Uncategorized

To nie Izrael stworzył nienawiść. To nienawiść stworzyła Izrael.

Autor – Hen Mazzig

Podsumowanie w jednym zdaniu

Tekst dowodzi, że antysemityzm jest prastarą nienawiścią, która stale zmienia swoje preteksty, a obarczanie polityki Izraela odpowiedzialnością za współczesny antysemityzm jest jedynie kolejną historyczną wymówką.


Przekonanie, że Żydzi mogą położyć kres antysemityzmowi poprzez zmianę swojej polityki, jest jednym z najstarszych kłamstw w historii.

Na początku tego miesiąca, podczas transmisji na platformie Twitch oglądanej przez miliony widzów, amerykański influencer Hasan Piker stwierdził, że „jeśli Żydzi w Ameryce będą nadal propagować pogląd, że są wyjątkowo zaangażowani w sprawy Izraela, w końcu ktoś się z tym zmierzy i podejmie działania – nie przeciwko Państwu Izrael, uwaga, ale przeciwko amerykańskim Żydom”.

Dodał, że Żydzi wiążący swoją tożsamość z Izraelem „pogłębiają antysemityzm”. Stwierdził również, że Izrael to „żydowskie ISIS”, a amerykańscy Żydzi popierający Izrael wspierają ISIS.

Piker jest istotny tylko dlatego, że sformułował tę myśl jaśniej niż ktokolwiek inny w tym roku. Przeniknęła ona ze skrajności do samego centrum „postępowej” debaty. Usłyszysz ją – o ile już tego nie zrobiłeś – od kogoś, kogo lubisz: narrację, że to Izrael powoduje antysemityzm, a żydowskie poparcie dla niego go prowokuje – oraz że Żydzi mogliby go ograniczyć, gdyby mniej wspierali Izrael lub milczeli na temat swojego poparcia.

Podejrzewam, że Piker i jego zwolennicy są sfrustrowani. Kolejne sondaże pokazują, że zdecydowana większość amerykańskich Żydów to syjoniści, co całkowicie obala argument typu: „wzywamy do przemocy tylko wobec syjonistów, a nie Żydów”.

Pogląd, że antysemityzm ustanie dopiero wtedy, gdy zmienią się sami Żydzi, nie pochodzi wyłącznie od użytkowników mediów społecznościowych. W lipcu ubiegłego roku, w podcaście „The Interview” publikowanym przez „New York Timesa”, żydowski aktor Mandy Patinkin stwierdził, że premier Izraela Binjamin Netanjahu i jego rząd „narażają na niebezpieczeństwo nie tylko Państwo Izrael, na którym bardzo mi zależy i którego istnienia pragnę, ale także ludność żydowską na całym świecie”.

Jego żona, Kathryn Grody, poszła jeszcze dalej. Oświadczyła, że polityka Netanjahu to „najgorsza rzecz dla narodu żydowskiego. To jak zapalenie świeczki dla każdego, kto żywi antysemickie uczucia”.

Patinkin jest, jak widać, syjonistą. Chciałby tylko, by jego antyizraelskie otoczenie darzyło go większą sympatią, i wierzy, że polubiono by go bardziej, gdyby Izrael się zmienił. Piker i Patinkin stoją po przeciwnych stronach tej samej debaty.

Izrael jest obecnie niepopularny w Ameryce, a wśród młodych Amerykanów sytuacja wygląda znacznie gorzej niż zwykła „niepopularność”. Niektórzy ludzie, którzy w ciągu ostatnich trzech lat atakowali Żydów, powoływali się przy tym na Izrael. Mężczyzna, który w maju 2025 roku zastrzelił dwóch pracowników ambasady w Waszyngtonie, krzyczał o „Palestynie”. To jest fakt, a udawanie, że jest inaczej, byłoby nieuczciwością.

Zatem twierdzenie to nie jest niedorzeczne – jest błędne w konkretny sposób, co pozwala nam sprawdzić historia. Pretekst się zmienia. Cel pozostaje ten sam.

Oto test: weźmy przemoc antysemicką z czasów przed powstaniem Państwa Izrael i zapytajmy, jaki powód podawano wówczas.

