Uncategorized

Turcja i Egipt wyrzucają gejów – a kogo obraża społeczność Pride? Żydów

Autor: Stefan Frank

Represje wobec homoseksualistów na całym świecie powinny być tematem demonstracji i parad Pride na Zachodzie. Niestety, często to Izraelczycy i Żydzi stają się obiektem wrogości ze strony tego ruchu.

Atlantis Events to prawdopodobnie najbardziej znany organizator rejsów skierowanych specjalnie do homoseksualnych mężczyzn. Wycieczki te słyną przede wszystkim z wielkich imprez, występów międzynarodowych DJ-ów, pokazów i tętniącego życia nocnego. W tym miesiącu po Morzu Śródziemnym, w ramach rejsu organizowanego przez Atlantis Events, pływał statek pasażerski należący do armatora Virgin Voyages – „Scarlet Lady”. Jedną z głównych atrakcji na pokładzie był występ piosenkarki z Broadwayu, Patti LuPone.

„Scarlet Lady” wypłynęła w morze 5 lipca, a podróż zakończyła 15 lipca we Włoszech. W majowym poście na Instagramie firmy Atlantis rejs ten opisano jako „epicką podróż przeznaczoną wyłącznie dla gejów, prowadzącą z Aten przez Wenecję do najsłynniejszych miejsc na Morzu Śródziemnym: Mykonos, Santorini, Stambułu, Dubrownika i innych”.

Wyprawę zepsuła jednak nagła zmiana trasy, która była zaskoczeniem dla organizatora: Turcja zakazała kapitanowi „Scarlet Lady” zacumowania w porcie. Rząd tureckiej prowincji Aydın wyjaśnił w poście na platformie X:

„Odwołano planowany rejs statku wyczarterowanego przez grupę, której zachowanie jest niezgodne ze strukturami i wartościami moralnymi naszego społeczeństwa, z przybyciem do portu Ege Port Kuşadası 7 lipca 2026 r. Wydarzenie to, które wywołało ogromne zaniepokojenie w różnych kręgach naszego społeczeństwa, nie odbędzie się. Jest absolutnie wykluczone, aby ta grupa przybyła do naszego miasta w ramach takiej organizacji”.

Rich Campbell, prezes i dyrektor generalny Atlantis Events, powiedział stacji CNN: „Mieliśmy pełne zezwolenie”.

Piosenkarka Patti LuPone napisała na Instagramie: „Jestem w szoku. Rejs statkiem Atlantis, na którym mam wystąpić w przyszłym tygodniu, nie może wpłynąć do Turcji. Statek – wspaniały statek – pełen gejów. I ja. Odmówiono nam wjazdu do Turcji tylko z powodu osób znajdujących się na pokładzie”.

Egipt idzie w ślady Turcji

Sytuacja pogorszyła się jeszcze bardziej. Po tym, jak statkowi odmówiono pozwolenia na zacumowanie w Turcji, w ostatniej chwili zaplanowano postój w Egipcie. Jednak i z tego nic nie wyszło. Władze egipskie również nie pozwoliły statkowi przybić do brzegu, nie podając przy tym żadnych powodów. Organizator wycieczki dowiedział się o tej decyzji dopiero we wczesnych godzinach porannych w dniu, w którym planowano postój w Aleksandrii. „Wiem, jak wiele znaczyła dla Państwa ta wizyta. W zeszłym roku bez żadnych problemów pokonaliśmy podobną trasę. Dlatego ta niefortunna decyzja była dla nas zaskoczeniem” – napisał Campbell w komunikacie skierowanym do pasażerów.

Bloger Randy Slovacek, jeden z pasażerów, napisał na swoim blogu „The Randy Report”, że wielu uczestników zarezerwowało i opłaciło z góry wycieczki z przewodnikiem po Egipcie, na przykład do piramid w Gizie: „Nawet jeśli miał to być długi dzień – trzy godziny jazdy tam, kilka godzin zwiedzania, trzy godziny powrotu na statek – kto chciałby przegapić piramidy?”.

Większość z nich poszła więc spać wcześnie, aby następnego ranka o godz. 7:00 być w gotowości. „Jednak kiedy wraz z mężem wyszliśmy z kabiny, znaleźliśmy kartkę wsuniętą pod drzwi: wycieczka do Egiptu została odwołana”. Według blogera, w ciągu 36-letniej historii firmy Atlantis nigdy wcześniej nie odmówiono jej wpłynięcia do portu. „A teraz zdarzyło się to w ciągu jednego tygodnia w dwóch krajach”.

