
Przed zaskakującym, a dla wielu szokującym zwycięstwem Donalda Trumpa w wyborach prezydenckich w 2016 roku, znana antropolożka Tanya Luhrmann opublikowała pod koniec lipca krótki tekst „Paradoks fascynacji Donaldem Trumpem”. Wykorzystała w nim kategorie czystości i zmazy analizowane przez brytyjską antropolożkę Mary Douglas (1921-2007) w jej klasycznym dziele z 1966 roku „Czystość i zmaza”. Douglas, głęboko wierząca katoliczka, analizowała źródła religijnego tabu obecnego w pierwotnych religiach, zwłaszcza mieszkańców Konga. Jak się okazuje to, co na pierwszy rzut oka może się wydawać niezrozumiałe i egzotyczne, może być użyteczne również w rozumieniu zachowań wyborców -mieszkańców współczesnej Ameryki.
Ten krótki tekst, na który zwróciła mi uwagę sama autorka, gdy zwróciłem się do niej z prośbą o wskazanie mi antropologicznych interpretacji wpływu religii na samego Trumpa i jego najbliższe otoczenie, czytany po niemal 10 latach okazuje się niezwykle aktualny. Trafnie określa bowiem źródła zagadkowej siły Trumpa, który nie tylko wygrał wybory w 2016 roku, ale powtórzył sukces w 2024 roku po spektakularnym zwycięstwie i to wbrew prognozom politologów niedającym mu żadnych szans. Zdaniem Luhrman powoływanie się na frustrację białych mężczyzn, którzy sfrustrowani utratą miejsc pracy i pogarszającą się sytuacją ekonomiczną, to tylko część prawdy. Tak naprawdę zachowania Trumpa przypominają celowe łamanie wszelkich tabu współczesnej demokracji, co wywołuje chorobliwą fascynację u ludzi głęboko religijnych. Zwłaszcza w kontekście nagłaśnianych przez media skandali i wykroczeń przeciw prawu. Przypomina to również znane powiedzenie Marcina Lutra, który twierdził, że doświadczenie łaski jest tym bardziej możliwe, gdy się mocniej grzeszy (pecca fortiter!)
Paradoks polega na tym, że to wszystko, co powinno mu zaszkodzić okazywało się jego siłą w oczach jego wyznawców. Zdaniem Luhrman mamy tu do czynienia z aktami wiary, a nie z racjonalnym politycznym wyborem. Wyznawcy Trumpa dostrzegają w jego arogancji i w bezczelnym lekceważeniu prawa wyraz jego niemal boskiej siły, a na pewno przejaw szczególnej boskiej opieki. Czy nie należy w tym widzieć również źródeł fascynacji obecnym prezydentem USA (ale również jego wice, gorliwym katolikiem JD Vancem?) nie tylko naszych prawicowych polityków, publicystów, ale nawet wielu duchownych katolickich?
Odkryj więcej z Oficjalny blog emigracji 1969
Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.
Kategorie: Uncategorized


@Alicia Rand, @Wlodek S.
Ambasador Stanów Zjednoczonych w Izraelu, Mike Huckabee, właśnie ogłosił stanowisko administracji Trumpa. Zaproponował stworzenie ”państwa palestyńskiego” … na francuskiej Rivierze.
“If France is really so determined to see a Palestinian state, I have a suggestion for them — carve out a piece of the French Riviera and create a Palestinian state. They are welcome to do that, but they are not welcome to impose that kind of pressure on a sovereign nation.”
https://www.timesofisrael.com/huckabee-slams-french-push-for-palestinian-state-carve-it-out-of-the-riviera/
Trudno się dziwić, że przedstawiciele Sił Pokoju i Postępu (także obecni na niniejszym blogu) dostają dygotki skośnej oraz trzęsiączki wzdłużnej. Tu nie chodzi o to, co jest choćby jako-tako prawdopodobne, tylko o to, żeby dokopać. A smutna prawda jest taka, że raczej trudno kogokolwiek gryźć po łydkach porcelanową, sztuczną szczęką. Dokopać też trudno, jak miażdżyca, łękotka parę zjawisk towarzyszących.
