
Alan Dershowitz,
Podsumowanie w jednym zdaniu
Alan Dershowitz wykazuje, że oskarżanie Izraela o kolonializm jest historycznym zakłamaniem, ponieważ państwo to powstało w walce z imperializmem, podczas gdy dawni przywódcy palestyńscy współpracowali z nazistowskimi Niemcami.
Jednym z najbardziej niezgodnych z prawdą historyczną oszczerstw skierowanych przeciwko Izraelowi jest fałszywy zarzut, jakoby powstał on jako kolonialna placówka europejskich mocarstw imperialnych.
Nic nie może być dalsze od prawdy.
Izrael powstał jako reakcja na europejski kolonializm, imperializm i ucisk. Z kolei ruch palestyński, w odróżnieniu od syjonizmu, wywodzi się bezpośrednio z kolonializmu nazistowskich Niemiec.
Liderem sprawy palestyńskiej przed II wojną światową, w jej trakcie, a nawet po jej zakończeniu, był Muhammad Amin al-Husajni, który lata wojenne spędził w Berlinie pod opieką Adolfa Hitlera.
Głosił on wówczas: „Allah w niebie, Hitler na ziemi”.
Celem Hitlera było skolonizowanie Palestyny przez Trzecią Rzeszę – tak samo, jak skolonizował on tereny w Europie, Afryce i na Bliskim Wschodzie. Husajni w pełni popierał ten plan. Wspólnie planowali utworzenie obozów zagłady dla żydowskich mieszkańców Palestyny, przy użyciu fabryk śmierci analogicznych do tych, które naziści zbudowali w okupowanej Polsce. Jedynie militarna klęska nazistowskich Niemiec udaremniła ten wspólnie zaplanowany plan ludobójstwa.
Hitler uważał Arabów za rasowo gorszych, podlegających kolonizacji podobnie jak Słowianie i inne „rasy podległe”. Nie traktował Palestyńczyków jak równorzędnych partnerów na wzór swoich aryjskich współbraci. Jednak zarówno Hitler, jak i Husajni dzielili przekonanie, że Żydzi są „podludźmi” (Untermenschen), przeznaczonymi wyłącznie do całkowitej eksterminacji.
Pomimo swojego drugorzędnego statusu w nazistowskiej ideologii rasowej, wielu Palestyńczyków wieszało w domach portrety swojego pro-nazistowskiego przywódcy, nierzadko obok wizerunku samego Hitlera. Trwało to nawet wtedy, gdy Husajni został oficjalnie uznany za nazistowskiego zbrodniarza wojennego i musiał uciekać do Egiptu, aby uniknąć procesu i kary śmierci.
Źródłem ruchu palestyńskiego jest zatem kolonializm. Podczas gdy Żydzi w Palestynie walczyli z brytyjskim kolonializmem, arabscy przywódcy w tym regionie popierali niemieckie zakusy kolonialne. Palestyńczycy wcale nie dążyli do utworzenia własnego, niepodległego państwa – co jednoznacznie zeznał Husajni przed komisją Peela pod koniec lat 30. Chcieli jedynie zapobiec powstaniu niepodległego państwa żydowskiego, opowiadając się za zewnętrzną kontrolą kolonialną nad tym obszarem.
To oni byli kolonialistami, podczas gdy Żydzi reprezentowali postawę antykolonialną. Palestyńscy przywódcy parli do ludobójstwa, a Żydzi mieli stać się jego ofiarami.
O tej dobrze udokumentowanej historii nie sposób się jednak dowiedzieć, słuchając bezpodstawnych oskarżeń o „kolonializm” rzucanych pod adresem Izraela. Nie dowiedzą się Państwo również, że Izrael jest w zasadzie jedynym w pełni antykolonialnym państwem w tym regionie. Większość pozostałych krajów powstała w wyniku decyzji kolonialnych po I wojnie światowej – ich sztuczne granice wytyczyli europejscy kartografowie, a rządzących wyznaczali kolonialni mocodawcy. Tylko Izrael jest demokracją zbudowaną od podstaw przez ciężko pracujących pionierów (chalucim) na ziemi historycznie i nierozerwalnie związanej z narodem żydowskim.
Rezolucja ONZ o podziale nieposiadającego państwowości obszaru (nazwanego przez Rzymian Palestyną) przydzieliła narodowi żydowskiemu jedynie te tereny, na których większość mieszkańców stanowili Żydzi. Pozostałą część przyznano Palestyńczykom, ci jednak odmówili utworzenia własnego państwa, odrzucili podział i dołączyli do sąsiednich państw arabskich w ludobójczym ataku na nowo proklamowane państwo żydowskie.
Żydzi podjęli walkę w obronie swojego demokratycznego państwa oraz własnych rodzin, wygrywając tę ciężką próbę mimo przytłaczającej przewagi wroga. To nie jest kolonializm – to wyzwolenie narodowe i demokracja. To czysty antykolonializm, antyimperializm oraz skuteczny opór przeciwko ludobójstwu.
Mimo to obecne fałszywe zarzuty wobec jedynej demokracji na Bliskim Wschodzie opierają się na całkowitym odwróceniu faktów i pojęć moralnych:
- Antykolonialistów oskarża się o kolonializm.
- O ludobójstwo oskarża się niedoszłe ofiary tegoż ludobójstwa.
- Prawo do samoobrony nazywa się agresją.
To sami oskarżyciele są w rzeczywistości winni zbrodni, o które posądzają swoje ofiary. Oskarżani nie są idealni – żaden naród ani grupa społeczna nie jest – ale zasługują na o wiele większe wsparcie niż ich hipokrytyczni oskarżyciele.
W tym niby-świecie odwróconych wartości fakty i historia przestają mieć znaczenie, a tożsamość przesłania wszystko. Fałszywie pojmowana koncepcja „intersekcjonalności” podzieliła świat na ofiary i oprawców wyłącznie na podstawie rasy, pochodzenia etnicznego, płci czy orientacji seksualnej – czyli czynników, na które jednostka z natury nie ma wpływu. Status ten ma być nadawany raz na zawsze, bez względu na indywidualną winę czy zmieniające się okoliczności.
Właśnie taka propaganda serwowana jest dziś wielu młodym ludziom w szkołach i na uniwersytetach. Nic dziwnego, że tak wielu z nich bezkrytycznie przyjmuje podobne niedorzeczności. Gdyby zamiast ahistorycznych polemik nauczano prawdy, złożona rzeczywistość stałaby się o wiele bardziej zrozumiała.
Po każdej stronie historii istnieją racje i błędy. W przypadku Izraela historyczne racje zdecydowanie przeważają. Żydzi byli gotowi zaakceptować rozwiązanie dwupaństwowe w latach 1938, 1948, 1967, 2001 i 2007. Przywódcy palestyńscy odrzucali te propozycje, ponieważ bardziej zależało im na udaremnieniu powstania państwa żydowskiego niż na zbudowaniu własnego.
Dopóki to podejście nie zostanie kategorycznie odrzucone, nie będzie ani pokoju, ani trwałego rozwiązania dwupaństwowego. Izrael będzie nadal rozwijał się jako samowystarczalna, choć zmagająca się z wyzwaniami demokracja, podczas gdy strona palestyńska pozostanie bezradnie uzależniona od nacisków obcych mocarstw – w absolutnie kolonialnym duchu.
Role się odwróciły: to palestyńscy przywódcy wciąż tkwią w kolonialnej kliszy.
Kolonialne kłamstwo: Jak przekręca się historię Izraela
Odkryj więcej z Oficjalny blog emigracji 1969
Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.
Kategorie: Uncategorized

