.

Przerażające jest to, że antysemityzm stał się moralnym obowiązkiem liberałów
Aż 200 osób wzięło udział w demonstracji przed Uniwersytetem Hebrajskim w Jerozolimie, protestując przeciwko izraelskiej operacji wojskowej w Strefie Gazy i trzymając transparenty z napisami „Wolna Gaza”, „Wolna Palestyna” oraz machając palestyńskimi flagami, 29 grudnia 2008 r. Zdjęcie: Kobi Gideon/Flash90.

Było nieuniknione, że atmosfera poprzedzająca pogrom, stworzona przez tłumy na ulicach i kampusach w ciągu ostatnich 19 miesięcy w ramach akcji „globalizacji intifady”, doprowadzi do morderstwa. W środę wieczorem stało się to obrzydliwą rzeczywistością, gdy dwóch młodych pracowników ambasady Izraela w Waszyngtonie zostało zastrzelonych przed Capital Jewish Museum przez mężczyznę krzyczącego: „Zrobiłem to dla Gazy!”.
Tak wygląda „Wolna Palestyna!”.
Morderca pociągnął za spust. Ale wielu innych ma na rękach krew tych dwóch niewinnych osób, które według doniesień wkrótce miały się zaręczyć.
Rektorzy uniwersytetów, którzy pozwolili, by nienawistne tłumy na kampusach podżegały do mordowania Żydów i niszczenia Izraela, tydzień po tygodniu; politycy, którzy pozwolili Bractwu Muzułmańskiemu, Hamasowi i irańskim ekstremistom rozszerzyć swoje wpływy w zachodnim społeczeństwie obywatelskim; media i wszyscy, którzy nieustannie demonizują Izrael krwawymi oszczerstwami i morderczymi kłamstwami, w tym brytyjski, francuskiego i kanadyjskiego, które w tym tygodniu zagroziły ukaraniem Izraela za obronę własną – wszyscy oni ponoszą odpowiedzialność za to, co wydarzyło się w Waszyngtonie.
W tym tygodniu do nieustannych podżegania przeciwko państwu żydowskiemu dodano kolejną nieprawdę na temat wojny Izraela w Strefie Gazy. Tym razem pochodziła ona od koordynatora ds. sytuacji kryzysowych ONZ, Toma Fletchera, który powiedział BBC, że „w ciągu 48 godzin z powodu niedożywienia umrze 14 000 niemowląt”.
Chwila zastanowienia sugeruje, że tak zsynchronizowane masowe zjawisko śmiertelności jest po prostu niewiarygodne.
Media jednak powtórzyły to jako fakt. Informacja rozeszła się lotem błyskawicy. Niezliczeni przeciwnicy Izraela rzucili się na nią, aby potwierdzić swoją nienawiść. W jadowitej debacie na temat Strefy Gazy w brytyjskiej Izbie Gmin posłowie odnieśli się do niej co najmniej 13 razy.
Wkrótce jednak okazało się, że była to bzdura. Jak wyjaśniła później BBC, Fletcher błędnie przedstawił twierdzenie zawarte 12 maja w systemie klasyfikacji żywności IPC ONZ – twierdzenie, które samo w sobie było wysoce wątpliwe – że szacuje się, iż od kwietnia 2025 r. do marca 2026 r. wśród dzieci w wieku od 6 do 59 miesięcy w Strefie Gazy wystąpi 14 100 ciężkich przypadków ostrego niedożywienia.
Tak więc dwa dni okazały się rokiem, a 14 000 pewnych zgonów okazało się 14 000 możliwych przypadków niedożywienia.
Nie wiemy, czy Fletcher nie umie czytać, czy był tego dnia w złym stanie, czy też złośliwie przeinaczył to, co powiedział IPC.
Wiemy natomiast, że Organizacja Narodów Zjednoczonych i cała globalna społeczność humanitarna stanowią wrzącą mieszaninę nienawiści wobec Izraela i Żydów.
Od samego początku wojny regularnie pojawiają się fałszywe doniesienia o zbliżającym się głodzie i głodzie w Strefie Gazy. To emocjonalna oszczerstwo, które wywołało mordercza histerię, która doprowadziła do zastrzelenia młodej pary w środę wieczorem.
Głód i niedożywienie nigdy nie miały miejsca. Zamiast tego w mediach społecznościowych regularnie pokazywane są nagrania wideo przedstawiające targowiska i sklepy w Strefie Gazy uginające się pod ciężarem żywności.
To dość zdumiewające, że pomimo udowodnienia fałszywości wszystkich tych twierdzeń, nadal są one powtarzane i uważane za prawdziwe. Wiele osób uważa obecnie za bezsprzeczne, że dzieci w Strefie Gazy są głodzone przez Izrael.
Pewność tę podsycają niepokojące obrazy głodujących dzieci pokazywane w telewizji. Niektóre z tych zdjęć przedstawiają dzieci cierpiące nie z powodu głodu, ale z powodu strasznych chorób; inne pokazują mieszkańców Gazy opłacanych lub zmuszanych przez Hamas do inscenizowania „pallywoodzkich” scen desperacji spowodowanej głodem.
Część tego głodu jest rzeczywiście prawdziwa. Nie jest on jednak spowodowany brakiem żywności w Strefie Gazy, ale kradzieżą przez Hamas, który sprzedaje ją na czarnym rynku po cenach nieosiągalnych dla mieszkańców Gazy.
