
Podsumowanie w jednym zdaniu
Artykuł analizuje opublikowany po raz pierwszy w całości po angielsku list Rashida Ridy z 1898 roku, wykazując, jak ten XIX-wieczny myśliciel stworzył ideologiczny fundament pod współczesny, reakcyjny antysyjonizm i islamizm, przekształcając bezbronnych żydowskich uchodźców w rzekome zagrożenie dla świata arabskiego.
Whole Story Institute
Wiedział, że Żydzi przybyli w pokoju, uciekając przed prześladowaniami. Mimo to przedstawił sprawę w całkowicie opacznym świetle.
Rashid Rida i zalążek antysyjonizmu
Rashid Rida był jednym z duchowych ojców współczesnego islamizmu. Był również ojcem antysyjonizmu. List, który położył podwaliny pod miliony morderstw, został poniżej po raz pierwszy opublikowany w całości po angielsku. Płyną z niego istotne nauki dla współczesnego świata.
Znaczenie Ridy nie ogranicza się do książek, czasopism czy debat teologicznych. Pod jego wpływem i we współpracy z nim Hasan al-Banna rozwinął idee propagowane na łamach czasopisma Ridy, al-Manār, przekształcając je w masowy program polityczny Bractwa Muzułmańskiego.
Amin al-Husajni, późniejszy wielki mufti Jerozolimy i czołowy przywódca palestyńskiego ruchu arabskiego, studiował u Ridy przez około dwa lata i uległ jego głębokiemu wpływowi. Jego współpraca z al-Banną oraz innymi działaczami w Kairze również wpłynęła na kształtowanie się ideologii Bractwa Muzułmańskiego.
Hamas w swojej karcie założycielskiej określił się później jako „jedno ze skrzydeł Bractwa Muzułmańskiego w Palestynie”. Tę ciągłość ideologiczną popierają fakty – to nie żaden wymysł.
Ta linia ciągłości jest kluczowa, jeśli chcemy uwolnić zachodnie pojmowanie islamizmu z pułapek akademickiej abstrakcji czy sensacyjności medialnych doniesień. Islamizm to jeden z najbardziej niszczycielskich ruchów ideologicznych naszych czasów, wyrastający z głęboko reakcyjnego przekonania, że obrona przed zachodnimi ideami oraz narzucenie im podboju stanowi religijny obowiązek muzułmanów. Najpierw jednak ruch ten musi „oczyścić” same ziemie muzułmańskie. Pochłonął miliony ludzkich żyć, doprowadził do upadku państw, zrujnował miasta, wypędził mniejszości religijne z ich rdzennych siedzib i wpoił pokoleniom młodych mężczyzn, że morderstwo oraz samobójcza śmierć są świętym obowiązkiem.
Ludzie giną z powodu ideologii. Poniższa publikacja pokazuje, jak tego typu ideologie przekształcają bezstronną prawdę w usprawiedliwienie dla przemocy.
Ludzie giną, gdy ideologia dyktuje im, kogo mają się bać, kogo nienawidzić i czyja obecność jest dla nich obelgą. To ideologie podsuwają argumenty za tym, że kompromis jest zdradą, a przemoc – nie tylko dopuszczalną, ale wręcz uświęconą koniecznością.
Poniższy artykuł ukazuje narodziny jednej z takich doktryn.
W 1898 roku Rida natrafił w arabskim czasopiśmie al-Muqtaṭaf na dyskusję dotyczącą rodzącego się ruchu syjonistycznego. Żydowski korespondent z Frankfurtu pytał w liście, czy arabska prasa dostrzegła syjonizm oraz czy proponowana przezeń emigracja prześladowanych Żydów do Palestyny ma szanse powodzenia. Redakcja al-Muqtaṭaf opublikowała to pytanie wraz ze swoją odpowiedzią. Rida przedrukował oba teksty w swoim piśmie al-Manār („Latarnia morska”), opatrując je autorskim komentarzem.