”Nigdy nie widziałam kobiety zapraszającej znajomych mężczyzn do przymierzalni.”
Tu się w pełni zgadzam z panią Alicią.
”Jedyne logiczne wytłumaczenie na takie zaproszenie jest wemknąć się tam na quickie.”
Tyle, że ehmm… _poszkodowana_, powiedzmy, liczyła sobie w chwili rzekomego incydentu pięćdziesiąt kilka latek, Przypomina mi się historyjka o tym, jak Wowka zmienił swoje upodobania. Jak sobie liczył lat dwadzieścia, to bardzo mu się podobały rówieśnice. Jak sobie liczył lat pięćdziesiąt pięć, to z dziwnych względów za rówieśnicami jakoś już się nie uganiał.
”Jak w takim wypadku chcesz nazwać tego « orzeczonego”
Mam propozycje: Prezydent Stanów Zjednoczonych. President of the United States.
Alicjo, technicznie i po aptekarsku z pewnoscia masz rację. Sad cywilny uznal ze Trump dokonal brutalnego napadu seksualnego, orzeczenie jest w apelacji.Tego nie da się zaprzeczyć.
Jak w takim wypadku chcesz nazwać tego « orzeczonego »? W jęzku potocznym mówimy « skazany » i « przestępca ».
Jezeli slowa maja dla ciebie takie wielkie znaczenie to dlaczego przeinaczasz moje pytanie o « fascynację » na « glosowanie »?
Pytanie jest releventne niezaleznie od wyborów.
1. „Donald zwabill Carroll do przymiezalni pod pretekstem kupowania damskiej bielizny”…
Zgodnie z relacją p. Carroll we fragmencie jej nowej książki opublikowanej w New York Times, spotkała przypadkiem Trumpa w Bergdorf Goodman. W przyjaznej rozmowie powiedział, że przyszedł kupić bieliznę dla jakiejś pani i asked her advice. Na razie wszystko w porządku ale… żartem zgodzili się pójść razem do przymierzalni (Then jokingly, they each suggested that the other should try it on.) Przepraszam, ale w tym miejscu sytuacja się zmienia. Nigdy nie widziałam kobiety zapraszającej znajomych mężczyzn do przymierzalni. Jedyne logiczne wytłumaczenie na takie zaproszenie jest wemknąć się tam na quickie. Pikantne i ja nie osądzam niczyich gustów, ale przypomnieć sobie 30 lat później i skarżyć się, że jej się krzywda stała to trudne do uwierzenia.
2. „Facet winny przestępstwa sekualnego nazywa się seksualnym przestępca” Tak jest jeśli jest uznany za winnego i skazany przez sąd karny. W sądzie cywilnym chodzi tylko o pieniądze. Strona która przegra sprawę w procesie cywilnym może zostać obciążona zapłatą odszkodowania oraz kosztami sądowymi, co jednak nie czyni go przestępcą.
Włodek, słowa mają znaczenie, nie można nimi szastać bo nam się tak podoba.
3. „Podstawowe pytanie jest jednak nadal aktualne, jaki mechanizm psychologiczny zaslepia entuzjastycznych fanów Trumpa, faceta który systematycznie lamie zasady moralne i prawne?”
Pytasz dlaczego wyborcy głosowali na Trumpa, choć oczywiście nie jest idealnym wzorem obywatela? Odpowiedź jest prosta. Czy patrzałeś na alternatywę?
Misiu, dzięki za opublikowanie tego inteligentnego tekstu, stymuluje mnie do odswierzenia sobie ksiazki Mary Douglas (pdf w internecie).
@Wlodek S.
”…Rzepie, do roboty…”
Była kiedyś z głuptaskiem zabawa:
chciał zasłynąć jako znawca prawa.
”Teraz błysnę erudycją i wiedzą.
Jestem mądry! Niech to wszyscy wiedza!”
rzekł głuptasek i natężył głowę.
Tak wysilił półkule mózgowe
ze sie na nich opięły ”Levisy”
i rozpoczął swoje popisy.