  • W Damaszku w 1840 roku zaginął zakonnik kapucyn, a miejscowych Żydów oskarżono o zamordowanie go w celu pozyskania krwi. Władze aresztowały i torturowały żydowskich notabli. Jako powód podano mord rytualny.
  • W Paryżu w 1894 roku francuski sąd skazał Alfreda Dreyfusa, żydowskiego kapitana armii, za zdradę stanu na podstawie sfałszowanych dowodów i zesłał go na Diabelską Wyspę. Tłum przed École Militaire skandował, domagając się śmierci Żydów. Jako powód podano nielojalność wobec narodu.
  • W Kiszyniowie w 1903 roku, w okresie Wielkanocy, tłum zamordował 49 Żydów po tym, jak lokalna gazeta rozpowszechniła oszczerstwo o morderstwie rytualnym. W tym samym roku w Rosji opublikowano „Protokoły mędrców Syjonu”. Jako powód podano, że Żydzi potajemnie kontrolują świat.
  • W Niemczech w latach 1933–1945 naziści wymordowali najbardziej zasymilowaną społeczność żydowską w Europie, w tym odznaczonych weteranów I wojny światowej, pod pretekstem, że Żydzi stanowią „rasowe zanieczyszczenie”. Jako powód podano krew.
  • W Bagdadzie, w ciągu dwóch dni (począwszy od 1 czerwca 1941 r.), rozjuszony tłum zabił od 150 do 180 Żydów, ranił setki osób, zgwałcił nieznaną liczbę kobiet oraz splądrował około 1500 domów i sklepów podczas wydarzeń znanych jako Farhud. Jako powód podano, że Żydzi entuzjastycznie powitali Brytyjczyków.

Państwo Izrael ogłosiło niepodległość 14 maja 1948 roku. Żadna z powyższych przyczyn nie przetrwała do następnego pokolenia. Oskarżenie o mord rytualny ustąpiło miejsca zdradzie, zdrada – dążeniu do dominacji nad światem, dominacja nad światem – kwestii rasowej, a kwestia rasowa – współpracy z imperium. Przyczyna stale się zmieniała. Ludzie, którzy ponosili konsekwencje, pozostawali ci sami.

Kiedy podawana przyczyna jakiegoś zjawiska zmienia się co czterdzieści lat, a skutek pozostaje niezmienny, podawana przyczyna nie jest prawdziwym powodem. Jest wymówką. Izrael jest wymówką, którą otrzymało to pokolenie – i działa ona skuteczniej niż poprzednie, ponieważ w przeciwieństwie do „Protokołów mędrców Syjonu” Izrael rzeczywiście istnieje i podejmuje działania, z których niektóre zasługują na krytykę. To sprawia, że ta wersja jest trwalsza. Nie czyni jej to jednak niczym jakościowo innym.

Przeczytajcie jeszcze raz zdanie Hasana Pikera jako propozycję warunkową, a nie prognozę: Żydzi powinni przestać mówić, że są zaangażowani w sprawy Izraela.

Co to oznacza w praktyce dla społeczności, w której – według badania Pew Research z 2020 roku – 58 procent respondentów deklaruje emocjonalną więź z Izraelem, a według badania Jewish Federations z lutego tego roku odsetek ten sięga 71 procent?

Oznacza to ukrywanie się. Oznacza, że prawniczka z Bloomfield Hills zdejmuje ze ściany biura zdjęcia z podróży do Izraela. Oznacza, że student drugiego roku uczy się, iż milczenie przy kolacji jest najbezpieczniejszą postawą. Oznacza – jak przekonał się w tym miesiącu kuzyn mojego przyjaciela – że żydowski widz prześwietla media społecznościowe żydowskiego aktora, szukając dowodów na jego poglądy, zanim zdecyduje, czy „bezpiecznie” jest polubić jego program.

Żydzi już wcześniej próbowali się ukrywać. Niemieccy Żydzi w latach 20. XX wieku byli lekarzami, sędziami i laureatami Nagrody Nobla – we własnej ocenie bardziej niemieccy niż sami Niemcy – a i tak trafili do tych samych pieców co Ostjuden („Żydzi wschodni”), od których przez całe pokolenie starali się zdystansować. Nikt nigdy nie skorzystał na ofercie bezpieczeństwa w zamian za wymazanie własnej tożsamości i nikt, kto ją składał, nie był w stanie jej zagwarantować.