Wymiana ta dokumentuje fakty, które z czasem zostały pogrzebane pod stuletnią warstwą propagandy.
Żydzi padali ofiarą prześladowań i wypędzeń w całej Europie oraz w świecie muzułmańskim. Syjonizm oferował tym uchodźcom schronienie w Palestynie za zgodą władz osmańskich. Zwolennicy ruchu przedstawiali program legalnego osadnictwa, zakupu ziemi, rozwoju rolnictwa, przemysłu oraz handlu. Przekonywali, że Żydzi objęci ochroną i traktowani ze sprawiedliwością okażą pełną lojalność chroniącemu ich państwu.
Rida nie podważał faktu prześladowań. Nie negował, że Żydzi szukają schronienia ani że Imperium Osmańskie zapewniało im większe bezpieczeństwo niż rzekomo cywilizowane kraje Europy. Przyznawał, że Palestyna pociągała Żydów, gdyż była dla nich Ziemią Świętą i „przedmiotem długo wyczekiwanych nadziei”.
A potem dokonał przewrotu w myśleniu, który miał zatruć całe następne stulecie.
W pierwotnym tekście Żydzi jawili się jako zubożała grupa uchodźców wygnanych przez wrogie reżimy. Rida przekształcił ich w śmiertelne zagrożenie dla honoru, pozycji i dominacji Arabów. Zapytał czytelników, czy są gotowi pozwolić, by „ubodzy spośród najsłabszych ludów” przejęli ich ziemię, zakładali osady, zamienili jej „gospodarzy” w najemnych robotników, a zamożnych wpędzili w nędzę.
Było to cyniczne podsycanie strachu – zbudowane wprost na faktach, które Rida przed chwilą wyłożył odbiorcom:
- Prześladowania Żydów stały się dowodem ich niebezpiecznego potencjału.
- Żydowska solidarność – dowodem światowego spisku.
- Praca i kompetencje Żydów – zagrożeniem dla muzułmańskiej supremacji.
- Uchodźcy szukający dachu nad głową – najeźdźcami dążącymi do zniewolenia Arabów.
- Legalna imigracja, zakup ziemi, rolnictwo i przemysł – pierwszymi etapami podboju.
Rida nie wzywał jeszcze wprost do zabijania Żydów. Stworzył jednak coś o wiele groźniejszego: narrację, w której mordowanie Żydów jawiło się jako akt samoobrony, czyn honorowy i obowiązek religijny.
Ranga tego tekstu nie polega na ślepym twierdzeniu, że pojedynczy artykuł wywołał wszystkie późniejsze wydarzenia. Żołądź nie jest jedynym warunkiem do wyrośnięcia dębu – potrzebuje jeszcze gleby, wody i słońca. Ale sama gleba nie zawiera w sobie instrukcji, jak wyhodować drzewo, a nazwanie żołędzia jego początkiem nie jest monokauzalną przesadą. To po prostu precyzyjne wskazanie źródła.
Ten ideologiczny żołądź widzimy właśnie w tym miejscu.
Rida uczył swoich czytelników, by w żydowskim schronieniu widzieli arabskie upokorzenie, a w powrocie Żydów – wywłaszczenie muzułmanów. Jego uczeń, Amin al-Husajni, zaszczepił ten podszyty religią strach na gruncie palestyńskiej polityki. Bractwo Muzułmańskie uczyniło ze spuścizny Ridy masowy ruch polityczny. Hamas, wyrosły z palestyńskiej gałęzi Bractwa, przekuł tę podstawową narrację w swoją Kartę Dżihadu: Palestyna to ziemia islamska, żydowska państwowość to zniewaga dla islamu, kompromis oznacza kapitulację, a jedynym odkupieniem jest przemoc.
Ta linia prosta prowadzi bezpośrednio do wydarzeń z 7 października oraz do wojny i zniszczeń, jakie Hamas sprowadził na Strefę Gazy.
