Podsumowanie w jednym zdaniu
Artykuł przedstawia sylwetkę i polityczną drogę Jona Ossoffa — pierwszego żydowskiego senatora z Georgii i przedstawiciela pokolenia millenialsów — skupiając się na jego tożsamości, rywalizacji z Donaldem Trumpem oraz skomplikowanych stanowiskach wobec Izraela i wojny w Gazie, które czynią z niego kluczową postać w amerykańskiej debacie publicznej i potencjalnego kandydata w przyszłych wyścigach prezydenckich.

autor: Or Shaked
Senator Stanów Zjednoczonych Jon Ossoff (D-GA) przemawia podczas posiedzenia senackiej komisji ds. finansów w budynku Dirksen Senate Office Building 21 lipca 2026 r. w Waszyngtonie. Członkowie administracji Trumpa stawili się przed komisją, aby zwrócić się o dodatkowe fundusze w związku z niedawną eskalacją konfliktu z Iranem. | Zdjęcie: Finn Gomez/Getty Images/AFP
Jon Ossoff twierdzi, że prezydentura nie wchodzi w grę, ale sondaże, rynki prognoz oraz zaciekła rywalizacja z Trumpem sprawiły, że ten demokratyczny polityk z Georgii znalazł się w centrum uwagi.
Jon Ossoff, żydowski senator ze stanu Georgia, twierdzi, że nie ma „żadnego zainteresowania” wyborami prezydenckimi w 2028 roku. Liczby mówią jednak co innego.
Sondaż przeprowadzony w lipcu przez Emerson College dał Ossoffowi 13% poparcia wśród wyborców biorących udział w prawyborach Partii Demokratycznej – ex aequo z Alexandrią Ocasio-Cortez, co daje mu trzecie miejsce za byłym sekretarzem transportu Petem Buttigiegem i gubernatorem Kalifornii Gavinem Newsomem. W sierpniu rynek prognoz Kalshi (platforma zakładów politycznych) przypisał mu identyczne szanse na zdobycie nominacji.
Na razie prawdziwy test czeka go bliżej domu: kolejne zwycięstwo w wyborach do Senatu w listopadzie, w stanie, w którym w 2024 roku wygrał Trump, zamieniłoby bezpodstawne spekulacje w prawdziwy impet.
Dzieciństwo ukształtowane przez pamięć
Thomas Jonathan Ossoff urodził się w Atlancie w lutym 1987 roku i wychował na przedmieściach Northlake. Jego ojciec, Richard, Żyd pochodzenia rosyjskiego i litewskiego, jest właścicielem agencji reklamowej. Jego matka, Heather Fenton, wyemigrowała z Australii i pomogła założyć organizację promującą udział kobiet w życiu politycznym stanu Georgia. Rodzina ze strony ojca uciekła przed prześladowaniami w Europie Wschodniej. Ossoff wspominał, że dorastał wśród krewnych, którzy ocaleli z Holokaustu, podczas gdy inni zostali zamordowani.
Jego matka nie jest Żydówką, jednak wychowywał się w żydowskiej tradycji. Uczęszczał do szkoły hebrajskiej, a przed bar micwą zanurzył się w mikwie (żydowskiej łaźni rytualnej), aby dopełnić formalności związanych z konwersją. Ceremonię tę świętował w The Temple, historycznej synagodze reformowanej w Atlancie, a wkrótce potem po raz pierwszy odwiedził Izrael. Jak sam przyznał, jego podejście do religii zmieniało się na przestrzeni lat, ale więź z żydowskim dziedzictwem pozostała „silna i stała”. Wyjaśnił, że to wychowanie zaszczepiło w nim oddanie sprawie pokoju, sprawiedliwości, dobroci oraz obrony prześladowanych i słabych.
Nawet jego zaprzysiężenie w Senacie stało się deklaracją tożsamości. Ossoff położył dłoń na Biblii rabina Jacoba Rothschilda – rabina synagogi, w której się wychował, oraz sojusznika Martina Luthera Kinga w walce o prawa obywatelskie. W 1958 roku biali rasiści przeprowadzili zamach bombowy na tę synagogę z powodu jej działalności społecznej. Tego dnia Ossoff nosił w kieszeni kopie listów przewozowych statków, które dokumentowały przybycie jego pradziadków do Ameryki – fizyczne ogniwo łączące żydowską pamięć z walką Czarnych o wolność. To dziedzictwo kształtowało go od okresu dojrzewania, kiedy odbywał staż u ikony ruchu na rzecz praw obywatelskich i kongresmana Johna Lewisa, którego do dziś nazywa swoim mentorem.
Jon Ossoff przemawia podczas wiecu wyborczego w Atlancie w stanie Georgia, 15 grudnia 2020 r. (JIM WATSON / AFP)
Ossoff studiował w Szkole Służby Zagranicznej Uniwersytetu Georgetown i uzyskał tytuł magistra międzynarodowej ekonomii politycznej w London School of Economics. W latach 2007–2012 pracował jako doradca ds. bezpieczeństwa i polityki zagranicznej kongresmana Hanka Johnsona. Później prowadził firmę produkującą filmy śledcze poświęcone korupcji, zbrodniom ISIS oraz łamaniu praw człowieka w Afryce. W Senacie kontynuował te działania. Prowadzone przez niego dochodzenia w sprawie korupcji i nadużyć w więzieniach federalnych zaowocowały uchwaleniem ponadpartyjnej ustawy nadzorczej. Promuje również rozwiązania prawne zakazujące członkom Kongresu handlu akcjami.