Slovacek pozostał jednak niewzruszony: „Wierzcie mi, moim współpasażerom i mnie nic nie będzie: jeśli nie chcą naszej turystyki, po prostu będziemy się bawić gdzie indziej. Jak napisał kiedyś mój kolega bloger Joe Jervis: ›Chcieliby, żebyśmy byli niewidzialni. Ale nie jesteśmy. Tańczmy!‹”

Kyle Olsen, właściciel Hermes Holidays, kolejnego organizatora wycieczek dla społeczności LGBT, powiedział brytyjskiej gazecie „The Guardian”, że jego zdaniem Egipt nie nałożyłby zakazu wjazdu, gdyby Turcja nie odmówiła wcześniej statkowi wpłynięcia do portu. „Obawiam się, że inne kraje poczują się tym zachęcone i również zaczną zakazywać rejsów dla gejów i lesbijek ze swoich portów”. Olsen zadeklarował, że nie będzie już polecał swoim klientom Turcji i Egiptu – zaznaczył jednak, że należy odróżniać rządy od społeczeństwa: „W przeszłości często bywaliśmy w Turcji i Egipcie i doświadczyliśmy, że ludzie są tam bardzo serdeczni, przyjaźni i otwarci”.

Niemieckie Ministerstwo Spraw Zagranicznych wyraźnie ostrzega przed egipskimi „szeroko sformułowanymi przepisami karnymi mającymi na celu ochronę moralności lub religii”, na podstawie których można karać również homoseksualizm – „zwłaszcza jeśli jest on okazywany otwarcie”. Egipski kodeks karny przewiduje karę za „rozpustę”. „Organy ścigania i sądy powołują się m.in. na odpowiedni artykuł oraz ustawę o zwalczaniu prostytucji z 1961 roku. W tym kontekście przewidziane są zarówno kary pieniężne, jak i kary pozbawienia wolności”.

Co prawda dotychczas nie odnotowano przypadku, w którym zagraniczny turysta zostałby faktycznie pociągnięty do odpowiedzialności karnej na podstawie tych ogólnych przepisów. „Miały jednak już miejsce przypadki aresztowań, a następnie deportacji cudzoziemców”. Organizacje praw człowieka donoszą, że egipskie władze „wykorzystują również aplikacje randkowe do wykrywania osób LGBTIQ”. Jak podano we wskazówkach dotyczących podróży i bezpieczeństwa w Egipcie, nie można wykluczyć, że ofiarami takich działań mogą paść również zagraniczni turyści.

W Turcji czynności homoseksualne nie są karalne, jak podaje Ministerstwo Spraw Zagranicznych. Jednak parady równości są regularnie zakazywane przez tureckie władze, a uczestnikom grozi postępowanie karne. Również w 2025 roku doszło do licznych aresztowań na marginesie nieautoryzowanych wydarzeń związanych z Pride w Turcji, co „dotknęło również obcokrajowców”.

Wspomnienie o Queen Boat

Najbardziej znana fala prześladowań homoseksualnych mężczyzn w Egipcie w ostatnich latach miała zresztą również związek ze statkiem. W nocy z 11 na 12 maja 2001 r. policja wtargnęła na statek-hotel „Queen Boat”, zacumowany na Nilu w Kairze. Był to popularny klub nocny i miejsce spotkań, również dla gejów. Aresztowano ponad pięćdziesięciu mężczyzn. Oskarżono ich między innymi o „zwyczajową rozpustę” lub „rozpustę”, a częściowo także o „lekceważenie religii”.

Sprawa wzbudziła ogromne zainteresowanie, ponieważ mężczyźni zostali postawieni przed sądem specjalnym w ramach masowego procesu, media kontrolowane przez państwo opublikowały ich nazwiska i zdjęcia, a wielu z nich zgłaszało przypadki znęcania się, tortur i tzw. „badań analnych”. W pierwszym postępowaniu 23 mężczyzn skazano na kary pozbawienia wolności do pięciu lat. Niektóre wyroki zostały później uchylone i sprawy skierowano do ponownego rozpatrzenia, jednak wydarzenie to zapoczątkowało fazę wzmożonych represji wobec rzeczywistych lub domniemanych homoseksualistów w Egipcie.

W kolejnych latach organizacje praw człowieka odnotowały dalsze aresztowania, częściowo będące wynikiem monitorowania platform internetowych i prowokacji policyjnych. Była to publicznie zainscenizowana kampania mająca na celu przedstawienie homoseksualizmu jako zagrożenia społecznego. W 2017 roku widzowie koncertu libańskiego zespołu Mashrou’ Leila w Kairze zostali zatrzymani za wywieszenie tęczowej flagi.