Złapał tekścik z prawa karnego,
nie zrozumiał z niego niczego,
nożyczkami wyciął, gdzieś przykleił
po czym zasiadł dumny, w nadziei
ze otrzyma owacje i brawa,
ze go czeka uznanie i sława,
po czym każdy, tkwiąc w niemym podziwie
głuptaskowi postawi po piwie.
Brak reakcji głuptaska rozjuszył,
wiec głuptasek znowu mózgiem ruszył,
aż sie na nim ”Levisy” opięły,
po czym ostre nożyczki wycięły
drugi tekścik, z cywilnego prawa,
przy czym smutna powstaje obawa,
ze i z tego ni słowa nie kuma,
choć rozpiera go radość i duma.
Proszę państwa – brawa dla głuptasa!
Niechże sobie tutaj pohasa,
Niech nagrodzą burzliwe owacje
erudycję tudzież edukację.
Bijmy brawo, panie i panowie!
Bijmy brawo – bowiem śmiech to zdrowie.
Alez Tomciu, znów werwa polemiczna plata ci figla. Donald zwabill Carroll do przymiezalni pod pretekstem kupowania damskiej bielizny, stad ta ironiczna uwaga.
Sad cywilny uznal Trumpa za winnego za « sexual abuse », i orzekl duza grzywnę.
Facet winny przestępstwa sekualnego nazywa się seksualnym przestępca, orzeczenie jest w apelacji.
Trump przegral juz jedna apelację a dwie inne sa w toku.
Rzepie, do roboty
Podstawowe pytanie jest jednak nadal aktualne, jaki mechanizm psychologiczny zaslepia entuzjastycznych fanów Trumpa,
faceta który systematycznie lamie zasady moralne i prawne?
Entuzjazm dla Donalda spada w Izraelu i na tym forum, bylo do przewidzenia, « Saudi Money talks bs walks ».
Wlodek S.
”Fajnie Tomciu, więc to za niewnnosć Trump musial zadeponować w sadzie weksel na 88 miljonów dolarów + 10%.”
Wzmiankowaną kwotę Trump musiał _zdeponować_ właśnie dlatego, że postępowanie apelacyjne jest w toku. Tymczasem ehmm… _poszkodowana_ nie może korzystać z kwoty złożonej w depozycie – nie wiadomo przecież, jak się sprawa zakończy.
”Co za czasy, nawet nie mozna spokojnie kupić biustonosza!”
W tym względzie muszę zaufać ”Wlodkowi S.”. Nigdy w życiu nie musiałem sobie ”kupować biustonosza”, może dlatego, że nie mam zwyczaju ubierać się w damskie ciuchy. Jeśli jakiś amator strojenia się w damskie ciuchy zabłąkał się na niniejszy blog, to należy mu chyba wyjaśnić, że blog akurat nie o tym traktuje. To już jednak sprawa między takim ktosiem a właścicielem bloga.
Babcia Carroll w chwili rzekomego ”gwałtu” liczyła sobie pięćdziesiąt parę latek, to chyba oczywiste, że z uwagi na swoją młodość, powab i urodę stanowiła łakomy kąsek dla miliardera. O tym, że została ehmm… _zgwałcona_, przypomniała sobie po zaledwie dwudziestu czterech latach. Ja oczywiście stoję na stanowisku, że Trump powinien za to beknąć w procesie poszlakowym, choćby dlatego, że niewątpliwie posiada narzędzie, niezbędne do popełnienia w/w przestępstwa.
Fajnie Tomciu, więc to za niewnnosć Trump musial zadeponować w sadzie weksel na 88 miljonów dolarów + 10%.
Co za czasy, nawet nie mozna spokojnie kupić biustonosza!
@Wlodek S.
”…przestępcy seksualnego…”
Przestępca seksualny to ktoś skazany za przestępstwo prawomocnym wyrokiem. W przypadku Trumpa nie tylko żaden ”wyrok” nie zapadł, ale Trumpowi nie zostały w ogóle postawione zarzuty karne, żadne w ogóle. Jak już wspomniałem, rozgłośnia ABC News usiłowała podobne brednie rozpowszechniać. Rozgłośnia to nie anonimowy komentator na polskojęzycznym, emigracyjnym blogu. Rozgłośnia ABC News została zatem za ewidentne oszczerstwo pozwana do sądu, zgnojona w sądzie i zmuszona do wybulenia całkiem sporego odszkodowania (piętnaście baniek). Tyle na temat ewentualnych relacji komentatora o ksywce ”Wlodek S” do sprawdzalnych faktów.
