Uncategorized

Hamas to tylko szyld

Uri Kurlianchik

Podsumowanie w jednym zdaniu

Artykuł przekonuje, że sprowadzanie konfliktu do walki z samym Hamasem jest błędem, ponieważ Izrael mierzy się z całym narodem palestyńskim, a partyjne szyldy i nazwy organizacji nie zmieniają istoty tej wojny.


Grupy proizraelskie popełniają błąd, nieustannie skupiając się na Hamasie i przymilając się do każdego Palestyńczyka, który twierdzi, że sprzeciwia się tej organizacji. Wyjaśnię, dlaczego tak uważam.

Lubię pytać ludzi, czy potrafią wymienić partię rządzącą w Japonii podczas II wojny światowej. Prawie nikt nie potrafi. Dlaczego? Ponieważ wewnętrzna polityka Japonii była jej prywatną sprawą. Zadaniem Ameryki było pokonanie Japonii jako państwa, a nie wybieranie sobie jednej z frakcji i walczenie wyłącznie z nią.

Byłoby to niedorzeczne, prawda? Przypominałoby to walkę bokserską, w której przeciwnik może uderzać cię gdziekolwiek, podczas gdy ty celujesz tylko w jedną z jego rękawic.

Wojny toczą się między narodami, a nie partiami politycznymi. Zwróć uwagę, jak powszechnie mówi się o „wojnie Izraela z Hamasem”. Dlaczego nikt nie pisze o „wojnie Hamasu z Likudem”? Dlaczego Palestyńczykom wolno walczyć z całym narodem izraelskim, ale Izraelowi nie wolno odpowiadać w ten sam sposób?

Skoro Palestyńczycy twierdzą, że są narodem, sprawiedliwość wymaga, abyśmy tak właśnie ich traktowali. Narody mają swoje przywileje, ale ciążą na nich również obowiązki. Naród nie może wypowiedzieć wojny, a potem twierdzić: „to nie my, to tylko ci szaleńcy w zielonych opaskach”.

Hamas to zieloni ninja

Wyobraź sobie, że jutro Hamas zmienia nazwę na Namas. Wszyscy są zachwyceni, bo uznają, że Hamas został pokonany. Tymczasem dokładnie ci sami ludzie odbudowują armię, uzupełniają zapasy broni i naprawiają bunkry. Nikt nie reaguje, bo przecież to już nie Hamas, tylko Namas. Za dziesięć lat dochodzi do kolejnego 7 października – tym razem z użyciem broni chemicznej lub jądrowej.

Gdyby nawet dziś zapytać palestyńskiego dowódcę, kto zaatakował Izrael 7 października, nie odpowiedziałby, że „Hamas” – tak samo jak ty nie powiedziałbyś, że tę wojnę prowadzi „Likud”. Z dumą oświadczyłby, że operację przeprowadziło Palestyńskie Wspólne Centrum Operacyjne. W jego skład wchodzili bojownicy Hamasu, Palestyńskiego Islamskiego Dżihadu, LFWP, Fatahu, Państwa Islamskiego, szeregu mniejszych ugrupowań oraz tysiące „cywilów”, którzy dostrzegli okazję do grabieży oraz gwałtów i postanowili się przyłączyć.

Byli wśród nich islamiści, komuniści i nacjonaliści – pełne spektrum ideologiczne, jakie można spotkać w każdym kraju Bliskiego Wschodu.

Hamas to zaledwie jedna z ich partii politycznych. Nic więcej. Cały naród palestyński jest zaangażowany w brutalną walkę z Izraelem. Dziś na czele tej walki stoi Hamas, jutro może to być ktoś inny – dokładnie tak samo jak dziś Izraelem rządzi Likud, a jutro może to być jakikolwiek inny rząd. To nadal będzie Izrael.

To samo dotyczy Palestyńczyków. Naszym zadaniem nie jest zajmowanie się ich polityką wewnętrzną. Naszym zadaniem jest ich pokonanie.

Hamas to tylko szyld


Odkryj więcej z Oficjalny blog emigracji 1969

Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.

Kategorie: Uncategorized

Zostaw odpowiedź Czekam na Twoje przemyślenia! Napisz w komentarzu.

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.