
Beata Lewkowicz
Dzisiaj wszystkie nawiedzone propalki znowu powtarzają jak papużki „Nakba, Nakba”. Od ulubienic Brauna (Agnieszka Piwar) przez pozbawione kręgosłupa i jakichkolwiek poglądów centrum po radykalne lewicowe feministki – żadne z polskich świąt narodowych nigdy tak was nie połączyło w jedno serce, jedną myśl, jedną partię. To nie katolicyzm jest dominującą religią w Polsce. Mamy, trawestując Bareję – nową świecką religię, samobójczy kult świętej Palestyny, a proroków i prorokiń jest u nich wiele.
No to ja wam przypomnę, co wydarzyło się 15 maja 1974 roku w Ma’alot. Palestyńscy terroryści zamordowali wtedy rodzinę Cohenów, dwie arabskie obywatelki Izraela jadące furgonetką, przypadkowego przechodnia oraz 22 izraelskie dzieci i trójkę ich opiekunów podczas szkolnej wycieczki.
Był to jeden z najbardziej traumatycznych ataków terrorystycznych w historii Izraela przed 7 października 2023. Trzech terrorystów z organizacji Demokratyczny Front Wyzwolenia Palestyny przedostało się z Libanu do Izraela, przebranych w mundury izraelskiej armii. Najpierw ostrzelali furgonetkę wiozącą arabskie chrześcijanki z Fassuty wracające z pracy. Jedna kobieta zginęła na miejscu, druga zmarła później od ran. Potem weszli do domu rodziny Cohenów w Ma’alot. Zamordowali Fortunę, Josefa oraz ich czteroletniego synka Eliahu. Pięcioletnia Miriam przeżyła ciężko ranna. Fortuna była w siódmym miesiącu ciąży. Zapytali pracownika służb komunalnych o drogę, a kiedy otrzymali już odpowiedź – zastrzelili go.
Następnie wtargnęli do szkoły Netiv Meir, gdzie nocowała grupa 115 uczniów z Safedu. Byli na szkolnej wycieczce. Terroryści wzięli ich jako zakładników i zażądali uwolnienia 23 palestyńskich więźniów przetrzymywanych przez Izrael. Rząd izraelski próbował z nimi negocjować. Przerażone dzieci leżały na podłodze wśród materiałów wybuchowych przez 12 godzin, a terroryści przez cały ten czas grozili im śmiercią i kazali przygotować się na egzekucję. Negocjacje nie przyniosły skutku, ponieważ terroryści do ostatniej chwili czekali na instrukcje i umówiony sygnał z Damaszku, który ostatecznie nigdy nie nadszedł. Ostatecznie izraelska jednostka specjalna zdecydowała się na szturm, dosłownie na minuty przed upływem ostatecznego terminu, wyznaczonego przez terrorystów. W chwili wejścia komandosów terroryści otworzyli ogień do dzieci siedzących na podłodze między ładunkami wybuchowymi. Strzelali seriami z broni automatycznej i rzucali granaty w grupy przerażonych nastolatków. Niektóre dzieci próbowały ratować się skacząc przez okna. Zginęło 25 osób, z czego 22 dzieci i 3 dorosłych. 68 osób zostało rannych. Wszyscy trzej terroryści zostali zabici.
To wydarzenie wstrząsnęło izraelskim społeczeństwem. Ma’alot stało się symbolem tego, że celem terrorystów są nie żołnierze, lecz dzieci i cywile.
Widać w tym pewien wzorzec powtarzający się przez wiele dziesięcioleci – od pogromów z lat dwudziestych, masakry w Hebronie, przez sojusze z Hitlerem, dziesięciolecia porwań, wysadzania w powietrze autobusów, samobójczych ataków na restauracje, pizzerie i kluby. Wszystko to działo się na długo przed powstaniem Hamasu.
Palestyńscy Arabowie nigdy nie chcieli państwa graniczącego z Izraelem, bo nigdy nie chcieli aby Izrael istniał. Zawsze dążyli do wymordowania wszystkich Żydów. Przez dziesięciolecia chcieli zabijać i zabijali żydowskie dzieci.
Ich intencje były ludobójcze.
7 października był jedynie konsekwencją i kolejną realizacją tego samego wzorca.
Zdjęcie, które zamieszczam, stało się jednym z najbardziej ikonicznych obrazów masakry w Ma’alot. Przedstawia 15 letnią Tzipi Maimon wynoszoną po szturmie na szkołę przez jej własnego brata Galila, który przyjechał na miejsce, kiedy usłyszał o ataku. Tzipi była jedną z uczennic przetrzymywanych przez palestyńskich terrorystów jako zakładniczka. Jak wspominała po latach, dzieci przez wiele godzin błagały terrorystów, żeby darowali im życie. Jeden z napastników odpowiedział im: »Wkrótce będziecie żołnierzami, musimy was zatrzymać już teraz«, po czym terroryści otworzyli ogień do uczniów i rzucili granaty do sali pełnej nastolatków.
Odkryj więcej z Oficjalny blog emigracji 1969
Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.
Kategorie: Uncategorized


Niemcy tez maja swoja Nabke, 9 maja 1945 roku, i wygnanie, systematyczne, az to 1950 Niemcow z Polski, Rosji, Czech…Nie ucieczka w czasie wojny, planowane zaladowanie do pociagow..
Ponad 10 milionow ich.
Jest Organizacja Wypedzonych w Niemczech, Polacy oplakujacy Nabke doczekaja sie moze., won z Breslau !!!!!
Apropos Nakhba…. Wlasnie widzialem na Facebooku reakcje i odpowiedz do Mandani, muzulmanski burmistrz Nowego Yorku, znany aktywista…. Otóz tenze kazal zrobik filmik aby obchodzic rocznice Nakhba, pokazujac weterana survivor Nakhby…
To na pewno beda reakcje i gdzie indziej, ale wspomne i tak…
Otóz, rodzina tej pani to Bosniacy, co uciekli z Bosni kiedy Austro Wegry opanowaly ten teren pod koniec lat 1800. Jeden z komentatorów dopisal: Nie sprawdzalem detali w TEJ narracji, ale to prawda, ze spora grupa Bosniaków przybyla pod koniec lat 1800…
Rodzina tej pani zamieszkala w Tulkarem… Czesci arabskiej Palestyny, pózniej okupowana przez Jordanie..
Czyli, co tam sie stalo czy nie stalo z ta rodzina, ONI nie byli objeci Nakhba, przeciez mieszkali sobie na czesciach krainy po 48 opanowanych przez Jordanie…
A plakat na scianie za staruszka „Witamy w Palestynie” to plakat zydowski i mówil o zydowskiej Palestynie…
Wiec fakta niby prawdziwe, ale dokladnie przekrecone.
Ze propalestynczycy systematycznie przekrecaja a wymyslaja, to wiemy… Nie zawsze czyste klamstwa, ziarenko prawdy czesto jest .- ale wyolbrzymione i przekrecone.
W TYM wypadku dowiedzielismy sie przy okazji, ze duza garsc tzw Palestynczyków z dziada pradziada – to Bosniacy przybyli tam w okolo 1900… Oczywiscie, 50+ lat pobytu daje prawo do pozostania – – tak jak dzisiejszym Zydom tak i im… Ale to jeszcze jeden szczegól podwazajacy ze wiekszosc lokalnych arabów to mieszkancy od niepamietnych czasów…
(Wielu innych przybylo do pracy kiedy koniunktury sie poprawily dzieki syjonizmowi i anglikom)