”Jest dla mnie niezrozumiale że wykształcone, inteligentne, na pewno uczciwe,mądre i przyzwoite kobiety maja problem z ocena moralna tego przestępcy seksualnego”
Napawa głeboką odrazą, napawa wstrętem – że nawet na tym blogu ludzie uważający się zapewne za mądrych i przyzwoitych nawet się nie zająkną o publicznie i zbiorowo gwałconych, okrutnie mordowanych Żydówkach, dziewczętach i kobietach, 7-go października na pograniczu Gazy, ale leją krokodyle łzy nad rzekomym ”gwałtem”, o którym pokrzywdzona przypomniała sobie 24 (dwadzieścia cztery) lata później (24, nie 27, tu się wcześniej pomyliłem).
Wybacz Alicjo że nie użyłem adekwatnego terminu prawnego na orzeczenie sądu cywilnego, mam nadzieje że nie wprowadziłem ciebie w błąd. Sąd uznał Trumpa za winnego „sexual assault” co po polsku można przetłumaczy jako „napaść na tle seksualnym”, albo „wykorzystanie seksualne”, uznano za stwierdzone ze zerwał z niej rajstopy/majtki i wsadził jej palec do waginy.
Jest dla mnie niezrozumiale że wykształcone, inteligentne, na pewno uczciwe,mądre i przyzwoite kobiety maja problem z ocena moralna tego przestępcy seksualnego.
@Victoria Lernell @Wloek S.
Trump nie został ”skazany” ani ”za gwałt” ani za ”próbę gwałtu”. Trumpowi w ogóle nie postawiono w tym względzie zarzutów karnych, więc z definicji nie mógł być ”skazany” (tu ukłon pod adresem pani Alicii Rand, przegapiłem). W postępowaniu cywilnym sąd wyrzucił oskarżenie o rzekomy ”gwałt” do kosza. Ponieważ rozgłośnia telewizyjna ABC News usiłowała rozpowszechniać fałszywe informacje na ten temat, została pozwana do sądu, zgnojona w sądzie i zmuszona do wybulenia całkiem sporej kwoty za ewidentne oszczerstwo (piętnaście baniek to w końcu jest parę złotych).
Takie są fakty. Ponownie warto zauważyć, że babcia Carroll ma po prostu fenomenalną pamięć – o rzekomym ”gwałcie” przypomniała sobie po zaledwie dwudziestu siedmiu latach (i ponownie po latach trzydziestu). Jak już się mamy czepiać, to ponownie wypada przypomnieć, iż kontrkandydatka Trumpa swoją błyskotliwą karierę rozpoczynała w pozycji horyzontalnej, z żonatym (a jakże) mężczyzną. Kwalifikacje ehmm…. _moralne_ wzmiankowanej kontrkandydatki zostały już ocenione przez ogół wyborców.
Niektórzy to widzieli wcześniej, nie z nienawiści, lecz z obserwacji. Muszę przyznać że nie widziałam w żadnym momencie moralnego kompasu w tym człowieku, wiedząc o jego działalności w businessie od lat. Ubliżanie ludziom nie wymaga odwagi, tylko arogancji. Przykro mi że Pani , jak miliony Amerykanów,zauważyła to za późno, ale ” lewicowe” myślenie nie ma z tym nic wspólnego.
A do osoby , która napisała że Trump nie był skazany za gwałt, szkoda że pan nie dokończył zdania, które definiuje gwałt w NY,NY: legalna definicja nie ma nic wspólnego z tym jak każda chyba kobieta na naszej planecie definiuje gwałt. Proszę przeczytać orginalna wersję sądowa.