Publikacja tego dokumentu nie ma na celu udowadniania, że Rida przewidział każdy konar tego drzewa. Chodzi o wykazanie, że ziarno zasiano niezwykle wcześnie, a fundamentalne kłamstwo towarzyszyło sprawie od samego początku.
Żydów nie pomylono z najeźdźcami dlatego, że przybyli ze zbrojną armią. Zostali celowo odrysowani jako najeźdźcy w momencie, gdy zjawili się jeszcze jako zwykli uchodźcy.
Dotychczas po angielsku ukazywały się jedynie krótkie urywki końcówki tego tekstu, zazwyczaj wyrwane z kontekstu i usiane wielokropkami. Ponieważ nie odnalazłem pełnego tłumaczenia na angielski, dotarłem do oryginału w języku arabskim i przetłumaczyłem go w całości (przy wsparciu ChatGPT). Według mojej wiedzy jest to pierwsza kompletna edycja tego tekstu w języku angielskim.
Doniesienie i przestroga
al-Manār, 1898 r., Rashid Rida
W dziale pytań wartościowego czasopisma al-Muqtaṭaf (tom 22, nr 4 z 1 kwietnia br.) ukazało się pytanie wraz z odpowiedzią dotyczące doniesień światowej prasy na temat wypędzania Żydów z państw, w których cierpią prześladowania, oraz ich emigracji do Palestyny.
Uznaliśmy za stosowne przedstawić ten tekst naszym czytelnikom i opatrzyć go własnymi uwagami – jako przestroga skłaniająca do czujności i refleksji. Oto dosłowne brzmienie:
Pytanie
Frankfurt nad Menem: A. S. Juda
Zapewne słyszeliście o ruchu, który wyłonił się przed sześcioma miesiącami pośród Żydów w Austrii, Niemczech, Anglii i Ameryce, zwanym syjonizmem.
Z europejskiej prasy wynika, że celem syjonistów jest stworzenie w Palestynie schronienia dla Żydów prześladowanych w Rosji, Bułgarii, Rumunii, Persji i Maroku – za zgodą Wysokiej Porty Osmańskiej oraz pod gwarancją i opieką mocarstw europejskich.
Ich zamiarem jest zagospodarowanie ziem palestyńskich poprzez rolnictwo i przemysł, tak aby mogli żyć bezpiecznie pod panowaniem Jego Cesarskiej Mości; aby zmniejszyć liczbę ubogich w Europie; oraz aby poszerzyć możliwości handlu między Wschodem a Zachodem.
Cenione gazety, takie jak The Times, Daily Chronicle, Daily Telegraph oraz czołowe dzienniki austriackie, udzieliły poparcia tej inicjatywie. Stwierdziły, że jest ona łatwa do zrealizowania, ponieważ Państwo Osmańskie pragnie dobrobytu swoich ziem, a państwa europejskie nie będą stawiać przeszkód ubogim Żydom w opuszczaniu swoich krajów i udawaniu się na Wschód w celu szerzenia wiedzy oraz rozwoju handlu i przemysłu.
Tym bardziej że Żydzi słyną z lojalności wobec państw, które zapewniają im ochronę i życzliwość. Państwo Osmańskie zyskałoby w nich oddanych i godnych zaufania poddanych.
Chciałbym dowiedzieć się z al-Muqtaṭaf: czy arabskie gazety w Egipcie i Syrii zwróciły uwagę na tę sprawę i jaka jest Pańska opinia na temat możliwości jej realizacji?
Odpowiedź (al-Muqtaṭaf)
Z arabskich pism, które trafiają w nasze ręce, nie wynika, by poświęcano tej kwestii szczególną uwagę. Niektóre wspomniały o niej jedynie pobieżnie pośród innych doniesień.
