Uncategorized

Mossad przyznaje się do porażki

Obejmujący stanowisko dyrektora Mossadu gen. dyw. Roman Gofman przybywa na posiedzenie Komisji Spraw Zagranicznych i Obrony w Knesecie, 5 lutego 2026 r. (Yonatan Sindel/Flash90)

Dziś piątek, 7 sierpnia. Icchak Rabin zauważył kiedyś, że przyszły szef Mossadu Meir Dagan miał „wyjątkową zdolność do wymyślania operacji antyterrorystycznych przypominających filmy z dreszczykiem”. Co jednak dzieje się, gdy film nie ma szczęśliwego zakończenia?

Prawdopodobnie scenarzyści muszą ponieść konsekwencje.

Obecny dyrektor Mossadu, Roman Gofman, zdymisjonował dwóch urzędników najbardziej związanych z agencyjnym planem obalenia reżimu irańskiego. Jeden z nich od grudnia kierował dyrektywą wywiadu Mossadu, drugi stał na czele wydziału irańskiego. Odsunięcie ich nastąpiło po zeszłomiesięcznym odwołaniu wicedyrektora, który również był zaangażowany w tę operację.

Ich plan opierał się na mniejszościach narodowych w Iranie. Zakładał, że wywieranie presji zbrojnej na peryferiach ożywi masowy ruch protestacyjny w centrum kraju i dokończy dzieła. Usunięcie architektów tej strategii jest równoznaczne z przyznaniem się do oczywistej prawdy: plan zakończył się niepowodzeniem.

Początkowo wszystko szło zgodnie z planem. Izrael przeprowadził uderzenia na pozycje Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej wzdłuż granicy Iranu z Irakiem. Akcję zsynchronizowano tak, aby otworzyć korytarz dla kurdyjskich bojowników, którzy mieli przekroczyć granicę z Irańskim Kurdystanem i ruszyć w stronę miast na północnym zachodzie. Oczekiwano, że dołączą do nich tysiące młodych Kurdów. Mieli oni posuwać się na wschód, podczas gdy uzbrojone bojówki innych mniejszości atakowałyby terytorium Iranu ze wszystkich kierunków, zmierzając w stronę Teheranu. Stany Zjednoczone dozbroiły te siły zastępcze (proxy), jednak misja spaliła na panewce, gdy stacja Fox News poinformowała o nadchodzącym ataku. Prezydent Turcji Erdoğan zadzwonił do Trumpa i w burzliwej rozmowie odciągnął go od udzielenia wsparcia dla tej operacji.

Po zmianie priorytetów na niszczenie potencjału wojskowego, kilku zawieszeniach broni oraz niezliczonych groźbach i zmianach decyzji, stanęliśmy w punkcie, w którym Najwyższy Przywódca nadal żyje i ma się dobrze – choć metaforycznie zostało mu już niewiele sił.

Mossad nie działa jak wojsko. Funkcjonuje w świecie fantazji, pełnym eksplodujących pagerów i fabryk dronów na terytorium wroga. To utrudnia wyciągnięcie konsekwencji za porażkę operacyjną – zwłaszcza w przypadku planu, który modyfikowano w trakcie jego realizacji. Niemniej była to najbardziej ambitna operacja w 76-letniej historii Mossadu i zarazem jego największa klęska. Głowy musiały polecieć.

Źródła związane z bezpieczeństwem zaznaczają, że odejścia nastąpiły za porozumieniem stron, a obaj urzędnicy zostali przeniesieni na inne stanowiska w strukturach Mossadu. Przeniesienie poziome zamiast definitywnego zwolnienia ukazuje centralny paradoks organizacji powołanej do dosłownej „twórczej destrukcji”: jak pociągnąć planistów do odpowiedzialności za składanie obietnic bez pokrycia, nie hamując przy tym nieszablonowego myślenia? Jak ujął to niedawno były dyrektor Dawid Barnea, broniąc planu: „Każda operacja Mossadu jest bezprecedensowa i sprawia wrażenie szalonej”.

Mimo to osoby z wewnątrz Mossadu twierdzą, że przeniesienie tych dwóch urzędników miało zapobiec temu, by jedną z poleconych głów była głowa Netanjahu. O tym jednak zdecydują wyborcy w nadchodzących, październikowych wyborach.

Zwolnienia są również częścią szerszej reformy organizacyjnej wewnątrz Mossadu, która napotyka znaczny opór wewnętrzny. Gofman jest pierwszym szefem agencji powołanym z zewnątrz od czasu Dagana w 2002 roku i próbuje przeprowadzić podobną reformę. Nic dziwnego, że organizacja zbudowana na tajemnicy, charakteryzująca się wygórowanym (i poniekąd zasłużonym) ego, nie jest entuzjastycznie nastawiona do przejmowania sterów przez kogoś spoza „rodziny”. Według relacji Dagana, po jego mianowaniu z pracy odeszło 300 osób. Jak dotąd Gofman zwolnił tylko trzy – i to wyłącznie te, z którymi według doniesień nie miał odpowiedniej chemii.

Ostatecznie Dgan okazał się jednym z odnoszących największe sukcesy dyrektorów w historii Mossadu, kierując nim dłużej niż ktokolwiek inny z wyjątkiem legendarnego Issera Harela. Wynikało to z faktu, że osiągał wyniki. Kadencja Gofmana zostanie oceniona dokładnie według tej samej miary.

Mossad przyznaje się do porażki


Odkryj więcej z Oficjalny blog emigracji 1969

Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.

Kategorie: Uncategorized

3 odpowiedzi »

  1. Coś tu jest nie tak. Po perwsze, skąd Fox News miał wiedzieć o planie Mossada. Po drugie nawet gdyby wiedział to by milczał. Chyba, że jakaś wtyczka w Foxie też wiedziała i zdemaskowała Mossad.

  2. Turcja i jakis urzedas z State Department ktory wygadal sie.. Plus Trump ktory wolal Islamiste Erdogana. Trudno zato winic kogos z Mossadu, szkoda ich.

  3. Z opisu wynika że to Fox News zdemaskował publicznie plan Mossadu. Niewykluczone że sam plan był genialny i w pełni wykonalny ale storpedował go wyciek. Jak to się stało i kto jest za to odpowiedzialny ? Szkoda że ten centralny punkt całej sprawy nie jest opisany w tekście

Zostaw odpowiedź Czekam na Twoje przemyślenia! Napisz w komentarzu.

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.