Włodek, Trump nie został „skazany” ani za gwałt, ani próbę gwałtu, ani nic innego w tej sprawie. Ta sprawa nie odbyła się przed sądem karnym gdzie oskarżony może zostać skazany. Trump był pozwany w sądzie cywilnym, a sprawy cywilne nie kończą się skazaniem. Został uznany przez ławę
przysięgłych za odpowiedzialnego do zapłaty odszkodowania tej pani, która skarżyła się, że ją w damskiej przebieralni luksusowego sklepu nieprzyzwoicie pomacał. Jak to możliwe to inna sprawa, zwłaszcza, że nikomu nie dała znać i spokojnie wyszła ze sklepu. Można się nad tym zastanawiać…
Rzeczywiście Tomciu, Trump nie został skazany za gwałt ale za molestowanie seksualne i penetracje waginalna palcem. Kodyfikacja prawna tego czynu wedlug ówczesnego prawa NY nie powinna zmienić naszej oceny moralnej Trumpa, a to jest sedno mojej argumentacji. Szkoda ze nie doczytałeś końcowej uwagi sędziego.
”Werdykt ławy przysięgłych z maja 2023 r. ustalił, że Trump molestował seksualnie Carroll w przymierzalni domu towarowego Bergdorf Goodman w połowie lat 90. … . Ława przysięgłych przyznała Carroll 5 milionów dolarów odszkodowania za napaść i zniesławienie. Podczas gdy Carroll zarzuciła gwałt, ława przysięgłych nie znalazła wystarczających dowodów na poparcie tego konkretnego roszczenia zgodnie z nowojorską definicją prawną gwałtu, która wymaga penetracji penisem. Jednak sędzia Lewis Kaplan później wyjaśnił, że ustalenie ławy przysięgłych dotyczące molestowania seksualnego, obejmującego wymuszoną penetrację palcem, jest zgodne z powszechnym rozumieniem gwałtu, chociaż nie spełnia wąskiej definicji prawnej.”
Prawo w NY zmieniło się od tego czasu i jest zgodne i definicja używana przez FBI: ”gwałtem jest penetracja waginalna jakimkolwiek obiektem czy organem”, taką samą definicje ma wiele stanów US, krajów EU czy Izrael.
Czepiasz się nieścisłości bez znaczenia dla oceny moralnej zachowani Donalda Trumpa i drepczesz w miejscu tracąc z oczu sedno sprawy.
@Wlodek S.
… zmyśla i wciska kit (żeby nie powiedzieć ostrzej). Najwyraźniej nie rozumie też tego, co sam wkleja. Najpierw napisał:
”..Natomiast facet … skazany za próbę gwaltu raczej nie bylby juz moim znajomym…”
… a potem, przyłapany na kł.., sorki, na upowszechnianiu bzdetów niezgodnych z prawdą, wkleja link z AP. A w tym linku:
”…jurors rejected Carroll’s claim that she was raped…
Wyraźniej chyba nie można. ”Jurors rejected Carroll’s claim that she was raped”. Tłumaczenie maszynowe: ”Ława przysięgłych odrzuciła twierdzenie Carroll, że została zgwałcona”.
W angielskojęzycznej Wikipedii można się przy okazji dowiedzieć, iż pani Carroll przypomniała sobie to tym, że zostałą ehmm… ”zgwałcona” dwukrotnie – raz dwadzieścia siedem lat po rzekomym ”gwałcie”, drugi raz trzydzieści lat post factum. Można się także dowiedzieć, że jak ktoś się nie może chować za anonimowym nickiem, to może beknąć:
”W grudniu 2024 r. Trump rozstrzygnął sprawę o zniesławienie z ABC News po tym, jak prezenter George Stephanopoulos błędnie stwierdził, że ława przysięgłych uznała Trumpa odpowiedzialnym za gwałt w tej sprawie. ABC News zgodziło się zapłacić 15 mln USD bibliotece prezydenckiej Trumpa i 1 mln USD na pokrycie kosztów prawnych, a także wydać publiczne przeprosiny.” (Wikipedia, link na żądanie, tłumaczenie maszynowe).