Żydzi, którzy do tej pory przybyli do Palestyny, to – jak Pan zauważa – ludzie handlu i rzemiosła. Osiągnęli w tych dziedzinach sukces i opanowali większość gałęzi wymiany handlowej. Gdyby ich liczba wzrosła, przejęliby kontrolę nad całym handlem i produkcją.
Jeśli chodzi o rolnictwo, nie sądzimy, by się nim zajęli, gdyż nie są ludem rolniczym w żadnym z krajów swojego rozproszenia.
Dla ludzi majętnych wszystko staje się możliwe. Nie ma dla nich rzeczy niewykonalnych, gdy działają zdecydowanie i sprawnie.
Gdyby zamożni Żydzi z Europy postanowili nabyć większą część ziem Palestyny i sprowadzić tam swoich ubogich braci, leżałoby to w ich zasięgu. Ludziom tym nie byłoby też trudno żyć w Palestynie w dostatku i komforcie, gdyż ziemia ta jest rozległa, a jej zasoby obfite. W przeszłości utrzymywała populację wielokrotnie większą niż obecnie.
Istnieje jednak zasadnicza różnica między tym, do czego człowiek jest zdolny, a tym, czego faktycznie się podejmuje. Działając z własnej woli, a nie z przymusu, ludzie wybierają ścieżki najmniejszego oporu. Zamożni Żydzi nie czują palącej potrzeby przesiedlania swoich braci do Palestyny, a taka operacja nie należy do prostych.
To prawda, że od czasu do czasu pojawiają się wśród nich filantropi o wielkim zacięciu społecznym, jak baron Hirsch, którzy nakładem ogromnych środków transportują rodaków do nabytych dla nich ziem. Są to jednak przypadki rzadkie.
Przesiedlenie Żydów do Palestyny oraz wykup tamtejszych ziem od rządu i prywatnych właścicieli jest przedsięwzięciem znacznie trudniejszym niż ich emigracja do Argentyny.
Uważamy zatem sukces syjonistów za mało prawdopodobny. Sądzimy, że łatwiejsze do osiągnięcia byłyby wysiłki dyplomatyczne skierowane do rządów Rosji, Rumunii i Bułgarii w celu poprawy położenia Żydów w tych krajach.
Tym bardziej że żądanie, by państwa europejskie gwarantowały bezpieczeństwo Żydom przesiedlanym do Palestyny, stanowi przeszkodę nie do przebycia – Państwo Osmańskie nigdy się na to nie zgodzi.
(Koniec cytatu)
Komentarz redakcji al-Manār
Przedstawiliśmy tę sprawę z kilku powodów:
1.
Prześladowani we wszystkich królestwach świata pragną udać się na ziemie Wysokiego Państwa Osmańskiego, by pod bezpiecznym, opiekuńczym skrzydłem sułtana znaleźć schronienie przed krzywdą i uciskami. Dzieje się tak dlatego, że wierzą, iż skrajny fanatyzm i religijne prześladowania obecne w innych państwach – czy to tych, z których uciekają (jak Rosja czy Bułgaria), czy tych, do których nie chcą zmierzać (pozostałe kraje Europy) – nie mają miejsca na ziemiach osmańskich.
Nie należy przywiązywać wagi do sformułowania „pod ochroną Europy”, gdyż widzimy, że wszyscy Żydzi w Państwie Osmańskim są traktowani jednakowo. Nie padają ofiarą napaści ani zamieszek; nie zabrania się im wykonywania żadnego zawodu; prawo chroni ich na równi z innymi.
To prawda, że Żydzi wybierają Palestynę, bo jest to dla nich Ziemia Święta i „przedmiot długo wyczekiwanych nadziei”. Jednak to bezpieczeństwo i pokój stanowią warunki konieczne tego wyboru.
2.