Sprawa statku „Scarlet Lady” jest zatem nie tylko zniewagą wobec podróżnych, ale także złym znakiem dla osób homoseksualnych mieszkających w Egipcie. Pasażer Greg Morley powiedział w rozmowie z CNN: „Od razu pomyślałem o społecznościach LGBTQ+ w Egipcie i Turcji, gdzie osoby LGBTQ+ nie mogą tak po prostu wypłynąć w morze”.

San Francisco i Londyn: ataki na Żydów

Wspomniane represje wobec osób homoseksualnych na całym świecie powinny być głównym tematem demonstracji i parad równości na Zachodzie. Niestety, często to Izraelczycy i Żydzi stają się tam wrogami. Scott Wiener, żydowski kongresman z ramienia Partii Demokratycznej, reprezentujący San Francisco w Izbie Reprezentantów Stanów Zjednoczonych, poinformował 27 czerwca w mediach społecznościowych, że musiał opuścić marsz osób transpłciowych w San Francisco, ponieważ został zaatakowany słownie i fizycznie.

Uczestniczyłem w marszu osób transpłciowych, tak jak robię to co roku od czasu pierwszego marszu w 2004 roku. Biorę w nim udział, aby okazać solidarność z naszymi transpłciowymi braćmi i siostrami, którzy są narażeni na zagrożenia egzystencjalne ze strony skrajnej prawicy”.

Dla Wienera „to wielki zaszczyt, że od wielu lat współpracuje z osobami transpłciowymi, aby promować inicjatywy ustawodawcze i wnioski budżetowe mające na celu wsparcie tej społeczności”. Kiedy przechodził przez Dolores Park, aby wziąć udział w „nabożeństwie szabatowym Pride w ramach Marszu Transpłciowego”, grupa ludzi zaczęła na niego krzyczeć:

„Pobiegli w moim kierunku, otoczyli mnie i zaczęli nękać zarówno słownie, jak i fizycznie, co doprowadziło nawet do kontaktu fizycznego. Wypowiadali się na temat moich »izraelskich mocodawców« – obok wielu innych nieprawdziwych, skrajnych i ohydnych twierdzeń. Zachowywali się tak agresywnie, że nie mogłem już dłużej bezpiecznie przebywać w parku. W rezultacie opuściłem go i po raz pierwszy w życiu nie wziąłem udziału w Marszu Trans”.

Ktoś, kto najwyraźniej należał do grona osób agresywnie nękających Wienera, filmował go następnie przez kilka minut, gdy ten przygnębiony opuszczał miejsce zdarzenia. Autor opublikował to wideo na platformie X niczym cyfrowy pręgierz i skomentował złośliwie:

„Scott Wiener pojawił się na Marszu Transpłciowym i po raz pierwszy go wyrzuciliśmy. To smutne, bo choć zainicjował kilka dobrych ustaw na rzecz osób queer, to ostatecznie jest tylko poplecznikiem centroprawicowego nurtu politycznego, który popiera ludobójstwo. Ostrzeżenie: złamany człowiek, który odchodzi pokonany”.

Czy to odosobniony przypadek? W żadnym wypadku. Londyńska policja metropolitalna (MPS) bada doniesienia, zgodnie z którymi uczestnicy parady Pride atakowali słownie żydowskich gości, których zidentyfikowali jako „syjonistów”. Na kilku nagraniach widać, jak uczestnicy parady wyzywali żydowskich uczestników marszu. Padały hasła: „Pierdolcie się, Żydzi!”, „Wolna Palestyna!”, „Zabijacie arabskie dzieci. Zabijacie dzieci gejów”, „Musicie wrócić do swojej syjonistycznej ojczyzny, bo wkrótce przestanie ona istnieć”, „Ile dzieci zabiliście?”, „Jesteście najbardziej znienawidzoną narodowością na świecie”.

Rzecznik brytyjskiej organizacji Campaign Against Antisemitism (CAA) powiedział: „Przejście od hasła »Free Palestine« do »Fuck the Jews« zazwyczaj odbywa się po cichu. Ten incydent sprawia, że staje się ono głośne i jednoznaczne”.

Już w ciągu ostatnich dziesięciu lat organizatorzy niektórych parad LGBT w USA, takich jak Dyke March w Nowym Jorku, wykluczali ze swoich szeregów „syjonistów” i zakazywali eksponowania gwiazdy Dawida – w tym tęczowych flag z gwiazdą Dawida – twierdząc, że symbol ten jest „obraźliwy” i wywołuje u ludzi „poczucie niepewności”. Hasło wyświetlone podczas parady Pride w Londynie brzmiało, jak na ironię: „We stand together” („Jesteśmy razem”).


Odkryj więcej z Oficjalny blog emigracji 1969

Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.

Kategorie: Uncategorized

Zostaw odpowiedź Czekam na Twoje przemyślenia! Napisz w komentarzu.

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.