Na całe szczęście na tym blogu wciskanie kitu czyli ściemy powoduje co najwyżej popukanie się w czoło. Spec od upowszechniania fałszywych i z (CENZURA) wygrzebanych oskarżeń o gwałt ryzykuje najwyżej, że się ktoś z politowaniem uśmiechnie.
A swoją drogą – babcia Carroll ma fenomenalną pamięć. Pozazdrościć!
Alez proszę, czepjaj się jak mozesz:
« Donald Trump was found liable in a civil trial for sexually abusing and defaming E. Jean Carroll, not for rape. The jury’s verdict in May 2023 determined that Trump sexually abused Carroll in a Bergdorf Goodman department store dressing room in the mid-1990s and defamed her by denying the allegations and calling her a liar in 2022 statements. The jury awarded Carroll $5 million in damages for battery and defamation. While Carroll alleged rape, the jury did not find sufficient evidence to support that specific claim under New York’s legal definition of rape, which requires penile penetration. However, Judge Lewis Kaplan later clarified that the jury’s finding of sexual abuse, involving forced digital penetration, aligns with the common understanding of rape, though it did not meet the narrow legal definition.«
@Wlodek S.
… wciska tu chyba kit. Znaczy ściemę:
”Natomiast facet … skazany za próbę gwaltu raczej nie bylby juz moim znajomym.”
Wypada mieć nadzieję, że ten ”Wlodek S.” potrafi wskazać źródło swoich rewelacji. Zamieniam się w słuch. I czekam na informację, jaki to sąd i przy jakiej okazji skazał Trampka ”za próbę gwałtu”.
Alicjo, wybierasz z tej historii to co ci pasuje a pomijasz niewygodne fakty. To co robia dorosli w ramach prawa nie obchodzi mnie, nie wtracam się w zycie innych osób.
Natomiast facet chwalacy się molestowaniem seksualnym czy skazany za próbę gwaltu raczej nie bylby juz moim znajomym.
Ale nie oto tu chodzi, ale o niezrozumialy fakt, Trump I i II zostal wybrany równiez masowymi glosami ewangelistów, ludzi o bardzo sztywnych moralnych zasadach bez tolerancji dla cudzolóstwa, prostytucji czy molestowania seksualnego.
Politycy czy czlonkowie tych kongregacji byli w przeszlosci sankcjonowani za podobne czyny, ale nie Trump.
Wot pariadoks!
”Kiedy najmłodszy syn Trumpa, Baron, mila 3 miesiące, tatuś miał płatny romans z gwiazda porno ”Stormy Daniels”….. ”Pewnie zerwałabyś znajomość z takim obleśnikiem w twoim kręgu znajomych.”
Zaraz, zaraz, jak jesteśmy tacy moralni to należy trzymać się prawdy, a nie obgadywać innych i plotkować bo to nieładnie. Po pierwsze, Trump nie miał jak ty to nazywasz ”płatnego romansu” ze Stormy Daniels. Jak zostało później sądownie ustalone miał z nią one night stand podczas party bez użycia ani przemocy, ani pieniędzy. Trump nie był wtedy politykiem, ale businessmanem. Zdarzyło się to w 2006 roku and Trump miał 60 lat. Pieniądze weszły w rachubę 10 lat później kiedy Trump jako kandydat na prezydenta próbował zapłacić hush money w obliczu szantażu. Czy był obleśny? Ja nie wiem, a ty skąd to wiesz? Nikt z naszych znajomych żadnego kroku w bok nigdy nie zrobił, a jeśli tak to mamy z nim zerwać znajomość? Na serio?
Ewo napisałaś ” ale miałam dla Trumpa …, za spójne moralne zasady”.
Kiedy najmłodszy syn Trumpa, Baron, mila 3 miesiące, tatuś miał płatny romans z gwiazda porno ”Stormy Daniels” równocześnie z romansem z playgirl Playboya , Karne MacDougl. A na nagranym video, chwali się koledze ze może bezkarnie łapać kobiety za cipki bo jest celebrytą.
To wszystko było znane jak i oskarżenie i skazanie za molestowanie seksualne i probe gwałtu.
Zadziwiające jest i było dla mnie niezrozumiale jak amerykańscy fundamentaliści ewangeliccy z bardzo sztywnymi zasadami moralnymi mogli entuzjastycznie glosować na tego obleśnego ku…wiarza.