Warto również zwrócić uwagę na samą strukturę tego żądania. Żadnej innej mniejszości w Ameryce nie mówi się, że jej bezpieczeństwo fizyczne zależy od przyjęcia „właściwego” stanowiska w kwestii polityki zagranicznej. Nikt nie mówi Amerykanom kubańskiego pochodzenia, że ataki na nich ustaną, gdy złagodzą swoje stanowisko wobec Hawany. Nikt nie mówi Amerykanom ukraińskiego pochodzenia, by opuścili flagi dla własnego bezpieczeństwa.

Ten warunek stawia się wyłącznie Żydom – a reguła, która dotyczy wyłącznie Żydów, ma swoją konkretną nazwę. Piker użył jej w tym samym zdaniu, mówiąc, że Żydzi identyfikujący się z Izraelem „pogłębiają antysemityzm”. Ofiara staje się winowajcą. To sformułowanie istnieje w każdym języku, jakim kiedykolwiek posługiwali się Żydzi.

Moja babcia Hela urodziła się w Bagdadzie. To właśnie z powodu Farhudu nie ma już żydowskiego Bagdadu, który mógłbym odwiedzić. Siedem lat przed powstaniem Izraela, zanim istniała flaga, o nielojalność wobec której można by kogoś oskarżać, jej miasto uznało, że Żydzi opowiedzieli się po złej stronie wojny, w której nie mieli nic do powiedzenia. Wystarczyły dwa dni, by położyć kres 2600 latom żydowskiego życia nad rzekami Babilonu.

Nigdy nie spotkałem nikogo, kto potrafiłby mi powiedzieć, które państwo Izrael było tego przyczyną. To nie jest pytanie retoryczne. Chciałbym uzyskać odpowiedź, ponieważ osoby przedstawiające argumentację Pikera są mi ją winne.

Jaki był powód zamordowania członków mojej żydowskiej rodziny w Iraku w 1941 roku? Czy to również miało związek z działaniami Państwa Izrael, które wtedy jeszcze nie istniało? A co z Holokaustem? Z Inkwizycją? Z masakrą w Hebronie w 1929 roku? Ze strzelaniną w Pittsburghu?

Jeśli żydowskie zaangażowanie w sprawę Izraela prowokuje przemoc wobec Żydów, to Farhud, Kiszyniow, sprawa Dreyfusa i wypadki w Damaszku wymagają zupełnie innego wyjaśnienia. Przemoc żyje własnym życiem, a Izrael to tylko jej współczesna parawaniarska nazwa.

Jeśli ta rozmowa do ciebie dotrze – a prawdopodobnie tak się stanie – oto narzędzia, które podsuwa ci historia:

  • Pierwszym narzędziem jest data. Wybierz jedną z dat sprzed 1948 roku i zapytaj rozmówcę o jej przyczynę. Nie chodzi o wygranie dyskusji, lecz o przeniesienie jej z poziomu emocji wokół Strefy Gazy na poziom weryfikowalnych faktów historycznych.
  • Drugim narzędziem jest wzorzec. Każda fala antysemityzmu przychodziła z nowym uzasadnieniem, a każde z tych uzasadnień zastępowano kolejnym. Krytycy Izraela w 2026 roku nie wymyślili nowego rodzaju nienawiści. Odziedziczyli stary, mroczny antysemityzm i dorobili do niego nową podkładkę.
  • Trzecim narzędziem jest nazwanie rzeczy po imieniu. Zapytaj, czego konkretnie wymaga się od Żydów, aby mogli czuć się bezpiecznie. Odpowiedź zawsze sprowadza się do jednego: mają stać się niewidoczni. W tym momencie nie dyskutujesz już o Izraelu, lecz o tym, czy mniejszość na Zachodzie powinna przechodzić polityczny test lojalności, by móc bezpiecznie wrócić z synagogi do domu. Większość przyzwoitych ludzi zapytanych o to wprost zna właściwą odpowiedź.

Ostatnie narzędzie to to, którego sam się trzymam: syjonizm nie stworzył antysemityzmu. Theodor Herzl był wiedeńskim dziennikarzem relacjonującym proces Dreyfusa, gdy doszedł do wniosku, że Europa nigdy nie pozwoli Żydom czuć się bezpiecznie.

Państwo żydowskie powstało jako konsekwencja nienawiści – i było na nią jedną z odpowiedzi.

To nie Izrael stworzył nienawiść. To nienawiść stworzyła Izrael.


Odkryj więcej z Oficjalny blog emigracji 1969

Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.

Kategorie: Uncategorized

Zostaw odpowiedź Czekam na Twoje przemyślenia! Napisz w komentarzu.

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.