Chcemy zwrócić uwagę i skierować myśli czytelników na debatę prasową oraz rozważania europejskich mężów stanu dotyczące zagospodarowania Palestyny przez ubogich Żydów, krzewienia tam wiedzy oraz rozwoju handlu i przemysłu. Być może w duszach naszych rodaków zapłonie wówczas iskra zapału, która pchnie ich ku wiedzy i pracy – jedynym źródłom pomyślności ojczyzny. Nie ma wątpliwości, że przy odrobinie chęci nie zabraknie im właściwego przewodnictwa.
3.
Chcemy obudzić lud pogrążony w marazmie i obojętności, ukazując mu silne więzi łączące Żydów mimo ich rozproszenia po świecie. Spójrzcie, jak wyciągają do siebie pomocną dłoń i wspierają rodaków zza mórz i górskich szczytów. Ogromne odległości nie stanowią dla nich przeszkody we współpracy – dzięki dirhamom i dinarom, na których opiera się wszelkie powodzenie.
O wy, gnuśni! Podnieście głowy i otwórzcie oczy! Spójrzcie, jak działają inne narody. Posłuchajcie, co mówi o was świat. Czy naprawdę godzicie się z tym, by światowa prasa pisała, że najubożsi spośród najsłabszych ludów – wygnani ze wszystkich państw – posiadają taką wiedzę i opanowali metody cywilizacji, że są w stanie przejąć waszą ziemię, założyć na niej osady, waszych panów obrócić w najemników, a bogaczy wpędzić w nędzę?
Zastanówcie się nad tym pytaniem i uczynicie je tematem swoich rozmów, aby ustalić, czy jest ono słuszne, czy fałszywe, prawdziwe czy zmyślone. A gdy stanie się dla was jasne, że nie wywiązujecie się z obowiązków wobec waszej ojczyzny, społeczności i wspólnoty religijnej – przyglądajcie się, rozważajcie, myślcie, przypominajcie sobie nawzajem i debatujcie nad tymi sprawami.
Jest to znacznie bardziej warte rozważenia niż wymyślanie win, fabrykowanie wad i przypisywanie ich niewinnym; bardziej warte dyskusji niż rzucanie fałszywych oskarżeń i krzywdzenie własnych braci. Dobre uczynki odciągają człowieka od zła, a gorliwe starania dają ucieczkę od fałszu.
„Lecz pamięta tylko ten, kto się nawraca [do Boga]”.
— Koran (Sura 40:13)
Odkryj więcej z Oficjalny blog emigracji 1969
Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.
Kategorie: Uncategorized


Bardzo ciekawy i wbrew autorom artykułu, znany , bo publikowany w miesięczniku reformistów islamu Ridy ”al-Manār”, Henry Laurens napisał nawet ksiazke analizują dokładnie idee Ridy z tego listu.
Odpowiedz redakcji czyli Ridy ”al-Manār” la pytania zadane w liście ma się nijak do emocjonalnej i naciąganej analizy autora artykułu, jest o czymś zupełnie innym. Nie jest on źródłem antysyjonizmu, historycznie pierwszymi antysyjonistami byli Żydzi, religijni jak i laicy, z rożnych przyczyn, ale to inny temat.
Rida by reformista islamu i biadał nad zacofaniem cywilizacyjnym Arabów i Islamu i nawoływał do ”przebudzenia” gnuśnych mas do postępu i walki z kolonializmem pod egida islamu.
W pierwszej części listu wyraża podziw dla solidarności i aktywizmu politycznego Żydów i stawia ich na przykład Arabom, mówi ze z religijnej inspiracji może powstać ruch polityczny.
Wyraża wątpliwości co do sukcesu projektu kolonizacji Palestyny, ale jeżeli wbrew jego przewidywaniom, tym najbiedniejszym z biednych, udał się to ”waszych panów obrócić w najemników, a bogaczy wpędzić w nędzę”.
Jest to niezwykle trafne i ostrożne spostrzeżenie, 50 lat po tym liście nastąpiła Nakba i wyrzucenie 750,000 palestyńskich arabów z ich ziemi.
Anysyionizm arabski jest czymś zrozumiałym i logicznym,