Globalne organizacje humanitarne mówią jednak jednym głosem, twierdząc, że Izrael bezlitośnie zabija dzieci i skazuje mieszkańców Gazy na głód. Ludzie zakładają, że organizacje humanitarne kierują się najczystszymi i najszlachetniejszymi motywami współczucia i sprawiedliwości.
Dlatego wierzycie absolutnie w każde jej oświadczenie dotyczące głodu, niedożywienia i okrucieństwa Izraela.
W tej kwestii jednak organizacje humanitarne są głosem bigoteryjnej nienawiści. Poddają Izrael kampanii demonizacji i delegitymizacji, której nie stosują wobec żadnego innego narodu, kraju ani grupy na świecie.
Organizacja Narodów Zjednoczonych jest głównym motorem tych fałszów i przekłamań. Rutynowo publikuje statystyki Hamasu, które okazują się nie mieć żadnego pokrycia w rzeczywistości; czerpie z złośliwych nieprawdziwych informacji publikowanych przez takie organy, jak Międzynarodowy Trybunał Karny, Międzynarodowy Trybunał Sprawiedliwości oraz duże organizacje pozarządowe, takie jak Amnesty International i Human Rights Watch, a następnie je rozpowszechnia.
Konsekwencje takiego postępowania wykraczają daleko poza wyrządzenie szkody państwu Izrael – narażają one każdego Żyda na niebezpieczeństwo i uwięzienie Zachodu w złowrogim sposobie myślenia, który podważa samą cywilizację.
Jak często zauważano, liberałowie nienawidzą Izraela, ponieważ uważają syjonizm za ideologię kolonialistyczną, a Izrael za kraj uciskający rdzennych mieszkańców tych ziem.
Izrael, którego rdzennymi mieszkańcami są Żydzi, jest w rzeczywistości historyczną ofiarą i obecnym celem arabskiego kolonializmu, a syjonizm jest ostatecznym ruchem dekolonialnym. Niemniej jednak Izrael jest uważany za kolonialistyczny i biały. Dzieje się tak, ponieważ jest postrzegany jako naród zachodni i dlatego nieuchronnie pogrążony w grzechach kolonializmu, rasizmu i bieli Zachodu, mimo że większość Żydów przeniosła się tam z innych krajów Bliskiego Wschodu, które zostali zmuszeni opuścić, i ma ciemną karnację.
Postępowa wiara głosi, że narody zachodnie są źródłem podziałów, ucisku i wojen. Wasze instytucje i prawa powinny zatem zostać zastąpione przez instytucje ponadnarodowe, takie jak Organizacja Narodów Zjednoczonych i międzynarodowe trybunały, które reprezentują świat i tym samym posiadają moralną legitymację, której brakuje narodom zachodnim.
Biorąc jednak pod uwagę przerażające nastawienie tych instytucji do Izraela i syjonizmu, pomogło to zboczyć Zachodowi z moralnego kursu.
Co więcej, ponieważ syjonizm jest samostanowieniem narodu żydowskiego w jego historycznej ojczyźnie, Izraelu, a judaizm łączy religię z ludem i ziemią, antysyjonizm jest bezsprzecznie antysemityzmem.
Ale jest jeszcze gorzej.
Dla tych, którzy uważają, że Izrael jest kolonialnym okupantem, który wypędził prawowitych mieszkańców tej ziemi i popełnia zbrodnie wojenne w Strefie Gazy, wynika z tego, że Izrael i syjonizm są złe. A zatem złe są również te Żydzi, którzy popierają Izrael i syjonizm.
Jeśli coś lub ktoś jest złe, nie tylko można tego nienawidzić, gardzić tym i próbować zniszczyć. Jest to moralny obowiązek. Jeśli Izrael, syjonizm i Żydzi są źli, to moralnym obowiązkiem jest nienawidzić ich, gardzić nimi i próbować zniszczyć.
Dla zachodniego liberała, dla którego syjonizm jest rasizmem, a Izrael głodzi dzieci na śmierć, antysemityzm nie jest zatem tylko tarczą, za którą Żydzi oczyszczają zbrodnie Izraela. Nie jest to już wyjątkowo mordercza i obłąkana doktryna, której wszyscy ludzie sumienia muszą się sprzeciwiać. Co przerażające, dla zachodniego liberała antysemityzm stał się moralnym obowiązkiem.
Przeszliśmy przez lustro do koszmarnego krajobrazu, w którym zło jest uznawane za cnotę. Rezultatem tego są szokujące morderstwa w Waszyngtonie.
Od rewolucyjnego terroru we Francji w XVIII wieku, poprzez kontrolę umysłów w komunizmie, aż po tyranię faszyzmu, pragnienie doprowadzenia świata do doskonałości doprowadziło zamiast tego do tyranii i masowych mordów. Dzisiaj zachodni liberałowie stali się wspólnikami islamo-nazizmu poprzez swoje błędne fantazje o braterstwie ludzi.
Tak więc globalny humanitarny system instytucji ponadnarodowych i praw człowieka, który powstał po klęsce nazizmu, aby zapewnić, że takie straszne zło nigdy więcej się nie powtórzy, sam stał się potworną siłą sprzyjającą powstaniu warunków do drugiego Holokaustu.
Odkryj więcej z Oficjalny blog emigracji 1969
Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.
Kategorie: Uncategorized

