Uncategorized

Lampa doświadczenia

Melissa Brodsky

Podsumowanie w jednym zdaniu

Patrick Henry powiedział Amerykanom, by oceniali przyszłość na podstawie przeszłości. Dwa i pół wieku później mamy o wiele więcej historii, z której możemy czerpać nauki, i o wiele mniej wymówek, by odwracać wzrok


Patrick Henry powiedział Amerykanom, by oceniali przyszłość na podstawie przeszłości. Dwa i pół wieku później mamy o wiele więcej historii, z której możemy czerpać nauki, i o wiele mniej wymówek, by odwracać wzrok

Dwieście pięćdziesiąt jeden lat temu Patrick Henry stanął przed Drugim Zgromadzeniem Wirginii z problemem, który prawdopodobnie brzmi znajomo. Zbyt wiele osób skupiało się na tym, co – jak mieli nadzieję – zrobi Wielka Brytania, zamiast na tym, co faktycznie robiła.

„Mamy skłonność do zamykania oczu na bolesną prawdę” – powiedział im.

Nadal tak postępujemy. Przekonujemy samych siebie, że wszystko się ułoży, że ostrzeżenia są przesadzone, a ludzie reagują zbyt gwałtownie i dramatyzują. Cokolwiek wydarzyło się gdzie indziej, tutaj nigdy by się nie wydarzyło. Henry miał na to określenie: „iluzje nadziei”.

„Mam tylko jedną lampę, która oświetla mi drogę” – mówił – „a jest nią lampa doświadczenia. Nie znam innego sposobu oceny przyszłości niż poprzez przeszłość”.

Powiedział to w 1775 roku. Od tamtej pory zgromadziliśmy dowody z kolejnych 251 lat.

A dowodów mamy pod dostatkiem. Państwa nie muszą wysyłać armii przez granicę, by wpływać na to, co dzieje się w ich wnętrzu. Nie ma już czerwonych mundurów maszerujących w kierunku Richmond. Pieniądze przekraczają granice – podobnie jak propaganda. Zagraniczny rząd może wpompować miliardy dolarów w amerykańskie instytucje, nie zajmując ani cala amerykańskiej ziemi.

Ostrzeżenie, jakie otrzymała Ameryka w 1786 roku

Islamistom nie brakuje słów, by wyrazić swoje przekonania. Wystarczy tylko posłuchać, co mówią o szariacie, apostazji, bluźnierstwie, kobietach, Żydach, psach, mniejszościach religijnych, wolności słowa oraz o nadrzędności religii nad rządem.

Henry zapytał, czy jego rodacy znajdą się wśród tych, którzy „mając oczy, nie widzą, a mając uszy, nie słyszą”. Dlaczego tak bardzo nie chcemy usłyszeć tego, co mówi się wprost?

Głośne wyrażanie opinii stało się kosztowne. Zadaj niewłaściwe pytanie, a nagle nie chodzi już o samo pytanie – chodzi o ciebie. Oskarżenie o islamofobię jest wykorzystywane do zastraszania i zmuszania ludzi do milczenia w sprawach dotyczących uzasadnionych pytań o islamizm, wpływy zagraniczne, organizacje ekstremistyczne, prawo religijne oraz źródła finansowania. Nazwij kogoś bigotem, a być może nigdy nie będziesz musiał odpowiadać na zadane pytanie.

Henry ostrzegł swoich rodaków, by nie dali się „zdradzić pocałunkiem”. Zapomnij na chwilę o tym, co mówią, i przyjrzyj się temu, co faktycznie robią. Śledź przepływ pieniędzy, czytaj publikacje tych organizacji i słuchaj ich przywódców.

Tymczasem amerykańscy Żydzi zastanawiają się dwa razy, zanim publicznie ujawnią swoją tożsamość. W sieci historia jest przepisywana na naszych oczach. Niektórzy stosują autocenzurę, bo wiedzą, że pewne pytania mogą kosztować ich przyjaciół, pracę, zaproszenia lub reputację. W pewnym momencie naprawdę musimy zadać sobie pytanie, na ile jesteśmy gotowi to ignorować w obawie, że każde słowo sprowadzi na nas lawinę brzydkich epitetów.

Ameryka zawsze przyjmowała ludzi z otwartymi ramionami. Jesteśmy tyglem kulturowym. Zachowajcie język, którym rozmawialiście z matką, swoje potrawy, muzykę, święta, rodzinne opowieści i wiarę. Budujcie swoje kościoły, synagogi, meczety i świątynie.

Ale rzecz w tym… to wy przybyliście do Ameryki. To nie Ameryka przyszła do was. Nie macie prawa sprowadzać tu rządu, który zostawiliście za sobą, i próbować go tu odbudować. Nie macie prawa stawiać prawa religijnego ponad prawem cywilnym ani mówić sąsiadowi, że wasz Bóg rządzi jego sumieniem. W Ameryce Konstytucja jest najwyższym prawem. To właśnie dzięki niej ludzie wyznający zupełnie odmienne przekonania potrafią żyć razem.

Autorytet religijny nie ma pierwszeństwa przed amerykańskim prawem. Krytyka religii nigdy nie powinna być uciszana tylko dlatego, że komuś wydaje się obraźliwa. Mamy prawo powiedzieć „nie”. A kiedy odpowiedzią na nasze pytania jest oskarżenie o „islamofobię”, mamy pełne prawo nadal je zadawać.

„Kiedy staniemy się silniejsi?” Czy będziemy silniejsi po kolejnych dwudziestu latach przepływu zagranicznych pieniędzy przez amerykańskie instytucje? Po tym, jak kolejne pokolenie dowie się wszystkiego o tym, co Ameryka zrobiła źle, ale prawie nic o tym, dlaczego ludzie wciąż ryzykują życie, by tu przybyć? Po tym, jak Amerykanie zaczną bać się powiedzenia czegokolwiek, bo milczenie stało się bezpieczniejsze niż mówienie prawdy?

Henry wierzył, że kończą mu się pokojowe możliwości wyboru. Nam się nie kończą. Możemy głosować i prowadzić dochodzenia. Możemy śledzić przepływ pieniędzy, egzekwować nasze prawa, zabezpieczać granice i ujawniać zagraniczne wpływy. Możemy przeciwstawiać się ideologii bez rezygnacji z wolności, które staramy się chronić. Nadal mamy Pierwszą Poprawkę i powinniśmy z niej korzystać.

Pod koniec swojego przemówienia Henry zapytał, czy życie jest tak cenne, a pokój tak słodki, że należy je kupować za cenę kajdan. Nie stoimy w tym samym miejscu, w którym stał on – wciąż mamy pokojowe możliwości wyboru.

Henry był gotów „poznać całą prawdę; poznać najgorsze i przygotować się na to”.

My również powinniśmy być.

Lampa doświadczenia


Odkryj więcej z Oficjalny blog emigracji 1969

Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.

Kategorie: Uncategorized

Zostaw odpowiedź Czekam na Twoje przemyślenia! Napisz w komentarzu.

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.