ponieważ były Żydówkami.

Czyny te były konkretne, a nie ogólne. Były podsycane ludobójczą nienawiścią i nigdy nie powinny być traktowane inaczej – a już na pewno nie przez pierwszą damę Izraela. Trudno jest jednak pozbyć się upartych liberalnych nawyków.

Weźmy na przykład ciągłe dyskusje o „potrzebie” większej liczby kobiet w polityce, które zawsze pojawiają się w Międzynarodowy Dzień Kobiet. Odnosząc się do tej kwestii, Herzog stwierdziła: „Myślę, że brakuje kobiecych głosów przy stołach decyzyjnych. Wiemy, że kobiety zawsze mają coś do dodania i inny punkt widzenia. To bardzo ważne, aby usłyszeć ich głos”.

To powszechna lewicowa mantra. Jest to również całkowicie nieszczere, ponieważ kobiety z izraelskiej prawicy są przedmiotem kpin i mizoginii ze strony swoich „oświeconych” rówieśników.

Kiedy lider opozycji Yair Lapid zażartował w zeszłym tygodniu, że zasługuje na podwyżkę tylko za to, że musi patrzeć na [minister ds. osadnictwa i misji narodowych] Orit Strook, feministki nie były w najmniejszym stopniu oburzone. Wręcz przeciwnie, nie czują solidarności z takimi jak Strook, religijna syjonistka.

Chcą tylko, aby kobiety na ich własny polityczny obraz zdobiły korytarze władzy. W tym sensie idealnie pasują do grup na całym świecie obchodzących dzień poświęcony kobietom, o ile nie są one nieodpowiednim przykładem Żydów.

Międzynarodowy Dzień Kobiet, antysemityzm i lewicowa hipokryzja


Odkryj więcej z Oficjalny blog emigracji 1969

Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.

Kategorie: Uncategorized

Zostaw odpowiedź Czekam na Twoje przemyślenia! Napisz w komentarzu.

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.