Pierwsze zetknięcie Ossoffa z polityką zakończyło się niepowodzeniem. W 2017 roku przegrał w wyborach uzupełniających do Izby Reprezentantów – wówczas najdroższych w tej kategorii – z republikanką Karen Handel. Jego kampania senacka w 2020 roku przeciwko Davidowi Perdue przybrała jeszcze ostrzejszy obrót po tym, jak sztab Perdue wyemitował reklamę, w której cyfrowo wydłużono nos Ossoffa – incydent ten sam zainteresowany określił jako jawną antysemicką propagandę. Mimo to wygrał drugą turę wyborów w styczniu 2021 roku, stając się zarówno pierwszym żydowskim senatorem z Georgii, jak i pierwszym przedstawicielem pokolenia millenialsów w Senacie. Jego żoną jest dr Alisha Kramer, ginekolog-położnik, którą poznał w liceum. Para wychowuje dwie córki: Evę i Lilę.
Antyteza Trumpa
Żadna postać nie rzuca większego cienia na ogólnokrajowy wizerunek Ossoffa niż Donald Trump. Już w 2017 roku Ossoff stał się twarzą ruchu oporu przeciwko Trumpowi, a druga kadencja prezydenta tylko zaostrzyła jego retorykę. Ossoff twierdzi obecnie, że zachowanie Trumpa przekroczyło wszelkie granice uzasadniające impeachment. Porównuje go do króla Achaba (biblijnego władcy potępionego za niegodziwość) oraz innych „niegodziwych królów” z Pisma Świętego, a także regularnie nazywa go „prezydentem-oszustem”.
W tym tygodniu oskarżył Trumpa o wciągnięcie Stanów Zjednoczonych w wojnę z Iranem w oparciu o kłamstwa. Trump odpowiedział, wyśmiewając wygląd Ossoffa i nazywając go „Pee-wee Hermanem” – nawiązując do dziecinnej postaci z popularnego programu komediowego. Ta konfrontacja pozwala Ossoffowi zaprezentować się nie tylko jako pragmatyczny prawodawca, ale także jako polityczny bojownik przeciwko Partii Republikańskiej i jej przywódcy.
Zrzut ekranu z wpisu Trumpa porównującego Ossoffa do Pee-wee Hermana / Zrzut ekranu: Truth Social/@realdonaldtrump
Złożone relacje z Izraelem
Jego stosunki z Izraelem są złożone. Podczas kampanii senackiej zadeklarował opowiedzenie się za „bezpieczeństwem Izraela jako ojczyzny narodu żydowskiego”. Sprzeciwia się ruchowi BDS (bojkot, wycofanie kapitału, sankcje) i popiera rozwiązanie dwupaństwowe. Po wydarzeniach z 7 października zdecydowanie potępił „masowy i morderczy atak na naszych izraelskich sojuszników”.
Około miesiąc później, w przemówieniu na forum Senatu, podkreślił, że „Izrael ma obowiązek chronić swoich obywateli i prawo do użycia w tym celu siły”. Jednocześnie ostrzegł, że rozgrywająca się w Strefie Gazy katastrofa humanitarna jest „zarówno ogromną tragedią, jak i zagrożeniem dla naszego bezpieczeństwa narodowego”, dodając: „Jako proizraelski amerykański Żyd wzywam do okazania miłosierdzia niewinnym cywilom w Strefie Gazy”.
Mimo że w trakcie swojej kadencji głosował za przekazaniem Izraelowi pomocy w wysokości ponad 20 miliardów dolarów, Ossoff poparł postępowego senatora Berniego Sandersa przy dwóch projektach ustaw z 2024 roku mających na celu ograniczenie wsparcia wojskowego. W kwietniu 2025 roku nie zgodził się jednak z Sandersem w sprawie dwóch podobnych inicjatyw.
W lipcu poparł blokadę sprzedaży karabinów, sprzeciwiając się jednak wstrzymaniu dostaw amunicji lotniczej. Pierwsze głosowanie uzasadnił, wskazując na „skrajne, masowe cierpienie ludności cywilnej w Strefie Gazy, w tym niedopuszczalny głód wśród dzieci”, przypisując odpowiedzialność za ten stan rzeczy polityce rządu Netanjahu.
Jednocześnie zaznaczył, że mimo sprzeciwu wobec sposobu prowadzenia wojny, „Stany Zjednoczone muszą nadal wspierać naród izraelski” w obliczu zagrożeń rakietowych ze strony Iranu i jego sojuszników. Do kwietnia 2026 roku poszedł jeszcze dalej, popierając blokadę sprzedaży bomb i buldożerów, co wywołało oburzenie niektórych liderów społeczności żydowskiej w Georgii. Wyjaśniając swoje decyzje z grudnia 2024 roku, Ossoff powiązał je z własną tożsamością: „Dorastając jako Żyd, wychowywałem się wśród ocalałych z Holokaustu” – powiedział, dodając, że historia ta zaszczepiła w nim „podstawowe wartości dotyczące praw człowieka”. „Taki właśnie jestem” – odpowiedział swoim krytykom.
Napięcie między jego żydowską tożsamością, skomplikowaną postawą wobec Izraela a sytuacją w Partii Demokratycznej, która wciąż poszukuje własnego kierunku, może stać się kluczową linią podziału w każdej ogólnokrajowej kampanii, w której Ossoff zdecyduje się wziąć udział.
Czy ten senator z Atlanty mógłby zostać pierwszym żydowskim prezydentem?
Odkryj więcej z Oficjalny blog emigracji 1969
Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.
Kategorie: Uncategorized


Nich nas Bog broni od amerykanskich zydowskich prezydentow,wystarczyl nam jeden zydowski minister spraw zagranicznych…