Gdyby jakikolwiek członek ich kongregacji zachował się w ten sposób, zostałby natychmiast wyrzucony, są znane przypadki republikańskich polityków którzy stracili cale poparcie po skandalach obyczajowych.
Wiec jest paradoks, Tanya Luhrmann próbuje go wyjaśnić.
Pewnie zerwałabyś znajomość z takim obleśnikiem w twoim kręgu znajomych. Wiec jest to chyba jeszcze jeden przykład tego paradoksu.
S. Obierek streścił tekst T. Luhemann, warto przeczytać oryginał i odświeżyć sobie Mary Douglas.
https://www.sapiens.org/culture/mary-douglas-donald-trump/
@Ewa Koulska
”Byc może winny tej porażce też jest podeszły wiek Trumpa który osłabia ludziom umysł i charakter.”
W tym coś jest. Wybieranie starych dziadów na urząd prezydenta USA to zjawisko zapoczątkowane właśnie przez wyborców Trampka, który liczył sobie siedemdziesiąt wiosen już w momencie rozpoczęcia pierwszej kadencji. Potem bidet (78), potem znowu Trampek (78). Nigdy wcześniej żadnego starego dziada nie wybrano na urząd prezydenta, nawet Reagan nie miał 70-ciu.
.
Obirka można w obliczu jego ”uczonej” analizy podsumować w następujący sposób: wprawdzie sutanne jezuity zdjął ale paradoksalnie… nim pozostał.
Patetyczne bzdury.
Pan Obirek odjechał totalnie.
Ludzie wybrali Trumpa nie z żadnej « fascynacji religijnej wielkich grzeszników » ale z prostych i racjonalnych przyczyn:
Ameryka upadała, Biden byl ciężko chory a kandydatka Harris wystawiona przez Demokratów w ostatniej chwili odznaczała się ewidentnym brakiem kompetencji, brakiem programu i zwyczajna głupota. Niektórzy głosowali na Trumpa bo miał jasny program na uzdrowienie Ameryki, a inni z desperacji jako na mniejsze zło wobec perspektywy dalszych rządów Demokratów.
Ja oczywiście nie jestem wyborcą, ale miałam dla Trumpa wiele uznania za pragmatyczna głowę, odwagę i energię, spójne moralne zasady i jasno określony program na uzdrowienie Ameryki.
Był też wyjatkowo lojalnym sprzymierzeńcem Izraela w poprzednim mandacie. Miałam rowniez dla Trumpa dużo sympatii i współczucia jako do ofiary systemu Deep State ustawicznie nękanej najróżniejszymi oskarżeniami i opluwanej przez lewicowe media. Żadnej « religijnej fascynacji grzesznika » nie stwierdziłam ani u siebie ani u zadnego zwolennika Trumpa w kręgu moich znajomych.
To raczej racjonalni , inteligentni i niereligijni ludzie.
A jeśli juz pan Obirek chce koniecznie analizować jakiś zbiorowy fenomen fascynacji, to radzę się pochylic nad nieracjonalną nienawiścia ludu wobec Trumpa. To zjawisko patologicznej nienawiści tłumu napędzanej przez media dotyczy również premiera Netanyahu i calego Izraela.
Dodam że prezydent Trump okazał się niestety rozczarowujący w drugiej kadencji z powodu niepokojacej nieprzewidywalnosci i zmiennosci kursu w swojej polityce zagranicznej. Przypisuje to jego amerykańskiej naiwności dyplomatycznej, braku doświadczenia w relacjach z ludzmi z odmiennych kręgów kulturowych oraz własnemu przerośniętemu Ego. Wydaje się że opuściło go poczucie rzeczywistości i świadomość własnych ograniczeń. Pieniędzmi się świata nie zbawi ani nie skusi dobrobytem i pokojem fanatycznych morderców i tyranów.
Byc może winny tej porażce też jest podeszły wiek Trumpa który osłabia ludziom umysł i charakter.
Życzę Panu Obirkowi szybkiego powrotu do racjonalności.